Wirus rozwala ligę NBA

Koronawirus i restrykcyjne zasady sanitarne wprowadzone przez NBA dziesiątkują kadry kolejnych drużyn i coraz więcej spotkań się nie odbyło. A sezon 2020/2021 rozpoczął się ledwie dwa tygodnie temu.

Obostrzenia wprowadzone z powodu pandemii są bardzo restrykcyjne. Jeśli któryś z zawodników miał kontakt z osobą zakażoną, trafia na kwarantannę. Aby uniknąć konieczności odwoływania meczów, NBA postanowiła rozszerzyć składy drużyn do 17 zawodników. Ale nie zawsze to wystarcza. Na przykład niedawno mecz Miami Heat z Boston Celtics został odwołany, bo jeden z graczy Heat otrzymał pozytywny wynik testu na koronawirusa i trzeba było odesłać na kwarantannę 13 zawodników mających z nim kontakt i klub nie miał ośmiu graczy zdolnych do gry. A taka liczba zawodników to minimum, żeby zespół został dopuszczony do rywalizacji.
Zdziesiątkowana została także kadra Boston Celtics, bo wypadło z niej przez zakażenia dziewięciu graczy, w tym lidera zespołu Jaysona Tatuma, ale na spotkanie z Heat mieli jeszcze ośmiu zdrowych koszykarzy. Nowych przypadków zakażeń wciąż jednak przybywa, ale władze NBA nie rozważają wstrzymania rozgrywek.

Wyprzedził legendę NBA

Po wygranej Los Angeles Clippers z New Orleans Pelicans 126:103 trener zwycięskiego zespołu, Doc Rivers, wyprzedził w klasyfikacji wszech czasów NBA słynnego szkoleniowca Boston Celtics Reda Auerbacha.

Dla 58-letniego Riversa wygrana z ekipą Pelicans była 939 zwycięstwem odniesionym przez prowadzony przez niego zespół w lidze NBA. To daje mu obecnie 11. lokatę na liście wszech czasów NBA. Jej liderem jest legitymujący się największą liczbą zwycięskich meczów Don Nelson, który z zespołami Milwaukee Bucks, New York Knicks, Dallas Mavericks i Golden State Warriors wygrał w sumie 1335 meczów. Drugą lokatę w tym zestawieniu zajmuje równie legendarny szkoleniowiec Lenny Wilkens, mający na koncie 1332 zwycięstwa odniesione w latach 1969-2005 z drużynami Seattle SuperSonics, Portland Trail Blazers, Cleveland Cavaliers, Atlanta Hawks, Toronto Raptors i New York Knicks.
Natomiast Auerbach, który w latach 1950-1966 zdobył dziewięć tytułów mistrza NBA (w tym osiem z rzędu z Boston Celtics), ma na koncie 938 wygranych spotkań. Jego iminiem nazwano doroczną nagrodę dla najlepszego trenera sezonu w NBA (Red Auerbach Trophy). Rivers uczcił wyprzedzenie Auerbacha w klasyfikacji wszech czasu wypaleniem cygara, a do okolicznościowego zdjęcia pozował przy fotografii Auerbacha, na której także został uwieczniony z cygarem, z którym praktycznie nigdy się nie rozstawał. „Miałem w swojej karierze to szczęście, że trafiałem na wspaniałych graczy i właścicieli klubów. To oni pozwolili mi osiągnąć to wszystko. A za każdym razem, gdy moje nazwisko jest wymieniane obok Reda Auerbacha, czuję się podwójnie szczęśliwy” – powiedział Rivers, który ma na koncie jedno mistrzostwo NBA wywalczone w 2008 roku z zespołem… Boston Celtics. Drużynę Los Angeles Clippers prowadzi natomiast od 2013 roku. I to z nią ma szansę awansować być może jeszcze w tym sezonie do pierwszej dziesiątki wspomnianej klasyfikacji trenerów z największą liczbą wygranych meczów. Zajmujący aktualnie 10. lokatę Bill Fitch już od dawna jest na emeryturze, a ma w dorobku 944 zwycięstwa.