Mercedes nadal dominuje

Pierwszy w tym sezonie wyścig Formuły 1, o Grand Prix Austrii na torze Red Bull Ring, zakończył się wygraną zespołu Mercedesa. Byłaby podwójna, gdyby nie kara dla drugiego na mecie obrońcy mistrzowskiego tytułu Lewisa Hamiltona. Brytyjskiego kierowcę ukarano przesunięciem na czwartą pozycję, dzięki czemu na podium obok jego kolegi z zespołu, Valtteriego Bottasa, stanęli Charles Leclerc z Ferrari i Lando Norris z McLarena.

Podczas wyścigu o GP Austrii przewaga Mercedesa nad resztą stawki była tak przytłaczająca, że ten skrócony w wyniku pandemii sezon raczej na pewno zakończy się triumfem niemieckiego zespołu. Red Bull Ring to najkrótszy tor w z wszystkich obiektów goszczących wyścigi Formuły 1. Bolidy Mercedasa biły na nim rywali o pół sekundy, co na dłuższych torach oznacza przewagę sekundy, co w tym sporcie oznacza technologiczna przepaść. A tyle do Bottasa i Hamiltona tracili Charles Leclerc, Norris, nie mówiąc o czterokrotnym mistrzu świata Sebastianie Vettelu, który nie był w stanie nawet przebić się w kwalifikacjach do fazy walki o pole position.
Ferrari nie poprawiło swoich osiągów w porównaniu do przedsezonowych testów i nie jest to dobry prognostyk na dalszą część zmagań, bo Włochom będzie bardzo trudno nadrobić w skróconym sezonie wszystkie braki. Ich bolidom brakowało przede wszystkim prędkości na prostej, co prawdopodobne było spowodowane złym ustawieniami. Możliwe wiec, że za tydzień służby techniczne te mankamenty zniwelują, ale to raczej na pewno nie pozwoli im przełamać dominacji Mercedesa.
A skoro o dominacji mowa, to szefowie niemieckiego zespołu mogą mieć sporo pretensji do zachowania Lewisa Hamiltona na Red Bul Ringu. Brytyjczyk nie zwolnił gdy wywieszono żółte flagi, bo jak twierdził, zapaliły się wtedy jednocześnie zielone światła. Za karę został na starcie przesunięty o trzy lokaty w tył stawki. Na szczęście drugi z kierowców Mercedesa, Bottas, trzymał poziom i startując z pierwszego miejsca szybko odskoczył rywalom na bezpieczną odległość. On też ostatecznie wygrał wyścig o GP Austrii, a drugi linie mety minął Hamilton, lecz Brytyjczyk został ukarany za spowodowanie kolizji w końcówce wyścigu i spadł na czwarte miejsce. Podium uzupełnili Charles Leclerc i Lando Norris, dla którego było to pierwsze podium w karierze.
Rozegrany bez udziału publiczności wyścig poprzedziła akcja mająca zwrócić uwagę na problem rasizmu. Nie wszyscy kierowcy zdecydowali się jednak na wykonanie symbolicznego „gestu Colina Kaepernicka”. Aż sześciu kierowców odmówiło uklęknięcia podczas prezentacji, co miało symbolicznym gestem wsparcia akcji „Black Lives Matter”. Wszyscy pojawili się wprawdzie na prezentacji w koszulkach z napisem „end racism”, a Lewis Hamilton, jedyny ciemnoskóry kierowca w stawce, założył nawet trykot z hasłem „Black Lives Matter”. Spośród dwudziestu zawodników nie uklęknęli Charles Leclerc, Max Verstappen, Carlos Sainz, Danił Kwiat, Kimi Raikkonen i Antonio Giovinazzi. Leclerc tak wyjaśnił swoje motywy wpisem na Twitterze: „Uważam, że ważne są fakty i zachowania w naszym codziennym życiu, a nie formalne gesty, które mogą być różnie odbierane w niektórych krajach. Nie uklęknę, ale to nie oznacza, że jestem mniej zaangażowany w walkę z rasizmem niż inni”. Podobne motywy wyjawił Max Verstappen: „Bardzo zależy mi na równości i walce z rasizmem. Uważam jednak, że każdy ma prawo wyrażać swoje zdanie w czasie i formie, która mu odpowiada. Nie uklęknę dziś, ale szanuję i wspieram osobiste wybory każdego z kierowców”.
Klasyfikacja kierowców:

  1. Valtteri Bottas (Finlandia, Mercedes) – 25 pkt; 2. Charles Leclerc (Monako, Ferrari) – 18; 3. Lando Norris (Wielka Brytania, McLaren) – 16; 4. Lewis Hamilton (Wielka Brytania, Mercedes) – 12; 5. Carlos Sainz (Hiszpania, McLaren) – 10; 6. Sergio Perez (Meksyk, Racing Point) – 8; 7. Pierre Gasly(Francja, Alpha Tauri) – 6; 8. Esteban Ocon (Francja, Renault) – 4; 9. Antonio Giovinazzi (Włochy, Alfa Romeo) – 2; 10. Sebastian Vettel (Niemcy, Ferrari) – 1; 11. Nicholas Latifi (Kanada, Williams); 12. Daniił Kwiat (Rosja, Alpha Tauri); 13. Alexander Albon (Tajlandia, Red Bull Racing); 14. Kimi Raikkonen (Finlandia, Alfa Romeo); 15. George Russell (Wielka Brytania, Williams); 16. Romain Grosjean (Francja, Haas); 17. Kevin Magnussen (Dania, Haas); 18. Lance Stroll (Kanada, Racing Point); 19. Daniel Ricciardo (Australia, Renault); 20. Max Verstappen (Holandia, Red Bull Racing) – wszscy po zero punktów.

  2. Klasyfikacja konstruktorów:
  3. Mercedes – 37 pkt; 2. McLaren – 26; 3. Ferrari – 19; 4. Racing Point – 8; 5. Alpha Tauri – 6; 6. Renault – 4; 7. Alfa Romeo – 2; 8. Red Bull Racing – 0; 9. Haas – 0; 10. Williams – 0.