Koniec hutnictwa

Smutną śmiercią umiera najsłynniejszy z istniejących zakładów hutniczych w Polsce. Wielki piec w hucie ArcelorMittal Poland (dawniej Huta Sendzimira) zostanie wyłączony i zezłomowany z końcem października.
Wyłączenie głównego pieca w nowohuckiej fabryce może być początkiem końca całej gałęzi gospodarki w naszym kraju.

– Tak realizuje się scenariusz wygaszania hutnictwa w Polsce, przed którym ostrzegaliśmy. Spodziewaliśmy się tej decyzji, bo dziś nie ma warunków, by produkcja stali była tu opłacalna. Jako Europa przegrywamy z tańszymi wyrobami ze Wschodu, a wewnątrz Unii Europejskiej nasz kraj za sprawą droższej energii nie ma szans z Niemcami, Belgami czy nawet Czechami – przyznaje Stefan Dzienniak, prezes Hutniczej Izby Przemysłowo-Handlowej (HIPH).

A miało być tak pięknie. Mateusz Morawiecki w 2018 r., przebywając z gospodarską wizytą w rudzkiej Hucie Pokój roztaczał przez pracownikami piękną wizję. Szef rządu mówił, że huta z Rudy Śląskiej „to perła historii polskiego przemysłu”. Premier zapewniał, że publiczny sektor hutniczy niebawem stanie na nogi. Tymczasem sytuacja firm z większościowym udziałem skarbu państwa jest dramatyczna, a produkcja spada na łeb na szyję.

Początkiem końca wielkiego pieca w Hucie Sendzimira była decyzja władz obiektu, które w grudniu 2019 roku nakazały czasowe wyłączenie urządzenia. Piec zaledwie trzy lata wcześniej przeszedł gruntowną modernizację wartą 175 mln złotych. 800 pracowników walcowni zostało przeniesionych na postojowe lub skierowanych do zakładu w Dąbrowie Górniczej. Teraz zapadł ostateczny wyrok. Około tysiąca pracowników może wylądować na bezrobociu. Wraz z upadkiem huty bankrutować będą więksi i drobni podwykonawcy. – Trzeba pamiętać, że przy obsłudze wielkiego pieca pracuje mnóstwo mniejszych podmiotów prywatnych, a PKP Cargo zajmowało się dostawą surowców. Wszyscy na tym stracą – mówi Andrzej Karol, przewodniczący Krajowej Sekcji Hutnictwa NSZZ „Solidarność”.

Polskie hutnictwo znajduje się w stadium agonalnym. W zeszłym roku produkcję z powodu bankructwa przerwano w Hucie Pokój w Rudzie Śląskiej, a jeszcze przed wakacjami wyłączono trzy piece w Hucie Łaziska. Nie wiadomo, co dalej z Hutą Częstochowa, zatrudniającą ponad 1,8 tysięcy osób.