25 listopada 2022

loader

W PiS zrozumieli, że problemem jest Ziobro?

fot. Zbigniew Ziobro - Facebook

W PiS wreszcie zrozumieli to, o czym piszę tu od miesięcy. Środki z KPO są Polsce potrzebne, a na drodze do ich pozyskania stoi największy szkodnik polskiego rządu Zbigniew Ziobro. Nawet już Wiktor Orban poszedł po rozum do głowy i wypełnia kamienie milowe jeden za drugim.  Dobrze, że i prezes PiS zrozumiał, że bez pieniędzy z Brukseli nie ma najmniejszych szans na zwycięstwo w wyborach.

I żeby była jasność: porażka PiS w wyborach wcale mnie nie martwi. Jest dokładnie odwrotnie. Uważam, że tych szkodników trzeba odsunąć od władzy. Jednak kary za antyeuropejskiej histerie i antydemokratyczne reformy pana Ziobry nie może ponosić całe społeczeństwo, a tak będzie jeśli środki z KPO nie trafią do Polski. Komisja Europejska nie da się przekonać, że czarne jest białe i na odwrót i doskonale wie, że w Polsce doszło do naruszenia praworządności. Wszystko można błyskawicznie naprawić, jak tylko minister Ziobro przejdzie do historii.

I tak się stać powinno tym bardziej, że wszyscy doskonale wiemy, że gra nie toczy się już wyłącznie o środki z KPO, ale o wypłaty w ramach wieloletniej perspektywy. Zablokowanie jednych środków otwiera szeroko wrota do kolejnych blokad. Będąc w Brukseli i rozmawiając z komisarzami wielokrotnie słyszałem zapewnienia, że Polska dostanie pieniądze, gdy tylko wypełni kamienie milowe, czyli gdy usuniemy naruszenia praworządności. Często słyszymy od polityków PiS, że chcą silnej Polski. Jeśli tak, to musicie przegrać jedną bitwę, by wygrać wojnę. Jak długo jeszcze będziecie pozwalać, by ogon kręcił psem?

Dlatego apeluję do posłów PiS: zatnijcie się w windzie lub toalecie. Wystarczy brak kilku posłów PiS na sali, by wniosek o wotum nieufności wobec Zbigniewa Ziobry przeszedł i by uwolnić rząd i Polskę od tego szkodnika. Na sali plenarnej brońcie Waszego ministra ile wlezie, rozdzierajcie za niego szaty, opowiadajcie brednie, jak wspaniale zreformował sądy. Ale nie podnieście ręki przeciwko temu wotum. Polska, Polki i Polacy potrzebują tych środków. Inaczej pożre nas recesja. Naprawdę tego chcecie? Ziobro nie jest tego wart!

Marcin Kulasek

Poprzedni

Recesji się nie boimy?

Następny

Doktorów nam zabraknie