Popis Małachowskiego w Lublinie

Rozegrane w Lublinie mistrzostwa Polski w lekkiej atletyce zgodnie z oczekiwaniami okazały się znakomitym sprawdzianem formy naszych lekkoatletów przed europejskim czempionatem, który odbędzie się na początku sierpnia w Berlinie.

 

Wśród licznych bohaterów trzydniowych zmagań w Lublinie na szczególne wyróżnienie zasłużył wyczyn 35-letniego dyskobola Piotra Małachowskiego, który odzyskał prymat w swojej konkurencji zdobywają po raz dwunasty w karierze mistrzostwo Polski. Faworytem konkursu w rzucie dyskiem panów był broniący tytułu Robert Urbanek, który przed zawodami legitymował się najlepszym wynikiem na tegorocznych listach. Małachowski zaskoczył swojego najgroźniejszego konkurenta w czwartej próbie posyłając dysk na odległość 65,78 m. Urbanek nie był w stanie skutecznie odpowiedzieć i musiał zadowolić się srebrem. Małachowski w klasyfikacji wszech czasów w liczbie mistrzowskich tytułów ustępuje jedynie legendarnemu Edmundowi Piątkowskiemu, dominującemu w rzucie dyskiem w latach 50. i 60. XX wieku, który zdobył łącznie 16 medali – 13 złotych, 2 srebrne i 1 brązowy). Małachowski ma o jeden krążek mniej (12 złotych, 2 srebrne, 1 brązowy).

Kapitalne widowisko stworzyli też dwaj nasi młociarze, Wojciech Nowicki i Paweł Fajdek. Od pierwszej kolejki prowadził Nowicki, potwierdzając, że nie bez powodu jest liderem światowej listy tegorocznych wyników. W Lublinie uzyskał 80,26 i o 12 cm okazał się lepszy od Fajdka. „Bardzo dobrze, że nasza rywalizacja jest taka zacięta i mam nadzieję, że w Berlinie to my zajmiemy dwa pierwsze miejsca, a który z nas będzie pierwszy, to nie ma większego znaczenia” – podsumował rywalizację Nowicki.

Najwyższy w historii krajowego czempionatu poziom miał konkurs oszczepników. Aż czterech zawodników przekroczyło granicę 80 metrów, a ta odległość była minimum PZLA na ME 2018. Pojechać do Berlina może tylko trzech naszych zawodników i pewnie będą to medaliści, czyli Marcin Krukowski (82,87 m), Cyprian Mrzygłód (80,76 m) i Dawid Kościów (80,64 m). Faworyci nie zawiedli też na 1500 m. Wśród panów tytuł obronił wicemistrz globu na 800 m Adam Kszczot (3.46,24), a u pań Sofia Ennaoui (4.13,32).

Na 400 m ppł już w eliminacjach Justyna Saganiak wypełniła minimum PZLA na mistrzostwa Europy. 23-letniej lekkoatletce zmierzono 56,87 s. Sprint kobiet wygrała Ewa Swoboda z rekordem życiowym 11,12 s, ale ten wynik nie zostanie uznany z powodu silnego wiatru w plecy. Mistrzynią Polski w trójskoku z najlepszym wynikiem sezonu (14.24) po raz piąty z rzędu została Anna Jagaciak-Michalska. W biegu na 400 m wśród pań nieoczekiwanie triumfowała Małgorzata Hołub-Kowalik (51,18 s), przed Justyną Święty-Ersetic (51,26 s), natomiast wśród panów Karol Zalewski (45,53 s).