48 godzin sport

Mourinho na dwóch etatach
Jose Mourinho (na zdjęciu) od nowego sezonu będzie trenerem AS Roma. Portugalski szkoleniowiec związał się z rzymskim klubem trzyletnim kontraktem, ale obecnego trenera Paulo Fonsecę zastąpi dopiero od 1 lipca. Mourinho w kwietniu stracił posadę w Tottenhamie Hotspur ledwie po 17 miesiącach pracy. W Serie A pracował w latach 2008-10 jako trener Interu Mediolan, z którym dwukrotnie zdobył mistrzostwo Włoch, a także wygrał Ligę Mistrzów, Puchar i Superpuchar Włoch. Mourinho w swojej trenerskiej karierze prowadził też zespoły FC Porto, Realu Madryt, Chelsea Londyn i Manchesteru United. Ten 58-letni szkoleniowiec ma na koncie 25 wywalczonych trofeów, ale po raz ostatni z sukcesu cieszył się w sezonie 2016/2017, gdy z Manchesterem United wygrał Ligę Europy oraz zdobył Puchar Ligi Angielskiej. Przez najbliższe trzy lata Portugalczyk w AS Roma ma zarabiać 7 mln euro rocznie, lecz przez dwa lata dodatkowe 9 mln rocznie będzie mu jeszcze płacił Tottenham za zerwanie kontraktu. W sumie zatem Mourinho przez trzy najbliższe sezony zarobi 39 mln euro.

Świątek z Madrytu przenosi się do Rzymu
We wtorek Iga Świątek zakończyła swoją przygodę z tegorocznym turniejem WTA 1000 w Madrycie. Mistrzyni Roland Garros walczyła z Bethanie Mattek-Sands o awans do ćwierćfinału debla. Polsko-amerykański duet przegrał jednak z Rosjankami Jeleną Wiesniną i Wierą Zwonariową 6:4, 3:6, 5-10. Dzień wcześniej Świątek odpadła z rywalizacji singlistek po porażce z liderką światowej listy Australijką Ashleigh Barty 5:7, 4:6. Dla Świątek był to pierwszy występ na turnieju w Madrycie, a od najbliższego poniedziałku wystartuje w imprezie WTA 1000 w Rzymie również na kortach ziemnych. Świątek w Rzymie zadebiutowała we wrześniu ub. roku, ale odpadła już w I rundzie po porażce z Holenderką Arantxą Rus. Dwa tygodnie później rozpoczęła się jednak jej piękna przygoda w Paryżu, gdzie okazała się najlepsza w wielkoszlemowym French Open.

Gra piłkarska ekstraklasa
W rozegranym w minioną środę zaległym meczu Stal Mielec przegrała u siebie z Rakowem Częstochowa 0:1. Zdobyte punkty zapewniły częstochowianom awans na drugie miejsce w ligowej tabeli, natomiast Stal Mielec pozostała na przedostatniej, 15. pozycji. A oto zestaw par 29. kolejki. Piątek, 7 maja: Górnik Zabrze – Jagiellonia Białystok, godz. 18:00; Zagłębie Lubin – Pogoń Szczecin, godz. 20:30. Sobota: Podbeskidzie Bielsko-Biała – Wisła Płock, godz. 15:00; Lechia Gdańsk – Cracovia, godz. 17:30; Wisła Kraków – Lech Poznań, godz. 20:00. Niedziela: Warta Poznań – Śląsk Wrocław, godz. 15:00; Stal Mielec – Legia Warszawa, godz. 17:30. Poniedziałek: Raków Częstochowa – Piast Gliwice, godz. 18:00.

Odszedł Jerzy Lechowski, dziennikarz piłkarski i działacz PZPN
​W wieku 92 lat zmarł Jerzy Lechowski, w latach 1953-1970 redaktor „Przeglądu Sportowego”, a od 1970 do 1991 tygodnika „Piłka Nożna”. Był też aktywnym działaczem PZPN (m.in. pełnił funkcje wiceprezesa ds. sportowych, sekretarza Wydziału Szkolenia), a przez trzy kadencje był prezesem Warszawskiego ZPN. W 1988 roku został odznaczony Krzyżem Kawalerskim, a dziewięć lat później Krzyżem Oficerskim Orderu Odrodzenia Polski.

Kubica znów zasiądzie za kierownicą bolidu Alfa Romeo
Zespół Alfa Romeo Racing Orlen poinformował, że Robert Kubica weźmie udział w pierwszym piątkowym treningu przed tegorocznym wyścigiem o Grand Prix Hiszpanii. Polak weźmie również udział w dwudniowych testach, które odbędą się w przyszłym tygodniu. W ich trakcie będzie testował nowe, 18-calowe opony Pirelli, które będą używane w Formule 1 w 2022 roku. Podczas piątkowego treningu Kubica będzie jeździł bolidem C41 używanym w tym sezonie przez etatowego kierowcę Alfa Romeo Kimiego Raikkonena.

48 godzin sport

Leon zagrał dla Heynena
Kapitalny występ zanotował Wilfredo Leona w drugim meczu finałowym włoskiej Serie A. Siatkarz reprezentacji Polski zdobył 38 punktów, a jego zespół, Sir Safety Conad Perugia, pokonała na wyjeździe Cucine Lube Civitanova 3:2 i wyrównał stan rywalizacji „do trzech zwycięstw” na 1-1 (wcześniej, w poprzednią środę, zespół z Perugii przegrał u siebie z Cucine Lube 1:3, a dzień później władze klubu zwolniły trenera Vitala Heynen, którego miejsce zajął jego asystent Carmine Fontana).

Mourinho stracił posadę
Tottenham Hotspur potwierdził medialne doniesienia o zmianie trenera. „Klub może dziś ogłosić, że Jose Mourinho i jego sztab trenerski – Joao Sacramento, Nuno Santos, Carlos Lalin i Giovanni Cerra zostali zwolnieni ze swoich obowiązków” – podano w oświadczeniu opublikowanym na oficjalnym profilu Tottenhamu na Twitterze. Do końca obecnych rozgrywek zespół „Kogutów” poprowadzi duet Ryan Mason – Chris Powell. Kontrakt Portugalczyka z Totttenhamem wygasał dopiero z końcem czerwca 2023 roku, ale właściciel londyńskiego klubu Daniel Levy zdecydował o przedwczesnym zakończeniu współpracy z 58-letnim Mourinho. Słynny „The Special One” przejął ekipę Tottenhamu w listopadzie 2019 roku, zastępując na stanowisku menadżera Mauricio Pochettino (obecnie prowadzi Paris Saint-Germain). W tym sezonie po 32 kolejkach „Spurs” zajmują dopiero 7. miejsce.

Zaczną sezon w Niżnym Tagile
Podczas narady komisji skoków narciarskich FIS ustalono kalendarz na przyszły sezon Pucharu Świata, w którym odbędą się także igrzyska olimpijskie w Pekinie oraz mistrzostwa świata w lotach na mamuciej skoczni w Vikersund. Zmagania w Letniej Grand Prix rozpoczną się 17 lipca w Wiśle, a finał zaplanowano na początku października na dużej skoczni w Klingenthal. Inauguracja zmagań w zimowym Pucharze Świata ma odbyć się w przedostatni weekend listopada w Niżnym Tagile. Tym samym po raz pierwszy od czterech lat skoczkowie nie zaczną sezonu w Wiśle. Na skoczni im. Adama Małysza zawody odbędą się w dniach 4-5 grudnia, natomiast konkursy w Zakopanem zaplanowano w dniach 15-16 stycznia 2022 roku. Od 4 lutego zacznie się walka o medale olimpijskie w Pekinie, która zakończy się 20 lutego.

Polka mistrzynią Europy w judo
Beata Pacut zdobyła złoty medal w kategorii do 78 kg podczas rozgrywanych w Lizbonie mistrzostw Europy w judo. 25-letnia zawodniczka jest piątą Polką, która wywalczyła indywidualne mistrzostwo naszego kontynentu, a pierwszą od 2002 roku, gdy po złoty medal sięgnęła Adriana Dadci. A przed nią mistrzowskie tytuły zdobywały: Bogusława Olechnowicz (1985, 1987, 1992), Beata Maksymow (1986, 1991, 1997) i Ewa Krause (1994).

Triumf koszykarek Arki
Koszykarki VBW Arki Gdynia zdobyły mistrzostwo Polski pokonując w piątym meczu finału CCC Polkowice 97:69. To 13. w historii triumf tej drużyny w ligowych rozgrywkach.

Boniek ponownie wybrany do władz UEFA

Podczas odbywającego się w tym tygodniu Kongresu UEFA w Montreux prezes PZPN Zbigniew Boniek otrzymał 47 głosów i został ponownie wybrany na czteroletnią kadencję do komitetu wykonawczego. Oprócz niego wybrani zostali też: Gabriele Gravina (Włochy) – 53 głosy, Karl-Erik Nilsson (Szwecja) – 52 głosy, Aleksandr Diukow (Rosja) – 50 głosów, David Gill (Anglia) – 48 głosów, Rainer Koch (Niemcy) – 47 głosów, Servet Yardımcı (Turcja) – 47 głosów i Just Spee (Holandia) – 41 głosów.

48 godzin sport

Wirus w kadrze młodzieżowej
Przeprowadzone w piątek testy na obecność wirusa SARS-CoV-2 u zawodników i członków sztabu szkoleniowego młodzieżowej reprezentacji Polski dały wynik pozytywny u zawodnika Lechii Gdańsk Tomasza Makowskiego. Zgodnie z obowiązującym protokołem postępowania, zawodnik został odizolowany od zespołu w trybie natychmiastowym, a w sobotę rano opuścił zgrupowanie kadry narodowej. Reprezentacja Polski w ramach eliminacji do młodzieżowych mistrzostw Europy zagra z Łotwą. Spotkanie odbędzie się we wtorek 17 listopada na Stadionie Miejskim w Łodzi (początek godz. 17:30).

Jastrzębski Węgiel w elicie
Siatkarze Jastrzębskiego Węgla pokonali w kwalifikacyjnym meczu rumuński zespół Arcada Galati 3:0 (25:18, 25:16, 25:17) i pewnie awansowali do fazy grupowej Ligi Mistrzów, dołączając do mających już miejsce w tych elitarnych rozgrywkach ekip ZAKSY Kędzierzyn-Koźle i PGE Skry Bełchatów. Jastrzębianie rywalizować będą w grupie C z Zenitem Kazań, ACH Volley Ljubljana oraz Berlin Recycling Volleys.

Kara dla trenera Rakowa
Trener Rakowa Częstochowa Marek Papszun został ukarany przez Komisję Ligi karą dyskwalifikacji w dwóch meczach PKO Ekstraklasy. To sankcja za czerwoną kartkę w meczu z Wisłą Kraków w 9. kolejce. Nie poprowadzi swojego zespołu w 10. kolejce w wyjazdowym spotkaniu z Lechem Poznań oraz w 11. kolejce u siebie z Wartą Poznań.

Niemcy w polskiej lidze
Najbardziej utytułowany niemiecki klub żużlowy Landshut Devils poinformował oficjalnie, że w sezonie 2021 będzie występować w polskiej 2. lidze żużlowej. To już drugi zespół zza Odry, który zdecydował się na rywalizację w naszym kraju. Pierwszym była ekipa Wolfe Wittstock, która przystąpiła do rozgrywek 2. Ligi Żużlowej w sezonie 2020. Oprócz dwóch niemieckich zespołów w 2. lidze ściga się łotewski Lokomotiv Daugavpils, który w minionym sezonie spadł 1. ligi żużlowej. W przeszłości na polskich torach rywalizowały też kluby z Ukrainy, Węgier i Czech.

Wymęczony awans Cracovii
W zaległym meczu 1/16 finału Pucharu Polski broniąca tego trofeum Cracovia pokonała na wyjeździe trzecioligowy Świt Skolwin 1:0. Zwycięską bramkę zdobył po efektownym uderzeniu z tzw. przewrotki wprowadzony do gry po przerwie 20-letni Daniel Pik.

Mourinho podpadł w UEFA
Tottenham Hotspur najbliższy mecz w Lidze Narodów, 26 listopada u siebie z bułgarskim Łudogorcem Razgrad, rozegra bez swojego trenera. Jose Mourinho został bowiem ukarany dyskwalifikacją przez UEFA za celowe opóźnienie rozpoczęcia meczu Ligi Europy z Royal Antwerpia. Co ciekawe, ekipa „Kogutów” przegrała z belgijską drużyną 0:1.

Pekin zamknięty dla łyżwiarzy
Przyszłoroczne mistrzostwa świata w łyżwiarstwie szybkim, które miały się odbyć w lutym 2021 roku w Pekinie, zostały przełożone w związku z pandemią Covid-19 – podała światowa federacja łyżwiarska (ISU). Już wcześniej przełożono też finałowe zawody Grand Prix w łyżwiarstwie figurowym, które miały się odbyć w stolicy Chin połowie grudnia tego roku, natomiast ISU oficjalnie też potwierdziła odwołanie zawodów Pucharu Świata w short tracku zaplanowanych w dniach 18-20 grudnia w Pekinie. Te trzy imprezy miały być testami przedolimpijskimi przed zimowymi igrzyskami w 2022 roku.

Zawierucha w Derby County
Reprezentanci Polski Kamil Jóźwiak i Krystian Bielik będą mieli nowego trenera. W minioną sobotę ich klub, Derby County, poinformował o zwolnieniu dotychczasowego szkoleniowca Phillipa Cocu. Tymczasowo zastąpił go Wayne Rooney, który wciąż jest jeszcze czynnym zawodnikiem tej drużyny. Holenderski szkoleniowiec prowadził zespół od lipca 2019 roku, ale w tym sezonie w rozgrywkach Championship Derby County po 11 kolejkach ma tylko sześć punktów na koncie i zajmuje przedostatnią lokatę. Bielik jest zawodnikiem tego klubu od 2 sierpnia 2019 roku, a Jóźwiak przeszedł do niego z Lecha Poznań 16 września tego roku.

Włodarczyk musi się bić
Krzysztof „Diablo”| Włodarczyk został wyznaczony Europejską Unię Boksu (EBU)do walki o pas mistrza Europy w wadze junior ciężkiej z broniącym tytułu Irlandczykiem Tommym McCarthym. 39-letni polski pięściarz ma na koncie 58 stoczonych walk,z czego 39 wygranych przez nokaut, a ostatni pojedynek stoczył 30 listopada ubiegłego roku pokonując na punkty Gabończyka Taylora Mabikę. Młodszy o od niego o dziewięć lat McCarthy (17 walk, 8 KO) wakujący pas EBU w junior ciężkiej wywalczył na początku listopada br.

Sukces koszykarzy Zastalu
Koszykarze Zastalu Enea BC pokonali w Zielonej Górze rosyjski Uniks Kazań 92:86 (25:18, 21:17, 20:24, 26:27) w swoim siódmym meczu w Zjednoczonej Lidze VTB. To pierwsze zwycięstwo polskiej drużyny nad Uniksem w historii rozgrywek w VTB. Mimo porażki w tabeli ligi prowadzi Zenit (6-0), a Zastal z bilansem 2-5 zajmuje 10. lokatę.

Ramos rekordzistą Europy
Hiszpan Sergio Ramos w minioną sobotę ustanowił nowy rekord Europy w liczbie występów w reprezentacji kraju. 34-letni środkowy obrońca, na co dzień gracz Realu Madryt, w meczu Ligi Narodów ze Szwajcarią zagrał po raz 177. w narodowych barwach. Nie był to udany mecz w jego wykonaniu, bo zmarnował dwa rzuty karne, przez co Hiszpania zremisowała tylko 1:1. Wcześniej dzielił pierwszą lokatę z bramkarzem Gianluigi Buffonem, który zakończył swoją reprezentacyjną karierę z dorobkiem 176 występów. Światowym rekordzistą jest Egipcjanin Ahmed Hassan ze 184 występami koncie.

Pechowy Gareth Bale

Trener Zinedine Zidane wreszcie pozbył się z drużyny Realu Madryt Garetha Bale’a. Walijski skrzydłowy zgodził się odejść na wypożyczenie do Tottenhamu, klubu z którego siedem lat temu trafił do ekipy „Królewskich”.

Bale w 2013 roku przeszedł do Realu Madryt z Tottenhamu za rekordową wówczas transferową kwotę w wysokości 100 mln euro. Nie od razu stał się „czarną owcą” madryckiego klubu, bo w jego barwach roizegrał jednak przez te siedem lat 251 meczów, w których strzelił 105 goli i zaliczył 68 asyst. Z realem Walijczyk cztery razy wygrał Ligę Mistrzów, zdobywając w spotkaniach finałowych tych rozgrywek trzy gole, dwukrotnie fetował też mistrzostwo Hiszpanii. Z bliżej niewyjaśnionych powodów popadł jednak w konflikt z Zinedine’m Zidane’m. Francuski szkoleniowiec po sezonie 2017/2018 odszedł z Realu i wtedy Bale trochę odżył jako piłkarz, ale po powrocie Zidane’a na Santiago Bernabeu ich konflikt odżył na nowo. Francuski trener dążył wszelkimi metodami do pozbycia się Walijczyka, ale ten, mając ważny kontrakt do końca czerwca 2022 roku, który gwarantował mu zarobki na poziomie 17 mln euro rocznie, ani myślał odchodzić i wybrał rolę rezerwowego w Realu, zaś każdą wolną chwilę spędzał na polu golfowym, a na boisku wyżywał się w meczach reprezentacji Walii. W końcu jednak Zidane dopiął swego, a przyczyniła się do tego nieprzejednana postawa walijskiego piłkarza w kwestii obniżki uposażeń w czasie pandemii koronawirusa. Bale wedle doniesień hiszpańskich mediów był jedynym graczem z kadry „Królewskich”, który się na to nie zgodził.
Podpadł tym szefom Realu tak bardzo, że oddali go na wypożyczenie do Tottenhamu, dzieląc się z angielskim klubem po połowie kosztami jego wynagrodzenia. W miniona niedzielę Bale zadebiutował w zespole „Kogutów” w meczu z West Hamem, którego bramki strzegł Łukasz Fabiański. Wszedł na boisko w 72. minucie przy prowadzeniu Tottenhamu 3:0, ale chyba przyniósł drużynie Jose Mourinho pecha, bo mecz zakończył się remisem 3:3.

Rozrzutny jak Mourinho

Trwa zimowe okno transferowe, ale na razie bez rekordowych kwot. Nawet najbardziej rozrzutny w zakupach nowych graczy Jose Mourinho póki co nie nadwyrężył budżetu Tottenhamu Hotspur.

Portugalski szkoleniowiec jest niekwestionowanym transferowym rekordzistą. W trakcie swojej trenerskiej kariery prowadził zespoły Benfiki Lizbona, FC Porto, Chelsea Londyn, Interu Mediolan, Realu Madryt i Manchesteru United, wydając z kasy tych klubów na zakupy nowych piłkarzy łącznie ponad 1,3 mld funtów (ponad 1,5 mld euro). Od 20 listopada ub. roku Mourinho jest szkoleniowcem Tottenhamu, ale na razie sprowadził tylko Gedsona Fernandesa. Musi jednak pilnie kupić napastnika zdolnego zastąpić kontuzjowanego gwiazdora „Kogutów” Harry’ego Kane’a. Wśród kandydatów jest ponoć także nasz piłkarz, Krzysztof Piątek, za którego AC Milan żąda 35 mln euro.
Drugie miejsce na liście najbardziej rozrzutnych trenerów zajmują na spółkę hiszpański szkoleniowiec Manchesteru City Pep Guardiola (poprzednio prowadził Barelonę i Bayern Monachium) oraz włoski trener Evertonu Carlo Ancelotti (wcześniej pracował w AC Parma, Juventusie Turyn, AC Milan, Chelsea, Paris Saint-Germain, Realu Madryt, Bayernie i SSC Napoli). Obaj na transferowe zakupy wydali w tych klubach po 1,2 mld euro). Tuż za nimi znaleźli się Chilijczyk Manuel Pellegrini (obecnie West Ham, a wcześniej m.in. Real Madryt, Manchester City) – 1,08 mld euro) i Włoch Massimiliano Allegri (m.in. AC Milan i Juventus) – 994 mln euro).
W czołowej dziesiątce największych „rozrzutników” znaleźli sie ponadto: Francuz Arsene Wenger (m. in AS Monaco, Nagoya Grampus, Arsenal Londyn) – 903 mln euro, Włosi Roberto Mancini (m. in Lazio Rzym, Inter Mediolan, Manchester City, Zenit Petersburg) – 804 mln euro i Claudio Ranieri (m. in. Juventus, Napoli, Atletico Madryt, Chelsea, Leicester City) – 803 mln euro oraz Hiszpanie Unai Emery (FC Sevilla, PSG, Arsenal Londyn) – 695 mln euro i Rafael Benitez (m.in. Real Madryt, FC Liverpool, Chelsea, Inter, Napoli) – 679 mln euro.

Fiskus kontra Mourinho

Jose Mourinho uznał wyrok hiszpańskiego sądu skazujący go za unikanie płacenia podatków w 2011 i 2012 roku na rok więzienia w zawieszeniu i wysoką grzywnę.

We wtorek doszło do porozumienia obrońców szkoleniowca z prokuraturą. W rozprawie przed sądem w Madrycie, która trwała kilkanaście minut i była formalnością, strony uznały orzeczenie za obowiązujące. Mourinho został skazany na rok więzienia w zawieszeniu oraz na grzywnę za dwa przestępstwa podatkowe, które popełnił w latach 2011-2012, kiedy pracował w Realu Madryt. Trener przyznał się do zarzucanego mu przez prokuraturę ukrycia na Wyspach Dziewiczych 3,3 mln euro należnych hiszpańskim organom skarbowym z tytułu zarobków z praw do wizerunku. Zaakceptowana przez obronę kara grzywny została podwyższona z 1,9 mln do 2,2 mln euro.

Mourinho w karierze trenerskiej prowadził m.in. Benficę Lizbona, Uniao Leiria, FC Porto, Chelsea Londyn, Inter Mediolan, Real Madryt i ostatnio Manchester United, z którego został zwolniony. Portugalczyk dwukrotnie triumfował w Lidze Mistrzów – z FC Porto oraz Interem Mediolan. Problemy wynikłe z unikania płacenia podatków miało też w Hiszpanii kilku znanych piłkarzy, między innymi rodak Mourinho Cristiano Ronaldo. W czerwcu 2018 roku były napastnik Realu Madryt również doszedł do porozumienia z hiszpańskim urzędem skarbowym, przez który był oskarżony o niezapłacenie 14,7 mln euro podatku od sprzedaży swoich praw do wizerunku w latach 2011-2014. Piłkarz musiał zapłacić blisko 20 mln euro. Do oddania kilkunastu milionów euro niezapłaconych podatków fiskus zmusił też gwiazdora FC Barcelona Leo Messiego.

 

Mistrz wydawania

Fot. Jose Mourinho niezmiennie uważa, że to on jest najlepszym trenerem piłkarskim na świecie

 

 

Zwolniony w miniony wtorek z posady trenera Manchesteru United Jose Mourinho pracował w tym klubie od wiosny 2016 roku. W tym czasie wydał na transfery piłkarzy blisko pół miliarda funtów, ale mimo to nie odniósł znaczących sukcesów.

 

Wielka trenerska kariera Mourinho zaczęła się w 2002 roku w FC Porto. Już w pierwszym sezonie zdobył z tym zespołem mistrzostwo Portugalii, Puchar Portugalii oraz Puchar UEFA. W kolejnym sezonie obronił krajowe mistrzostwo i wygrał najważniejsze futbolowe rozgrywki w Europie, czyli Ligę Mistrzów. Po tych sukcesach pracę w Chelsea Londyn zaproponował mu właściciel klubu Roman Abramowicz. Rosyjski miliarder dokonał trafnego wyboru, bo portugalski szkoleniowiec zapewnił mu dwa tytuły mistrza Anglii (2005, 2006), ale nie wygrał dla niego wymarzonej Ligi Mistrzów. Magia Mourinho przygasła i po serii słabszych wyników został zwolniony. W sezonie 2008/2009 przejął zespół Interu Mediolan, z którym już w pierwszym roku zdobył mistrzostwo Włoch, a w następnym sięgnął po potrójną koronę, czyli wygrał krajową ligę, krajowy puchar oraz Ligę Mistrzów. Został trzecim trenerem w historii futbolu, który dwukrotnie wygrał Ligę Mistrzów z dwoma różnymi zespołami. W maju 2010 roku Mourinho podpisał kontrakt z Realem Madryt, który uczynił go najlepiej zarabiającym trenerem na świecie. Ale zaraz potem przestał odnosić sukcesy.

Mimo to po zwolnieniu z Realu wrócił do Chelsea, ale znowu nie wygrał Ligi Mistrzów 17 grudnia 2015 roku został zwolniony. Pół roku później dostał pracę w Manchesterze United, najbogatszym piłkarskim klubie na świecie. Pewnie dlatego postawił nowemu pracodawcy ogromne wymagania finansowe. Sam zarabiał krocie, ale też lekką ręką wydawał setki milionów funtów na kolejnych piłkarzy. Na Old Trafford trafili tacy gracze, jak choćby Paul Pogba, za którego Manchester United zapłacił rekordową wówczas kwotę 105 mln euro. 25-letni Francuz w ekipie „Czerwonych Diabłów” nie rozwinął jednak swojego talentu. Z zawodnika, który zachwycał kreatywnością, stał się obiektem drwin. Po mundialu w Rosji Pogba, który w reprezentacji Francji odbudował markę, wszedł z Mourinho na wojenną ścieżkę. Portugalczyk, lubiący nazywać siebie „The Special One”, nie znosił takiej niesubordynacji i zaczął francuskiego piłkarza ostentacyjnie gnębić.

Po dymisji Mourinho media przypomniały, że Portugalczyk ściągnął na Old Trafford Romelu Lukaku za 85 mln euro, Erica Bailly (38 mln euro), Nemanję Maticia (45), Victora Lindeloefa (35), Alexisa Sancheza (34), Freda (59), Diogo Dlaota (22). I z nimi w tym sezonie tracił do lidera Premier League 19 pkt. Ale nie za to „The Special One” poleciał na bruk, tylko za skargi w mediach, że latem władze klubu nie dały mu dość pieniędzy na kolejne transfery.

 

Mourinho został bez pracy

Manchester United poinformował we wtorek o dymisji trenera Jose Mourinho. Tymczasowo ma go zastąpić jego asystent Michael Carrick, były piłkarz „Czerwonych Diabłów”, ale poszukiwania nowego szkoleniowca już trwają.

 

Mourinho był trenerem United od maja 2016 roku. Poprowadził zespół w 144 meczach, zdobywając średnio 1,97 pkt na mecz. Pod jego wodzą ekipa „Czerwonych Diabłów” wygrała Ligę Europejską, Puchar Ligi Angielskiej i Superpuchar Anglii, a w poprzednim sezonie wywalczyła wicemistrzostwo kraju. W obecnych rozgrywkach Manchester United spisuje się jednak w Premier League bardzo słabo i po 17 kolejkach zajmuje dopiero szóste miejsce ze stratą aż 19 punktów do prowadzącego Liverpoolu. W Lidze Mistrzów zdołała wywalczyć awans do 1/8 finału, w którym zmierzy się z Paris Saint-Germain.

Mourinho nie miał ostatnio dobrych relacji z większością zawodników, a z francuskim gwiazdorem Paulem Pogbą znajdował się wręcz w otwartym konflikcie. Władze klubu już od jakiegoś czasu sygnalizowały swoje niezadowolenie ze słabej gry zespołu, prowokując tym spekulacje o planowanej dymisji „The Special One”, jak lubi się nazywać portugalski szkoleniowiec. Czarę goryczy przechyliła porażka w 17. kolejce z liderem angielskiej ekstraklasy FC Liverpool 1:3, lecz nie tyle jej wynik, co styl gry zespołu United, który został kompletnie zdominowany przez graczy „The Reds”.

Zdaniem brytyjskich mediów faworytem właścicieli United na nowego szkoleniowca jest obecny trener Tottenhamu, Mauricio Pochettino. Ale na giełdzie personalnej pojawiają się też nazwiska bezrobotnego aktualnie po odejściu z Realu Madryt Zinedine’a Zidane’a oraz Antonio Conte i Laurenta Blanca. Ale na razie zespół poprowadzi Michael Carrick.

 

Z życia FIFA: Algorytm wyceni piłkarza

FIFA przygotowuje się do wprowadzenia rewolucyjnych zmian w systemie piłkarskich transferów. Prezydent tej organizacji Gianni Infantino przyznaje, że jest to niezbędne aby uzdrowić sytuację, bo w ostatnich latach ceny za piłkarzy przekroczyły granice przyzwoitości.

 

Do rozregulowania systemu transferowego i jego wynaturzenia zdaniem FIFA przyczynili się przede wszystkim piłkarscy agenci, którzy dyktują coraz wyższe kwoty za zawodników, bo przy okazji inkasują potężne prowizje. Jedną z pierwszych regulacji, która miałaby zostać wprowadzona, jest właśnie ograniczenie wysokość prowizji dla menedżerów. Miałaby ona wynosić nie więcej niż 5 procent wynagrodzenia zawodnika lub kwoty odstępnego.

Ten przepis uderzy po kieszeni głównie największych tuzów w tym fachu, jak Mino Raiola. Wciąż pamiętana jest jego gigantyczna prowizja pobrana za transfer Paula Pogby. Francuz trafił w 2012 roku do Juventusu Turyn, bo Manchester United nie chciał mu przyznać wysokiego kontraktu i pozwolił mu odejść za darmo. Raiola zaoferował więc swojego gracza Juventusowi praktycznie za darmo, ale „w nagrodę” w umowie wpisał dla siebie gigantyczną prowizję, niemal 50-procentową, w przypadku transferu Pogby do innego klubu. A dwa lata później francuski piłkarz znalazł się jednak na liście życzeń nowego trenera Manchesteru United Jose Mourinho, ale „Czerwone Diabły” musiały za niego zapłacić aż 105 mln euro. Niemal połowę tej kwoty zagarną do swojej kieszeni Raiola, co wywołało w piłkarskim środowisku mnóstwo kontrowersji.

Riola mógł mieć z tego tytułu problem, bowiem FIFA miała powód żeby go uznać za współwłaściciela piłkarza, czego przepisy surowo zabraniają. Z jakiegoś niejasnego powodu piłkarski agent do dzisiaj nie poniósł żadnych konsekwencji i nadal swobodnie działa na transferowym runku.

Tolerancja działaczy FIFA wobec rozpasania agentów wyczerpała się jednak ostatecznie po transferze Neymara z Barcelony do Paris Saint-Germain za 222 mln euro. Rekordy został pobity dwukrotnie mimo przepisów Finansowego Fair Play. Transfer brazylijskiego gwiazdora jedynie przyspieszył prace nad nowymi zasadami. W specjalnym raporcie FIFA napisano, że należy wprowadzić nowe mechanizmy przy ustalaniu kwot transferowych.

Jak ujawnił „New York Times” FIFA chce, aby aktualną wartość piłkarza wyliczał specjalnie opracowany algorytm. Innym pomysłem jest wprowadzenie specjalnego podatku „od luksusu”, który miałby polegać na tym, że nadmierne wydatki na transfery skutkowałyby wyższymi podatkami. Uzyskane z dodatkowego opodatkowania krezusów pieniądze trafiałby do specjalnego „funduszu solidarności”, z którego wsparcie otrzymywałyby biedniejsze kluby.

To dobrze, że FIFA wreszcie zauważyła wynaturzenia w handlu piłkarzami, które skutkują wyzyskiem graczy. Ale ten proceder ma znacznie głębsze dno.

 

Trenerzy stawiają się UEFA

Trenerzy klubowi postulują, żeby UEFA zrezygnowała z zasady, że bramki zdobyte na wyjeździe liczą się podwójnie. Ten przepis ich zdaniem jest już anachronizmem.

 

Wniosek o zaniesienie tego przepisu trenerzy zgłosili podczas dorocznej konferencji w siedzibie UEFA w Nyonie. Władze Europejskiej Unii Piłkarskiej nie mogły zlekceważyć tego postulatu, bo poparli go szkoleniowcy z największych klubowych potęg na naszym kontynencie, między innymi Massimiliano Allegri z Juventusu Turyn, Carlo Ancelotti z SSC Napoli, Diego Simeone z Atletico Madryt, Julen Lopetegui z Realu Madryt, Jose Mourinho z Manchesteru United, Thomas Tuchel z Paris Saint-Germain, Unai Emery z Arsenalu Londyn, a także pozostający obecnie bez zatrudnienia weteran w tym gronie Arsene Wenger.

Podstawowy argumentem za zmianą przepisu wprowadzonego w 1965 roku są znaczące zmiany w futbolu, które sprawiały, że stał si on przestarzały i niezgodny z duchem sportowej rywalizacji. Trenerzy twierdzą, że dzisiaj zdobywanie bramek na boisku rywala nie jest już tak wielką sztuką, jak miało to miejsce kilkadziesiąt lat temu. Władze UEFA dały do zrozumienia, że nie będą bronić tego przepisu. Nie zamierzają też sprzeciwiać się innemu postulatowi szkoleniowców, w którym domagaj się ustalenia wspólnego dla wszystkich lig terminu zamykania tzw. okna transferowego.