ATP Finals dla młodzieży, ale w rankingu górą weterani

Debiutujący w turnieju mistrzów 21-letni Grek Stefanos Tsitsipas pokonał w finale 26-letniego Austriaka Dominika Thiema 6:7(6), 6:2, 7:6(5). W rankingu ATP trzy czołowe lokaty zajmują jednak weterani – liderem jest 33-letni Hiszpan Rafael Nadal, drugie miejsce zajmuje 32-letni Serb Novak Djokovic, a trzecie 38-letni Szwajcar Roger Federer.

Finałowy pojedynek Tsitsipasa z Thiemem trwał 155 minut. Obaj tenisiści wznieśli się na wyżyny swoich umiejętności i stworzyli pasjonujące widowisko, zwłaszcza w tie-breaku trzeciego seta. Grek prowadził już 4-1, lecz niezrażony tym Austriak doprowadził do wyrównania. W końcówce odrobinę lepszy był Tsitsipas i zasłużenie zwyciężył. 21-letni grecki tenisista jest siódmym graczem w 49-letniej historii ATP Finals, który wygrał ten turniej startując w nim po raz pierwszy. Przed nim tej sztuki dokonali Amerykanin Stan Smith (1970, pierwsza edycja), Rumun Ilie Nastase (1971), Argentyńczyk Guillermo Villas (1974), Amerykanin John McEnroe (1978), Hiszpan Alex Corretja (1998) i Bułgar Grigor Dimitrow (2017).

W stawce startujących w londyńskim turnieju zawodników Tsitsipas był najmłodszy. Do rywalizacji przystąpił jako szósty zawodnik w rankingu ATP. W fazie grupowej pokonał Rosjanina Daniła Miedwiediewa i broniącego tytułu Niemca Aleksandra Zvierieva, przegrał zaś w trzech setach z Rafaelem Nadalem. W półfinale pokonał jednak Rogera Federera. Za zwycięstwo w ATP Finals 2019 Tsitsipas, dla którego był to czwarty w turniejowy trium w karierze, otrzymał 1300 punktów do rankingu ATP i premię w wysokości 2,7 mln dolarów. Pokonany przez niego Dominic Thiem dostał 800 punktów rankingowych i 1,3 mln dolarów. Obaj finaliści londyńskiej imprezy awansowali w najnowszym notowaniu światowej listy – Thiem wskoczył na czwartą, a Tsitsipas na szóstą pozycję.

Na czele rankingu ATP nie doszło do zmian i pierwsze trzy miejsca utrzymali Rafael Nadal (9985v pkt), Novak Djokovic (9145) i Roger Federer (6590). Szwajcar ma jednak nad czwartym Thiemem już tylko niespełna osiemset „oczek” przewagi. Piątą lokatę w najnowszym notowaniu zajmuje Miedwiediew (5705), na siódmą z czwartej spadł Zverev (3345), ósmy jest jest Włoch Matteo Berrettini (2870), dziewiąty Hiszpan Roberto Bautista Agut (2540), a stawkę w Top 10 zamyka Francuz Gael Monfils (2530).
W czołowej setce światowej listy mamy obecnie tylko jednego zawodnika – Hubert Hurkacz utrzymał 37. miejsce, wypadł natomiast zajmujący wcześniej 91. lokatę Kamil Majchrzak, który spadł na 101. pozycję.

W grze podwójnej triumfowali Francuzi Pierre-Hugues Herbert i Nicolas Mahut. Francuzi w całym turnieju nie stracili nawet seta. W finale pokonali 6:3, 6:4 reprezentanta RPA Ravena Klaasena i Nowozelandczyka Michaela Venusa, a po drodze wyeliminowali m.in. rozstawionych z numerem 1 Kolumbijczyków Juana Sebastiana Cabala i Roberta Faraha oraz z numerem 2 Łukasza Kubota i Brazylijczyka Marcelo Melo (nr 2). Wygrali ATP Finals jako pierwsza francuska para od 2005 roku.

 

Austriak rewelacją w turnieju mistrzów

W rozgrywanym w Londynie ATP Finals coraz mniej niewiadomych. Kończy się faza grupowa turnieju mistrzów. Najlepiej wypadł w niej Austriak Dominic Thiem, który ograł dwóch wielkich mistrzów – Rogera Federera i Novaka Djokovica.

W grupie, „Bjoern Borg”, która zakończyła rywalizację w czwartek, jako pierwszy awans wywalczył Austriak Dominic Thiem, który najpierw pokonał Rogera Federera 7:5, 7:5, a następnie Novaka Djokovica 6:7(5), 6:3, 7:6(5). Najmłodszy w stawce debiutant w ATP Finals Włoch Matteo Berrettini przegrał swoje pojedynki z Federerem oraz Djokoviciem i odpadł z konkurencji. Do walki o drugie miejsce w półfinale w czwartek wieczorem w bezpośrednim pojedynku stanęli zatem dwaj wielcy mistrzowie. Pojedynek Szwajcara z Serbem zakończył się jednak po zamknięciu wydania, ale obojętnie którego z nich zabraknie w czołowej czwórce turnieju mistrzów, będzie to ogromna sensacja.

Debiutujący w ATP Finals 21-letni Tsitsipas pokonał starszego o rok, ale już broniącego tytułu Niemca Alexandra Zvereva 6:3, 6:2 i tym zwycięstwem zapewnił sobie awans do półfinału. Wcześniej grecki tenisista pokonał 23-letniego Rosjanina Daniiła Miedwiediewa, drugiego debiutanta rywalizującego w grupie „Andre Agassi”, w której czwartym graczem jest aktualny lider światowego rankingu, 33-letni Rafael Nadal. Hiszpan zaczął turniej od porażki ze Zverevem i był bliski porażki w drugiej potyczce, z Miedwiediewem. Ostatecznie wygrał 6:7(3), 6:3, 7:6 (4), ale w trzecim secie przegrywał już 1:5 i musiał bronić piłki meczowe. W zaplanowanych na piątek pojedynkach w tej grupie o drugie miejsce w półfinale Nadal powalczy z Tsitsipasem, a Zverev z Miedwiedewem.

W grze podwójnej też nie brakowało niespodzianek. Polskich kibiców rzecz jasna najbardziej interesują losy jedynego naszego tenisisty uczestniczącego w turnieju mistrzów. Łukasz Kubot w swoim trzecim starcie w ATP Finals występuje w parze z Marcelo Melo. Polsko-brazylijski debel rywalizuje w grupie „Jonas Bjoerkman”. Zaczął od wygranej w starciu z Chorwatem Ivanem Dodigiem i słowakiem Filipem Polaskiem 4:6, 6:4, 10-5, ale w drugiej grupowej potyczce uległ parze Raven Klaasen (RPA – Michael Venus (Nowa Zelandia 3:6, 4:6 i o ewentualnym awansie miał przesądzić wynik czwartkowego meczu z Amerykaninem Rajeevem Ramem i Brytyjczykiem Joe Salisburym. Kubot i Melo wygrali 6:7(5), 6:4, 10-7 i zagrają w sobotę o finał.

 

ATP Finals w Londynie

Od niedzieli 10 listopada w Londynie odbywa się kończący sezon ATP Finals. W turnieju mistrzów uczestniczy polski tenisista Łukasz Kubot, który w duecie z Brazylijczykiem Marcelo Melo rywalizuje w grze podwójnej. Tytułu w singlu broni niemiecki tenisista Alexander Zverev.

Turniej z pulą nagród 9 milionów dolarów potrwa do 17 listopada. W grze pojedynczej walczy w nim ośmiu najlepszych graczy tegorocznego sezonu. W losowaniu zostali podzieleni na dwie grupy. Do grupy „Andre Agassiego” trafili: Rafael Nadal (Hiszpania, rozstawiony z numerem 1); Daniił Miedwiediew (Rosja, 4); Stefanos Tsitsipas (Grecja, 6); Alexander Zverev (Niemcy, 7), natomiast do grupy „Bjoerna Borga”: Novak Djoković (Serbia, 2); Roger Federer (Szwajcaria, 3); Dominic Thiem (Austria, 5); Matteo Berrettini (Włochy, 8).

Przed rozpoczęciem turnieju głośnym echem w światowych mediach odbiła się niechlujna sesja zdjęciowa, na której tenisiści pojawili się w dresach. W poprzednich latach zawodnicy występowali podczas oficjalnej prezentacji w garniturach. Przyczyną ich ostentacyjnego lekceważenie turniejowego zwyczaju być może była płacowa dyskryminacja. W tym roku po raz pierwszy zdarzyło się, że pula nagród w WTA Finals była wyższa niż w ATP Finals. Dla rywalizujących w Shenzhen ośmiu najlepszych tenisistek sezonu organizatorzy przygotowali ponad 14 milionów dolarów, czyli o pięć milionów więcej niż przewidziano na nagrody dla walczących w Londynie tenisistów.

Z każdej z grup dwóch najlepszych tenisistów awansuje do półfinału. Zwycięzcy półfinałów zmierzą się w przyszłą niedzielę w wielkim finale Turnieju Mistrzów. Walka powinna być bardzo zacięta, bo aktualnie liderem rankingu ATP jest Nadal. Hiszpan ma tylko 640 punktów przewagi nad drugim Djokoviciem, a zwycięzca turnieju w Londynie zgarnie 1500 punktów. Obaj mają więc szansę na zostanie numerem jeden na koniec roku. Trzecim z faworytów w stolicy Wielkiej Brytanii był Federer, ale Szwajcar słabo rozpoczął turniej, bo przegrał pierwszy pojedynek w turnieju, z Thiemem, 5:7, 5:7. Świetnie zaczął natomiast Djokovic, który w pierwszym niedzielnym meczu grupy „Bjoerna Borga” łatwo pokonał najmłodszego w stawce Berrettiniego 6:2, 6:1.
W poniedziałek pierwsze mecze rozegrali zawodnicy z grupy „Andre Agassi”. Miedwiediew przegrał z Tsitsipasem 6:7(50, 4:6, a broniący mistrzowskiego tytułu Zverev niespodziewanie pokonał Nadala 6:2, 6:4. 33-letni Hiszpan jeszcze nie wygrał ATP Finals. W pierwszym secie, od stanu 2:2, przegrał sześć gemów z rzędu, co pozwoliło rozpędzonemu Zverevowi wygrać pierwszą partię, a drugą zacząć od prowadzenia 2:0 z przełamaniem już w pierwszym gemie. Potem Niemiec jedynie pilnował własnego podania i dowiózł zwycięstwo do końca. Dla 22-letniego reprezentanta Niemiec było to pierwsze zwycięstwo w starciach z Nadalem, z których pięć wcześniejszych przegrał.

W grze podwójnej osiem najlepszych duetów także podzielono na dwie grupy. W grupie „Maksa Mirnego” rywalizują: Juan Sebastian Cabal, Robert Farah (Kolumbia, 1); Kevin Krawietz, Andreas Mies (Niemcy, 3); Jean-Julien Rojer, Horia Tecau (Holandia, Rumunia, 6); Pierre-Hugues Herbert, Nicolas Mahut (Francja, 7), zaś w grupie „Jonasa Bjoerkmana”: Łukasz Kubot, Marcelo Melo (Polska, Brazylia, 2); Rajeev Ram, Joe Salisbury (USA, Wielka Brytania, 4); Raven Klaasen, Michael Venus (RPA, Nowa Zelandia, 5); Ivan Dodig, Filip Polasek (Chorwacja, Słowacja, 8).

W obsadzie tegorocznej imprezy w grę podwójnej nie znaleźli się ubiegłoroczni triumfatorzy, Amerykanie Mike Bryan i Jack Sock. Pierwszy z nich wrócił w tym roku do wspólnych występów z bratem bliźniakiem Bobem i obaj nie zgromadzili odpowiedniej liczby punktów rankingowych.

Rozstawieni w deblowej części turnieju mistrzów z numerem drugim Kubot i Melo pierwszy mecz rozegrali w niedzielę, a ich przeciwnikami byli Ivan Dodig i Filip Polaski. Polak i Brazylijczyk mieli z tymi rywalami rachunki do wyrównania za tegoroczne porażki w Cincinnati i Pekinie. Początek spotkania nie był jednak dla Kubota i Melo udany, bo przegrali pierwszego seta 4:6. W drugiej partii zagrali już jednak dużo lepiej i zwyciężyli w tej partii 6:4. Losy meczu rozstrzygnęły się w super tie-breaku wygranym pewnie przez polsko-brazylijski duet 10:5.

Z pozostałymi rywalami w grupie Kubot i Melo też mieli rachunki do wyrównania. Amerykaninowi i Brytyjczykowi chcieli odpłacić za niedawną porażkę pod koniec października w finale halowej imprezy na kortach twardych w Wiedniu. Wyższość zawodników z RPA i Nowej Zelandii musieli natomiast finale turnieju w Halle.
W drugim niedzielnym starciu w grupie „Jonasa Bjoerkmana” Raven Klaasen i Michael Venus pokonali Rajeeva Rama i Joe Salisbury’ego 6:3, 6:4. W poniedziałek rywalizację deblową zaczęli gracze z grupy „Maksa Mirnego”. Krawietz i Mies pokonali Rojera i Tecau 7:6(3), 4:6, 10:6, zaś Cabal i Farah przegrali z Herbertem i Mahutem 3:6, 5:7. Wtorkowe spotkania w grupie „Bjoern Borg”, Rogera Federera z Matteo Berrettinim oraz Novaka Djokovicia z Dominikiem Thiemem, a także deblowe potyczki w grupie „Jonas Bjorkman”: Rajeeva Rama i Joe Salisbury’ego z Ivanem Dodigiem i Filipem Polaskiem oraz Łukasza Kubota i Marcelo Melo z Ravenem Klaasenem i Michael Venusem zakończyły się po zamknięciu wydania.

W środę kontynuować zmagania będą singliści w grupie „Andre Agassi (Nadal – Miedwiedew i Tsitsipas – Zverew oraz debliści z grupy „Maks Mirny” (Cabal i Farah – Rojer i Tecu oraz Krawietz i Mies – Herber i Mahut).