3 lipca 2022

loader

Biało-czerwoni przegrali z Izraelem

Koszykarze reprezentacji Izraela pokonali nasz zespół 78:72 w meczu eliminacyjnym do ME 2022. Z powodu pandemii koronawirusa listopadowe spotkania w grupie A odbywały się w „bańce”, którą zorganizowano w Walencji. Prowadzący z kompletem zwycięstw Izraelczycy mają już zapewniony awans, natomiast Polacy i Hiszpanie będą musieli o to powalczyć w zaplanowanej na luty przyszłego roku ostatniej serii gier.

Poniedziałkowa potyczka z ekipa Izraela była setnym meczem Mike’a Taylora w roli trenera reprezentacji Polski. Jego podopieczni nie sprawili mu z tej okazji prezentu, bo chociaż walczyli zawzięcie do ostatniego gwizdka, to jednak po raz drugi w tych eliminacjach przegrali z Izraelczykami (wcześniej nie dali im rady na swoim boisku, w Gliwicach), którzy wcześniej w Walencji ograli też zespół Hiszpanii. Tym razem nasi koszykarze ulegli 72:78, a punkty dla biało-czerwonych zdobyli: Ponitka (23), Sokołowski (15), Kulig (11), Michalak (9), Cel (5), Koszarek (5), Olejniczak (2) i Łączyński (2). Oprócz wymienionych zagrali jeszcze Zyskowski, Kolenda, Gruszecki i Hrycaniuk.
Mimo porażki nasza reprezentacja jest bliska wywalczenia awansu – w tej chwili zajmuje drugą lokatę w grupie A, za Izraelem, a przed Hiszpanią i Rumunią, które także w poniedziałek rozegrały mecz. Mistrzowie świata rozgromili rumuński zespół aż 94:41 i mają obecnie tyle samo punktów (6) co Polacy i taki sam bilans wygranych i przegranych spotkań (2-2). Dla przypomnienia – z grupy do mistrzostw Europy awansują trzy pierwsze zespoły, a w ostatniej serie spotkań, która prawdopodobnie również zostanie rozegrana w formule „bańki”, biało-czerwoni mają do rozegrania mecz z Hiszpanią i Rumunią. Do awansu wystarczy im jedno zwycięstwo, a w Walencji z Rumunami wygrali przecież 91:61.

Jan T. Kowalski

Poprzedni

Messi podpadł FIFA, ale oddał hołd Maradonie

Następny

Kadra szczypiornistek już w Danii

Zostaw komentarz