Żydowski fotograf i jego więź z Szanghajem

12 lis 2021

Urodzony na Krymie, Żyd z pochodzenia – Sioma Lifshitz, znany jako Sam Sanzetii, w maju w 1922 roku jako młody chłopak przybył wraz z całą rodziną do Szanghaju.

Pasierb Siomy Lifshitz, Moses, pokazał życiorys, który fotograf sam napisał na maszynie w 1956 roku. Dzięki niemu możemy dowiedzieć się jak wyglądało jego życie przed przeprowadzką do Szanghaju.
„Urodziłem się w Rosji, na Krymie w 1902 roku. Ojciec był nauczycielem. Nigdy nie chodziłem do szkoły i odebrałem edukację w domu. Kiedy miałem 13 lata, przyjechałem do Harbinu z rodzicami. W pierwszych dwóch latach w Chinach pracowałem jako dostawca towarów. W 1917 roku po »Rewolucji październikowej« zacząłem pracować jako operatora tokarki na stacji Qiqihar i Hailar, Kolei Wschodniochińskiej. Gdy w 1919 roku wybuchł strajk na Kolei Wschodniochińskiej, cała rodzina przeniosła się do Błagowieszczeńska, który dopiero co został opanowany przez rewolucyjną siłę czerwoną. Wraz z innymi ludźmi zdecydowałem się pomóc jednej hucie stali we wznowieniu produkcji. Aby dostarczyć niezbędne urządzenia i sprzęty do produkcji, pojechałem do Władywostoku, opanowanego przez Japończyków. Ukryłem przez jakiś czas i po »nocy masakry« dokonanej przez Japończyków uciekłem do Szanghaju brytyjskim statkiem pasażerskim.” Tak pisał fotograf w swoim życiorysie.
Kiedy poduczył się chińskiego, przyjął chińskie nazwisko – Shen Shidi. W Szanghaju początkowo żył z pracy dorywczej, ale szybko przestawił się na fotografowanie.
Jego pierwszymi klientami byli mieszkający w Szanghaju cudzoziemcy. Prędko zyskał ich uznanie i do grona zamawiających u niego fotografie zaczęli dołączać majętni Chińczycy, miejscowe sławy, artyści i gwiazdy filmowe. U szczytu swojej kariery Sioma Lifshitz miał 15 atelier fotograficznych, w których zatrudniał 31 pracowników.
W 1948 roku, po powstaniu Izraela, większość chińskich Żydów wyniosła się na Bliski Wschód. Lifshitz jednak pozostał i dalej prowadził swój interes. Był jednym ze stu szanghajskich Żydów, którzy jako ostatni opuścili Chiny. Nietrudno zgadnąć powód tej zwłoki: Sioma Lifshitz zakochał się. Wybranką jego serca była dużo od niego młodsza (fotograf miał już wówczas ponad 50 lat) studentka, Nancy.
W 1957 roku Lifshitz podjął decyzję o wyjeździe z Szanghaju, miasta, w którym przeżył 35 lat. Udał się do Tel Awiwu. Pojechał sam, podobno nie pozwolono mu zabrać ze sobą Nancy. Ich kontakt się urwał, a Sioma, mimo starań, nie mógł zdobyć o ukochanej żadnych wiadomości. Osiadł na stałe w Izraelu, ponownie się ożenił. Zmarł w 1987 roku. Jego pasierb Moses powiedział, że na starość Sioma często wspominał swoje „chińskie życie” – klientów, ryksze, youtiao (podłużne placki smażone w głębokim tłuszczu, najczęściej spożywane na śniadanie) i słodki smak szanghajskiej kuchni.

 

Najnowsze

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

Noże w szkołach, wojna z edukacją zdrowotną.

🔴 NOŻE W POLSKICH SZKOŁACH. MŁODZIEŻ POTRZEBUJE POMOCY, A PRAWICA I KOŚCIÓŁ WALCZĄ Z EDUKACJĄ ZDROWOTNĄ!

💔 Ostrołęka – dziewięć osób rannych. Pod Wyszkowem 15-latek śmiertelnie rani 37-letnią pracownicę szkoły. W Sierpcu policja udaremnia potencjalny atak.

Co dzieje się z polską szkołą? Dlaczego młodzi ludzie sięgają po przemoc? I gdzie są dorośli, którzy powinni im pomagać?

Polska szkoła uczy wzorów, dat i przygotowuje do egzaminów. Ale czy wystarczająco uczy empatii, tolerancji, radzenia sobie z emocjami, szacunku do drugiego człowieka i rozwiązywania konfliktów bez przemocy?

📢 Właśnie takie umiejętności miała rozwijać między innymi edukacja zdrowotna!

Tymczasem część prawicy i hierarchii Kościoła katolickiego rozpoczęła przeciwko niej polityczną krucjatę. Straszenie seksualizacją, „lewacką ideologią”, apele o wypisywanie dzieci z zajęć. W tej wojnie niemal zniknęła rozmowa o zdrowiu psychicznym, przemocy rówieśniczej i potrzebie budowania zdrowych relacji.

❗ W roku szkolnym 2025/2026 z nieobowiązkowej edukacji zdrowotnej korzystało zaledwie około 30 proc. uprawnionych uczniów.

❗ Badania pokazują, że przemoc, poniżanie i wyśmiewanie są codziennością wielu polskich uczniów.

❗ Wciąż brakuje łatwo dostępnej pomocy psychologicznej i skutecznego reagowania na zgłaszane problemy.

Nie można twierdzić, że polityczna walka z edukacją zdrowotną spowodowała ostatnie tragedie. Ale można i trzeba zapytać, dlaczego zamiast wspólnie budować bezpieczną szkołę, politycy i duchowni uczynili z edukacji kolejne pole ideologicznej bitwy.

Bo młodzież nie potrzebuje następnej wojny światopoglądowej dorosłych. Potrzebuje psychologów, mądrych nauczycieli, rozmowy, akceptacji i szkoły, która uczy nie tylko zdawania egzaminów, ale również życia w społeczeństwie.

⚠️ Czy naprawdę musimy czekać na kolejne tragedie, żeby zrozumieć, że empatia, tolerancja i zdrowie psychiczne nie są żadną ideologią?!

🔴 Kto nauczy nasze dzieci szacunku, jeśli dorośli wolą prowadzić ideologiczne wojny?

👉 O przemocy, zaniedbaniach polskiej szkoły, odpowiedzialności państwa i wojnie prawicy z edukacją zdrowotną piszemy w najnowszym artykule na TRYBUNA.INFO.

PRZECZYTAJ. BO CHODZI O BEZPIECZEŃSTWO NASZYCH DZIECI.

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Budżet 2027: 5,8 mld zł na mieszkania w czasie kryzysu

Sejm szykuje się do burzliwej debaty o budżecie 2027, gdzie wydatki państwa przekraczają bilion złotych, ale na mieszkalnictwo wpuszczono tylko żałosne 5,8 miliarda złotych. Przy takiej kwocie, czy można mówić o poważnym rozwiązaniu kryzysu mieszkaniowego? Bezpieczeństwo obywateli to nie tylko wojsko, ale też dostęp do zdrowia, edukacji i mieszkań. Wydatki na sprzęt wojskowy rosną, a mieszkalnictwo pozostaje na marginesie. To, co z tego budżetu dostaną obywatele, pokazuje, jakie są prawdziwe priorytety rządu.

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Kryzys mieszkaniowy w Europie: co obiecała Lewica?

Europa zaczyna mówić językiem, którym Lewica mówiła wcześniej.
Parlament Europejski zajął się kryzysem dostępności mieszkań, podkreślając wzrost cen mieszkań i czynszów. Młodzi ludzie często pozostają u rodziców, mimo posiadania stabilnych dochodów. Lewica, będąca częścią koalicji rządowej, zwiększyła wydatki na mieszkalnictwo, jednak wciąż daleko jej do obiecanych kwot. Aby zrealizować hasło „Mieszkanie prawem, nie towarem”, Lewica musi skonfrontować się z realiami rządzenia .

Sprawdź również

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Kobiety w Indiach mają dość życia w strachu.

Studentki wychodzą na ulice po kolejnych gwałtach Setki studentek wychodzą na ulice Delhi po serii brutalnych przestępstw seksualnych. Punktem zapalnym stała się sprawa 17-latki, która według policji została zgwałcona zbiorowo przez mężczyzn podających się za...