Atak na Gianniego Infantino

Prezydent FIFA Gianni Infantino musi się tłumaczyć po publikacji w dzienniku „Der Spiegel”. Niemiecka gazeta zarzuciła mu, że jeszcze jako działacz UEFA pomagał Manchesterowi City i PSG w obchodzeniu reguł Finansowego Fair Play.

 

Właścicielami Manchesteru City są szejkowie ze Zjednoczonych Emiratów Arabskich, natomiast Paris Saint-Germain należy do równie bogatych szejków z Kataru. I jedni i drudzy wpompowali w te kluby setki milionów euro. Infantino jako szef FIFA wielokrotnie publicznie groził surowymi sankcjami dla klubów, Finansowego Fair Play nie przestrzegają. Tm bardziej zaskakują rewelacje „Der Spiegela”, za sam pomagał wspomnianym klubom w obchodzeniu zasad. Reakcja FIFA i samego Infantino na doniesienia niemieckich mediów była znamienna. W oświadczeniu stwierdzono, że publikacje maja za cel postawienie FIFA w złym świetle i podważenie wiarygodności nowego kierownictwa federacji, a w szczególności jej prezydenta.

 

Cristiano Ronaldo oskarżony o gwałty

Cristiano Ronaldo został oskarżony przez dawną znajomą Kathryn Mayorgi o gwałt, a w ostatnich dniach z podobnym zarzutem wobec piłkarza wystąpiła kolejna kobieta. Sponsorzy CR7 rozważają zerwanie z nim kontraktów.

 

Kłopoty Cristiano Ronaldo zaczęły się w 2017 roku od publikacji w tygodniku „Der Spiegel”, w której ujawniono, że grający jeszcze wtedy w Realu Madryt portugalski piłkarz zapłacił 375 tysięcy dolarów Kathryn Mayorga, ukrywającej się wtedy pod pseudonimem Susan K., w zamian za milczenie w sprawie wydarzeń mających miejsce 12 czerwca 2009 w Las Vegas. Piłkarz i pokrzywdzona kobieta podpisali ugodę w 2010 roku.

Po latach Mayorga zdecydowała się jednak złożyć pozew cywilny przeciwko Portugalczykowi. W ubiegłym tygodniu, na specjalnie zwołanej konferencji prasowej, prawnicy kobiety tłumaczyli, dlaczego ich klientka nie zdecydowała się iść do sądu wcześniej i podpisała z oskarżonym ugodę. Brytyjski dziennik „Daily Mail” doniósł, że do kancelarii prawnej reprezentującej interesy Kathryn Mayorga zgłosiła się kolejna kobieta, która twierdzi, że została skrzywdzona przez CR7 w ten sam sposób.

Piłkarz konsekwentnie odrzuca zarzut gwałtu i twierdzi, że do niczego nie zmuszał Mayorgi, która do jego hotelowego pokoju udała się dobrowolnie. Doniesień o drugiej pokrzywdzonej kobiecie jeszcze oficjalnie nie skomentował. Nie ulega jednak wątpliwości, że poniesie w tej sprawie nie tylko ciężkie straty wizerunkowe, ale także finansowe. Duże firmy, m.in. Nike czy EA Sports, z którymi portugalski gwiazdor ma podpisane lukratywne kontrakty reklamowe, już zastanawiają się nad ich rozwiązaniem, a są to umowy opiewające na setki milionów dolarów. Firma EA Sports, produkująca m. in. popularna na całym świecie grę FIFA 19, na razie tylko wycofała wizerunek CR7 z materiałów promocyjnych.