Nasza wdzięczna pamięć

Na Powązkowskim Cmentarzu Wojskowym w dniach 24-25 maja br., przy grobie gen. Wojciecha Jaruzelskiego, zbierali się przyjaciele i podwładni.

W milczeniu i zadumie składali wiązanki kwiatów i wieńce, zapalali znicze. Krótko przed godz. 11.00 24 maja, Pan Prezydent Aleksander Kwaśniewski poinformował zebrane grono przyjaciół i podwładnych Generała, iż niespodziewane powody uniemożliwiają osobisty udział w oddaniu hołdu Zmarłemu o godz. 14.00. Szczerze, serdecznie żałując i przepraszając za nieobecność zapewnia, iż jest sercem i myślą ze wszystkimi na Cmentarzu Powązkowskim, ze wszystkimi Polakami, dla których odejście Generała wciąż jest nieodżałowanym i przedwczesnym wyrokiem Losu.
Wobec tego organizatorzy, spełniając prośbę Prezydenta RP przypomnieli niektóre Jego słowa i myśli sprzed 5-ciu laty, gdy przy urnie z prochami m.in. mówił o trudnej drodze życiowej, wyborach, decyzjach i dokonaniach Generała. Wczesne, dorosłe życie przyszłego Generała rozpoczęło się katorżniczą pracą na Syberii, walkami na froncie i służbie Polsce, „takiej, jaka wówczas była i być mogła”. „W najtrudniejszym czasie wziął odpowiedzialność za państwo w stanie kryzysu i ze szczerym przekonaniem wybrał mniejsze zło, chroniąc nas przed obcą interwencją albo domową, bratobójczą konfrontacją. Był i pozostanie Mężem Stanu, który potrafił przejść od dyktatury do dialogu, do Okrągłego Stołu i pokojowej transformacji”. Za polityczną wyobraźnię i odpowiedzialność, spotykał się z upokorzeniami i niewdzięcznością, włącznie po procesy sądowe, nie mówiąc o wielu chorobach i cierpieniach fizycznych. Pan Prezydent prosił o podkreślenie, iż miliony Polaków, wyrażały i wyrażają Generałowi wdzięczność i szacunek za rozwagę, nie pozwalają na „wykreślenie Jego nazwiska z polskiej historii”. I za to wszystko, zebranym na Powązkowskim Cmentarzu, wszystkim Polakom w kraju i za granicą, którzy w 5 rocznicę odejścia Generała na wieczną wartę, przywołali Jego dokonania w myślach i wspomnieniach -Pan Prezydent RP serdecznie dziękuje. Jest przekonany, iż dzięki tym wszystkim Rodakom, Generał pozostanie na zawsze w narodowej pamięci, jako patriota, który„dzielnie i wiernie służył Polsce”.
Do palących się zniczy, kwiatów i wieńca z inskrypcją -„Zasłużonemu dla Ojczyzny moja wdzięczna pamięć- Stanisław Świtalski”, dołączyły kolejne, od organizacji b. żołnierzy WP i osób prywatnych, m.in.:„Chwała Tobie Generale. Koło nr 6 ZŻWP przy DGW”; „Panu Generałowi w Rocznicę Śmierci, sołtys Stanisław Kiljańczyk”. Wśród obecnych byli- gen. Franciszek Puchała i gen. Stanisław Świtalski, prezesi kół i środowisk b. żołnierzy – płk rez.: Marek Bielec, Wiesław Korga, Sławomir Majchrzak, Andrzej Gąszczołowki z Małżonką, także jako przedstawiciel poznańskiego środowiska lotników i Zbigniew Żurowski. Stowarzyszenie Kombatantów Misji Pokojowych ONZ reprezentował płk rez. Bogusław Ludwikowski. Byli obecni członkowie Kierownictwa SLD na czele z Przewodniczącym Włodzimierzem Czarzastym, Krzysztofem Janikiem i Jerzym Wenderlichem. Kierownictwo i warszawskie środowisko PPS reprezentował Andrzej Ziemski, Redaktor Naczelny Przeglądu Socjalistycznego. Redaktor Naczelny Przeglądu Jerzy Domański o 5 rocznicy śmierci, w nr 21 przypomniał fragmentem oświadczenia Generała- „Podejmowałem decyzje, dysponując aktualną wiedzą o realiach sytuacji wewnętrznej i międzynarodowej. Towarzyszyło mi pełne poparcie ze strony Wojska. Wiedziałem o zrozumieniu i zaufaniu znacznej części społeczeństwa polskiego. Po latach wiem więcej, iż w ówczesnej sytuacji wiele osób było w różny sposób poszkodowanych i skrzywdzonych. Z tego powodu ubolewam i nieustannie przepraszam”.
Przy grobie Generała wspominano tamten jakże trudny i złożony „czas wojenny” i odbudowy kraju. Nawiązując do „syberyjskiego tragizmu”, jeden z sybiraków przypomniał, iż prezydent ZSRR Michaił Gorbaczow zlecił w latach 90-tych upamiętnienie „polskiego losu” postawieniem dwóch pomników – Polakom Zmarłym na Syberii oraz Ojcu Generała, który zmarł w Bijsku 4 czerwca 1942 r. (obrazuje zdjęcie). Serdeczne słowa kierowano do Zbigniewa Domino, za książki „Syberiada” i „Zaklęty krąg”, wydane przez Studio Emka, a są trudne do nabycia. Nawiasem mówiąc, Matka Generała-Wanda z Zarembów zmarła 6 września 1964 r. spoczywa na cmentarzu w Lublinie z córką Teresą Starnawską (zm. w 2018) i jej mężem prof. Jerzym.
Ku zdumieniu kilku obecnych, jeden z uczestników pytał organizatorów dlaczego nie wspomniano słów Jana Pawła II, wypowiedzianych 17 czerwca 1983 r. w Belwederze, że Generał jest patriotą, które przeczytał w Trybunie choć nie pamiętał autora i tytułu publikacji. Był to przecież okres zawieszonego stanu wojennego, a Papież dobrze wiedział o różnych jego dolegliwościach i nie obawiał się nazwać Generała „patriotą”. Zachęcał, by Trybuna jak najczęściej przypominała je Czytelnikom. Pani Danuta Marciniak, reprezentująca Forum Równych Szans i Praw Kobiet mówiła o inicjatywie wybudowania w Łodzi Centrum Zdrowia Matki Polki- obecnie Instytut, z inicjatywy Generała i WRON, co też zasługuje na społeczną pamięć i wsparcie, o czym Forum będzie w przyszłości pamiętać.
Wiele słów uznania i szacunku dla Generała miały panie, które specjalnie przyjechały na Powązki z Wieliczki, Krakowa i Bielska Białej. Janusz Śliwiński przyniósł książkę „Pod prąd” z dedykacją, m.in. ze wzruszeniem mówił, ż żyje właśnie dzięki Generałowi. Głosy, by na „wzór” Przeglądu zachęcającego do nadsyłania zdjęć z okresu PRL, podjąć podobne kroki gromadząc zdjęcia i wspomnienia o Generale – zasługują na uwagę.
Różne przeszkody, w tym stan zdrowia nie pozwolił kilkunastu osobom na osobiste wyrażenie szacunku zmarłemu, prosząc organizatorów o zapalenie od nich zniczy: Pani Łucja Sadykiewicz z mężem Michałem (także Sybirakiem, już nie żyjącym), przyjaźniącymi się z Generałem i Rodziną od lat 50-tych; panowie: Adam Koseski, Mirosław Słowiński, Rafał Skąpski, Mirosław Dyzio.
Obecna przy grobie Córka Monika, w serdecznych słowach dziękowała przybyłym za pamięć. W bezpośrednich rozmowach wspominała pamiętne chwile, wciąż dojmujący ból po stracie Ojca, a dwa lata później i Matki. Mówiła, iż często odczuwa brak rozwagi i spokoju Ojca, kultury w postępowaniu nawet wobec politycznych przeciwników, że wraca tęsknota za Rodzicami.

Wieczna warta Generała

24 maja, w przeddzień mijającej 5 rocznicy nieodżałowanego odejścia na wieczną wartę gen. Wojciecha Jaruzelskiego.

Żegnając Zmarłego w Katedrze Polowej WP, bp Józef Guzdek m.in. mówił: – „Historia jeszcze długo będzie oceniać Jego słowa, podejmowane decyzje i czyny. Będą to czynić następne pokolenia. Jest jednak różnica pomiędzy oceną a sądem… Pogrzeb gen. Wojciecha Jaruzelskiego jest czasem próby dla wierzących. Jak z tej próby wyjdziemy? Czy zdamy egzamin z naszego człowieczeństwa i chrześcijaństwa? Czy pozostaniemy wierni ewangelicznemu przesłaniu?”…
Prezydent RP, Aleksander Kwaśniewski, przy urnie z prochami Zmarłego na Cmentarzu Powązkowskim m.in. mówił: „Nic mu nie zostało oszczędzone. Stracony dom rodzinny, Syberia i katorżnicza praca, front, krew i łzy, polityczna odpowiedzialność i ryzyko porażki, niewdzięczność, ataki, procesy, choroby i cierpienia, i nawet dziś te krzyki wydobywające się z serc, które nie mają w nich miłosierdzia, a często tylko Boga na ustach.
Niech, Drogi Wojciechu, za to wszystko zadośćuczynieniem będzie świadomość, że Polska jest niepodległa, bezpieczna, że dobrze się rozwija, że byłeś współarchitektem tego dzieła, które dziś czcimy na XXV-lecie polskiej transformacji, że miliony ludzi wyrażają wobec Ciebie szacunek i wdzięczność, że nie da się wykreślić Twojego nazwiska z polskiej historii”…
Wszystkie osoby, czujące osobistą potrzebę złożenia wyrazów hołdu i uszanowania przy grobie Zmarłego na Cmentarzu Powązkowskim, zapraszamy w dniu 24 maja (piątek) br. na godz. 14.00. Spotkanie przy bramie głównej Cmentarza o godz. 13.45.