Pieniądze to jednak nie wszystko…

Serce jest fundamentalnym narządem układu krwionośnego. W centrum swojej najnowszej historii umieścił je także Zbigniew Górniak – dyrektor Radia Opole prowadzący programy publicystyczne, zdobywca kilkunastu krajowych nagród za reportaż prasowy, autor scenariuszy telewizyjnych debiutujący w 2006 roku powieścią „Pulpa fikcyjna, albo dwa wesela i pogrzeb kapitana Żbika”.

Spod jego pióra wyszły też: „Siostra i byk” (2009 r.), oraz „Spadek, miłość i kradzione samochody” (2010 r.), ale to właśnie po „Serce nr 62” opublikowane nakładem Wydawnictwa RONIN w marcu 2018 roku zdecydowałam się sięgnąć rozpoczynając literacką podróż pod przewodnictwem tego autora, zaintrygowana kontrowersyjną tematyka książki, której zalążek stanowił dla niego artykuł Jakuba Jałowiczora zamieszczony na łamach „Gościa Niedzielnego”, traktujący o procederze handlu organami przede wszystkim należącymi do zwolenników represjonowanego ruchu Falun Gong, ale także chrześcijan, Tybetańczyków i Ujgurów, co rokrocznie przynosi Państwu Środka zyski liczone w miliardach dolarów, a to z kolei pozwala wysnuć wniosek, że pieniądz rządzi światem otwierając wiele drzwi.
Jest tego świadom Witold Niemcewicz, 58-letni producent luksusowych jachtów i łodzi motorowych, za których przyczyną uplasował się na 34. miejscu listy 100 najbogatszych Polaków. Mogłoby się więc wydawać, że niczego więcej do szczęścia nie potrzebuje, ale los bywa przewrotny, bowiem okazuje się, że milioner ma „serce w strzępach” i jedynie przeszczep może uchronić go przed śmiercią, dlatego nie waha się ani chwili i zamawia w Chinach nowe serce, gdyż honor nie pozwala mu, mimo wielu znajomości i wpływów, zająć miejsca innego oczekującego na dawcę w kraju.
Wszystko układa się po myśli mężczyzny aż do dnia, w którym niespodziewanie na jego drodze staje Agnieszka Wyrwał – szefowa organizacji Legal Heart zwalczającej handel ludzkimi organami. „Dziwny przypadek, a może to prawda, że w życiu nie ma przypadków”. Co ich łączy? Czy młoda, temperamentna aktywistka zdoła wznieść się na wyżyny wybaczając jemu i sobie?
Gdybym mogła, zamknęłabym opinię na temat „Serca nr 62” w słowie NIETUZINKOWE, ale przez wzgląd na wartości, jakie ze sobą niesie wprawiając w zadumę nad kruchością życia, grzechem byłoby potraktować tę powieść tak lakonicznie, nie dodając nic więcej, choć pisanie o niej z wyłączeniem emocji przychodzi z niemałym trudem.
Zbigniew Górniak nakreślił bowiem z ogromnym rozmachem historię dwutorową, obrazującą zawiłości relacji międzyludzkich, w których prym wiodą zagadki i urazy z przeszłości okraszone brakiem rodzicielskich więzi. Ich zerwanie rekompensuje tylko serce ze złota, a przecież miłości nie można kupić…
Pisarz na każdej z prawie trzystu stron ukazuje stopniową świadomość Witolda Niemcewicza w tym aspekcie, owocującą diametralną zmianą życia oraz postrzegania świata i ludzi, ale z drugiej strony nie oszczędza swego bohatera, karząc mu słono zapłacić – paradoksalnie nie gotówką – za błędy których się dopuścił.
Zadba o to Agnieszka Wyrwał – niepokorna kobieta nosząca w sobie niezgodę na otaczającą rzeczywistość, której daje upust w pisanym przez siebie scenariuszu zatytułowanym „Serce nr 62” jak również ogromne pragnienie akceptacji i miłości – ich niedobór odczuwając mimo związku z Dżonym – ciekawym autorem modnych sztuk teatralnych, znanym z ciętego języka, dlatego nie dziwi, że otoczenie postrzega go jako chama i prawicowego prostaka, ale właśnie te cechy sprawiają, że idealnie dopełnia on świat Agnieszki chwiejący się w posadach za przyczyną zdarzeń następujących lawinowo po sobie.
Autor nie szczędzi bowiem zamkniętych w kompozycji klamrowej scen żywcem wyjętych z filmu sensacyjnego, wyrwanych równie boleśnie jak serce, które miało dać początek nowemu, lepszemu życiu, a stało się sednem ogromnej tragedii.
Wszystko to sprawia, że w ostatecznym rozrachunku ta na pierwszy rzut oka zwyczajna powieść chwyta za serce, trzymając czytelnika w niepewności i zadumie, a zarazem spycha go w czeluść mroku i skłania do refleksji nad kwestią przebaczenia we własnym życiu. Oby ono przyszło w porę, wszak „pewność niepewna”, bo w przeciwnym razie „zostaną tylko buty i telefon głuchy”, jak pisał ksiądz Jan Twardowski w wierszu pod tytułem „Śpieszmy się”. Dlatego wybaczajmy i kochajmy oraz pomagajmy, odpowiadając na apel Zbigniewa Górniaka zamieszczony na końcu książki zawarty w słowach:

Jeżeli powieść „Serce nr 62” chwyciła Cię za serce i po jej lekturze rozważasz zostanie dawcą swoich tkanek i narządów, dajesz tym samym dowód szlachetnej chcęci ratowania życia i przywracania zdrowia chorym ludziom. brawo! Im więcej dobrowolnych dawcó, tym mniejszy czarny rynek narządów.

Warto go przemyśleć mając na uwadze fakt, że nie można wyciszyć serca, które wciąż ma nadzieję wygrywając biciem melodię ludzkich pragnień skupionych wokół zdrowia i szczęścia na wielu płaszczyznach życia.

 

Iwona Niezgoda – inicjatorka niezależnego plebiscytu na polską Książkę Roku Brakująca Litera prowadząca bloga Góralka Czyta.

Brakująca litera – znaleziona

Głosami jurorów Grand Prix i tytuł Książka Roku „Brakująca Litera” 2019 otrzymuje: Krzysztof Bochus za powieść pt „Szkarłatna głębia”, Wydawnictwo MUZA SA.
Wyróżnienie: Bianka Kunicka-Chudzikowska, „Najprawdziwsza fikcja”, Wydawnictwo Oficynka.
Ósmy juror i wyróżnienie Czytelników także przypadło Pani Biance Kunickiej-Chudzikowskiej za „Pobrudzone szminką”, która cieszy się przychylnością 49,8 proc. głosujących.
Składamy Państwu serdeczne gratulacje i informujemy, że gala zwieńczająca II edycję konkursu odbędzie się 25 maja (sobota) 2019 r o godzinie 14.30 w Multimedialnej Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży nr XXXI w Dzielnicy Mokotów przy ul. Tynieckiej 40 A w Warszawie, na którą serdecznie zapraszamy nie tylko laureatów, ale także uczestników obu edycji oraz sympatyków literowego plebiscytu.
Przy tej okazji serdecznie dziękujemy Pani Elżbiecie Frankiewicz, naszemu Dobremu Duchowi, za przychylność i pomoc w organizacji tego ważnego dnia.
Przypomnijmy, że „Brakująca Litera” jest plebiscytem niezależnym, który nie opiera się na ilości sprzedanych egzemplarzy, napędzanej promocją danej publikacji, najczęściej przy współudziale liczących się na rynku wydawnictw oraz dzięki nie zawsze obiektywnym recenzjom. W nim decydujący głos mają czytelnicy. Odbywa się on w dwu fazach. W pierwszej czytelnicy mogą zgłaszają książki, w drugim zaś mogą głosować na trzy spośród nich. Ostateczną decyzję podejmuje siedmioosobowe jury. „Ósmy juror” to decyzja głosujących.

Krzysztof Bochus – „Szkarłatna głębia”, MUZA, Warszawa 2018, str. 416, ISBN 978-83-287-0959-1.
Bianka Kunicka-Chudzikowska – „Najprawdziwsza fikcja”, Oficynka, Warszawa 2018, str. 334, ISBN 978-83-658-9148-8.
Bianka Kunicka-Chudzikowska – Pobrudzone szminką”, Strofa, Warszawa 2018, str. 120, ISBN 978-83-951-0430-5.

Brakująca Litera

Niezależny plebiscyt na polską Książkę Roku.
Do piątku jeszcze można oddać głos na ulubioną książkę!

Większość książkowych rankingów opiera się na ilości sprzedanych egzemplarzy, napędzanej promocją danej publikacji, najczęściej przy współudziale liczących się na rynku Wydawnictw oraz dzięki nie zawsze obiektywnym recenzjom. Zdarza się, że z powodu braku należytego rozgłosu wiele wartościowych książek przechodzi bez echa. Bywa, że dopiero czysty przypadek sprawia, że trafiają one, często po latach, do rąk Czytelników.
Dlatego mając na względzie ów smutny fakt, postanowiłam zainicjować i wcielić w życie pomysł krążący w świecie literackim od wielu lat, organizując konkurs literacki w formie rankingu, zupełnie inny i niezależny od pozostałych, dając szansę KAŻDEJ polskiej publikacji wydanej w minionym roku, nie tylko tej promowanej. Każdej, która z subiektywnych względów zapadła w serce Czytelników.
Za nami I edycja tego nietypowego konkursu. „Brakująca Litera” 2017 przyciągnęła 80 tys. obserwujących, a w pierwszym jego etapie zagłosowało 11 600 osób, oddając prawie 20 tys. głosów. Nie spodziewałam się tak wielkiego zainteresowania, ale zarazem utwierdziło mnie ono w przekonaniu, że ten plebiscyt był potrzebny. Zwieńczyło go wręczenie statuetki zwycięzcy i dyplomów wyróżnionym, które odbyło się 19 maja w Multimedialnej Bibliotece dla Dzieci i Młodzieży nr XXXI przy ulicy Tynieckiej 40A w Warszawie.
Wszystko to sprawiało, że z pomocą współorganizatorki, patronów medialnych oraz bibliotek, blogerów i instytucji kultury, z ogromnym zapałem do pracy i nadzieją, że uda się osiągnąć kolejne cele, rozpoczęłam II edycję konkursu, którego II etap upływa 8 marca 2018 roku i polega na głosowaniu na maksymalnie trzy spośród zgłoszonych w I etapie 80 książek.
Dziesięć publikacji z największą ilością głosów zakwalifikuje się do ścisłego finału. Wtenczas czytać je będzie siedmioosobowe jury, które, jak w minionym roku – przyzna statuetkę zwycięzcy i dyplomy wyróżnionym Autorom.
Która z książek zasłuży na miano „Brakującej Litery” w książkowym alfabecie 2018 roku? Tego dowiemy się już wkrótce.

Więcej informacji na stronie: http://brakujaca-litera.pl/ i na Facebooku: https://www.facebook.com/brakujacalitera/