Nie rozumieją…

Francuska gmina Saint-Jean-de-Braye zawiesiła współpracę z polską gminą Tuchów, która podjęła w zeszłym roku haniebną uchwałę o „strefie wolnej od LGBT”.
Colette Martin-Chabbert, odpowiedzialna we francuskiej gminie za relacje międzynarodowe, powiedziała, że byli zaszokowani, że „miasto Tuchów głosowało za rezolucją, podobnie jak duża liczba gmin w południowo-wschodniej Polsce”. Zawieszenie relacji miedzy gminami zostało jednogłośnie przegłosowane 14 lutego na zgromadzeniu radnych gminy.
Francuskie media zwracają uwagę, że Tuchów jest jedną z 88 polskich gmin, które podjęły dyskryminacyjne akty prawne.
Natychmiast zdaliśmy sobie sprawę z powagi tego stanowiska, mówiąc sobie, że historia się powtarza. Jesteśmy w tej sytuacji, aby przypomnieć ją sobie w Loiret,[departament, w którym znajduje się gmina – przyp. red.] z pamięcią o trzech obozach internowania. W Jargeau byli Cyganie i homoseksualiści. Nie możemy zaakceptować faktu, że takie decyzje są podejmowane wbrew prawom człowieka ”- mówiła Colette Martin-Chabbert dla FranceInfo. Francuskie źródła szacują, że podczas II wojny światowej władze hitlerowskie wysłały do obozów koncentracyjnych od 5 000 do 15 000 homoseksualistów.
Warto podkreślić, że działania francuskiej gminy noszą charakter raczej ostrzegający niż ostateczny. Stosunki partnerskie zostały zawieszone, a nie zerwane i nie dotyczy to wymiany osobowej lub staży.
Decyzję swojej gminy z uznaniem przyjął Christophe Desportes-Guilloux, sekretarz gejowskiej i lesbijskiej grupy działania w Loiret (GAGL45). „Powiedzieliśmy: nie akceptujemy homofobii u nas i nie akceptujemy jej, gdy jest instytucjonalizowana w mieście partnerskim”.
Pytana o reakcje polskiej strony na wspomnianą rezolucję Colette Martin-Chabbert odpowiedziała, że ich partnerzy „nie zareagowali zbyt dobrze (…) Byli zaskoczeni, obrażeni naszym stanowiskiem, ponieważ nie skonsultowaliśmy się z nimi”. Urzędniczka dziwi się, co tu należało konsultować i uważa, że polscy partnerzy nie rozumieją, czemu to ich szokuje.
No właśnie, niczego nie rozumieją.