Szansa na odbudowę państwa?

5 paź 2020

Po dziewięciu latach od interwencji w Libii. Obalenia i zamordowania płk. Muammara Kaddafiego, hołubionego wcześniej przez Jankesów charyzmatycznego przywódcy, którzy nadali mu niegdyś przydomek – „Kennedyego Afryki Północnej”.

W wycieńczonym i wykrwawionym wojną domową kraju, która doprowadziła do masowej migracji mieszkańców Afryki do Europy, pojawiła się nadzieja na jego odbudowę.
Zarówno kontrolujący wschodnią część państwa – dowódca Libijskiej Armii Narodowej Chalif Haftar – i wiceprzewodniczący Rady Prezydenckiej kontrolującej Rząd Zgody Narodowej w Trypolisie, Ahmad Muajtik obwieścili, że bliscy są zawarcia porozumienia. Dotyczy ono głównie wznowienia eksportu ropy naftowej. Warunkiem realizacji tego planu, ma być zakaz finansowania z tego dochodowego eksportu, ugrupowań terrorystycznych.
Transport libijskiej ropy został zablokowany przez społeczności plemienne zarówno ze wschodu, jak i południa kraju, jeszcze w styczniu tego roku. Był to efekt eskalującej konfrontacji militanej między Trypolisem a Tobrukiem.
Wydobyciem libijskiej ropy naftowej zajmuje się głównie Narodowa Korporacja Naftowa (NOC). Jej przedstawiciele oszacowali, że w efekcie blokady eksportu straty od początku roku, tylko do września wyniosły 9,8 mld dolarów.
Większość budżetu państwa, podobnie jak innych krajach regionu opiera się głównie na handlu ropą. NOC jest monopolistą w jej eksporcie, jednak – co ciekawe – dochody ze sprzedaży surowca przekazywane były wszystkim libijskim regionom, niezależnie od tego, która z walczących stron sprawowała nad nimi polityczną kontrolę. Tak przynajmniej wynikało z oficjalnych uzgodnień. Blokada przesyłu ropy była jednak m.in. efektem oskarżeń wysuwanych pod adresem Trypolisu o to, że część środków przekazywana jest na rzecz islamistycznych ugrupowań funkcjonujących w zasięgu tej zachodniej władzy kraju.
Grupy plemienne ze wschodu i południa działały w tym zakresie zgodnie z poglądami wyrażanymi przez Haftara. Osiągnięcie porozumienia w sprawie wznowienia eksportu musi więc wiązać się nie tylko z dwustronnym porozumieniem Trypolisu i Tobruku, ale również z akceptacją poszczególnych klanów i grup plemiennych, tradycyjnie odgrywających ważną rolę w ich systemie społecznym.
Żadna ze stron toczącego się od lat konfliktu nie zdobyła decydującej przewagi. Pozostał więc kompromis, na co wydają się gotowi przy wsparciu przez istotnych graczy zewnętrznych.
Do opracowania szczegółów porozumienia naftowego powołano specjalną komisję techniczną obu stron, która de facto w szerszym aspekcie, zbliży do siebie nieprzychylne strony.
Porozumieniu sprzyja rosnąca pozycja w trypoliskim rządzie Ahmada Muajtika, który w ostatnich miesiącach prowadził negocjacje dyplomatyczne zarówno w Waszyngtonie, jak i w Moskwie, i który postrzegany jest jako potencjalny lider władz zjednoczonej już Libii.
Uznano go za wiarygodnego partnera m.in. po tym, jak dzięki jego staraniom udało się zatrzymać działania zbrojne w okolicach portowego miasta Syrta, a także walki o bazę lotniczą al-Dżufra.
W przeciwieństwie do wielu innych członków Rządu Zgody Narodowej (np. szefa MSW Fatiego Baszszagi czy szefa Rady Państwa Chaleda al-Miszli) Muajtik cieszy się opinią człowieka niezwiązanego z ruchami islamistycznymi i nie obciążonego odpowiedzialnością za zbrodnie wojenne. Jego ostatnia wizyta w Ankarze, gdzie spotkał się m.in. z tureckim ministrem spraw zagranicznych i z ministrem obrony, wskazuje, że również Turcy gotowi są uznać go jako ważnego kandydata na urząd premiera. Zaraz po zapowiedzianej dymisji przez Fajiza as-Sarradża.
Ten ostatni jest najwyraźniej przeciwny jakiemukolwiek porozumieniu z Haftarem, również temu dotyczącemu wznowienia eksportu ropy. Nie tylko on. Wśrod trypoliskich elit pojawiają się kolejne postaci, głównie związane z radykalnym islamizmem, kategorycznie odrzucające kompromis, który postrzegają jako zagrożenie wlasnych interesów.
Plany ugody skrytykował publicznie m.in. wpływowy dowódca polowy gen. Osama al-Dżuwaili oraz szef libijskiego oddziału Bractwa Muzułmańskiego Mohammed Sowan. Efektem była m.in. próba ostrzału domu rodzinnego Muajtika w Misracie.
W ogarniętym od blisko dekady konflikcie wewnetrznym i rozpadającym się terytorialnie kraju, mocno zaangażowaly się siły zewnętrzne, mające w wojnie domowej swoich faworytów. Sytuacja w tej sferze zmieniała się już wielokrotnie, jednak dziś rząd w Trypolisie cieszy się poparciem Turcji, Kataru i Włoch, zaś armia gen. Haftara – Francji, Egiptu, Zjednoczonych Emiratów Arabskich i Arabii Saudyjskiej. Najwięksi gracze – Rosja i Stany Zjednoczone – zajmują stanowisko wyczekujące, starając się utrzymywać relacje ze wszystkimi stronami. Uznaniem międzynarodowym cieszy się jednak wyłącznie Rząd Zgody Narodowej.
Plany porozumienia niezbyt spodobały się Amerykanom, którzy w tym kompromisie i zawartym, trwałym pokoju widzą zagrożenie związane z potencjalnym wzrostem wpływów Turcji i Rosji w rejonie.
Obawy takie widoczne są m.in. w tekście opublikowanym przez magazyn „The National Interest” autorstwa emerytowanego generała Thomasa Traska, byłego zastępcy dowódcy Sił Operacji Specjalnych, a obecnie eksperta Żydowskiego Instytutu na rzecz Bezpieczeństwa Ameryki (JINSA). Podatna na wpływy Izraela administracja Donalda Trumpa z uwagą odniesie się do tego rodzaju zastrzeżeń i będzie starała się nieoficjalnie torpedować zawarcie trwałego pokoju. Sprzeczność interesów Stanów Zjednoczonych z interesami Turcji, Rosji, ale również całej Europy wydaje się być tu oczywista.

Najnowsze

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias rośnie w siłę. Ewakuacje nad Zatoką Meksykańską

Huragan Isaias, o sile wiatru 165 km/h, zmierza w stronę północnego wybrzeża Zatoki Meksykańskiej, osiągając drugą kategorię. Władze organizują ewakuacje, zamykają lotniska, a firmy energetyczne ograniczają wydobycie ropy i gazu. Z powodu spodziewanej fali sztormowej i powodzi, niebezpieczeństwo porównywalne z samym wiatrem jest wyjątkowo wysokie. Wprowadzono stan wyjątkowy w Alabamie i na Florydzie, gdzie ludność nisko położonych terenów namawia się do opuszczenia domów. Isaias pokazuje także słabość strategicznej infrastruktury energetycznej narażonej na ekstremalne zjawiska pogodowe, podnosząc pytania o przyszłe przygotowanie na takie katastrofy.

Akademicki Szpital WAM w Warszawie –  Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Akademicki Szpital WAM w Warszawie – Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego

Każdego roku 10 października obchodzimy Światowy Dzień Zdrowia Psychicznego, który przypomina, że problemy takie jak depresja, lęk czy stres dotykają wielu z nas. W tym kontekście Akademicki Szpital WAM w Warszawie oferuje szereg profesjonalnych usług, w tym konsultacje psychiatryczne, psychoterapię oraz leczenie ambulatoryjne. W placówce podkreśla się znaczenie indywidualnego podejścia i zaufania między pacjentem a specjalistami. Wczesna interwencja jest kluczowa dla poprawy jakości życia, a pomoc psychologiczna powinna być dostępna dla osób w każdym wieku, niezależnie od ich trudności emocjonalnych.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Sprawdź również