Wołosz zostaje w Italii

jtk

Rozgrywająca reprezentacji Polski, Joanna Wołosz, zdecydowała się przedłużyć kontrakt na kolejny sezon z zespołem Imoco Volley Conegliano, zwycięzcą tegorocznej edycji Ligi Mistrzyń i mistrzostw Włoch.

Dla 31-letniej polskiej siatkarki będzie to piąty sezon spędzony w ekipie Imoco Volley Conegliano. W poprzednich czterech jej drużyna zdobyła wszystkie możliwe do zdobycia trofea w kobiecej siatkówce klubowej – trzy mistrzostwa kraju, trzy Superpuchary Włoch, dwa Puchary Włoch, Klubowe Mistrzostwo Świata, a oprócz tegorocznego triumfu w Lidze Mistrzyń CEV także srebrny i brązowy medal tych prestiżowych rozgrywek. „Zawsze gramy, aby wygrywać, dlatego naszej drużynie nigdy nie brakuje motywacji. Ten rok był dla nas wyjątkowo udany i mam świadomość, że nasze rywalki w nowym sezonie będą chciały z nami za wszelką cenę wygrywać. Ale właśnie to wyzwanie przesądziło, że postanowiłam kontynuować karierę w Imoco Volley” – powiedziała Wołosz w wywiadzie opublikowanym na oficjalnej stronie internetowej włoskiego klubu.
Wołosz występuje w barwach Imoco Volley Conegliano od 2017 roku. Przeszła do tego zespołu z Chemika Police, po zdobyciu dwukrotnie z rzędu mistrzostwa Polski. Włoska liga nie była dla niej nowością, bo miała już za sobą dwa lata gry w ekipie Busto Arizzio (2013-2015), z którą wywalczyła wicemistrzostwo Italii. Ale wielkie sukcesy, także indywidualne, zaczęła odnosić dopiero z Imoco Volley. Został uznana za najlepszą zawodniczkę (MVP) włoskiej ligi w sezonie 2017/2018, zdobyła też nagrody dla najlepszej rozgrywającej Final Four Ligi Mistrzyń 2018 i Klubowych Mistrzostw Świata 2019. „Każdy z czterech moich dotychczasowych sezonów spędzonych w Imoco Volley był niesamowity i z każdego mam wiele pięknych wspomnień” – zapewnia polska siatkarka. I dodaje: „Jeszcze kilka lat temu nie myślałam, że pozostanę w tym klubie tak długo. Dzisiaj łączy mnie z nim silna więź, bo jesteśmy klubowymi mistrzyniami Europy i świata. To fantastyczne uczucie”.

Poprzedni

Proletariackie Atletico mistrzem Hiszpanii

Następny

Kłopoty prezydenta FIVB

Zostaw komentarz