Woźniacka schodzi z kortu

Duńska tenisistka polskiego pochodzenia Karolina Woźniacka poinformowała za pośrednictwem mediów społecznościowych, że po przyszłorocznym wielkoszlemowym turnieju Australian Open zakończy sportową karierę. Kobiecy tenis straci jedną ze swoich najbardziej rozpoznawalnych postaci.

Pogłoski o rezygnacji przez Woźniacką z zawodowego tenisa krążyły już od jakiegoś czasu, ale la jej fanów, a ma ich mnóstwo na całym świecie, także w Polsce, jest to jednak smutna wiadomość. 29-letnia tenisistka w sezonach 2010 i 2011 przez 71 tygodni była liderką rankingu WTA. Triumfowała w 30 turniejach WTA w grze pojedynczej, wystąpiła na trzech igrzyskach.
„W ostatnich miesiącach zdałam sobie sprawę, że mam do zrobienia wiele rzeczy poza kortem. Jednym z takich celów było małżeństwo z Davidem, założenie rodziny, podróżowanie po świecie i podnoszenie świadomości na temat reumatoidalnego zapalenia stawów. To moje pasje, którym zamierzam się teraz poświęcić” – napisała w komunikacie Woźniacka. Wypada jej tylko życzyć, żeby w Australian Open 2020 powtórzyła sukces z 2018 roku i ponownie wygrała ten turniej. Zasłużyła na takie pożegnanie.

 

Dania bez Woźniackiej

Reprezentująca Danię Karolina Woźniacka nie weźmie jednak udziału w turnieju Grupy I Strefy Euroafrykańskiej Pucharu Federacji, który w dniach 6-9 lutego odbędzie się w Zielonej Górze.

Występ mistrzyni Australian Open 2018 od początku stał pod znakiem zapytania, choć kapitan duńskiej reprezentacji Jens Anker Andersen zgłosił ją do składu na turniej w Zielonej Górze. Woźniacka postanowiła wstrzymać się z decyzją do zakończenia wielkoszlemowego Australian Open. Po powrocie z nieudanego dla niej występu w Melbourne uznała, że nie czuje się na siłach pojechać na wyczerpujący turniej do Polski. Przypomnijmy, że tenisistka zmaga się ze zdiagnozowanym u niej dopiero w ubiegłym roku reumatoidalnym zapaleniem stawów (RZS).

„Decyzja Karoliny oznacza oczywiście osłabienie dla naszego zespołu. Z drugiej strony w pełni rozumiemy, że choroba zmusza ją do ograniczania startów w obecnym sezonie” – powiedział kapitan duńskiej reprezentacji, który w miejsce Woźniackiej powołał juniorkę Hannah Viller Moller.

Absencja najlepszej duńskiej tenisistki to dobra wiadomość dla rywalizujących z nią w jednej grupie zespołów Rosji i Polski, które zmierzą się już w środę 6 lutego. Można z góry założyć, że zwycięska drużyna upora się też z Dunkami i awansuje do sobotniego spotkania z najlepszym zespołem z drugiej grupy, w której rywalizować będą ekipy Ukrainy, Szwecji, Estonii i Bułgarii. Stawką finałowej potyczki dwóch najlepszych ekip będzie miejsce w barażach o Grupę Światową II Pucharu Federacji. Natomiast dwie najgorsze drużyny będą grać o uniknięcie degradacji do Grupy II Strefy Euroafrykańskiej.

 

Ogromny awans Hurkacza w rankingu ATP

Zakończony w miniony weekend wielkoszlemowy French Open zakończył się zwycięstwem liderów światowych rankingów. Wśród pań przewodzi Rumunka Simona Halep, wśród panów Hiszpan Rafael Nadal. Z Polaków najwyżej sklasyfikowani na światowych listach są Agnieszka Radwańska i Hubert Hurkacz.

 

Rafael Nadal po jednostronnym pojedynku pokonał Dominika Thiema 6:4, 6:3, 6:2 w finale wielkoszlemowego French Open. Hiszpan zdobył swój jedenasty tytuł na kortach Rolanda Garrosa i udowodnił, że jest niekwestionowanym królem kortów ziemnych. Dzięki wygranej z dorobkiem 8770 punktów utrzymał prowadzenie w rankingu ATP. Drugi w zestawieniu Szwajcar Roger Federer (8670 pkt) odpuścił start w stolicy Francji. Trzecią lokatę zajmuje Niemiec Alexander Zverev (5965). Pozostałe miejsca w Top 10 okupują: Argentyńczyk Juan Martin del Potro (5080), Chorwat Marin Cilić (4950), Bułgar Grigor Dimitrow (4870), Dominic Thiem (3835), reprezentant RPA Kevin Anderson (3635), Belg David Goffin (3110) i Amerykanin John Isner (3070).

Najlepszy w Polaków w rankingu ATP jest Hubert Hurkacz, który w ostatnich dwóch tygodniach najpierw doszedł do II rundy French Open, a w minioną niedzielę wygrał po raz pierwszy w karierze turniej rangi challenger, zwyciężając w finale Poznań Open 2018 rozstawionego z numerem 1 Japończyka Taro Daniela (ATP 82) 6:1, 6:1. Hurkacz jest dopiero drugim polskim tenisistą w 26-letniej historii poznańskiego challengera, który wpisał się na listę zwycięzców w grze pojedynczej. Za zwycięstwo w imprezie z pulą nagród 64 tys. euro zgarnął czek na 9200 euro oraz 90 punktów do rankingu ATP, co w połączeniu z punktami za II rundę French Open zapewniło mu gigantyczny awans aż o 67 miejsc w rankingu ATP. Hurkacz jest obecnie 121. rakietą na świecie i numerem 1 w Polsce. Drugi z naszych najlepszych tenisistów w zestawieniu, Kamil Majchrzak, jest sklasyfikowany na 191. miejscu. Warto pamiętać, że w rankingu deblistów trzecią pozycję zajmuje Łukasz Kubot. Hurkacz awansował też na 10. pozycję w „Race to Milan”, rankingu dla graczy do lat 21.

Wśród pań liderką rankingu WTA jest Simona Halep. Rumunka dzięki zwycięstwu w Paryżu ma na koncie 7970 punktów. Druga w zestawieniu jest nasza rodaczka w duńskich barwach Karolina Woźniacka (6745 pkt), a kolejne miejsca w Top 10 zajmują: Hiszpanka Garbine Muguruza (6550), Amerykanka Sloane Stephens (5463), Ukrainka Jelina Switolina (5205), Francuzka Caroline Garcia (4970), Czeszki Karolina Pliskova (4685) i Petra Kvitova (4610) oraz Amerykanki Venus Williams (3971) i Madison Keys (3536).

Z Polek wciąż najwyżej sklasyfikowana jest Agnieszka Radwańska (WTA 31), a oprócz niej w Top 100 mamy jeszcze Magdę Linetty (WTA 78). Coraz bliżej awansu do najlepszej setki światowej listy jest 20-letnia Magdalena Fręch (WTA 119). Czwartą rakietą wśród polskich tenisistek jest najmłodsza w czołowym kwartecie 17-letnia Iga Świątek, która zajmuje obecnie 344. lokatę.