Wywiad z Michnikiem i pewna rocznica

Przeczytałem w „Wyborczej” obszerny wywiad z Michnikiem i przypomniałem sobie, że niedawno minęła rocznica śmierci papieża Polaka. Z taką czcią mówił o nim papież polskich liberałów.

Głęboko współczuję liberałom, że mają na tronie człowieka, który wprost chwali się sprzedaniem Polski Kościołowi, czci Jana Pawła II i uprawia religijną propagandę, która dla wszystkich poza PiS jest już wyłącznie obciachowa. To właśnie takie postacie, jak Michnik, czy Gronkiewicz-Waltz oddały Polskę we władanie katolickiemu klerowi przekazując mu na wyłączność etykę i moralność… Zrobiono to oczywiście po to, aby wykończyć polską lewicę, a przy okazji zniszczyć ateizm. Dzięki klerykalnej pacyfikacji i propagandzie z gatunku TINA zrobiono następnie prywatyzacyjną masakrę całej gospodarki, rozwalono ruch robotniczy i wręczono Kościołowi wszystko, co zechciał.

A na końcu wyhodowano jeszcze bardziej skrajną prawicę, która tą „światłą” zgasiła i skutecznie obaliła i teraz realizuje swoje koszmarne fundamentalistyczne projekty.

Bo PiS to właściwie dzieło Adama Michnika. To prawica tak samo klerykalna, tylko bardziej konsekwentna i bardziej nacjonalistyczna. To właśnie „liberalnym” klerykałom swą władzę zawdzięcza Prawo i Sprawiedliwość, które przyszło tu na gotowe. Nie musieli nikogo przekonywać, że cała moralność to domena Kościoła…

Polski Kościół podjął też oczywisty wybór i jasne, że dużo bardziej wolał Kaczyńskiego od Michnika.

Mimo wszystkich wzruszających pokłonów, które ten ostatni ciągle i bezskutecznie składa polskiemu episkopatowi. Cały polski „postępowy liberalizm” od dekad opiera się na dorobku postaci, które kryminalizują ateizm, chwalą się oddaniem całej Polski w ręce kleru i mentalnie zatrzymały się na zwierzęcym antykomunizmie i antyateizmie.

Jaki jest tych „liberałów” pomysł na Polskę? Całowanie pomników JP2 i liczenie na to, że kościół pochwali i wybierze ich na swego przedstawiciela na ziemi. Michnika i s-kę trzeba schować do politycznej szafy.

Zapraszamy na lewicę, która nie jest zaczadzona i nie uważa, że jedynym wyborem dla Polski jest oddać wszystkie dusze kościołowi i budować piekło kobiet, szukając wzorów dobrego życia pośród światlejszych biskupów. Produkt liberałopodobny marki Wadowice wziął i zgnił.

I jeszcze jedna refleksja rocznicowa. Tajemnica poliszynela jest taka, że tak naprawdę wszyscy wiedzą o tym, że Jan Paweł II nie był żadnym wielkim człowiekiem ani nie osiągnął niczego specjalnego, tylko wszyscy taktycznie milczą, bo na wierze w tę kompletną pustkę sklejono tu cały system.
Papieża wymyślono. Od zawsze jest memem, wydmuszką. Tylko długi czas był memem przydatnym…

Do pacyfikowania tłumu i utrwalania systemu.

Jan Paweł II ani nie obalił w pojedynkę realnego socjalizmu, ani nie odegra w tej kwestii wiodącej roli, ani nie zrobił niczego dobrego dla Kościoła, w którym zahamował proces odnowy i przemian, a do tego krył pedofilię i pomagał pandemii AIDS w Afryce. Zdecydowanie najlepszy był w byciu pustym znaczącym i udawaniu wielkiego znaczenia Polski w świecie. Robił też wiele żeby budować swój mit i pozować na intelektualistę, którym oczywiście nigdy nie był.

Im więcej mówili, że jest wzorem, że ma jakieś wartości i im silniejsza była propaganda tej pustej postaci… Tym silniejsza robiła się odpowiedź.
Gwarantuję, że obecnie znaczna większość społeczeństwa, w tym rosnące wśród pomników ulic i szkół imienia papieża młode pokolenie nie ma pojęcia czym ten papież w ogóle miałby być i do czego mógłby współcześnie komukolwiek służyć.

Osoby prawicowe i głęboko wierzące mogą oczywiście włożyć sobie do niego, co zechcą (jak w każdego świętego), ale sam historyczny JP2, jako taki, to tylko pustka ideologicznej wiary w to, że: Polska jest zajebista, kościół jest super, katolicyzm rządzi, komuna była szatanem, słuchać się trzeba księży i religia to wszystko co wartościowe.

W skrócie: nudna propagandowa sieczka.

Tak samo, jak ta liberalna, o szkodliwych związkach zawodowych, roszczeniowych pracownikach i o tym, że wystarczy rano wstawać, by dorobić się wielkiej fortuny.

Czego Duda nie wie o III RP

Prezydentowi Dudzie jest wstyd za III RP. A najbardziej za to, że Adam Michnik nazwał generała Jaruzelskiego „człowiekiem honoru”.

Niestety prezydent zapomina, że Michnik uważał Jaruzelskiego za człowieka honoru, nie dlatego że strzelał do robotników w 1970 roku, ale dlatego że przeprowadził proces pokojowej transformacji. Dlatego że zawarł kontrakt z opozycją w sprawie demokratyzacji Polski i umowy dotrzymał. Nie jest przypadkiem, że młoda posłanka Nowoczesnej (!) mówi, że Jaruzelski jako prezydent RP lepiej przestrzegał prawa niż prezydent Duda.

Prezydent Duda zapomina o prostej prawdzie wypowiedzianej przez prof. Jerzego Jedlickiego: Komunizm w Polsce nie został obalony, ale rozwiązany za porozumieniem stron. Najważniejszym aktem tego procesu było porozumienie narodowe zawarte przy Okrągłym Stole.

Czym skończyłoby się wywrócenie Okrągłego Stołu po wyborach czerwcowych najlepiej widać na Ukrainie. Tam porozumienie zawarte z prezydentem Janukowyczem nie przetrwało 24 godzin. O opłakanych skutkach tej lekkomyślności dowiadujemy się codziennie z serwisów informacyjnych.

Okrągły Stół i wybory 4 czerwca zapoczątkowały polską transformację. Jej bilans jest niejednoznaczny. Z jednej strony Polska odniosła historyczny geopolityczny sukces. Jesteśmy członkami Unii Europejskiej i NATO. Udało nam się wyrwać z niebezpiecznej szarej strefy między Unią Europejską a Federacją Rosyjską. Pod względem wielkości PKB, Polska jest szóstą gospodarką Unii Europejskiej i 20. gospodarką świata.

Z drugiej strony transformacja przyniosła gigantyczne koszty społeczne. Terapia szokowa, była szokiem bez terapii, którego ofiarą były miliony ludzi. Karol Modzelewski, który siedział w PRL-owskim więzieniu ponad osiem lat powiedział kiedyś, że za kapitalizm nie siedziałby ani jednego dnia. Wielu stoczniowców z Sierpnia z pewnością nie spodziewało się, jaki będzie finalny efekt ich walki. Dzisiaj 21 postulatów brzmi jak manifest partii socjalistycznej.

Prezydent Duda nie pamięta o tych postulatach. Zamiast chleba woli dać ludowi antykomunistyczne igrzyska. Z Adamem Michnikiem – o ironio – w roli głównej ofiary.