Chiński odwet za cła

Chińska komisja ds. rozwoju i reform pracuje nad nowelizacją prawa dotyczącą tzw. metali ziem rzadkich. To bardzo trudno dostępne i niezwykle rzadko występujące surowce chemiczne. ChRL, w odpowiedzi na agresywne działania administracji Donalda Trumpa, zapowiada ograniczenie eksportu tych materiałów. To może być gigantyczny cios dla Stanów Zjednoczonych.

Metale ziem rzadkich lub pierwiastki ziem rzadkich (REE – ang. rare earth elements) to potoczna nazwa rodziny 17 pierwiastków chemicznych, w skład której wchodzą dwa skandowce (skand i itr) i wszystkie lantanowce (lantan, cer, prazeodym, neodym, promet, samar, europ, gadolin, terb, dysproz, holm, erb, tul, iterb i lutet). Na terenie Chin znajduje się ponad 35 proc. rozpoznanych zasobów, następne w kolejności są Indie i Rosja.
Stany Zjednoczone importują aż 80 proc. REE właśnie z Chin. Pierwiastki te mają kluczowe znaczenie dla wielu gałęzi przemysłu, także zbrojeniowego i informatycznego. Najczęściej wykorzystywane są w silnikach elektrycznych do różnych pojazdów i elektronicznych urządzeniach służących do rafinowania ropy naftowej.
Wygląda na to, że cierpliwość władz w Pekinie się wyczerpała. Wobec agresywnej postawy Stanów Zjednoczonych wytoczona zostaje ciężka artyleria.
Oficjalnie, o planach wdrożenia zmian w prawie regulującym wydobycie i obrót REE powiedział na konferencji prasowej rzecznik głównego urzędu planowania gospodarczego, Narodowej Komisji Rozwoju i Reform, Meng Wei. Nie podał żadnych szczegółów jednak wyjaśnił, że prace są „zaawansowane” i że zamiarem Komisji jest „podać przewidywane zmiany do publicznej wiadomości bez żadnej zbędnej zwłoki”.

W tym tygodniu w PE

W najbliższych dniach Parlament Europejski zajmie się szeregiem istotnych tematów.

Oto niektóre z nich:

Pracownicy delegowani

We wtorek odbędzie się debata plenarna i głosowanie ws. nowych przepisów mających na celu zapewnienie równych płac i warunków pracy dla pracowników wysłanych czasowo do innego kraju UE oraz zagwarantowanie uczciwej konkurencji przedsiębiorstw. Nieformalne porozumienie w tej sprawie Parlament Europejski i państwa członkowskie osiągnęły w marcu.
Aktualnie prawo UE przewiduje zestaw obowiązkowych przepisów dotyczących warunków pracy, które stosuje się w odniesieniu do pracowników delegowanych (m. in. minimalne wynagrodzenie, maksymalny czas oddelegowania, minimalny wymiar płatnego urlopu corocznego). Przepisy te zawarte są w dyrektywie z 1996 r.
W porównaniu z 1996 r. sytuacja gospodarcza i rynek pracy w Unii Europejskiej uległa wielkim zmianom. W ciągu ostatnich 20 lat jednolity rynek się powiększył, a różnice płac wzrosły, a delegowanie pracowników może być sposobem na ich wykorzystywanie. Ramy prawne z 1996 r. nie odpowiadają już w pełni aktualnej sytuacji.
Ponadto luki w obowiązującym prawodawstwie doprowadziły również do wzrostu „kreatywnych” nadużyć i oszustw (takich jak przedsiębiorstwa skrzynkowe lub fikcyjne podwykonawstwo), które prowadzą do wyzysku pracowników delegowanych.
Najważniejsza zmiana dotyczy stawki płacy, do jakiej uprawniony jest pracownik delegowany. Zgodnie z aktualnie obowiązującą dyrektywą pracownicy delegowani mają prawo do stawki minimalnej. Zgodnie z nową propozycją w kraju, w którym wykonywana jest praca powinny być stosowane takie same przepisy w sprawie wynagrodzeń, jak w przepisach krajowych lub powszechnie stosowanych układach zbiorowych. Pracownicy delegowani mieliby zatem podlegać takim samym przepisom, jeśli chodzi o wynagrodzenie – zgodnie z zasadą „równa płaca za jednakową pracę w tym samym miejscu”.
Zasada traktowania na równi z lokalnymi pracownikami z agencji pracy tymczasowej zostanie również zastosowana do pracowników oddelegowanych przez agencje pracy tymczasowej.
Poza tym pracownicy oddelegowani na okres dłuższy niż dwa lata (oddelegowanie długoterminowe) mają być objęci co najmniej obowiązkowymi przepisami prawa pracy kraju przyjmującego.
W 2016 roku w UE było 2,3 mln pracowników delegowanych. Zgodnie z danymi zgromadzonymi przez UE liczba pracowników delegowanych w UE w latach 2010–2016 wzrosła o 69 proc. Ogółem pracownicy oddelegowani stanowią zaledwie 0,4 proc. siły roboczej w UE, jednak w zależności od sektora i kraju liczba pracowników wysyłanych za granicę może być większa.
82,3 proc. pracowników delegowanych jest wysyłanych do państw UE-15. Niemcy, Francja i Belgia to kraje, w których pracuje najwięcej pracowników oddelegowanych. W tych trzech krajach łącznie usługi świadczy około 50 proc. wszystkich pracowników delegowanych. Z kolei Polska, Niemcy i Słowenia to trzy kraje, z których wysyła się najwięcej pracowników za granicę. Przeważnie delegowanie odbywa się między sąsiadującymi państwami.

Środki antydumpingowe

We wtorek odbędzie się debata, a w środę głosowanie plenarne nad projektem przepisów, które mają na celu skuteczniejsze przeciwdziałanie dumpingowi środowiskowemu i społecznemu. Po zatwierdzeniu przepisów UE będzie mogła nakładać wyższe cła na przywóz towarów po cenach dumpingowych lub subsydiowanych z krajów trzecich. Nieformalne porozumienie w tej sprawie Parlament Europejski i państwa członkowskie osiągnęły w grudniu 2017 r.

Przyszłość Europy

W środę rano odbędzie się debata plenarna o przyszłości Europy z udziałem premiera Luksemburga Xaviera Bettela. To już szósta z kolei debata z udziałem przywódcy jednego z państw członkowskich. W dyskusji weźmie udział również przewodniczący Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

Inne tematy

Wśród pozostałych tematów m. in. zapobieganie nielegalnemu ingerowaniu w odczyty stanu licznika kilometrów używanych samochodów na terenie UE, przyszłość unijnej polityki rolnej i przywrócenie zaufania do strefy Schengen.