Koniec sezonu w Premier League

Angielska Premier League dokończyła przerwany przez wybuch pandemii sezon. Angielski kwartet w nowej edycji Ligi Mistrzów tworzyć będą zespoły Liverpoolu, Manchesteru City, Manchesteru United i Chelsea Londyn, natomiast Leicester City i Tottenhamu Hotspur zagrają w Lidze Europy. Dołączyć do nich może jeszcze Arsenal Londyn, pod warunkiem jednak, że w najbliższą sobotę zwycięży w finale Pucharu Anglii drużynę Chelsea.

Obecny sezon w angielskiej ekstraklasie zdominowała drużyna Liverpoolu, która nakręcona triumfem w Lidze Mistrzów od początku krajowych rozgrywek narzuciła rywalom niesamowite tempo. Wydawało się nawet, że „The Reds” wyrównają rekordowe osiągnięcie Arsenalu z lat 2003/2004 i ten sezon także zakończą bez porażki. Nadzieje te zniweczyli piłkarze Watfordu, którzy przerwali ekipie Juergena Kloppa zwycięską passę. Co ciekawe, mimo tego sukcesu Watford nie zdołał utrzymać się w Premier League i spadł do Championship wraz z AFC Bournemouth i Norwich City. Tak na marginesie – zatrudniony w Bournemouth w charakterze rezerwowego bramkarza 40-letni Artur Boruc nie zagrał w minionym sezonie nawet minuty, ale jak wieść niesie, klub chce mu zaproponować przedłużenie kontraktu na kolejny sezon. Natomiast do kadry Norwich latem dołączy pozyskany przez ten klub ze Śląska Wrocław 22-letni Przemysław Płacheta.
Gdy z powodu wybuchu pandemii koronawirusa przerwano w marcu rozgrywki w Premier League, FC Liverpool miał już nad drugim w tabeli Manchesterem City 25 punktów przewagi. Do końca zmagań zostało jeszcze dziewięć kolejek, zbyt mało, żeby ustępujący mistrza Anglii zdołał odrobić ten dystans. Fani „The Reds” doczekali się po 30 latach oczekiwania triumfu swojej drużyny. Radość z odzyskania prymatu w Anglii zmąciła im nieoczekiwana klęska ekipy Juergena Kloppa z Atletico Madryt już w 1/8 finału Ligi Mistrzów. „Czerwone Diabły” w tym sezonie nie utrzymają więc dominacji w Europie, ale mogą ich w tym dziele wyręczyć wciąż pozostające w grze zespoły Manchesteru City i Chelsea Londyn.
Wracają do Premier League, to tytuł króla strzelców wywalczył w niej 33-letni napastnik Leicester City Jamie Vardy, dzięki temu został najstarszym piłkarzem w historii Premier League, który zdobył tytuł najskuteczniejszego gracza sezonu. Dotychczas najstarszym królem strzelców był grający w Chelsea Iworyjczyk Didier Drogba, który w sezonie 2009/2010 wygrał tę rywalizację z dorobkiem 29 trafień mając 32 lata i 59 dni. Vardy został królem strzelców w wieku 33 lat i 197 dni, a do zdobycia tytułu wystarczyły mu 23 bramki. Vardy wyprzedził o jedno trafienie Gabończyka Pierre’a-Emericka Aubameyanga z Arsenalu oraz Danny’ego Ingsa, klubowego kolegę naszego reprezentacyjnego obrońcy Jana Bednarka z Southamptonu. Kolejny na liście z dorobkiem 20 goli jest gwiazdor Manchesteru City Raheem Sterling, a dopiero piąty z 19 trafieniami lider ofensywy Liverpoolu Egipcjanin Mohamed Salah, za którym z 18 golami uplasowali się jego kolega z zespołu Senegalczyk Sadio Mane oraz as Tottenhamu Hotspur Harry Kane.

48 godzin sport

Konarski chce grać za granicą
Jastrzębski Węgiel stracił grającego na pozycji atakującego Dawida Konarskiego. nasz reprezentacyjny siatkarz jeszcze kilka tygodni temu szykował się do przedłużenia kontraktu z tym klubem i nawet zdołał porozumieć się co do warunków płacowych. Po wybuchu epidemii szefowie Jastrzębskiego Węgla musieli jednak dość radykalnie zmniejszyć budżet klubu i w tej sytuacji nie byli już w stanie sprostać oczekiwaniom finansowym Konarskiego. Siatkarz nie zamierzał się godzić na radykalną obniżkę wynegocjowanego już kontraktu i wszystko wskazuje, że najbliższy sezon spędzi za granicą. „Kilka klubów szuka atakującego, więc nie obawiam się, że pozostanę bez pracy” – stwierdził Konarski w jednym z wywiadów.

Oddali premie dla amatorów
Piłkarze reprezentacji Portugalii zgodzili się oddać połowę premii za awans na Euro 2020. Chodzi o kwotę 4,7 mln euro, która ma zostać przekazana na fundusz wspierania futbolu amatorskiego futbolu. Pieniądze trafią do lokalnych stowarzyszeń oraz amatorskich klubów piłkarskich. Piłkarze i trenerzy będą z nich korzystać do zakończenia sezonu 2019/2020. O szlachetnym geście reprezentantów poinformowała w poniedziałek Portugalska Federacja Piłki Nożnej (FPF). Reprezentacja tego kraju to aktualny mistrz Europy. Do turnieju Euro 2020 awansowała z drugiego miejsce w grupie B (lepsza była Ukraina). W przełożonych na przyszły rok finałach mistrzostw Europy zagra w jednej grupie z Niemcami, Francją oraz zwycięzcą jednego z baraży.

Skoczył 5,70 m w ogrodzie
Francuski tyczkarz Renaud Lavillenie, mistrz olimpijski z Londynu, podczas przerwy spowodowanej epidemią koronawirusa podtrzymuje sportową formę trenując w swoim domu. Ma przy tym tę jeszcze wygodę, że posiada duży ogród, w którym bez trudu zmieścił skocznię, zeskok i rozbieg. W takich komfortowych warunkach mógł jednak rywalizować tylko sam ze sobą. Ale żeby jego trud nie poszedł na marne, swoje najlepsze skoki nagrywał i zamieszczał na Twitterze. Pierwszy filmik dokumentował udaną próbę na wysokości 5,61 m, a najnowszy, opublikowany w świąteczny weekend, już 5,70 m. 33-letni Lavillenie ma nadzieję, że pod koniec odbędą się mistrzostwa Europy w Paryżu (ostateczna decyzja w tej kwestii ma zapaść 7 maja). Francuz jest jednym z faworytów konkursu tyczkarzy. Jego najlepszy rezultat to 6,16 m.

Drogba udostępni szpital
Znakomity przed laty iworyjski piłkarz Didier Drogba po zakończeniu sportowej kariery w 2018 roku rzucił się w wir rozlicznych interesów, a jednym z nich jest stworzona przez niego w ojczystym Wybrzeżu Kości Słoniowej sieć szpitali. Niedawno jeden z nich oddał do dyspozycji władzom swojego kraju. 42-letni gwiazdor futbolu, który największe sukcesy święcił w barwach Chelsea Londyn (2004-2012), którym to zespołem wygrał w sezonie 2011/2012 Ligę Mistrzów, przekazał iworyjskim służbom medycznym swoją placówkę medyczną w Abidżanie na cele walki z epidemią koronawirusa, która w Wybrzeżu Kości Słoniowej dopiero się zaczyna.