Wojna ZAKSY z ONICO

W pierwszym meczu finału PlusLigi siatkarzy zespół ZAKSY Kędzierzyn-Koźle pokonał ONICO Warszawa 3:2. Stołeczny klub po spotkaniu złożył oficjalny protest twierdząc, że sędzia wypaczył swoimi błędnymi decyzjami wypaczył wynik.

Finałowej rywalizacji ZAKSY z ONICO od początku towarzyszą ogromne emocje. Już pierwszy mecz o mistrzostwo Polski okazał się ekscytującym widowiskiem. Pełne dramatycznych zwrotów akcji pięciosetowe starcie na swoją korzyść rozstrzygnęli grający na swoim boisku kędzierzynianie, ale warszawski zespół również grał znakomicie i przegrał po wyrównanej walce, więc póki co z mrożeniem szampana siatkarze ZAKSY nie powinni się spieszyć, zwłaszcza że rywalizacja toczy się do trzech zwycięstw. Mecz w Kędzierzynie-Koźlu zaczął się dla ZAKSY świetnie, bo wygrał dwa pierwsze sety 25:23 i 25:21. Ale potem na parkiecie dominowali przybysze z Warszawy, którzy doprowadzili do remisu 2:2 wygrywając dwie kolejne partie 25:23 i 29:27. O zwycięstwie musiał zatem rozstrzygnąć tie-break. To w tym secie doszło do spornej sytuacji. Przy stanie 14:13 dla ONICO zawodnik gości Piotr Łukasik popełnił błąd podwójnego odbicia, czego prowadzący spotkanie sędzia Wojciech Maroszek w ogóle nie dostrzegł.

Decyzja po protestach ZAKSY została uwzględniona. Kara dla Łukasika oznaczała jednak też automatycznie przyznanie punktu dla ONICO, więc grę wznowiono przy rezultacie 15:14 dla ekipy z Warszawy. Ale gracze ONICO to zamieszanie tak wytrąciło z rytmu, że przegrali trzy kolejne punkty i tie-break 15:17.

Przedstawiciele stołecznego klubu złożyli oficjalny protest w tej sprawie. Powinien zostać rozpatrzona przed rozegraniem kolejnego meczu finałowego, a ten zaplanowany jest na środę 1 maja (początek godzina 20:30) w Warszawie.