Niezauważalny postęp

Polska pod rządami ekipy z Prawa i Sprawiedliwości spada coraz niżej w rankingu krajów świata, próbujących skutecznie realizować cele zrównoważonego rozwoju.

Indeks realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju (Sustainable Development Goals) jest integralnie związany z Agendą ONZ 2030 – czyli rezolucją przyjętą przez Zgromadzenie Ogólne ONZ 25 września 2015 r. Zawiera ona 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju i 169 powiązanych z nimi zadań, które do 2030 r. mają ograniczyć ubóstwo i zapewnić światu ów zrównoważony rozwój oraz pokój.
Jest to indeks najmłodszy i poniekąd także wciąż najmniej dopracowany. Najmłodszy, gdyż jak wspomniano, sama Agenda będąca jego podstawą została przyjęta dopiero w 2015 r. Niedopracowany, gdyż wciąż nie zostały przyjęte wszystkie założone wcześniej wskaźniki pomiaru dla celów monitoringu realizacji celów i zadań. A tych wskaźników jest 259; z tym, że jak dotychczas stosowanych jest 168, pozostałe są w stadium analizy.
Warto tu nadmienić, że SDG w odróżnieniu od Milenijnych Celów Rozwojowych uchwalonych przez ONZ piętnaście lat wcześniej, które dotyczyły głównie krajów rozwijających się, obejmuje wszystkie kraje świata.
Zestaw 17 celów obejmuje (w skrócie): 1. Koniec z ubóstwem (16 wskaźników) , 2. Zero głodu (14 wskaźników), 3. Dobre zdrowie i jakość życia (27), 4. Dobra jakość edukacji (15), 5. Równość płci (15), 6. Czysta woda i warunki sanitarne (11), 7. Czysta i dostępna energia (6), 8. Wzrost gospodarczy i godna praca (17), 9. Innowacyjność, przemysł i infrastruktura (13), 10. Mniej nierówności (11), 11. Zrównoważona miasta i społeczności (15), 12. Odpowiedzialna produkcja i konsumpcja (14), 13. Działania w dziedzinie klimatu (8), 14. Życie pod wodą (10), 15. Życie na lądzie (14), 16. Pokój, sprawiedliwość i silne instytucje (23) oraz 17. Partnerstwa na rzecz osiągnięcia wyznaczonych celów (30).
Indeks 2019 wraz z raportem na temat realizacji celów zrównoważonego rozwoju jest dopiero trzecim z kolei, po Indeksie 2017. Został opracowany przez niemiecką Fundację Bertelsmanna i Sieć Rozwiązań (Solutions Network) SDG. Dyrektorem SDG Solution Network jest znany w Polsce prof. Jeffrey Sachs. Dane zbierano we współpracy z krajowymi urzędami statystycznymi, Bankiem Światowym, Światową Organizacją Zdrowia, Międzynarodową Organizacją Pracy oraz różnymi ośrodkami badawczymi i organizacjami pozarządowymi.
Definicje i dane dotyczące wskaźników monitorujących realizację Celów Zrównoważonego Rozwoju znajdują się na stronie GUS www.stat.gov.pl w dziale SDG. Wszystkie dane służące do Indeksu tu omawianego znajdują się z kolei na stronie www.sdgindex.org
Indeks obejmuje formalnie wszystkie 193 kraje członkowskie ONZ. Nie wszystkie jednak kraje dostarczyły swoje dane, a niektóre z nich okazały się nie w pełni wiarygodne i zostały pominięte w edycji 2019 r. Tak więc, efektywnie tegoroczny indeks SDG obejmuje 162 kraje.
Polska w tym indeksie zajęła w 2019 r. 29. miejsce. Dwa lata temu było to 27. A zatem spadek o dwie lokaty.
Ranking zrównoważonego rozwoju 2019

  1. Dania 85,2
  2. Szwecja 85,0
  3. Finlandia 82,8
  4. Francja 81,5
  5. Austria 81,1

28. Malta 76,1

29. Polska 75,8

Pierwsza piątka krajów przodujących w realizacji Celów Zrównoważonego Rozwoju to: Dania, Szwecja, Finlandia, Francja i Austria a stopień realizacji celów to 81,1-85,2 proc. Dla Polski ten wskaźnik wynosi tylko 75,9 proc. Dwa lata wcześniej – 75,8 proc. Postęp w ciągu tych dwóch lat to zaledwie 0,1 pkt. proc. Za mały aby utrzymać lokatę z tegoż 2017 roku, stąd ten spadek o dwa miejsca, gdyż w innych krajach postęp w tym czasie był większy. Lokujemy się prawie o 10 pkt. proc. poniżej najlepszej w rankingu Danii. Średnia regionalna wyniosła 77,7, jesteśmy więc nieco poniżej tej średniej. Bezpośrednio przed nami są Słowacja i Malta a za nami Włochy i Chile.
Spośród nowych krajów Unii Europejskiej najwyższe lokatę zajmują Czechy – 7. i Estonia – 10. Przed nami są jeszcze Słowenia, Węgry i Chorwacja. Za nami: Łotwa, Litwa, Bułgaria i Rumunia. Cypr zajął dopiero 61 lokatę.
Spośród krajów starej UE, poza wymienioną na początku piątką odległe miejsce zajęła Grecja – 50. Ale odległe miejsca zajmują również Luksemburg (34), Włochy (30), Portugalia (26), Hiszpania (21).
Warto nadmienić, że wysokie miejsce w Indeksie SDG zajęła na przykład Białoruś – 23.
Stopień zaawansowania w realizacji poszczególnych Celów Zrównoważonego Rozwoju jest oczywiście, tak w Polsce jak i innych krajach, nierównomierny. Indeks jest średnią ważoną (o jednakowych wagach) tych wartości.
W Polsce dobre zaawansowanie i wysokie oceny, sięgające nawet ok. 90 proc. wykazują wskaźniki dla następujących celów: 1. Koniec z ubóstwem, 3. Dobre zdrowie, 4. Dobra edukacja, 7. Czysta i dostępna energia, 8. Wzrost gospodarczy i godna praca, 13. Działania w dziedzinie klimatu i 15. Życie na lądzie.
Niskie zaawansowanie, w przedziale ok. 50 proc. wykazują natomiast nasze wskaźniki dla celów: 9. Innowacje, 10. Mniej nierówności, 14. Życie pod wodą i 17. Partnerstwa na rzecz osiągnięcia wyznaczonych celów.
Jeśli chodzi o skalę i zróżnicowanie postępu lub regresu to według raportu Polska wykazuje regres tylko w odniesieniu do celu 17 (Partnerstwa dla realizacji Celów). Istotny postęp osiągnęliśmy natomiast w realizacji celów 8 i 15 (Wzrost gospodarczy i życie na lądzie).
W zakresie dziesięciu celów wykazaliśmy umiarkowany postęp a stagnację w dążeniu do dwóch celów, nr. 6 oraz 13 (Czysta woda i warunki sanitarne, działania na rzecz klimatu).
Większość krajów członkowskich organizacji współpracy gospodarczej i rozwoju (OECD) nie wykazała regresu w realizacji żadnego z celów. Wśród nowych krajów UE, poza Polską regres zanotowały, w realizacji pojedynczych celów, tylko Węgry, Litwa i Słowacja.
„Wielcy” zajęli w indeksie SDG 2019 następujące miejsca: USA – 35. miejsce (czyli nawet w tyle za Polską), Chiny – 39., Rosja – 55., Indie – 115.

Burnyje apłodismienty…

…pieriechodiaszczije w owaciju czyli burzliwe oklaski przechodzące w owację, towarzyszyły wystąpieniom na niedzielnym przedwyborczym wiecu (konwencji) PiS. Sprawozdanie poniżej.

 

Ta, z języka rosyjskiego zapożyczona, fraza przyszła mi do głowy jako człowiekowi doświadczonemu latami, który miał okazję podobne wydarzenia nie raz słuchać i oglądać. Wszystkie były bardzo do siebie podobne, poza czasem, miejscem i przemawiającymi. No i, trzeba przyznać, że wystrój był też inny.

 

Przed rozpoczęciem

takich zjazdów/konwencji/kongresów i podobnych politycznych okoliczności, obowiązkowo i z wielką serdecznością witano ukochanych przywódców (tu można sobie wpisać odpowiednie nazwisko).

⇒ Przed wystąpieniem Jarosława Kaczyńskiego zgromadzeni na konwencji odśpiewali prezesowi PiS „sto lat” oraz przywitali go okrzykami „Jarosław”.

 

Dominowały zawsze podczas tych posiedzeń:

 

* przekonanie o słuszności

idei i poglądów, (np. leninizm-stalinizm, neoliberalizm, Polska solidarna) które wytyczają jedynie słuszną drogę do upragnionego celu;

⇒ Idziemy pod górę, nie w dół, nawet nie płasko, tylko pod górę, ku lepszej Polsce, ku lepszemu losowi Polaków, lepszemu to znaczy bardziej dostatniemu, to znaczy, i to jest bardzo ważne, godniejszemu, bardziej równemu – podkreślił prezes. Zrobił także standardowe streszczenie ideologii PiS i bronił niemal 3 lat swych rządów, odrzucając zarzuty naruszania demokratycznych standardów. Dotrzymujemy słowa, czyli nie uchybiamy temu co jest istotą demokracji. Jeżeli ktoś coś zapowiada, a potem tego nie realizuje to wtedy akt demokratyczny zmienia się w pustą procedurę. My nasze zapowiedzi realizujemy. Nie uchybiliśmy demokracji, realizujemy to co jest jej istotą – powiedział Jarosław Kaczyński.

 

** prezentacja celów

i podejmowanych wysiłków, którymi jest dobro (np. pokój wszystkich miłujących go narodów, klasy robotniczej i pracującego chłopstwa, naszego wybranego narodu, jedności wszystkich Polaków);

⇒ Jarosław Kaczyński podkreślił, że Polacy chcą być w Europie i chcą być w Unii Europejskiej. Zaznaczył jednocześnie, że dla Polski powinno oznaczać to równość na arenie międzynarodowej. Polacy rozumieją, że jako państwo musimy dźwigać różne ciężary. Ale to nie oznacza, że mamy powtarzać błędy Zachodu.

 

*** hasło walki i zwycięstwa,

bowiem zawsze organizatorzy takich imprez musieli – tak się dziwnie składało – z kimś się bić i ścierać (np. z kontrrewolucją, wrogami klasowymi, obskurantyzmem, wrogami naszej wiary), a nie współpracować. Jeżeli już tak, to tylko do ostatecznej wiktorii;

⇒ Mówiłem od początku, że nasza droga będzie drogą ostro pod górę i że jeszcze będą lecieć na nas kamienie i tak jest – podkreślił prezes PiS. Przypomniał jednocześnie, że ostrzegał przed atakami na „dobrą zmianę”. Nie powinniśmy się przejmować, musimy iść ostro do góry – zaapelował. To będzie wielkie osiągnięcie w skali 1050 lat historii naszej ojczyzny, bo nigdy dotąd tak nie było – dodał. Prezes PiS wyraził przekonanie, że Zjednoczona Prawica jest w stanie do tego doprowadzić. Musimy, powtarzam, być razem, pracować, być uczciwi, być, jeśli trzeba, pokorni i tego wszystkiego państwu i sobie samemu życzę. Zwyciężymy – zaznaczył.

 

**** wskazanie konkretnego wroga,

najlepiej z podkreśleniem jego wszelakich błędów i niegodziwości (kapitalizm, komunizm, wybrane partie), inni różni), który nadal podnosi głowę i przeszkadza;

⇒ Od długiego czasu, od początku trwa kampania przeciw dobrej zmianie, kampania, która daleko przekracza to, co jest w demokracji normalne, to jest zwykłą dyskusję między tymi, którzy są przy władzy i tymi, którzy do władzy aspirują – mówił Kaczyński. – Tutaj mamy atak od wewnątrz i z zewnątrz, atak, który tworzy coś na kształt alternatywnej rzeczywistości, coś, co nie liczy się zupełnie z faktami, coś, co ma poniżyć, zdefamować już nie tylko dobrą zmianę, tylko po prostu Polskę.

 

***** nawoływanie do jedności

i zwarcia szeregów, bo tylko w naszej jedności nasza siła, stanowi zawołanie na wszystkich tego rodzaju konwentyklach;

⇒ My wiemy, że można. Polska prawica wyciągnęła wnioski z historii. Polska prawica chce, chce chcieć. Polska prawica wie, że sukces wyborczy przychodzi wtedy gdy jest wytężona praca, konsolidacja, jedność, kiedy odrzucamy spory, kiedy jesteśmy razem – mówi Kaczyński. I podkreślił istotę jedności obozu prawicy.

 

****** liczne przykłady

wielu już osiągnięć i dokonań (np. stworzyliśmy, zbudowaliśmy, rozwinęliśmy, zatrzymaliśmy), oraz zapewnienie, że wytyczony cel zostanie osiągnięty;

⇒ Pokazujemy skuteczność w rozwiązywaniu problemów; przekazujemy coraz to nowe środki na wielkie programy solidarnościowe – powiedział Mateusz Morawiecki i dodał, że jest to możliwe, ponieważ Zjednoczona Prawica jest „dobrym gospodarzem tej ziemi”.

⇒ Czy ktoś pomyślałby cztery lata temu, że równocześnie będziemy mieli tak wielką politykę społeczną, wielkie wydatki na politykę obronną o 10 mld zł wyższe niż w czasach PO-PSL, równocześnie najniższe bezrobocie, najwyżej podniesioną płacę minimalną, stawki godzinowe, niską inflację, a równocześnie repolonizujemy polską gospodarkę? – wymieniał premier. Pokazaliśmy, że, wygrywając z mafiami VAT-owskimi, jesteśmy w stanie zdobyć środki i na politykę społeczną, i na politykę rozwojową jednocześnie – dodał Morawiecki.

⇒ Idziemy razem ku Polsce dużo lepszej. Będziemy mogli za 15-20 lat powiedzieć: W Polsce jest tak, jak za zachodnią granicą. Pod każdym względem. Polska prawica może do tego doprowadzić – powiedział Kaczyński.

 

******* najważniejsze aktualne zadanie,

różne (np. walka z kułactwem, rewizjonistami, o dumę narodową), w zależności kto i kiedy organizował takie wydarzenie.

⇒ Premier zaprezentował pięć propozycji programowych PiS na wybory samorządowe. Podkreślił jednak, że do ich realizacji konieczna jest współpraca samorządów z rządem, którą miałaby zagwarantować wygrana kandydatów Zjednoczonej Prawicy 21 października 2018 r.

⇒ Przed nami 21 szczególnych miesięcy, w trakcie których będziemy mieli cztery kampanie wyborcze – powiedział Jarosław Kaczyński. Nakłaniał też do głosowania na PiS w wyborach samorządowych, sugerując, że województwa, powiaty i gminy kontrolowane przez jego ludzi będą życzliwej traktowane przez rząd PiS. Czy nie można skorzystać z synergii, która powstaje ze współpracy między samorządami a rządem? – pytał szef PiS – Czy chcemy takich samorządów, które będą wojowały z rządem, warczały na rząd? Czy chcemy takich, które będą współpracować ku wspólnemu dobru?

 

Wartość merytoryczna

wszystkich takich zgromadzeń, jak i tego opisanego z wykorzystaniem tekstów Onetu, jest znikoma, ale i nie o nią tu idzie. Miting polityczny PiS z minionej niedzieli był zabiegiem czysto PR-owskim, obliczonym nie na głębszą ocenę i poważne rozważania, a na grę wyborczą, w której liczą się emocje wywołane demagogicznymi przemówieniami, pełnymi także licznych oskarżeń i niesprawdzalnych obietnic, ale potwierdzonych licznymi owacjami. I jeszcze tym wielkim ciepłem płynącym z ust osób najbliższych kandydatom – żony, siostry i wyraźnie nudzącego się synka Patryka Jakiego.

Konwencja samorządowa PiS była – jak to ocenił jeden nieopozycyjny poseł – hollywoodzka, a przemówienia liderów mało prawdziwe.

Raczej kłamliwe, pełne – jak to w PiS-ie bywa – marchewki kolejnych pięciu obietnic dla samorządów (ale tylko dla swoich) i kija na samorządy, które przecież „są polskie i mają obowiązki polskie”. I dalej „Z Polską się nie walczy, Polskę się kocha”, bo widocznie w mniemaniu Morawieckiego, wygłaszającego te słowa, Polska jest tożsama z PiS.
Premier w tym przemówieniu przebił wszystkie swoje wcześniejsze mowy oświadczając, że: PiS jest partią republikańską, „Przez ostatnie 30 lat nie było w Polsce tyle wolności, ile jest teraz.”, „my mamy piękny program dla Europy, jesteśmy z Europą związani”, przestrzegamy Konstytucji i chcemy państwa prawa, sklejamy Polskę za pomocą mostów, dróg i infrastruktury, ocieplamy Polskę poprzez ocieplenie polskich domów.

To wszystko potwierdzają słowa rozmawiającego w swoim czasie z premierem górala, który powiedział, że: „wyście są dobrymi gazdami”. Należy więc, à propos, przytoczyć koniecznie znaną maksymę ks. Józefa Tischnera z „Historii filozofii po góralsku”: „Są trzy prawdy: świento prawda, tys prawda i gówno prawda”.