Dane nadal na widoku. Polska zwleka mimo wyroku TSUE

8 kwi 2026

Ponad trzy lata po wyroku TSUE państwo nadal trzyma na widoku dane obywateli, choć już dawno usłyszało, że tak szeroka jawność narusza prywatność.

22 listopada 2022 roku Trybunał Sprawiedliwości Unii Europejskiej orzekł jednoznacznie: pełny publiczny dostęp do danych beneficjentów rzeczywistych zbyt głęboko ingeruje w prawo do prywatności i ochrony danych osobowych. Trybunał nie zakwestionował walki z praniem pieniędzy. Przypomniał tylko rzecz elementarną — nawet ważny interes publiczny nie daje władzy prawa do nieograniczonego ujawniania danych konkretnych osób.

W wielu państwach Unii reakcja była natychmiastowa. Holandia już następnego dnia zakończyła publiczny dostęp do danych z rejestru UBO. Belgia zawiesiła jawność dzień po wyroku. W Luksemburgu dostęp do rejestru również wstrzymano 22 listopada 2022 roku. Polska nie zrobiła nic podobnego. Nie dlatego, że sprawa była szczególnie trudna, lecz dlatego, że państwo zwyczajnie zwlekało.

Sprawa dotyczy Centralnego Rejestru Beneficjentów Rzeczywistych, czyli CRBR. To nie jest zbiór suchych rubryk ani technicznych wpisów, lecz rejestr pokazujący, kto faktycznie kontroluje spółkę, fundację albo inny podmiot. Nie chodzi wyłącznie o wielki biznes czy skomplikowane struktury właścicielskie. Obowiązki wobec CRBR obejmują także fundacje, w tym rodzinne. Mówimy więc o danych realnych ludzi, a nie o abstrakcyjnym problemie administracyjnym.

Dlatego tej sprawy nie da się zbyć wzruszeniem ramion. Już 20 kwietnia 2023 roku Rzecznik Praw Obywatelskich alarmował, że mimo wyroku TSUE w CRBR nadal dostępne pozostają dane osobowe beneficjentów rzeczywistych, w tym numery PESEL. A PESEL dostępny dla każdego nie jest drobną wadą systemu ani technicznym szczegółem. To realne ryzyko nadużyć, podszywania się pod cudzą tożsamość i naruszania prywatności przez osoby, które nie mają żadnego uzasadnionego interesu w sprawdzaniu takich danych.

Najbardziej kompromitujący jest jednak czas reakcji. Mimo wyroku z końca 2022 roku jeszcze w lutym tego roku projekt zmian figurował w rządowym wykazie prac jako UC75, a zasadniczy termin wejścia nowych przepisów wyznaczono dopiero na 1 lipca. To nie jest zwykłe opóźnienie. To obraz państwa, które zostało wprost poinformowane, że narusza standard ochrony praw jednostki, a mimo to przez lata nie potrafiło uporządkować własnego prawa i praktyki.

To już nie jest tylko sprawa jednego rejestru. To sprawa państwa, które z zapałem gromadzi informacje o obywatelach i chętnie je ujawnia, ale nagle traci sprawność, gdy trzeba ograniczyć własną nadmierną ingerencję. Gdy administracja chce wiedzieć więcej, działa szybko. Gdy ma przestać sięgać za daleko, zaczyna się urzędniczy bezruch.

Po wyroku TSUE taki stan nie powinien trwać ani latami, ani nawet miesiącami. W Polsce trwa nadal. I to mówi o realnym stosunku państwa do prywatności więcej niż niejeden oficjalny komunikat o ochronie danych osobowych.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Niedobór snu a koszty w Polsce: Raport o młodych pracownikach

Niewyspani pracownicy kosztują firmy miliardy złotych. Największe straty generują mężczyźni Polacy w wieku 18-35 lat mają wyraźny problem ze snem. Mniej niż sześć godzin na dobę śpi 29,9% młodych mężczyzn i 35,6% kobiet, a kolejne 32,3% panów oraz 27,5% pań przeznacza...

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosyjskie działania hybrydowe w Europie: analizy incydentów

Rosja nie musi wysyłać czołgów przez granicę, żeby uderzyć w europejskie państwo. Wystarczy podpalony magazyn, uszkodzony tor kolejowy, zakłócony sygnał GPS, cyberatak albo człowiek zwerbowany przez internet za stosunkowo niewielkie pieniądze. To właśnie jest jedna z...

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Polska bez podatków? Zrozumienie idei Brauna

Środowisko Grzegorza Brauna pokazuje coraz wyraźniej, jak wyobraża sobie Polskę. Z jednej strony ma być mniej podatków, mniej ZUS i mniej państwa w gospodarce. Z drugiej — państwo miałoby mocniej ingerować w życie rodzinne i obyczajowe. Takie pomysły pojawiały się...

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Samo sformułowanie sugeruje odpowiedź- NIC. Ja o Związku Zawodowym Solidarność od dawna nie słyszałem NIC. Ogólnie związki zawodowe poznikały”. I uważa, że obecnie „w tym nowym układzie związki zawodowe są koncepcją przestarzałą i sflaczałą”.O 46. rocznicy Porozumień...

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

To prawda, że prezentujący się jako technokraci Morawianie wydają się być nowocześniejsi i sympatyczniejsi od posła Czarnka. Przemawiającego o „czterech pancernych i psiecku”, „półbabach i półchłopach”, „Oze -sroze”. Zwłaszcza kiedy Morawiecki mówi o „patriotyźmie...