Raków z Pucharem Polski

5 maj 2021

W rozegranym 1 maja w Lublinie finale Pucharu Polski Raków Częstochowa pokonał Arkę Gdynia 2:1 i po raz pierwszy w historii zdobył to trofeum. Zwycięstwo zapewniło drużynie trenera Marka Papszuna prawo gry w europejskich pucharach, dzięki czemu w tych rozgrywkach będzie mógł wystąpić czwarty zespół PKO Ekstraklasy.

Zespół Rakowa był faworytem finałowej potyczki o Puchar Polski. Częstochowianie przystępowali do meczu z pierwszoligową Arką Gdynia nakręceni serią 12 meczów z rzędu bez porażki, na dodatek bez dodatkowej presji, bo wcześniej zapewnili sobie miejsce na podium rywalizacji o mistrzostwo ekstraklasy i prawo gry w nowej edycji europejskich pucharów. Ale podopieczni trenera Marka Papszuna, podobnie jak i on sam, bardzo chcieli wywalczyć pierwsze znaczące trofeum dla Rakowa w roku obchodów stulecia założenia klubu. Przeciwnik, chociaż pierwszoligowy, do łatwych jednak nie należał, bo przecież Arka to ubiegłoroczny spadkowicz z ekstraklasy wciąż mający szanse na odzyskanie miejsca w klubowej elicie już po tym sezonie. Poza tym w gdyńskim klubie wciąż żywa jest pamięć triumfu w Pucharze Polski sprzed czterech lat, kiedy to na Stadionie Narodowym Arka wygrała z Lechem Poznań 2:1. Ale poza zwycięstwem w finale sezonu 2016/2017, byli też finalistami edycji 2017/2018, a w sezonach 201/12 i 2013/14 dochodzili do półfinału. Jeśli do tego doliczy się zdobycie pucharu w sezonie 1981/82, to ekipa Arki pod względem osiągnięć i doświadczenia w rozgrywkach Pucharu Polski przebijała Raków o kilka długości.
Na boisku w Lublinie od pierwszego gwizdka sędziego rządzili jednak ludzie trenera Papszuna, ale do przerwy strzeleckie szczęście nie było po ich stronie, a po zmianie stron na dodatek pierwsze uśmiechnęło się do zespołu Arki, która zdobyła nieoczekiwanie bramkę przez zupełny przypadek. Dość powiedzieć, że kopnięta w kierunku bramki Rakowa przez Mateusza Żebrowskiego piłka przelobowała zaskoczonego bramkarza częstochowian Dominika Holeca, a trzeba podkreślić, że była to 56. minuta gry i dopiero pierwszy w ogóle strzał ekipy Arki na bramkę rywali.
Zespół Rakowa potrzebował trochę czasu, żeby uporządkować szyki, a gdy to już zrobił, znów wziął się ostro do pracy. W 82. minucie w końcu ich wysiłki przyniosły efekt. Hiszpan Ivi Lopez mocnym strzałem z powietrza pokonał bramkarza Arki i doprowadził do wyrównania, a tuż przez końcem regulaminowego czasu gry przeprowadził rajd, podał na prawe skrzydło do Daniela Szelągowskiego, który z kolei odegrał piłkę do wbiegającego w pole karne Davida Tijanicia, zaś Słoweniec wpakował ją do bramki gdynian. I tak Raków jak najbardziej zasłużenie pokonał Arkę 2:1 i zdobył Puchar Polski. Dzięki temu w Lidze Konferencji Europy zagra w kwalifikacjach dopiero od drugiej rundy. Będzie to debiut częstochowskiego klubu w europejskich pucharach, ale też szansa na zarobienie dodatkowych pieniędzy. Każda kwota będzie w budżecie Rakowa wartością dodaną. Podobnie jak premia finansowa za zdobycie Pucharu Polski, wynosząca pięć milionów złotych. Pokonana w finale Arka otrzyma tylko 760 tys. złotych. Pokonane w półfinałach zespoły Cracovii i Piasta Gliwice otrzymają po 380 tys. złotych, a ćwierćfinaliści – Lech Poznań, Legia Warszawa, Puszcza Niepołomice i Chojniczanka Chojnice – po 190 tys. złotych.
Budżet Rakowa wynosi 34 mln złotych i pod względem wielkości jest siódmym w naszej ekstraklasie. Najwyższym chwali się Legia (110 mln zł), najniższym Warta Poznań (12 mln zł). Ale na dwie kolejki przez zakończeniem rozgrywek najbardziej zagrożone spadkiem z ekstraklasy jest Podbeskidzie z budżetem 21 mln złotych. „Górale” w 28. kolejce przegrali w Gliwicach z Piastem 0:2 i chyba już na trwałe utknęli na ostatnim miejscu w tabeli, jedynym w tym sezonie zagrożonym degradacją. Trzymająca od wielu tygodni czerwoną latarnię Stal Mielec w trzech ostatnich meczach zdobyła siedem punktów, remisując z Jagiellonią 3:3 oraz pokonując Pogoń 1:0 i Lecha 2:1. A mielczanie mają jeszcze w zapasie zaległe spotkanie z Rakowem, więc sytuacja Podbeskidzia nie rysuje się najlepiej, bo ma przed sobą jeszcze u siebie „mecz za sześć punktów” z Wisłą Płock, który musi wygrać żeby w ostatnim spotkaniu tego sezonu miał jeszcze po co jechać do Warszawy na spotkanie z Legią.

Najnowsze

Gorsi od Brauna.

Gorsi od Brauna.

Morawianie, przedstawiający się jako technokraci, ostro krytykują rząd Tuska, koncentrując się na migracji i rozwiązaniach demograficznych. Premier Morawiecki podkreśla, że migracja może być wykorzystana, proponując politykę przyjmowania pracowników potrzebnych polskim przedsiębiorcom. Planują stworzyć „konto migranta” do monitorowania obcokrajowców, którzy muszą zasymilować się z polską kulturą. Dodatkowo, Horała sugeruje wypłatę pensji rodzinnej dla matek, jako prostszą alternatywę dla skomplikowanych systemów opieki. Morawianie mają ambicje, aby wprowadzić bardziej autorytarne rządy, krytykując dawną koalicję i obiecując efektywniejsze zarządzanie państwem.

Sprawdź również

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Zhang Xue wygrał: historia lepsza niż film

Materiał partnerski China Media Group Brzmi jak film, ale to wydarzyło się naprawdę. Od warsztatu i pracy w smarze, przez jazdę 100 km w ulewie za jedną szansą… aż po zwycięstwo na torze WSBK. Zhang Xue i jego ZXMOTO właśnie pokonali legendy branży — i zrobili to w...

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Prosto z areny: zimowe emocje z Włoch

Materiał partnerski - China Media Group We włoskich Alpach trwają XXV Zimowe Igrzyska Olimpijskie. Jaka jest atmosfera na obiektach w Mediolanie i Cortinie d’Ampezzo? Które konkurencje warto śledzić i jak radzi sobie reprezentacja Polski? W tym odcinku łączymy się z...

Mundial nie dla wszystkich

Mundial nie dla wszystkich

Mistrzostwa świata w piłce nożnej od zawsze reklamowane są jako globalny turniej, który łączy ludzi ponad granicami i pozwala kibicom z całego świata spotkać się w jednym miejscu. Mundial 2026, organizowany przez Stany Zjednoczone wspólnie z Kanadą i Meksykiem, miał...

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Infantino i jego puchar nie mają przyszłości

Puchar Interkontynentalny FIFA 2024, który startuje dzisiaj, 22 września, jest odpowiedzią na lukę po Klubowych Mistrzostwach Świata, które od 2025 roku będą rozgrywane co cztery lata. Nowy format, z założenia mający ożywić globalną rywalizację klubową, składa się z...

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa bije się o Europę

Ekstraklasa rośnie w siłę na europejskiej arenie, daleko jeszcze do dumy, ale jest coraz lepiej. W krajowym rankingu UEFA, który odzwierciedla wyniki drużyn z ostatnich pięciu sezonów, Polska awansowała z 30. na 18. pozycję. To nie tylko poprawa statystyk, ale i dowód...