„Mroczna planeta” – Andrzej Żuławski

To już bodaj trzecia w ciągu dekady książka poświęcona Andrzejowi Żuławskiemu, co świadczy o tym, że ma on silną moc budzenia fascynacji, i za życia i po życiu.

Rozpoczął te passę wznowiony właśnie w tym roku, po bodaj dziesięciu latach, wywiad-rzeka Piotra Kletowskiego i Piotra Mareckiego z reżyserem, zatytułowany „Żuławski”, poświęcony jednakowoż niemal wyłącznie jego twórczości, głównie filmowej, jako że autorzy są filmoznawcami. Kilka lat temu ukazał się też inny wywiad-rzeka z Żuławskim, przeprowadzony przez Renatę Kim, skoncentrowany głównie na charakterologicznych, skandalizujących aspektach życia reżysera. Dopiero jednak Aleksandra Szarłat podjęła się próby stworzenia autorskiej, nieklasycznej, niestandardowej biografii Żuławskiego, syntezy jego życia i twórczości. I moim zdaniem dopiero ta praca daje nam syntetyczny, możliwie całościowy, komplementarny obraz jego biografii, jego sylwetki życiowej i jego dzieł filmowych oraz literackich. Ma rację Tadeusz Sobolewski, że pisanie o Żuławskim jest zadaniem „karkołomnym”. To nie frazes, to trafna uwaga. Żuławski był osobowością tak migotliwą, tak bogatą, tak pełną sprzeczności, tak kalejdoskopową, kreatywną, obdarzoną tak finezyjną inteligencją, że każdorazowa próba stworzenia jego statycznej sylwetki kończyła się dotąd na obrazie rozmazanym, takim jaki pozostaje po niezgrabnym poruszeniu obiektywem aparatu fotograficznego. Nie na darmo jego żona Sophie Marceau mówiła o nim, że „żyje w swojej głowie”. Cytowany wyżej Sobolewski użył też innego trafnego w stosunku do Żuławskiego określenia – nazwał go „mroczną planetą”. Być może właśnie dlatego, ciekawe skądinąd próby podjęte przez Kletowskiego i Mareckiego oraz Kim były tak trudne i dlatego pozostawiły niedosyt, że wywiad, rozmowa z Żuławskim, z uwagi na jego osobowość i cechy charakterologiczne z góry skazywały autorów rozmów na to, że im się on wymknie za pomocą inteligentnej demagogii, błyskotliwych konceptów, intelektualnej hipnozy, prowokacji, nieraz też manipulacji jakie stosował wobec rozmówców, zabawy w „kotka i myszkę”, by „jego” zawsze było na wierzchu, jako że ten fascynujący człowiek i artysta był jednak także narcyzem i intelektualnym autokratą. Może właśnie dlatego napisanie o Żuławskim bez jego udziału, jak to zrobiła Aleksandra Szarłat, było rozwiązaniem najbardziej przybliżającym do celu, jakim było uchwycenie go i zatrzymania „w ruchu”, jak na stopklatce. Szarłat, wolna od ograniczenia, jakie było udziałem siedzących przed obliczem Żuławskiego jego rozmówców, zrobiła coś, czego przy bezpośrednim udziale artysty dokonać było niepodobna – spokojnie, bez równoczesnej konieczności toczenia z nim werbalnego pojedynku, odsłoniła jego maski, zajrzała za ekspozycje i ekspresje jego egotyzmu, pod podszewkę jego stylu narracji, pod jego zwischenrufy, bonmoty i paradoksy. Aby to osiągnąć, sięgnęła także po wypowiedzi osób mu bliskich lub znanych i dobrze go znających, co też uchroniło ją od samotnego pojedynku z duchem tego kapryśnego artysty. Żuławski mawiał, że jego życie jest ciekawsze, przede wszystkim dla niego samego, od wszystkich jego filmów i napisanych powieści razem wziętych. Aleksandra Szarłat wykazała, że tak jest naprawdę, a jej bogato ilustrowana praca godna jest zaliczenia – nie waham się stwierdzić – do arcydzielnych pozycji polskiej biografistyki.

Aleksandra Szarłat – „Żuławski. Szaman”, Wydawnictwo Agora, str. 612, ISBN 978-83-268-2935-2

100-lecie według lewicy

11 listopada 2018 roku, o godz. 13.00 serdecznie zapraszamy na odsłonięcie pomnika Ignacego Daszyńskiego. Warszawa, pl. Na Rozdrożu. Zaproście w naszym imieniu Rodziny i Przyjaciół!

 

Szanowni Państwo!

Nieuchronnie zbliżamy się do kulminacji obchodów 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości. Mamy podstawy sądzić, że obchody zaprojektowane i realizowane przez władze państwowe, odbędą się wedle prawicowego, jednostronnego modelu. Nie będzie w nich miejsca do pokazania złożoności procesów społecznych, gospodarczych i politycznych, które składały się na ostatnie 100 lat naszej historii. Obawiamy się, że budowany będzie nieprawdziwy obraz przeszłości – dobra II Rzeczpospolita i „czarna dziura” PRL, kiepska III RP i pasmo sukcesów ostatnich dwóch lat. Tu jest samo dobro, tam samo zło.
Ale przede wszystkim nie będzie miejsca dla lewicy. Tymczasem jej rola była znacząca zarówno w chwili odzyskiwania niepodległości, jak i przez całe międzywojenne dwudziestolecie, kiedy zapisała piękną kartę obrony praw obywatelskich i pracowniczych. Z kolei po wojnie ludzie odwołujący się do lewicy rządzili Polską przez prawie połowę minionego wieku. Część z nich zaprzeczyła lewicowym ideałom i była odpowiedzialna za zbrodnie okresu stalinizmu, tłumienie wolnościowych zrywów społeczeństwa, ograniczanie praw obywatelskich i łamanie sumień. Byli jednak też tacy – i było ich wielu – którzy na polach nauki, kultury, edukacji czy sportu budowali pozycję Polski i Polaków w świecie. Mówić i pisać trzeba o jednych i o drugich. To nasza historia, jak byśmy jej nie oceniali. To historia Państwa polskiego, ale i wielkich i małych grup społecznych, to historia każdego z nas.
W tej intencji powołaliśmy Społeczny Komitet Lewicy, którego celem jest uzupełnienie i korygowanie prawicowej opowieści historycznej. W gronie ponad – i pozapartyjnym chcemy doprowadzić do finału starania o wybudowanie pomnika Ignacego Daszyńskiego. Będziemy organizować konferencje i seminaria popularno-naukowe wraz z jesienną sesją, która będzie podsumowaniem tych przedsięwzięć. Chcemy przypominać i popularyzować te fragmenty naszych dziejów, w których lewica stawała na wysokości zadania, w poczuciu odpowiedzialności za Naród i Państwo.
To się nie może udać bez mobilizacji lewicowej opinii publicznej, którą tworzy każdy z nas. Chcemy zatem prosić o Waszą pomoc w tej pracy. Gwarantem jej powodzenia jest Wasza aktywność na portalach społecznościowych, inspirowanie i udział w wydarzeniach lokalnych, ich dokumentowanie, także tych, które nie muszą być lewicowe, ale mają społeczne uzasadnienie.
Chcemy przystąpić do zbierania pamiątek ilustrujących wkład lewicy w budowę niepodległej Rzeczypospolitej. Prosimy o zdjęcia tablic, pomników i obiektów dokumentujących zapomniane lub mało znane wydarzenia i inicjatywy. Prosimy o teksty, które przypominać lub odkrywać będą wydarzenia i postaci, bez których nasza historia byłaby niepełna. Zarówno teksty naukowe, jak i popularne, także osobiste. Chcemy na portalu www.daszynski2018.pl uruchomić zakładki biograficzne ludzi nieistniejących dziś w przestrzeni publicznej, dla których ideały lewicy stały się inspiracją do działania. Przypomnimy wielki lewicowy sukces początków Rzeczypospolitej, jakim było przyznanie kobietom pełni praw politycznych, choć nadal jeszcze jest tu dużo do zrobienia.
Nasz komitet nie jest zamkniętym gronem fachowców od historii. Obok licznych profesorów, są w nim samorządowcy, aktywiści organizacji pozarządowych, ludzie kultury i oświaty. Są ludzie rozmaitych pokoleń, o różnej drodze życiowej. Są ci, których PRL sadzała do więzienia i ci, którzy uważali ją za swoje państwo. Jest on otwarty także dla Was. Każdy może do niego wstąpić. Marzy nam się, aby stał się on jak najszerszym ruchem społecznym. Na rzecz prawdy historycznej, szacunku dla tych wszystkich, którzy byli przed nami. Jeśli takiego szacunku oczekujemy od tych, którzy przyjdą po nas, okażmy go naszym poprzednikom.

 

Daszyński – biografia

26 X 1866 – Urodził się w Zbarażu
1888 – Złożył eksternistyczny egzamin dojrzałości w Krakowie; zapisał się na studia
1889 – Pobyt w Królestwie Polskim (areszt i wydalenie)
1890 – Pobyt we Francji i w Szwajcarii
28-30 VI 1891 – Udział w Wiedniu w kongresie socjaldemokracji austriackiej
VIII 1891 – Przewodniczył delegacji polskiej podczas Międzynarodowego Kongresu Socjalistycznego w Brukseli
11 III 1897 / 13 XII 1900 / 16 XII 1907 / 13 VI 1911 – Wybrany do parlamentu austriackiego
V 1902 – Wybrany do Rady Miejskiej Krakowa
28 X 1918 – Objął stanowisko wiceprezesa Polskiej Komisji Likwidacyjnej w Krakowie
7 XI 1918 – Został premierem Tymczasowego Rządu Ludowego Republiki Polskiej w Lublinie
26 I 1919 – W Krakowie uzyskał mandat posła do Sejmu Ustawodawczego
24 VII 1920 – Został wicepremierem w koalicyjnym rządzie W. Witosa
4 I 1921 – Na polecenie władz PPS z grudnia 1920 r. ustąpił z rządu W. Witosa
5 XI 1922 / 4 III 1928 / 16 XI 1930 – Uzyskał mandat poselski
20 XI 1925 – Objął stanowisko wicemarszałka Sejmu
27 III 1928 – Wybrany na stanowisko marszałka Sejmu (do 1930)
31 X 1929 – Odmówił otwarcia obrad Sejmu „pod bagnetami, karabinami i szablami”
II 1934 – XXIII Kongres PPS w Warszawie wybrał go przewodniczącym honorowym
31 X 1936 – Zmarł w Bystrej
3 XI 1936 – Manifestacyjny pogrzeb I. Daszyńskiego w Krakowie na cmentarzu Rakowickim