Hurkacz walczy w Monte Carlo

Jan T. Kowalski
Hurkacz walczy w Monte Carlo

W najbliższym tygodniu najważniejsza tenisową imprezą w męskim tenisie będzie ATP Masters 1000 na ziemnych kortach w Monte Carlo. Najlepszy obecnie polski tenisista, Hubert Hurkacz, który niedawno wygrał turniej tej samej rangi w Miami, w równie prestiżowym Rolex Monte Carlo Masters został rozstawiony z numerem 13.

Pierwszym rywalem Hurkacza na ceglanej mączce w Monte Carlo będzie zawodnik z kwalifikacji. Jeśli wrocławianin wygra ten pojedynek, w następnej rundzie na jego drodze stanie lepszy z pary Daniel Evans (Wielka Brytania) – Dusan Lajović (Serbia). W przypadku zwycięstwa przeciwnikiem polskiego tenisisty będzie prawdopodobnie najwyżej rozstawiony w turnieju lider rankingu ATP Serb Novak Djoković. Słowo „prawdopodobnie” nie jest wcale takie niedorzeczne, bo Djoković już w swojej pierwszej potyczce może trafić na rewelacyjnego Jannika Sinnera, z którym Hurkacz wygrał w poprzednią niedzielę w finale Miami Open 2021. 19-letni włoski tenisista z kolei w swoim inauguracyjnym pojedynku na kortach w Monte Carlo zagra z 33-letnim Hiszpanem Albertem Ramosem-Vinolasem, którego lekceważyć nie można, bo to finalista monakijskiej imprezy z 2017 roku (przegrał wtedy z Rafaelem Nadalem).
Do górnej części turniejowej drabinki trafiło zresztą kilka wschodzących gwiazd męskiego tenisa. Oprócz Hurkacza znaleźli się w niej jeszcze m.in. Niemiec Alexander Zverev, Grek Stefanos Tsitsipas (już w II rundzie zagra z Włochem Lorenzo Musettim lub Rosjaninem Asłanem Karacewem), Włoch Matteo Berrettini czy Kanadyjczyk Felix Auger-Aliassime. Ale w tej części drabinki „królem polowania” będzie rzecz jasna Djoković, triumfator tegorocznego wielkoszlemowego
Australian Open.
W dolnej połówce wszystkie oczy będą z kolei zwrócone na Hiszpana Rafaela Nadala, który celuje w 12. mistrzostwo w turnieju w Monte Carlo. „Rafa” został w tegorocznej edycji rozstawiony z numerem 3., a jego pierwszym przeciwnikiem będzie kwalifikant lub Francuz Adrian Mannarino. W jego ćwiartce ulokowani zostali również m.in. inny z hiszpańskich tenisistów Roberto Bautista oraz Rosjanin Andriej Rublow. W tej części turniejowego rozstawienia znalazł się też najlepszy obecnie z rosyjskich graczy Daniił Miedwiediew, któremu z racji miejsca w rankingu przysługuje numer 2. Na inaugurację Miedwiediew, finalista tegorocznego Australian Open, powalczy z Serbem Filipem Krajinoviciem lub Gruzinem Nikołozem Basilaszwilim. Potem na jego drodze może stanąć mistrz z 2019 roku (w sezonie 2020 turniej nie odbył się), Włoch Fabio Fognini, zaś w ćwierćfinale może trafić na Hiszpana Pablo Carreno lub Argentyńczyka Diego Schwartzmana. Rywalizacja w głównej drabince zawodów Rolex Monte-Carlo Masters 2021 ruszy już w niedzielę (11 kwietnia). Triumfatora poznamy w kolejną niedzielę (18 kwietnia).
W turnieju debla w Monte Carlo zagra dwóch naszych tenisistów. Łukasz Kubot wystąpi w parze z Holendrem Wesleyem Koolhofem. Polsko-holenderska para została rozstawiona z numerem szóstym, a na początek spotka się z francuskim duetem Adrian Mannarino – Benoit Paire. Potem mogą trafić na włosko-argentyński debel Fabio Fognini – Diego Schwartzman lub austriacko-australijski Oliver Marach – Luke Saville.
Do gry podwójnej zgłosił się też Hurkacz, który ponownie zagra w parze z Kanadyjczykiem Feliksem Augerem-Aliassime. W listopadzie wygrali turniej w Paryżu, a w Monte Carlo ich pierwszymi przeciwnikami będą nagrodzeni dziką kartą tenisiści gospodarzy, Romain Arneodo i Hugo Nys. Monakijczycy to półfinaliści zawodów w Monte Carlo z 2017 roku. Jeśli polsko-kanadyjska para wygra, to w 1/8 finału trafi na najwyżej rozstawionych w grze podwójnej Kolumbijczyków Juana Sebastiana Cabala i Roberta Faraha. W losowaniu drabinki deblowej Kubot i Hurkacz trafili do tej samej turniejowej „ćwiartki”, więc przy sprzyjających wiatrach mogą na siebie trafić, ale dopiero w ćwierćfinale.
Szansę i duże chęci na występ w turnieju głównym w Monte Carlo miał jeszcze Kamil Majchrzak (ATP 118), który wystartował w dwustopniowych kwalifikacjach. W pierwszej rundzie tenisista z Piotrkowa Trybunalskiego wygrał z wyżej notowanym Włochem Gianlucą Magerem (ATP 91) 6:3, 6:3, zaś w niedzielę w finale kwalifikacji zmierzył się innym włoskim tenisistą Stefano Travaglią (ATP 69). W starciu z tym rywalem nasz reprezentant przegrał w trzech setach 4:6, 6:3, 2:6. Szkoda, bo w przypadku zwycięstwa Majchrzak mógł trafić na Hurkacza i mielibyśmy być może polski pojedynek na ziemnych kortach w Monte Carlo.

Poprzedni

Euro 2021: Mistrzostwa z kibicami

Następny

Zaszczepią olimpijczyków poza kolejnością?

Zostaw komentarz