Japonia gotowa do igrzysk

Przyszłoroczne letnie igrzyska olimpijskie w Tokio rozpoczną się 24 lipca, a zakończą 9 sierpnia. Podczas zorganizowanego w minioną środę (24 lipca) spotkaniu z przedstawicielami mediów, premier Japonii Shinzo Abe zapewnił, że jego kraj będzie gotowy na czas. Można już zatem bawić się w prognozowanie medalowych zdobyczy.

Na większości obiektów olimpijskich już można organizować sportowe imprezy, na na sześciu z ośmiu powstających od podstaw, w tym Olimpijskim Stadionie Narodowym, na którym odbędą się zawody lekkoatletyczne i finał turnieju piłkarskiego, prowadzone są już prace wykończeniowe. A zatem nie ma obaw, że w Tokio powtórzą się kłopoty jakie były udziałem organizatora poprzednich igrzysk, Rio de Janeiro. „Obiecuję, że wszystko będzie przygotowane zgodnie z harmonogramem ustalonym przez MKOl” – zapewnia prezydent Tokio Yuriko Koike.

Starając się o organizację igrzysk Japonia już w swojej aplikacji podawała, że zamierza zorganizować imprezę w większości na obiektach już istniejących, z których część zbudowana została jeszcze na początku lat 60. ubiegłego wieku, na potrzeby letnich igrzysk w 1964 roku. Pozwoliło to ograniczyć koszty.

Igrzyska zaplanowano w dwóch strefach. W pierwszej, tzw. strefie dziedzictwa, znajdującej się na północy miasta, zaplanowano zawody lekkoatletyczne, w tenisie stołowym, judo, boksie, podnoszeniu ciężarów, start wyścigu ze startu wspólnego w kolarstwie szosowym oraz turnieje w grach zespołowych – piłce nożnej, piłce ręcznej i rugby. Natomiast w tzw. strefie Zatoki Tokijskiej w południowo-zachodniej części miasta umiejscowiono aż 20 obiektów sportowych, na których zostaną rozegrane m. in. regaty wioślarskie i kajakarskie, turnieje w siatkówkę i tenisa ziemnego, konkurencje pływackie czy jeździeckie. Pozostałe areny są rozrzucone w innych częściach miasta. Najdalej będą mieli kolarze torowi, którzy powalczą o medale na welodromie w Izu, 120 km od stolicy, a jeden z meczów baseballowych odbędzie się w odległej o 240 km Fukushimie. Natomiast wioska olimpijska zbudowana została między dwiema głównymi strefami igrzysk.

Wszystko ma jednak swoją cenę. Organizacje społeczne i związkowe w Japonii protestują, że pracownicy zatrudnieni przy budowa obiektów olimpijskich otrzymywali wręcz głodowe wynagrodzenia i musieli pracować w straszliwych warunkach i ponad siły. Mimo to organizatorzy igrzysk znacznie przekroczyli założony wstępnie budżet. W aplikacji złożonej do MKOl podano, że będzie on na poziomie 7,5 mld dolarów, tymczasem z ostatnich informacji podanych przez Komitet Organizacyjny wynika, że budżet wzrośnie do 11,5 mld dolarów. Aby nie powiększać już rozdętych kosztów Japończycy zrezygnowali z budowy hal do koszykówki i do badmintona. Zawody w tych dyscyplinach odbędą się w już istniejących obiektach. Pozwoliło to zaoszczędzić blisko dwa miliardy dolarów.

Od strony sportowej igrzyska w pewnym sensie już trwają, bo w niektórych dyscyplinach zakończono pierwsze kwalifikacje olimpijskie. Z polskich sportowców paszporty do Tokio już zdobyli: strzelec sportowy Tomasz Bartnik, żeglarze Zofia Noceti-Klepacka (RS:X), Paweł Tarnowski (RS:X), Magdalena Kwaśna (Laser Radial), drużyna jeźdźców w WKKW, Klaudia Breś i Aleksandra Jarmolińska w strzelectwie sportowym oraz na odbywających się właśnie w Gwangju mistrzostwach świata w pływaniu męska i kobieca sztafeta 4×100 m w stylu dowolnym oraz sztafeta mieszana 4×100 m stylem zmiennym.

Międzynarodowe forum sportowe Totallympics.com publikuje już pierwsze prognozy medalowe. Wedle analiz z 24 lipca 2019 roku klasyfikację medalową wygra ekipa USA (ma 51 aktualnych mistrzów świata w konkurencjach olimpijskich, a także 38 wicemistrzów i 38 brązowych medalistów). Możliwości naszych sportowców natomiast szacuje na 18 medali, w tym sześć złotych i dwa srebrne. Gdyby te przewidywania się potwierdziły za rok, Polska zajęłaby w klasyfikacji medalowej 15. lokatę. Dla porównania, w Rio de Janeiro biało-czerwoni z dorobkiem 11 medali (2 złotych, 3 srebrnych i 6 brązowych) uplasowali się na 33. miejscu.