Socjalistyczna alternatywa

Z Andrzejem Ziemskim przewodniczącym Prezydium Porozumienia Socjalistów rozmawia Przemysław Prekiel.

Czy socjaliści są dziś w Polsce potrzebni? Patrząc na polityczny pejzaż obecnej rzeczywistości można odnieść wrażenie, że ciężko wam będzie się przebić.
Społeczeństwo po 1990 roku zmuszone zostało, w związku z przesunięciem się Polski na Zachód, do przyjęcia systemu demokracji liberalnej i ustroju gospodarczego opartego o dominację własności prywatnej. To zrodziło określone konsekwencje w postaci budowy porządku konstytucyjnego opartego o te wartości. Nastąpił tym samym powrót do znanych z okresu przedwojennego mechanizmów, które układały porządek społeczny i ekonomiczny według opisanych m.in. przez Marksa zasad konfliktu pomiędzy kapitałem i pracą. Ma to swoje konsekwencje w Konstytucji oraz w realnym systemie politycznym. Wynika to m.in. z uznania za podstawę systemu własności prywatnej. Już w XXI wieku nałożył się na zmiany ustrojowe realizowane w Polsce niebywały w historii cywilizacji postęp w technologii i zasadach obiegu informacji. Znaleźliśmy się w nowym, nieznanym z wcześniejszych doświadczeń świecie, w którym dominującą rolę odgrywa rynek, szczególnie obieg kapitałowy i media zastępujące demokrację i wyłączające po kolei jej podstawowe funkcje. Jednocześnie w kryzysie znalazła się idea liberalnego społeczeństwa otwartego, z którego w zasadzie nie ma wyjścia.
Dlatego też na pytanie, czy socjaliści są dziś potrzebni, może być odpowiedź wyłącznie twierdząca. Chodzi jednak o formację polityczną, która potrafi czerpać doświadczenia z wielkiego dorobku m.in. Polskiej Partii Socjalistycznej, ale też innych nurtów lewicy, rozumie teraźniejszość oraz jej mechanizmy i potrafi wyjaśnić pytającym, jak w praktyce życia społecznego ma wyglądać sprawiedliwość społeczna, wolność, równość. Także, jak rozumieć podmiotowość i dobro człowieka.
Socjaliści są przede wszystkim potrzebni, aby odbudować i utrwalić w Polsce socjalistyczną alternatywę wobec dwóch dominujących nurtów ideowych – neoliberalizmu i neokonserwatyzmu. W konsekwencji zaś odbudować zrównoważoną scenę polityczną, która da szansę na dopuszczenie do głosu stanowiącego wszystkich głównych sił politycznych na równych zasadach oraz praktykowanie wynikających z zasad demokracji mechanizmów parlamentarnych. Chodzi tutaj oczywiście także o głos lewicy socjalistycznej, który od kilku lat zniknął z debaty publicznej i procesu stanowienia prawa.
To pewna retrospekcja teoretyczna, a jak widać przez wasze czerwone okulary polską praktykę życia codziennego?
Szerzy się populizm. Pozostająca w kryzysie idea liberalna i neoliberalizm w sferze gospodarczej i moralnej zdeformował życie społeczne. Mimo, że w świecie żywe są poszukiwania nowych dróg i zasad rozwoju po odejściu od tej toksycznej doktryny, to w Polsce nadal popularna jest myśl Leszka Balcerowicza. Dziwię się, że do dziś nie poniósł on żadnych konsekwencji za zdewastowanie znaczących sektorów polskiej gospodarki po roku 1990, szczególnie tych – konkurencyjnych wówczas na rynkach światowych. Dotyczy to zarówno przemysłu jak i rolnictwa np. PGR, gdzie tysiące ludzi z dnia na dzień straciły pracę i dach nad głową.
Dziś cyniczni populiści wykorzystują nowe technologie medialne do opanowania i zniewolenia społeczeństw, również społeczeństwa polskiego. Musi powstać w Polsce, ale też w skali globalnej, nowa formacja ideowo-moralna, zdolna przeciwstawić się tej fali zakłamania i manipulacji, którym poddawane są społeczeństwa. Obywatel jest dziś traktowany wyłącznie jako konsument ze zdolnością kredytową.
Nie może być podstawową kategorią moralną chciwość i dążenie do maksymalizacji zysku. Dlatego właśnie potrzebni są ideowi socjaliści. Założenia programowe socjalizmu nie uległy dezaktualizacji, bowiem nie zniknęły przyczyny niesprawiedliwości i pognębienia człowieka pracy.
Porozumienie Socjalistów to nowy twór polityczny. Kto go tworzy? Jakie były początki Porozumienia Socjalistów?
Nasze Porozumienie powstało wiosną 2016 roku w oparciu o partie, ruchy społeczne i organizacje, które nie odżegnują się od myśli teoretycznej i dorobku, w skali czasowej ponad 100 lat, polskiego socjalizmu. Jest to przede wszystkim dorobek Polskiej Partii Socjalistycznej, która w tym roku obchodzić będzie 127. rocznicę powstania, ale również i innych formacji socjalistycznych, które funkcjonowały w okresie historycznym XX wieku lub powstały współcześnie w okresie tzw. transformacji ustrojowej na fali protestu przeciw praktykom neoliberalnym i neokapitalistycznym. Aktualnie Porozumienie Socjalistów to kilkanaście podmiotów prawnych z obszaru ruchu socjalistycznego i lewicy oraz kilkadziesiąt osób ze środowisk opiniotwórczych, które poparły nas indywidualnie. Nasze listy są otwarte, każdy kto czuje się związany z wartościami zawartymi w kanonie demokratycznego socjalizmu i chce działać, może być z nami.
Ruch socjalistyczny w Polsce jest szerszy niż się wydaje. Jest on zakorzeniony głęboko w świadomości społecznej. Współcześnie przywołuje on robotniczy protest roku 1980 w Polsce i powszechne wówczas hasło „Socjalizm tak, wypaczenia nie”. Opiera się także o doświadczenia innych krajów i narodów zbudowane w oparciu o protest wobec współczesnych mechanizmów finansowych i rynkowych, samowoli korporacji ponadnarodowych i banków. Przywołuje takie karygodne zjawiska społeczne jak ograniczenie praw człowieka, wykluczenie społeczne i ważne w ostatnich latach wykluczenie cyfrowe, życie poniżej poziomu socjalnego, bezdomność, bezrobocie i inne. Opiera się też o ponadczasowe wartości wypływające z idei pokojowego współistnienia narodów.
Jakie stawiacie sobie cele?
Podstawowy cel, który stawia sobie Porozumienie Socjalistów, to budowa w ramach istniejących uwarunkowań demokracji parlamentarnej i członkostwa Polski w Unii Europejskiej polskiej wersji państwa dobrobytu na miarę możliwości ekonomicznych i rozwoju cywilizacyjnego współczesnego świata. Po latach marzeń Polaków o niepodległej Rzeczypospolitej, po latach marzeń o demokracji i sprawiedliwości jest czas na spełnienie marzeń o życiu w dostatku, bez oglądania się za siebie, czy wystarczy mnie i mojej rodzinie „do pierwszego”.
Trzeba szybko i raz na zawsze skończyć z rozwarstwieniem społecznym w naszym kraju. W jego wyniku dziś nadal trzy miliony Polaków żyją poniżej minimum socjalnego, a szesnaście milionów nie ma środków z własnej pracy na pokrycie części kosztów utrzymania. Gdzie tutaj jest miejsce na godne życie? To klasyczne zniewolenie ekonomiczne i społeczne.
Do kogo skierowany jest Wasz projekt?
Adresatami projektu są wszyscy Polacy, przede wszystkim jednak pracujący Polacy. Oni bowiem stanowią o przyszłości kraju i jego rozwoju. Socjaliści zawsze wywodzili swój program z etosu pracy i wartości, jakie przynosi ona całemu społeczeństwu. To sprawa ogólnonarodowa.
Jesteście otwarci na współpracę z SLD jak i partią Razem?
Jesteśmy za budową szerokiej, socjalistycznej alternatywy politycznej i wyborczej. W naszym rozumieniu mieszczą się w tym zbiorze wszystkie siły polityczne w Polsce, dla których takie wartości jak sprawiedliwość społeczna i dobro człowieka są zadaniami naczelnymi. Potencjalni sojusznicy i uczestnicy Porozumienia Socjalistów muszą się sami określić, czy mieszą się w tej formule ideowej i programowej, czy nie razi ich nazwa, Deklaracja Programowa i osoby zaangażowane w ten projekt polityczny. Jesteśmy otwarci również dla działaczy SLD, Partii Razem i innych ugrupowań, jak też innych nurtów ideowych lewicy. Podstawą mogą być m.in. doświadczenia współpracy przy organizacji II Kongresu Lewicy w 2017 roku.
Zwracamy jednocześnie uwagę, że udział w Porozumieniu Socjalistów to deklaracja pełnienia służby społecznej a nie uzyskiwanie potencjalnych profitów wynikających z uczestnictwa we władzy.
Uważamy, że budowa socjalistycznej alternatywy programowej – samodzielnej, jako niezależnej siły politycznej i wyborczej wymaga wiele odwagi, wysiłku i zrozumienia innych. Przede wszystkim liczą się interesy i marzenia ludzi pracy w Polsce. Wyciągamy wnioski z porażki robotniczego nurtu w Polsce Ludowej i w „Solidarności” po roku 1980. Dziś widać, że przez ostatnie 30 lat transformacji elity partyjne i solidarnościowe nie były odporne na pokusy rynku, pieniądza i władzy. Uległy i ulegają postępującej degeneracji, tym samym degradacji społecznej i politycznej. Stan ten negatywnie wpływa na spójność społeczną i jest poważnym hamulcem rozwoju. Wymaga on spokojnych, ale konsekwentnych zmian. Nadchodzi czas ku temu aby podjąć intensywny program odbudowy od zera polskich elit politycznych.
Niebawem czeka nas maraton wyborczy. 26 maja wybory do PE. Jaką wizję Unii Europejskiej mają socjaliści?
Socjaliści występowali aktywnie za wejściem Polski do Unii Europejskiej. Leżało to i leży dziś w polskim interesie. Widzimy Unię jako jeden z ważnych centrów przyszłego świata wielobiegunowego z możliwością wpływania na procesy globalizacji i kierunków rewolucji technologicznej i informacyjnej. Uważamy, że wielki dorobek Europejczyków, szczególnie w sferze kultury i postępu cywilizacyjnego, powinien znaleźć się w przyszłości na czołowym miejscu wespół z osiągnięciami innych krajów i narodów naszego globu.
Unia Europejska w dzisiejszej formule w zasadzie się wyczerpała. Projekt Europy oparty na służącej kapitałowi, oderwanej od oczekiwań społecznych biurokracji poniósł porażkę. Do władzy w krajach członkowskich dochodzą środowiska skrajnie prawicowe i autorytarne. Pojawiają się różne koncepcje przebudowy Wspólnoty. Silne są głosy postulujące wzrost znaczenia systemu wartości w europejskim koncepcie. Ścierają się dwie wizje Europy: Unii Europejskiej jako konfederacji państw, których spoiwem będą wartości konserwatywne (w tym chrześcijańskie) oraz propozycja demokratyzacji struktur europejskich i głębszej federalizacji. Nam socjalistom, bliższa jest ta druga propozycja. Nadal uważamy, że możliwa i konieczna jest socjalistyczna alternatywa na poziomie krajowym i europejskim. Nasze hasło na wybory do Parlamentu Europejskiego i jesienią do Sejmu i Senatu brzmi: „Socjalna Polska w socjalnej Europie”. To dotyczy ustroju gospodarczego i społecznego.
Na jesieni wybory do Sejmu i Senatu. Znajdziemy socjalistów na listach wyborczych?
Zapewne tak. Uważamy, że trzeba zrobić wszystko, włącznie z kalkulacją ewentualnego ryzyka, aby do wyborów parlamentarnych jesienią 2019 wystartowała silna, lewicowa (socjalistyczna) koalicja, która obejmie całą lewą stronę sceny politycznej. Uważamy, że lewica za cenę wprowadzenia kilku posłów, czy senatorów w sojuszu z naturalnymi przeciwnikami, jakimi są neoliberałowie, nie powinna ryzykować utraty własnej tożsamości i elektoratu, który jest i czeka na sygnał.
W bipolarnej polityce trzeciemu jest trudno. Jak złamać monopol dwóch partii PO i PiS, które dziś występują pod zmienionymi nieco nazwami: Zjednoczona Prawica i Koalicja Europejska.
Obydwa ugrupowania, PO i PiS to dwie twarze tej samej formacji ideowej, która zrodziła się na gruncie przekształceń i sporów, jakie towarzyszą do dziś protestowi sierpniowemu polskiej klasy robotniczej. Ludzie, którzy kierują tymi ugrupowaniami, to koledzy „z jednego podwórka”. Ich celem jest władza i towarzyszące jej profity ekonomiczne, a nie służba na rzecz społeczeństwa. Wykazały to kolejne rządy przez ostatnie kilkanaście lat. Widać to dziś, podczas kampanii wyborczej, gdy obietnica goni obietnicę. To czysty populizm, stwarzający warunki czystej korupcji politycznej (nazywanej niekiedy kupowaniem głosów).
Głównym zadaniem socjalistów i lewicy, która przecież w 30-leciu miała swoje tryumfy i sprawowała władzę, jest przekonanie społeczeństwa, że scena polityczna nie musi być w Polsce dwubiegunowa, że wybory to nie plebiscyt, czy wybór mniejszego zła. Podstawą musi być realizm i wiarygodność programowa. Symptomy tego są coraz bardziej widoczne.

Porozumienie socjalistów

W dniu 25 kwietnia 2019 roku w Warszawie odbyło się posiedzenie Porozumienia Socjalistów. Przedyskutowano problemy związane z sytuacją polskiej lewicy, przyjęto Apel na 1 Maja.
Podczas posiedzenia uczestnicy wyrazili zaniepokojenie związane z malejącym w ostatnim czasie znaczeniem narracji lewicowej w sferze publicznej. Skutkuje to wzrostem znaczenia ugrupowań populistycznych i prawicowych. Nie służy właściwemu podejmowaniu przez państwo i jego służby poważnych spraw społecznych. Polityka populistyczna i rozdawnictwo ma na celu wyłącznie przejęcie elektoratu przed zbliżającymi się wyborami europejskimi i parlamentarnymi a nie rozwiązanie wielu nabrzmiałych problemów dotyczących szczególnie bezpieczeństwa Polaków i realizacji konstytucyjnej zasady sprawiedliwości społecznej.
Dyskutowano także o potrzebie pogłębienia procesu jedności na lewicy. Jest ważne, aby w wyborach parlamentarnych zaistniała wspólna lewicowa koalicja, która byłaby socjalistyczną alternatywą wobec ugrupowań prawicowych i neoliberalnych. Przypomniano podjęte w tej sprawie uchwały II Kongresu Lewicy z 2016 roku.
Porozumienie Socjalistów zrzeszające dziesięć podmiotów na lewicy zapowiada zwiększenie aktywności w kampanii wyborczej do polskiego Sejmu i Senatu.
Postanowiono rozszerzyć zasadę uczestnictwa w pracach Porozumienia również na osoby indywidualne. Taką deklarację złożyło już kilkadziesiąt osób, szczególnie ze środowisk lewicowej inteligencji o przekonaniach socjalistycznych.
Podczas posiedzenia na funkcję przewodniczącego Prezydium Porozumienia Socjalistów wybrano Andrzeja Ziemskiego b. przewodniczącego Rady Naczelnej PPS, redaktora naczelnego „Przeglądu Socjalistycznego”. Sygnatariusze „Porozumienia Socjalistów” zebrani w Warszawie w związku z obchodami święta 1 Maja 2019 roku przyjęli następujące stanowisko:

1 Maja to święto wszystkich ludzi pracy.

Tradycja historyczna socjalistów przypomina o trwałym konflikcie kapitał – praca, który napędza stosunki społeczne we współczesnym świecie i jest jednym z regulatorów polityki.
1 maja to także święto wszystkich pracujących Polaków bez względu na światopogląd, polityczną orientację i status majątkowy.
Polski kapitalizm budowany od 30 lat najmniej oszczędza tych, którzy na sztandarach w 1980 roku mieli hasło „Socjalizm – tak, wypaczenia – nie”. Największą cenę za transformację zapłacili robotnicy, ci, którzy sprzeciwiali się upodleniu pracownika poprzez aparat władzy.
Najbardziej zyskali ci cyniczni, zarówno w starym obozie władzy, jak i obozie protestu. Po raz kolejny wspięli się na robotniczych plecach na szczyty i poznali smak wielkiej własności.
Polskie podziały na biednych i obrzydliwie bogatych są faktem. Rodzi to niesprawiedliwość bezrobocie, bezdomność, społeczne wykluczenie.
Państwo rządzone przez prawicę i neoliberałów kieruje się w rozwiązywaniu tych problemów populizmem, kalkulacją polityczną i cynizmem. Państwo akceptuje, że życie i zdrowie ludzkie w obecnej dobie jest towarem, a nie najwyższą wartością.
1 maja jest dobrym momentem, aby przypomnieć o tym, że główną wytyczną lewicy powinny być podstawowe wartości socjalizmu oparte na sprawiedliwości społecznej, wolności i prawach jednostki. Realizujmy ideę państwa obywateli, nie konsumentów.
W przypadku naszego państwa działania lewicy powinny opierać się na podstawowym zapisie Konstytucji – społecznej gospodarce rynkowej. Trzeba robić pokojową, demokratyczną rewolucję, aby odrzucić neoliberalną politykę i wartości, które ona niesie. Trzeba przywrócić ludziom nadzieję i wiarę, że ich praca ma wartość i rodzi szacunek.
Porozumienie Socjalistów pozdrawia z okazji Święta 1 Maja wszystkich ludzi pracy w Polsce.
Mamy nadzieję, że wyborów, jakich będą dokonywać w roku 2019 pozwolą na realizację naszego przesłania „Socjalna Polska w socjalnej Europie”.
Niech się święci 1 Maja!

Porozumienie Socjalistów:
Polska Partia Socjalistyczna, Ruch Odrodzenia Gospodarczego, Pacyfistyczne Stowarzyszenie Wolnej Myśli, Stowarzyszenie Ruch Społeczny „Praca-Pokój-Sprawiedliwość”, Stowarzyszenie im. Ignacego Daszyńskiego, Redakcja „Przeglądu Socjalistycznego”, Stowarzyszenie „Weterani Lewicy”, Stowarzyszenie „Pokolenia”.

PPS po wojnie. Doświadczenia 1948

Komisja Historyczna Polskiej Partii Socjalistycznej była w dniu 14 grudnia 2018 roku organizatorem konferencji „Przyczyny i skutki ograniczenia roli socjalistów w kształtowaniu oblicza Polski po II wojnie światowej”.

 

Konferencja została zorganizowana w 70. rocznicę rozwiązania PPS i PPR i powołania PZPR. Dla większości socjalistów – jak stwierdzono w konkluzji konferencji – było to smutne i trudne do zaakceptowania wydarzenie, przerwało ono bowiem żywot zasłużonej dla Polski i jej niepodległości partii będącej ostoją demokratycznego socjalizmu.
Podczas konferencji wygłoszono następujące referaty merytoryczne: Andrzej Ziemski – Kontekst polityczny i historyczny wydarzeń roku 1948, prof. Rafał Chwedoruk – Polska Partia Socjalistyczna przed grudniem 1948 roku i prof. Maria Szyszkowska – Socjalizm w Polsce po II wojnie światowej. Komentarz do istotnej roli PPS w historii wygłosił przewodniczący Rady Naczelnej PPS – Bogusław Gorski.
Problem przerwania w roku 1948 aktywnej roli PPS w kształtowaniu kraju po II wojnie światowej jest nadal żywy, socjaliści bowiem zaraz po ustaniu działań wojennych rozpoczęli wdrażanie w odbudowie kraju Programu Radomskiego przyjętego na Kongresie PPS w roku 1937. Pozwoliło to na przyspieszoną odbudowę kraju i ustanowienie sprawiedliwych stosunków społecznych. Mimo toczącej się w Polsce wojny domowej odnotowano w tym czasie przywrócenie normalnego życia społecznego, odbudowę struktur państwa, zagospodarowanie Ziem Zachodnich, rozpoczęcie odbudowy całkowicie zrujnowanej stolicy.
W wystąpieniach referentów, jak też w dyskusji zwrócono uwagę na wielki wpływ, mimo ograniczeń wynikających z budowy totalitarnego państwa później, do roku 1956, myśli socjalistycznej zawartej w programach i doświadczeniach PPS wypracowanych wcześniej. Dotyczy to również socjalistów – byłych członków PPS, którzy nie zaprzestali aktywnego życia społecznego, naukowego i zawodowego. Po roku 1956 pojawili się również w pracy państwowej i politycznej.
Przywrócona formalnie do życia po roku 1989 PPS kontynuowała i nadal kontynuuje pracę polityczną opartą o swe ponad stuletnie doświadczenia. Czuje się nadal potrzebna Polsce i Polakom.

PPS na stulecie niepodległości

Komisja Historyczna Polskiej Partii Socjalistycznej była w dniu 28 września 2018 roku organizatorem konferencji „Rola socjalistów i PPS w odzyskaniu przez Polskę niepodległości w 1918 roku”, która wpisuje w program obchodów 100-lecia odzyskania niepodległości realizowany konsekwentnie przez PPS od blisko dwóch lat. Trzeba przypomnieć, że przed rokiem obchodzona była 125. rocznica Kongresu Paryskiego i powstania Polskiej Partii Socjalistycznej.

 

PPS to najstarsza działająca dziś w Polsce partia polityczna, która jak trafnie podkreśla główne hasło konferencji „odegrała kluczową rolę w sprawach niepodległości kraju”. Zarówno myśl polityczna PPS przyjęta w jej programie politycznym, jak i udział wielu tysięcy działaczy tej partii w walce, przyczyniły się możliwości ogłoszenia w listopadzie 1918 roku, że powstaje po 123 latach zaborów Niepodległa Polska. Do historii Polski przeszły wielkie postaci tego okresu jak Józef Piłsudski, Ignacy Daszyński czy Jędrzej Moraczewski, które wywodziły się z PPS.

Podczas konferencji wygłoszono następujące referaty merytoryczne: red. Andrzej Ziemski – Kontekst polityczny i historyczny odzyskania przez Polskę niepodległości, prof. Maria Szyszkowska – U źródeł założeń ideowych PPS, red. Przemysław Prekiel – Rola kobiet w środowiskach socjalistycznych przełomu XIX i XX wieku i dr hab. Rafał Chwedoruk – Od niepodległościowego socjalizmu do państwowego konserwatyzmu – polityczna ewolucja „Piłsudczyków”.

Debata koncentrowała się na zasadniczych dla polskiej niepodległości problemach jak sprzyjające uwarunkowania międzynarodowe i gotowość społeczeństwa do stworzenia od podstaw niepodległego kraju, warstwa ideowa nowej Polski oparta o program PPS realizowany przez dwa pierwsze rządy Daszyńskiego i Moraczewskiego, rola środowisk socjalistycznych wśród intelektualistów polskich związanych z ideami polskiego socjalizmu niepodległościowego, rola kobiet socjalistek a także ewolucja pierwotnie demokratycznego kraju w roku 1918 w kierunku autorytaryzmu i ograniczenia praw obywatelskich w latach 30.

Konferencja ta i jej treści stanowić mogą wielki obszar poznawczy dla całego społeczeństwa, bowiem aktualna narracja oficjalna, realizowana z okazji 100-lecia niepodległości wybiórczo i wyłącznie na korzyść polskiej prawicy ukazuje ówczesne tło wydarzeń i polskich bohaterów, twórców II RP. Wiadomo, na podstawie niezatartych jeszcze w polskiej pamięci faktów historycznych z tego okresu, że na czele twórców niepodległej Polski byli socjaliści. To bardzo ważne, szczególnie dla polskiej młodzieży, która ma coraz bardziej ograniczony dostęp do rzetelnie realizowanego przekazu historycznego.

W konferencji uczestniczyło ponad 50 osób z różnych środowiska intelektualnych kraju. Jednym z ważnych elementów poznawczych konferencji była książka „Wielcy Socjaliści” wydana z okazji 125-lecia PPS i rocznicy polskiej niepodległości, ukazująca sylwetki socjalistów – polskich bohaterów narodowych.

Problem pokoju My, socjaliści

Lewica powinna dziś zacząć na forum publicznym przemawiać innym niż dotychczas głosem w sprawach naszego bezpieczeństwa.

 

Dyskutowaliśmy ostatnio w gronie ludzi lewicy o globalnych, ale również naszych regionalnych problemach dotyczących wojny i pokoju. Polska ma ogromny dorobek przypadający na drugą połowę XX wieku dotyczący przedsięwzięć i inicjatyw pokojowych. Trzeba pamiętać, że powstawały one w cieniu widocznych wówczas wszędzie, szczególnie w Warszawie, szkieletów przedwojennych gmachów i domów mieszkalnych oraz mogił i tablic upamiętniających ofiary oraz niezatartej w pamięci narodu największej w naszej historii tragedii, jaką były skutki II wojny światowej.
Przywołano szereg ważnych polskich inicjatyw pokojowych, jak Światowy Kongres Intelektualistów w Obronie Pokoju, jaki odbył się z polskiej inicjatywy w sierpniu 1948 roku we Wrocławiu, czy zgłoszony przez Adama Rapackiego, działacza PPS, ówczesnego polskiego ministra spraw zagranicznych w dniu 2 października 1957 na XII sesji Zgromadzenia Ogólnego Organizacji Narodów Zjednoczonych projekt utworzenia strefy bezatomowej w Europie Środkowej. Te wymienione i inne polskie inicjatywy pokojowe, zgłaszane na forum międzynarodowym w okresie istnienia Polski Ludowej przeszły do historii, nasz kraj zaś stał się powszechnie szanowany za wkład do globalnego myślenia na temat bezpieczeństwa zbiorowego.
Polska ma szczęście lub nieszczęście być w położeniu w centralnej Europie, gdzie od XVI wieku trwa konfrontacja o wpływy kontynentalne pomiędzy dwoma naszymi wielkimi sąsiadami na wschodzie i zachodzie. Byliśmy i jesteśmy ofiarą tej konfrontacji, a pokojowy okres ponad 70 lat po drugiej wojnie światowej, należy zaliczyć do szczęśliwego zbiegu okoliczności, jakie zaistniały w Europie i na świecie po II wojnie światowej, i jeszcze wcześniej, w latach 1917-1918, kiedy tworzył się nowy europejski układ sił. Wówczas to socjaliści zorganizowani w PPS ustanowili doktrynę polityczną dotyczącą niepodległości państwa polskiego po doświadczeniach 123 lat zaborów. Wynikały z niej proste przekazy, które zdały egzamin w burzliwej historii XX wieku. To było zdefiniowanie tożsamości narodowej i interesu narodowego oraz podstawowych zasad współżycia w naszym regionie.
Przede wszystkim nie można za wszelką cenę pozwolić, aby powtórzyły się w naszej polskiej i europejskiej rzeczywistości niekorzystne dla Polski okoliczności i układy znane z naszej historii z lat 1794, 1939, 1943-44. Jak pamiętamy Polska utraciła wówczas siłę regionalną i podmiotowość, co skutkowało sytuacją, że o naszym losie decydowali inni. Istotne jest w tych sprawach doświadczenie, że Polska nie mając możliwości decydowania samodzielnie, była przesuwana kilkakrotnie ze wschodu na zachód i odwrotnie, co skutkowało znalezieniem się na ogół w obszarze stref wpływów Rosji lub Niemiec, które zawsze miały charakter konfrontacyjny. Nigdy w historii nie udało nam się znaleźć ponad tym układem, stąd widoczne od wieków rozdwojenie jaźni narodu i dylemat, kto jest sojusznikiem, a kto jest wrogiem. Jest co prawda obecny w polskiej politologii tzw. nurt symetryzmu, niemniej jednak ma on mały wpływ na myślenie i działanie elit. Na polskiej drodze do samodzielności i pełnej niepodległości państwa i narodu popełniono wiele błędów, ale zasady pozostały i należy z nich szczególnie dziś, wyciągać wnioski.
Współcześnie globalny układ sił i konfrontacji między mocarstwami wydaje się być korzystny dla Polski. Konfrontacja ta ma charakter wielopłaszczyznowy, nie należy jednak zakładać, że możliwy jest konflikt nuklearny na wielką skalę, który unicestwi cywilizację. Trzeba zakładać, że trwające konflikty regionalne nie przekroczą tzw. masy krytycznej. Świat będzie układał się więc na nowo, bo taka jest logika rozwoju, w oparciu o interesy i wymuszoną współpracę pomiędzy kilkoma centrami globalnymi. Globalnych graczy jest w zasadzie trzech: USA we współpracy z Unią Europejską, Rosja i Chiny. Każdy z nich ma swoje jasno określone interesy i priorytety.
Polska ze swoim położeniem i tragicznymi doświadczeniami XX wieku, powinna wykorzystując sytuację pełnić rolę zwornika, a nie klasycznego państwa granicznego. Nie tak dawno zadawałem na tych łamach pytanie: czemu Polska ma mieć z założenia gorsze stosunki z Rosją, niż Niemcy, Francja czy USA. Nie leży w naszym interesie udostępnianie naszego terytorium na potencjalny konflikt regionalny. Przez ponad 70 lat nie odbudowaliśmy jeszcze kraju i nie uzupełniliśmy strat po zniszczeniach II wojny światowej.
Cała polska lewica powinna dziś zacząć na forum publicznym przemawiać innym głosem, niż dotychczas, w sprawach naszego bezpieczeństwa. Przeciwstawić się propagandzie wojennej, która opanowała część mediów i elity rządzące. Podstawową doktryną polityczną lewicy musi być głoszenie pokoju i pokojowej współpracy, a nie wojny.