Chwalą nas

W najbardziej poczytnej rubryce „Obserwator” jednego najbardziej prawicowych tygodników „Do rzeczy”, pisanej przez duet gwiazd prawicowej żurnalistyki Piotr Gociek i Cezary Gmyz, czytamy:
„Uwaga, pora zmienić ksywę Grzegorza Schetyny. Już nie Ludojad ani Szablozęby, ani Zniszczę Cię. Nową ksywę wymyślił Włodek Czarzasty i my się z nim pierwszy raz w życiu zgadzamy. Nawet pierwszy raz w życiu widzieliśmy dobrą pierwszą stronę „Trybuny”: zdjęcie Grzegorza i tytuł „Król skorpion”.”
Cieszymy się, że prawica czyta to co pisze lewica. I nawet chwali nas.
Apelujemy przy okazji do duetu Gociek – Gmyz.
Trzy razy w tygodniu publikujemy „dobre strony” „Trybuny”.
Na pewno spodobała wam się ta z panem prezesem Kaczyńskim, ta z panią euro deputowaną Szydło, czy aktualna z panem marszałkiem Kuchcińskim.
Tylko boicie się o tym napisać.
Nie lękajcie się redaktorzy Gociek- Gmyz !
Bierzcie przykład z redaktorów „Trybuny”.
My nie boimy się napisać, że „Trybuna” podoba wam się.

Ogłoszenie Łódzkiego Klubu Miłośników Prasy Lewicowej

NA TERENIE ŁODZI od 14 LISTOPADA 2016 ROKU DZIAŁA
ŁÓDZKI KLUB MIŁOŚNIKÓW PRASY LEWICOWEJ

 

CELEM TEJ INICJATYWY JEST :

1) ODKŁAMYWANIE HISTORII,
2) PROPAGOWANIE CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW PRASY LEWICOWEJ,
3) PRÓBA WSPÓLNEJ DYSKUSJI CZŁONKÓW SLD Z INNYMI NA TEMATY HISTORII RUCHÓW LEWICOWYCH , PRZYBLIŻANIA FAKTÓW HISTORYCZNYCH,
4) WYMIANY ZDAŃ NA TEMATY HISTORYCZNE i BIEŻĄCE INNE PRÓBY INTERPRETACYJNE.

 

25 czerwca 2018 r o godz. 16.30 na terenie siedziby Zarządu Miejskiego SLD w Łodzi, ul. Piotrkowska 203/205 gościć będziemy red. Weronikę KSIĄŻEK z TRYBUNY, znakomitą znawczynię problematyki politycznej, społecznej i kobiecej.

 

Tematem wykładu i dyskusji będzie kwestia: Lider czy Liderka – autorytarność czy demokracja w bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.

 

Serdecznie zapraszamy!

 

TELEFON KONTAKTOWY 42 636 60 44

Ogłoszenie Łódzkiego Klubu Miłośników Prasy Lewicowej

NA TERENIE ŁODZI od 14 LISTOPADA 2016 ROKU DZIAŁA
ŁÓDZKI KLUB MIŁOŚNIKÓW PRASY LEWICOWEJ

 

CELEM TEJ INICJATYWY JEST :

1) ODKŁAMYWANIE HISTORII,
2) PROPAGOWANIE CIEKAWYCH ARTYKUŁÓW PRASY LEWICOWEJ,
3) PRÓBA WSPÓLNEJ DYSKUSJI CZŁONKÓW SLD Z INNYMI NA TEMATY HISTORII RUCHÓW LEWICOWYCH , PRZYBLIŻANIA FAKTÓW HISTORYCZNYCH,
4) WYMIANY ZDAŃ NA TEMATY HISTORYCZNE i BIEŻĄCE INNE PRÓBY INTERPRETACYJNE.

 

25 czerwca 2018 r o godz. 16.30 na terenie siedziby Zarządu Miejskiego SLD w Łodzi, ul. Piotrkowska 203/205 gościć będziemy red. Weronikę KSIĄŻEK z TRYBUNY, znakomitą znawczynię problematyki politycznej, społecznej i kobiecej.

 

Tematem wykładu i dyskusji będzie kwestia: Lider czy Liderka – autorytarność czy demokracja w bieżącej sytuacji społeczno-politycznej.

 

Serdecznie zapraszamy!

 

TELEFON KONTAKTOWY 42 636 60 44

„Czekając na lepsze czasy” – podsumowanie działalności Klubu Trybuny w Otwocku

Rada Powiatowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej w Otwocku zawsze bardzo serdecznie zaprasza na spotkania w ramach Klubu Trybuny, które odbywają się w kawiarni KLUBOWEJ w Otwocku, przy ul.Poniatowskiego 1 /róg ul. Andriollego/

 

Partnerem i patronem medialnym Klubu Trybuny jest Dziennik Trybuna – codzienna gazeta o zasięgu ogólnopolskim .
Tematy spotkań dotyczą istotnych, aktualnych problemów politycznych naszego społeczeństwa. Do niedawna ludzie lewicy gromadzili się w tym miejscu na debatach, w których uczestniczyli zaproszeni goście.
Niektóre z tych debat, jak np. ta o aborcji, na którą zaproszono między innymi prof. Monikę Płatek pozostaje w pamięci uczestników do dziś .Oto krótkie sprawozdanie z tego wydarzenia :
• W czwartek 27 października 2016 roku zainaugurował swoją działalność Klub Trybuny w Otwocku. Jest to powstałe z inicjatywy tamtejszych powiatowych struktur SLD forum debaty na tematy ważne dla każdego obywatela. Pierwsze spotkanie odbyło się pod hasłem „Czy możliwy jest kompromis aborcyjny?”. Jako paneliści wzięli w nim udział: prof. UW dr hab. Monika Płatek – specjalistka w dziedzinie prawa karnego i praw człowieka, Katarzyna Kądziela – liderka Inicjatywy Feministycznej i Piotr Gadzinowski – dziennikarz, publicysta, były parlamentarzysta. Z powodu choroby do grona ekspertów nie mógł dołączyć ks. Wojciech Lemański.
Podobnie wielkim zainteresowaniem cieszyła się debata, na której mówiono o problemach edukacji szkolnej po ostatniej reformie. Wydarzenie miało miejsce w czwartek 26 stycznia w Otwocku – tym razem pod hasłem „Jakiej edukacji potrzebujemy?” z udziałem prezesa ZNP p. Sławomira BRONIARZA, p. prof. Jana HARTMANA i p. Wiesława WŁODARSKIEGO – dyrektora L LO im. Ruy Barbosy, przewodniczącego Stowarzyszenia Dyrektorów Szkół Średnich. Spotkanie odbyło się , tak samo jak poprzednie, w gościnnych wnętrzach Kawiarni Klubowej przy ul. Poniatowskiego 1 w Otwocku.
Następnie , w tym samym miejscu, 27kwietnia 2017 roku odbyła się debata nt „Czy demokracja i prawa człowieka są zagrożone?” Zaproszeni goście: Danuta Przywara – prezes Helsińskiej Fundacji Praw Człowieka, działaczka społeczna, socjolog, współzałożycielka Komitetu Helsińskiego w Polsce, odznaczona Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski, oraz sędzia Waldemar Żurek – rzecznik prasowy i członek Krajowej Rady Sądownictwa, sędzia Sądu Okręgowego w Krakowie. Było obecnych ponad 40 osób, członków i sympatyków lewicy, oraz osoby zainteresowane tematem.
24 listopada 2017 roku w dyskusji na temat: „Czy jest miejsce dla lewicy w XXI wieku „ wzięły udział : prof. Maria Szyszkowska – polska filozof i polityk oraz Anna-Maria Żukowska – prawniczka, filolożka, wiceprzewodnicząca mazowieckiego SLD i rzeczniczka prasowa Sojuszu Lewicy Demokratycznej. Mieliśmy też możliwość zapoznania się z opinią p. Władysława Bujwida –wieloletniego dyr. dużego zakładu produkcyjnego, na temat ewolucji lewicy.
Podczas tej debaty odniesiono się do polityki organizacji lewicowych, jak powinna być realizowana , aby umożliwić powrót Lewicy do Sejmu. Dałoby to możliwość powstania V Rzeczpospolitej, życzliwej, bezpiecznej i sprawiedliwej, dla wszystkich obywateli polskich.
Od początku 2018 roku formuła tych spotkań zmieniła się. Teraz zapraszamy najwybitniejszych polskich polityków, Spotkania te cieszą się ogromnym powodzeniem. Frekwencja odpowiada zainteresowaniu życiem politycznym.
4 stycznia 2018 roku odbyło się spotkanie nt. represyjnych i często bardzo niesprawiedliwych zmian uposażenia służb mundurowych z posłem Andrzejem Rozenkiem.
W maju gościem Klubu Trybuny był Senator Marek Borowski, który podjął temat wyborów samorządowych i parlamentarnych. Oczywiście wskazywał korzyści płynące z udziału w wyborach, apelował do postaw obywatelskich, bardzo interesująco rozszyfrował przed zebranymi tajemnice sondaży wyborczych wyjaśniając w jaki sposób ich rzetelność zależy od metody przeprowadzenia sondażu. Senator M. Borowski imponował kompetencją w przedstawianych tematach. Jego wypowiedzi wzbudzały ogromne zainteresowanie, padło sporo pytań, wszystkie doczekały się odpowiedzi.
5 czerwca br. miało miejsce kolejne spotkanie, tym razem z prof. Tadeuszem Iwińskim. Temat wykładu dotyczył czasów, w których żyjemy. Pan profesor zinterpretował naszą współczesność jako czas wielkiego chaosu dla Polski, Europy i Świata. W oczach Pana Profesora wszystko zależy od interesów wielkich graczy, takich jak Stany Zjednoczone, Chiny, Rosja i państw, które w tej grze uczestniczą lub są jej ofiarami.
Następnie nasz gość przedstawił pozycję i rolę Unii Europejskiej w dzisiejszym świecie, a na tym szerokim tle przedstawił sprawy Polski kierowanej dzisiaj przez rządy Prawa i Sprawiedliwości. Zajął stanowisko bardzo krytyczne wobec polityki kraju, w którym nie ma miejsca dla uchodźców,gdzie łamana jest Konstytucja, Unia Europejska traktowana jest z dystansem i nie pracuje się nad pozytywnymi relacjami z sąsiadami.
W swoim wykładzie prof. Iwiński zarysował możliwości nowych rozwiązań dając nadzieję na pokonanie impasu.
Oba wykłady charakteryzowały się świetnym poziomem wiedzy wykładowców, wynikającym z ich wykształcenia i doświadczeń w pracy politycznej.
Jeszcze przed wakacjami i przed uroczystością w Radwankowie Szlacheckim – na początku września ,chcemy zorganizować kolejne spotkanie. Po czterech Debatach, cztery spotkania z ciekawymi ludźmi.
Prowadziłam rozmowy z profesor Danutą Waniek, zaangażowaną w obchody 100 lat Niepodległości Polski. I tak p. prof. odpisała: Umówmy się na wtorek 3 lipca. Moje wystąpienie może nosić tytuł:”Lewica wobec niepodległości na przełomie XIX i XX wieku”.
Zatem zarezerwujcie czas na spotkanie: wtorek 3 lipca godzina 18 ,kawiarnia Klubowa,
Serdecznie zapraszam!

Lucyna Rutkowska
przewodnicząca RP SLD w Otwocku

 

A oto głos jednej z uczestniczek spotkań Klubu Trubuny :

Szanowni Państwo,

Uczestniczyłam w kilku spotkaniach Klubu Trybuny – żałuję , że nie we wszystkich. Ciekawa tematyka, kompetentni „Goście” i prawdziwa dyskusja. Czasem dosyć burzliwa, bo i trudne pytania wcześniej nie spisane na kartkach i trudne tematy np. tzw. ustawa dezubekizacyjna, która objęła tzw zbiorową odpowiedzialnością grupę prawie 55 tysięcy obywateli. Uzyskałam też wiele informacji na interesujące mnie najbardziej aktualne tematy. Ostatnie spotkanie z prof.Tadeuszem Iwińskim – duża wiedza przekazana w sposób zrozumiały, co nie znaczy prosty, z anegdotami i wieloma cytatami.
Spotkania Klubu Trybuny są bardzo dobrze zorganizowane, no i po wyjściu …….nie muszę pokazywać policji dowodu osobistego .

Sympatyk SLD Renata Pawłowska

Magdalena Ostrowska (1978-2017)

Pojutrze minie rok od śmierci naszej redakcyjnej koleżanki.

 

Magda była osobą niezwykłą. Była świetną dziennikarką, ale zupełnie nie pociągało Jej dziennikarstwo „polityczne”, relacjonowanie wydarzeń z życia politycznego jako rodzaj przedstawianie w którym jeden pan (lub pani) drugiemu panu (względnie też pani) powiedział (powiedziała). Z dwóch, zasadniczych Jej zdaniem powodów. Po pierwsze, dlatego że brzydziła się polityką zredukowaną do poziomu utarczek słownych czy mniej lub bardziej finezyjnych rozgrywek. Taktycznymi sojuszami i gierkami mającymi zapewnić doraźne korzyści. Wzrost słupków, możliwość zawarcia aliansu, utrącenia inicjatywy przeciwników, nie mówiąc już o sprawach zaspokojenia własnych ambicji polityków. Mierziło Ją to. Ale drugi powód był jeszcze istotniejszy niż wstręt do politycznej kuchni – uważała, że takie relacjonowanie polityki służy pogłębianiu oderwania jej od tego, co w Jej rozumieniu było naprawdę istotne: od fundamentalnego konfliktu pomiędzy wyzyskującym a wyzyskiwanym. Bo Magda była prawdziwą marksistką i rewolucjonistką z przekonania. Dla Niej wszystkie inne podziały i identyfikacje , mówiąc językiem marksistowskim, dokonujące się tylko w obrębie nadbudowy, były nie dość że bez istotnego znaczenia, to były wręcz szkodliwe, bo odwracały uwagę od tego, co naprawdę ważne, służyły temu, aby zaciemniać zrozumienie tego, co stanowi absolutną podstawę stosunków społecznych. Swoje dziennikarstwo traktowała więc jako misję, chodziło Jej bowiem nie o to, aby relacjonować igrzyska, ale by tłumaczyć świat. I być zawsze po stronie pokrzywdzonych.

Podobnie rozumiała swoje drugie posłannictwo, którym była edukacja – równolegle z pracą dziennikarską pracowała jako nauczyciel akademicki. Nie szukała kariery, nie dbała o granty i tytuły. Jej niegdyś zaczęty doktorat do tej pory leży w kartonowym pudle. Nigdy go nie dokończyła, bo miała ważniejsze sprawy. Wolała uczyć, a w Jej rozumieniu znaczyło to też przede wszystkim objaśniać i inspirować.

Jej domeną były więc przede wszystkim konflikty socjalne. Nie „sprawy socjalne” będące w swojej istocie pojęciem przejętym przez niektóre nurty lewicy, w szczególności socjaldemokratów, a wywodzące się z myśli chadeckiej, lecz właśnie „konflikty”. Bo każdą z opisywanych przez siebie spraw właśnie jako konflikt postrzegała.

Nietrudno zdać sobie sprawę, jak trudno komuś z takim nastawieniem znaleźć dla siebie miejsce. Bo też ciągle komuś wchodziła w drogę. Swoją misję rozpoczynała z entuzjazmem, tracąc po drodze chyba wszystkie złudzenia, jakie można było mieć i stracić – do polityków z gębami wypchanymi frazesami lecz skłonnych traktować głoszone przez siebie poglądy jako przedmiot przetargu, do związkowców skłonnych poświęcać pracowniczy interes w imię politycznej kalkulacji, do mediów godzących się na swoją dyspozycyjność wobec finansowych i politycznych sponsorów. I wiedziała też, że w tym świecie nie da się działać bez chodzenia na kompromisy, choć to słowo nie miało dla Niej pozytywnych odcieni bycia synonimem jakiegoś „złotego środka”. Znaczyło tylko „musieć z czegoś zrezygnować, aby coś ocalić”. I aby móc pisać.

Choroba uniemożliwiła Jej pisanie już kilka miesięcy przed śmiercią. Dla Niej, osoby dla której było ono sensem życia, to poczucie niemocy było wręcz niewyobrażalnie dotkliwe. Ale do końca starała się nie poddawać, przekuwać swoją niemoc i swój gniew w jakieś konstruktywne działania. Sparaliżowana, dzień w dzień czyniła wielki wysiłek, aby nauczyć się poruszać na wózku, aby znów móc siąść przed klawiaturą komputera.

Nie udało się. Choć chorowała długo, Magda odeszła nagle i niespodziewanie. Niewiele ponad tydzień po swoich 39-tych urodzinach. Banalne i niestosowne jest stwierdzenie, że to za wcześnie. Od roku świat nie jest już taki sam jak przedtem. I nigdy już nie będzie.

Jak lewicowe media mogą być lepsze

Dlaczego w Polsce dominują media prawicowe lub liberalne, a lewicowym trudno przebić się ze swoim przekazem? Odpowiedzi na to pytanie poszukiwali uczestnicy spotkania w ramach Społecznego Forum Wymiany Myśli (SFWM) we Wrocławiu.

Organizatorom zależało na pluralizmie opinii i wielowątkowej debacie, więc za stołem dla panelistów zasiedli: właściciel internetowej telewizji TV Lubań oraz wydawca regionalnego portalu Przegląd Lubański Andrzej Ploch, redaktor naczelny RACJONALISTA.TV Jacek Tabisz oraz dziennikarka Strajku.eu Małgorzata Kulbaczewska-Figat. Obowiązki moderatora pełnił Radosław Czarnecki z SFWM.
Reprezentantka Strajku zwróciła uwagę na to, że sytuacja lewicowych mediów w Polsce jest pochodną słabości całej lewicy, która po upadku PRL dała się zepchnąć do narożnika, przyjęła do opisu rzeczywistości język politycznych przeciwników, nie broniła własnych osiągnięć ani własnej perspektywy widzenia rzeczywistości. Zamiast tego nieustannie przepraszała za swoje istnienie czy też starała się uzyskać aprobatę liberałów dla swojego istnienia. Małgorzata Kulbaczewska-Figat podkreślała również, że w systemie kapitalistycznym media lewicowe, przedstawiające odmienną i niekorzystną dla rządzących klas perspektywę, zawsze będą miały trudniejszy dostęp do sponsorów czy reklamodawców. To zaś wymaga od ich twórców dodatkowego wysiłku tyleż w zakresie tworzenia wartościowych treści, co konsolidowania odbiorców i przekonywania ich, że dane medium zasługuje na wspieranie. Z głosem tym poniekąd korespondowała wypowiedź Andrzeja Plocha, który mówił o decydującej roli właścicieli mediów w kształtowaniu ich ogólnego przekazu, a ponadto o tym, iż w obecnych warunkach „nadpodaży” informacji i „wyścigu newsów” powszechną tendencją jest cięcie kosztów, za którym idzie przyzwolenie na produkcję niepogłębionych, mało wartościowych publikacji. Natomiast Jacek Tabisz upatrywał przyczyn kryzysu lewicowych mediów w fakcie, iż lewicę społeczną, propracowniczą, zdominowała lewica „tożsamościowa”, skupiająca się np. na nawoływaniu do przyjmowania migrantów.
W dalszej części debaty uczestnicy zastanawiali się m.in. nad tym, czy i w jaki sposób lewica może promować swój przekaz za pomocą mediów społecznościowych i internetu w ogólności. Obok głosów bardzo optymistycznych, wskazujących na stosunkową łatwość zbudowania w sieci własnego bloga czy kanału wideo oraz mobilizowania odbiorców, padły wypowiedzi ostrożniejsze, przypominające o tym, że główne sieci społecznościowe to również kapitalistyczne korporacje, które w dłuższej perspektywie wolą wspierać treści mainstreamowe i wielkich wydawców, zdolnych płacić więcej za reklamę. Zwrócono także uwagę na inwigilację, jaka jest nieodłączną konsekwencją aktywności w sieci. Niektórzy dyskutanci, doceniając dorobek mediów takich, jak Strajk czy pisma „Przegląd” i „Dziennik Trybuna”, podnosili, że większe sukcesy w zakresie docierania do odbiorców lewica odnosi w Polsce, gdy związane z nią treści, choćby wycinkowo, trafią do mediów głównego nurtu.
Zastanawiając się nad perspektywami nie tylko mediów lewicowych, ale i polskiej lewicy w ogóle, członkowie SFWM doszli do wniosku, że lewicy potrzebna jest ogromna praca koncepcyjna – refleksja nad problemami współczesnego świata i sformułowanie nowych, śmiałych wizji (np. odpowiedzi na postępującą automatyzację pracy). A także odwaga w upominaniu się o swoje postulaty. O takim odważnym działaniu powiedziała, w kontekście mediów, uczestniczka dyskusji, Ewa Groszewska. Wskazała, że podczas trwających we Francji protestów przeciwko neoliberalnym, antyspołecznym reformom Emmanuela Macrona część uczestników, studentów, wzywa do okupacji głównych mediów, zarzucając im nierzetelność w relacjonowaniu wydarzeń.
Z problemem wycinkowego przedstawiania rzeczywistości przez prawicę (narodową czy też liberalną) polskie media lewicowe będą musiały zmierzyć się już niedługo – przy okazji wyborów samorządowych. Uczestnicy debaty nie mieli wątpliwości, że będzie to ważny moment i znaczące wyzwanie.