Sędziwy dopingowicz

Carl Grove został pozbawiony rekordu świata w kolarstwie po tym, jak w jego organizmie wykryto zakazaną substancję. Sensacją w w tym przypadku jest jednak wiek dopingowicza – Grove ma bowiem 90 lat i jest kolarzem amatorem.

 

Wiekowy zawodnik w lipcu ubiegłego roku wziął udział w mistrzostwach US Masters Track National Championships, w których był najstarszym uczestnikiem. Wygrał rywalizację w kategorii wiekowej 90-94 lata, zostając tym samym mistrzem kraju. Nie cieszył się jednak długo z sukcesu, bo jak każdy zwycięzca w ogólnokrajowych zawodach musiał przejść badania antydopingowe, a testy jego próbki wykazały obecność w jego organizmie zakazanej substancji – epitrenbolonu. Zszokowany tym staruszek tłumaczył się amerykańskiej agencji antydopingowej (USADA), że prawdopodobnie musiał dzień przed zawodami zjeść zanieczyszczone anabolikiem mięso.
Przyłapani na stosowaniu dopingu sportowcy potrafią tłumaczyć się w pokrętny sposób. Zakazanym specyfikiem w mięsie tłumaczył się kiedyś czeski tenisista Petr Korda. Zapewniał, że musiał zjeść wołowinę naturalnie bogatą w tę substancję. Wyjaśniono mu, że przy wykrytym w jego organizmie stężeniu nandrolonu musiałby zjadać 40 cieląt dziennie przez 20 lat. Korda dostał rok dyskwalifikacji.
W przypadku 90-letniego Grove’a USADA okazała się bardziej wyrozumiała i w stosownym komunikacie przyznała, że wersja przedstawiona przez sędziwego kolarza może być zgodna z prawdą. Pechowy weteran nie uniknął jednak konsekwencji. Za naruszenie przepisów antydopingowych odebrano mu ustanowiony podczas zawodów rekord świata. Ale Carl Grove został rekordzistą w innej dziedzinie – jak szybko ustalono, został najstarszym dopingowiczem w historii sportu.

 

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *