AS Roma chce zatrudnić Milika

Włoskie media w ostatnich dniach pisały z przekonaniem, że transferowa saga z Arkadiuszem Milikiem w roli głównej zakończy się przejściem napastnika reprezentacji Polski z SSC Napoli do AS Roma. Wedle dziennika „Corriere della Sera” rzymski klub zgodził się zapłacić za Milika kwotę żądaną przez właściciela klubu z Neapolu Aurelio de Laurentiisa.

Milik ma z SSC Napoli kontrakt ważny jeszcze przez rok i nie zgodził się na jego przedłużenie, bo jeszcze kilka tygodni temu chciał go pozyskać Juventus Turyn. Ale 14 goli strzelonych przez Polaka w poprzednim sezonie okazało się za słabym atutem dla nowego trenera Juve Andrei Pirlo i pomysł ściągnięcia polskiego piłkarza do ekipy mistrza Włoch upadł. Dla Milika to poważny kłopot, bo Napoli latem kupiło już dwóch graczy na jego miejsce i trener Gennaro Gattuso wprost przyznał, że nowym sezonie nie widzi go w składzie. I wtedy do gry włączyła się AS Roma. Rzymski klub najwyraźniej ma lepsze kontakty z Di Laurentiisem, bo jeśli wierzyć włoskim mediom, szef SSC Napoli spuścił z ceny za polskiego napastnik o połowę, do 25 mln euro, na dodatek płatne w pięciu ratach. Milik też na tym skorzysta, bo AS Roma oferuje mu 5-letni kontrakt i zarobki na poziomie 4,5 mln euro rocznie.

Nie tęsknią za Piątkiem

Krzysztof Piątek zdobył pierwszą ligową bramkę w AC Milan. W 22. kolejce Serie A napastnik reprezentacji Polski zapewnił swojej drużynie remis w wyjazdowym spotkaniu z AS Roma (1:1).

Kilka dni wcześniej Piątek strzelił dwa gole SSC Napoli w Pucharze Włoch, a w lidze trafił w swoim drugim występie w barwach mediolańskiego klubu. Polak pokonał bramkarza Romy w 26. minucie i powiększył swój bramkowy dorobek w Serie A do 14 trafień. Daje mu to czwartą lokatę w klasyfikacji strzelców. Przed nim są grający w Juventusie Portugalczyk Cristiano Ronaldo (17 goli), włoski napastnik Sampdorii Fabio Quagliarell (16 goli) oraz grający w Atalancie Bergamo Kolumbijczyk Duvan Zapata (15 goli).

Trener Gennaro Gattuso bardzo chwalili Piątka za skuteczność w grze. „On sam tworzy naszą formację ataku. Wybiega na pozycję, obrońcy się cofają, bo się go boją. Inni nasi gracze mają wtedy więcej miejsca. Kiedy przejmują piłkę i podają ją do Piątka, wiedzą, że jej nie straci” – chwali polskiego napastnika Gattuso. Ale AC Milan remis zawdzięczali nie tyle golowi Piątka, co fenomenalnej postawie bramkarza Gianluigiego Donnarummy, który genialnymi interwencjami uchronił swój zespół od porażki.

Prezydent klubu Enrico Preziosi nie żałuje sprzedaży Piątka do Milanu już w zimowym oknie transferowym. „Rozumiem złość kibiców, ale klub tak musi funkcjonować” – powiedział w jednym z wywiadów. Wynegocjował za transfer Polaka aż 35 milionów euro, co jest największą kwotą w historii Genoi, ale mimo to kibice tego klubu byli na niego wściekli za sprzedaż najlepszego strzelca przed rundą wiosenną. Na szczęście dla Preziosiego następca polskiego napastnika, Antonio Sanabria, strzelił dwa gole i tym wyczynem uspokoił nastroje fanów.