Woźniacka schodzi z kortu

Duńska tenisistka polskiego pochodzenia Karolina Woźniacka poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że po przyszłorocznym wielkoszlemowym turnieju Australian Open zakończy sportową karierę. Kobiecy tenis straci jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych postaci.

Pogłoski o rezygnacji przez Woźniacką z zawodowego tenisa krążyły już od jakiegoś czasu, ale la jej fanów, a ma ich mnóstwo na całym świecie, także w Polsce, jest to jednak smutna wiadomość. 29-letnia tenisistka w sezonach 2010 i 2011 przez 71 tygodni była liderką rankingu WTA. Triumfowała w 30 turniejach WTA w grze pojedynczej, wystąpiła na trzech igrzyskach.
„W ostatnich miesiącach zdałam sobie sprawę, że mam do zrobienia wiele rzeczy poza kortem. Jednym z takich celów było małżeństwo z Davidem, założenie rodziny, podróżowanie po świecie i podnoszenie świadomości na temat reumatoidalnego zapalenia stawów. To moje pasje, którym zamierzam się teraz poświęcić” – napisała w komunikacie Woźniacka. Wypada jej tylko życzyć, żeby w Australian Open 2020 powtórzyła sukces z 2018 roku i ponownie wygrała ten turniej. Zasłużyła na takie pożegnanie.