Było jak na wojnie

15 lis 2016

Zwycięstwo polskiej reprezentacji w meczu z Rumunią, jego rozmiar i przede wszystkim styl w jakim biało-czerwoni w Bukareszcie wygrali, zasługują na podziw. Po raz kolejny bohaterami w naszej ekipie byli Robert Lewandowski i Kamil Grosicki.

Obawialiśmy się meczu z Rumunami, bo nasza reprezentacja miała z nimi niekorzystny bilans spotkań i najstarsi górale już nie pamiętali ostatniego zwycięstwa biało-czerwonych. Ale tym razem nasze obawy okazały się płonne, bo w Bukareszcie rumuńscy piłkarze popisywali się głównie brutalnością i chamstwem, natomiast we wszystkich elementach futbolowego rzemiosła byli od polskich zawodników wyraźnie gorsi. Porażka 0:3 z całą pewnością nie jest dla nich krzywdzącym wynikiem. Gospodarze nie popisali się też jako organizatorzy meczu, czego doświadczył na własnej skórze Robert Lewandowski, któremu niemal pod nogami wybuchła rzucona z trybun petarda, doświadczyli też polscy kibice obrzucani racami przez swoich rumuńskich odpowiedników.
Inna sprawa, że nasi fani doprowadzali miejscowych do furii manifestując złośliwie odwieczną przyjaźń Polaków z narodem węgierskim, akurat przez Rumunów uważanego za ich najgorszego wroga. Nic dziwnego, że nawet ich policjanci szukali skwapliwie okazji, żeby spałować i potraktować gazem przybyszy znad Wisły. Przyjemnie zatem Polakom w Bukareszcie w piątkowy wieczór na pewno nie było.

Nawałka poprawia statystyki

W spotkaniach z Rumunami nasi piłkarze rzadko kiedy wychodzili obronną ręką. Świadczą o tym dobitnie statystyki. Przed piątkowym meczem w Bukareszcie obie reprezentacje potykały się 35 razy, ale biało-czerwoni wygrali tylko pięć meczów. Najczęściej padał remis, a 16 razy, a w 14 spotkaniach triumfowali rywale. Po raz ostatni biało-czerwoni mierzyli się z Rumunią w lutym 2013 roku w Maladze w meczu towarzyskim, który wygrali 4:1, po dwóch bramkach Łukasza Teodorczyka i po trafieniach Szymona Pawłowskiego i Daniela Łukasika. Było to pierwsze zwycięstwo naszej drużyny od 1989 roku, kiedy to w Warszawie wygrała 2:1 po bramkach Jana Urbana i Ryszarda Tarasiewicza. Jeszcze słabiej wglądał bilans potyczek z rumuńską ekipą w meczach o stawkę. Obie drużyny zmierzyły się o punkty tylko dwa razy, w eliminacjach Euro 1996. Na wyjeździe nasz zespół przegrał 1:2, a w rewanżu zremisował bezbramkowo.
Trener Adam Nawałka ma jednak wielkie szczęście, że prowadzi naszą reprezentację w erze Roberta Lewandowskiego, bo dzięki temu już przeszedł do historii jako pierwszy trener któremu udało się pokonać reprezentacje Niemiec i w finałach mistrzostw Europy wyjść z grupy. Teraz do listy zasług będzie mógł też dopisać pierwsze wyjazdowe zwycięstwo nad drużyną Rumunii w meczu o stawkę oraz pierwsze od dekady zwycięstwo naszej reprezentacji w meczu o punkty eliminacji do wielkiej piłkarskiej imprezy.

Odrodzenie drużyny

Mecz w Bukareszcie przyniósł naszej reprezentacji znacznie więcej korzyści niż tylko komplet punktów i prowadzenie w tabeli grupy E. Największym zyskiem zwycięstwa nad rumuńskim zespołem było wyraźne odrodzenie ducha zespołu. Po raz pierwszy w tych eliminacjach z pełnym zaangażowaniem walczyli wszyscy gracze, których selekcjoner posłał do walki. Ale najwięcej o renesansie dobrych relacji trenera z zespołem świadczy gest Kamila Grosickiego po zdobyciu bramki. Zanim utonął w objęciach kolegów, najpierw podbiegł do ławki rezerwowych i wyściskał się z Nawałką. Tak „Grosik” w swoim i kolegów imieniu podziękował selekcjonerowi za jego godną uznania postawę w dętej ponad miarę „aferze alkoholowej”.
Naprawdę przyjemnie było patrzeć na grę naszej drużyny w Bukareszcie. A to przecież nie był jeszcze szczyt jej możliwości.

Grupa E: wyniki 4. kolejki spotkań

Rumunia – Polska 0:3
Gole: Kamil Grosicki (11), Robert Lewandowski (82 i 90 karny).
Rumunia: Ciprian Tatarușanu – Romario Benzar, Vlad Chiricheș, Dragoș Grigore, Alin Tosca – Adrian Popa (46. Florin Andone), Razvan Marin, Ovidiu Hoban (46. Andrei Prepelița), Nicolae Stanciu (82. Claudiu Keșeru), Alexandru Chipciu – Bogdan Stancu.
Polska: Łukasz Fabiański – Łukasz Piszczek, Kamil Glik, Michał Pazdan, Artur Jędrzejczyk – Jakub Błaszczykowski, Grzegorz Krychowiak, Karol Linetty (70. Krzysztof Mączyński), Piotr Zieliński (80. Łukasz Teodorczyk), Kamil Grosicki (89. Sławomir Peszko) – Robert Lewandowski.
Żółte kartki: Benzar, Andone (Cristian Sapunaru, rezerwowy). Sędziował: Damir Skomina (Słowenia). Widzów: 48 531.

Armenia – Czarnogóra 3:2
Gole: Artak Grigorjan (50), Warazdat Harojan (74), Geworg Ghazarjan (90) – Damir Kojasević (36), Stevan Jovetić (38).
Żółte kartki: Gor Malakjan, Warazdat Harojan – Nikola Vukcević, Marko Basa.
Sędziował: Pavel Kralovec (Czechy).

Dania – Kazachstan 4:1
Gole: Andreas Cornelius (15), Christian Eriksen (36 karny i 90), Peter Ankersen (78) – Gafurżan Sujumbajew (17).
Żółte kartki: Andreas Cornelius, Nicolai Joergensen – Jełdos Achmietow, Zasułtan Mołdakarajew. Sędziował: Alon Yefet (Izrael). Widzów: 18 901.

tabelka

Najnowsze

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...