Pogoń przegoniła Raków

21 mar 2022

Po 26. kolejce znów doszło do zmiany lidera ekstraklasy. Raków Częstochowa po remisie 1:1 z wychodzącą z kryzysu Legią Warszawa musiał ustąpić na prowadzeniu Pogoni Szczecin, która u siebie rozbiła Wisłę Kraków 4:1 i z dorobkiem 53 punktów objęła prowadzenie w tabeli. Ale Raków i trzeci w stawce Lech mają tylko o jeden punkt mniej.

Ekipa trenera Marka Papszuna tylko przez tydzień cieszyła się z prowadzenia w ekstraklasie. Przed sobotnią potyczką z Legią wśród kibiców obu zespołów panowało przekonanie, że oba kluby po cichu doszły do porozumienia, w myśl którego legioniści oddadzą częstochowianom komplet ligowych punktów w zamian za wygraną w kwietniowym meczu półfinałowym w Pucharze Polski. Wystarczyło jednak spojrzeć na składy zespołów, żeby tą „spiskową teorię” potraktować z przymrużeniem oka. Trener „Wojskowych” Aleksandar Vuković wystawił do gry chyba najsilniejszy w tej chwili skład, w którym brakowało co najwyżej nieobecnego z powodu kontuzji obrońcy Maika Nawrockiego. I może jeszcze Serba Filipa Mladenovicia. Tego pierwszego zastąpił reprezentant Mauritiusa Lindsay Rose, a reprezentanta Serbii wracający po wyleczeniu urazu Portugalczyk Yuri Ribeiro.
Spotkanie z Rakowem miało być dla piłkarzy Legii swoistym testem boiskowej wiarygodności, bo ich dobre wyniki w tym roku tłumaczono korzystnym terminarzem. A to dlatego, że siedem pierwszych spotkań po wznowieniu rozgrywek legioniści grali z zespołami z dolnej połówki tabeli – Zagłębiem Lubin, Wartą Poznań, dwukrotnie z Bruk-Betem Nieciecza (dopiero 15 marca Legia zagrała z tym zespołem zaległe spotkanie z 5. kolejki), Wisłą Kraków, Śląskiem Wrocław i Górnikiem Łęczna. Dopiero w minioną sobotę „Wojskowym” przyszło się zmierzyć z drużyną ze ścisłej ligowej czołówki, zajmującą akurat pozycję lidera ekipą Rakowa Częstochowa. Potyczka ta miała dodatkowy smaczek, bo przecież trener Papszun zimą miał ofertę przejęcia Legii. Ostatecznie nic z tego nie wyszło, ale Vuković, za którego plecami toczyły się pertraktacje z Papszunem, miał osobisty powód, żeby w Częstochowie z Rakowem nie przegrać.
Mecz obfitował w wiele emocjonujących sytuacji. Gdy wydawało się, że Raków zaraz rozbije rywali w puch, stało się coś dziwnego – niewidoczny do tego momentu skrzydłowy Paweł Wszołek tuż przed przerwą wykorzystał dośrodkowanie Macieja Rosołka i pokonał bramkarza Rakowa.
W drugiej połowie Legia kontrolowała grę, ale w 70. minucie powołany do kadry Polski Mateusz Wieteska spóźnił się z interwencją i w polu karnym sfaulował napastnika gospodarzy Deiana Sorsescu. Sędziujący zawody Szymon Marciniak nie miał wątpliwości i podyktował „jedenastkę” dla Rakowa, którą na wyrównującą bramkę zamienił Hiszpan Ivi Lopez, dla którego było to 14. trafienie w obecnym sezonie. Więcej goli już w tym spotkaniu nie padło, chociaż częstochowianie wyraźnie przeważali, nawet gdy grali w osłabieniu (w 83. minucie czerwoną kartkę zobaczył Ioannis Papanikolaou). I mogli wygrać, ale w ostatniej minucie spotkania Ivi Lopez trafił tylko w poprzeczkę.
Zdobyty na niegościnnym dla przyjezdnych boisku Rakowa punkt bez wątpienia mocno poprawi morale piłkarzy Legii, co może im się teraz bardzo przydać, bowiem po przerwie na reprezentację czeka ich seria spotkań z zespołami z górnej połówki tabeli – z Lechią, Lechem, Piastem i Pogonią w lidze oraz raz jeszcze z Rakowem w półfinale Pucharu Polski.
A częstochowianie mimo straty dwóch punktów wciąż pozostają w grze o mistrzostwo Polski, podobnie ja Lech Poznań, który w sobotę w obecności ponad 40 tysięcy widzów rozbił u siebie na Bułgarskiej Jagiellonię Białystok 3:0.
Znakomity występ zanotowała też drużyna Pogoni Szczecin, pokonując u siebie zmierzającą coraz wyraźniej do pierwszej ligi Wisłę Kraków 4:1. „Portowcy” czują się zdecydowanie lepiej w roli zespołu atakującego pozycję lidera niż broniącego pierwszego miejsca. Tydzień temu ekipa trenera Kosty Runjaicia straciła prowadzenie po wyjazdowym remisie 1:1 z Cracovią, odzyskała je po wyraźnym zwycięstwie nad drugą z krakowskich drużyn. Co ciekawe, aż dwie bramki dla Pogoni padły po golach samobójczych, co tylko dowodzi, pod jaką presją grają teraz piłkarze „Białej Gwiazdy”.

Najnowsze

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

Zasłużony publicysta narodowo-katolickiej prawicy Wojciech Cejrowski zauważył, że „podczas uroczystości z okazji 46. rocznicy Porozumień Sierpniowych prezydent przemawiał pod hasłem:„Co jeszcze w nas zostało z Solidarności”.

W artykule opisano, jak Związek Zawodowy „Solidarność” stracił swoją istotę i znaczenie w polskim społeczeństwie. Przypomniano o zamierzonych postulatach z Porozumień Sierpniowych, których obecna klasa polityczna nie respektuje. Wspomniano również o konfliktach wśród byłych działaczy „Solidarności” oraz o utracie robotniczego charakteru związku w obliczu współczesnych problemów społecznych.

Czwarty element

Czwarty element

Komentatorzy zachodni i europejscy często analizowali rolę BRICS podczas corocznych spotkań tej organizacji, najpierw oceniając jej potencjalną konkurencję dla tradycyjnych instytucji jak NATO czy Bank Światowy, a następnie bagatelizując jej znaczenie z uwagi na brak formalnych struktur. Obecnie zauważają nową jakość w międzynarodowej współpracy, gdyż BRICS łączy różne ustroje i polityki. Podczas wrześniowego szczytu w Delhi, istotnym tematem będzie sztuczna inteligencja jako nowa siła wytwórcza. Chiny, lider w tej dziedzinie, mają kluczowy wpływ na przyszłość globalnych technologii i gospodarki.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...