48 godzin sport

Rzym dla Halep i Djokovicia
Rumunka Simona Halep wygrała tenisowy turniej WTA w Rzymie. W finale zmierzyła się z broniącą tytułu Czeszką Karoliną Pliskovą. Przy stanie 6:0, 2:1 dla rumuńskiej tenisistki jej rywalka skreczowała z powodu kontuzji. Halep zwyciężyła w rzymskim turnieju po raz pierwszy w karierze. Wcześniej dwukrotnie, w 2017 i 2018 roku, grała w nim w finale, ale w obu starciach lepsza od niej była Ukrainka Jelina Switolina. W Rzymie startowały też dwie nasze zawodniczki – Magda Linette odpadła w drugiej rundzie, a Iga Świątek już w pierwszej. W turnieju mężczyzn, ATP Masters 1000, najlepszy był Serb Novak Djoković, który w finale pokonał Argentyńczyka Diego Schwartzmana 7:5,6:3. Lider światowego rankingu wygrał w Rzymie już piąty raz (wcześniej w latach 2008, 2011, 2014 i 2015). To jego 36. tytuł w turniejach rangi ATP Masters 1000, a 81. mistrzowski tytuł w imprezach pod szyldem ATP.

Przybyłko szaleje w MLS
Kacper Przybyłko strzelił dwa gole dla Philadelphia Union w wygranym przez jego drużynę 4:1 meczu z Montreal Impact. Polski napastnik w obecnych rozgrywkach zdobył już siedem bramek. Zespół Philadelphii z dorobkiem 24 punktów w 12 meczach zajmuje drugie miejsce w tabeli Konferencji Wschodniej Major League Soccer (MLS). Przybyłko w klasyfikacji strzelców jest na czwartym miejscu – więcej goli od niego strzelili Diego Rossi z LA Galaxy (12), Gyasi Zardes z Columbus Crew (10) i Raul Ruidiaz z Seattle Sounders (8).

Wilczek w derbach Kopenhagi
Kamil Wilczek zdobył bramkę dla zespołu FC Kopenhaga w przegranym 1:2 derbowym meczu z Broendby Kopenhaga w ramach 2. kolejki duńskiej ekstraklasy. Było to trzecie ligowe trafienie polskiego napastnika w tym sezonie. Broendby to zespół, w którym Wilczek grał w latach 2016-2020. Zimą przeszedł do tureckiego Goeztepe SK, ale po pół roku postanowił wrócić do Danii, lecz nie do Broendby, tylko do lokalnego rywala, o co mają do niego pretensje fani obu drużyn. FC Kopenhaga to rywal Piasta Gliwice w III rundzie eliminacji Ligi Europy. Mecz zostanie rozegrany 24 września na stadionie Telia Parken w Kopenhadze.

Wywalili koszykarza z Chin
Amerykański koszykarz Ty Lawson został wyrzucony dożywotnio z chińskiej ligi. Powodem było opublikowanie przez niego w Instagramie obraźliwych komentarzy dotyczących chińskich kobiet i niestosownego zdjęcia z jedną z nich. Chińska federacja natychmiast wyciągnęła wobec niego konsekwencje, zakazując mu dożywotnio gry w lidze chińskiej. Od razu też zareagował klub koszykarza, Fuijan Sturgeons, w którym występował od 2017 roku. „Jego niestosowne słowa nie są zgodne ze społecznymi wartościami, którymi kieruje się nasz klub i spowodowały negatywne skutki społeczne, zarówno dla klubu, jak i całej ligi. Z tego powodu nie zdecydujemy się podpisać z nim kontraktu na kolejny sezon” – poinformowały władze Fuijan Sturgeons.

48 godzin sport

Wilczek już straszy Piasta
Kamil Wilczek zdobył dwie bramki w debiucie w barwach FC Kopenhaga w przegranym 2:3 meczu 1. kolejki duńskiej ekstraklasy z Odense Boldklub. Zespół Polaka to potencjalny rywal Piasta Gliwice w III rundzie eliminacji Ligi Europy. W II rundzie FC Kopenhaga zmierzy się ze szwedzkim IFK Goeteborg, a Piast zagra z austriackim TSV Hartberg. Wilczek był zawodnikiem gliwickiej drużyny w latach 2009-2010 i 2013-2015, w jej barwach wywalczył w sezonie 2014/2015 tytuł króla strzelców polskiej ekstraklasy.

Leon w Superpucharze Italii
W pierwszych meczach półfinałowych Superpucharu Włoch wygrane odniosły zespoły Sir Safety Conad Perugia (Wilfredo Leon) oraz Itasu Trentino. Zespół z Perugii ograł Leo Shoes w trzech setach (kolejno do 24, 23 i 20), dzięki czemu znacząco przybliżył się do awansu do finału Superpucharu Italii. Gospodarzy do tego triumfu poprowadził duet Wilfredo Leon (16 pkt) – Sebastian Sole (12 pkt). Drugie półfinałowe starcie pomiędzy Trentino a Cucine Lube Civitanova było o wiele bardziej zacięte i zakończyło się zwycięstwem ekipy z Trydentu po tie-breaku. Najwięcej punktów dla Itasu (23) zdobył Nimir Abdel-Aziz. Spotkania rewanżowe odbędą się 20 września.

Majka trzeci nad Adriatykiem
Ścigający sie w barwach grupy kolarskiej Bora – Hansgrohe Rafał Majka ukończył wyścig Tirreno-Adriatico na trzecim miejscu. Zwyciężył Brytyjczyk Simon Yates (Michelton-Scott) przed swoim rodakiem Geraintem Thomasem (Ineos). Majka jest trzecim Polakiem, który kończy ten wyścig na podium. Dwa lata temu zwycięstwo w „Wyścigu Dwóch Mórz” odniósł Michał Kwiatkowski, a w 1990 roku Zenon Jaskuła był drugi.

Awanse Polaków w rankingach
Hubert Hurkacz awansował z 33. na 31. miejsce w najnowszym notowaniu rankingu światowego tenisistów. Do Top 100 zestawieni wrócił natomiast Kamil Majchrzak, który w poprzednim tygodniu wygrał tenisowy challenger ATP w czeskim Prościejowie i zajmuje teraz 98. lokatę. Swoje lokaty w Top 100 rankingu WTA poprawiły też nasze najlepsze tenisistki – Magda Linette, która w tym tygodniu w I rundzie turnieju w Rzymie wyeliminowała mistrzynię French Open Jelenę Ostapenko, awansowała z 37. na 35 miejsce, natomiast Iga Świątek z 53. na 52. Liderami obu rankingów są niezmiennie Serb Novak Djoković i Australijka Ashleigh Barty.

Jóźwiak dołączy do Bielika
Po wielu tygodniach negocjacji Lech Poznań i występujące w angielskiej II lidze Derby County doszły do porozumienia w sprawie transferu Kamila Jóźwiaka. 22-letni skrzydłowy poleciał do Wielkiej Brytanii na testy medyczne, co powinno być jedynie formalnością. Za transfer Jóźwiaka, który niedawno dobrze wypadł w meczach reprezentacji Polski w Lidze Narodów, angielski klub ma zapłacić Lechowi cztery miliony euro plus bonusy. Graczem Derby County jest leczący obecnie kontuzję Krystian Bielik.

Gonią Wilczka w Danii

Kamil Wilczek przez cztery sezony był gwiazdą Broendby Kopenhaga i ulubieńcem kibiców tego klubu, ale gdy niedawno podpisał kontrakt z lokalnym rywalem, FC Kopenhaga, dla fanów Broenby stał się „wrogiem publicznym”.

Nasz piłkarz pół roku temu odszedł z Broendby do tureckiego klubu Goeztepe SK, ale nie odnalazł się w nowym otoczeniu i tego lata wrócił do duńskiej ligi, lecz nie do Broendby, tylko do FC Kopenhaga. Chyba nie do końca przemyślał tę decyzję, a powinien, bo musiał przecież wiedzieć, że fani obu kopenhaskich klubów są zwaśnieni. Ale w jego przypadku nie miało to znaczenia, bo jak się okazało, podpadł i jednym, i drugim. „To najbardziej niewybaczalny transfer z możliwych” – stwierdziło w oświadczeniu stowarzyszenie kibiców FC Kopenhaga działające pod szyldem „Urban Crew”. I przypomniało, że 32-letni polski napastnik przez cztery sezony strzelał gole dla lokalnego rywala, Broendby Kopenhaga, także w meczach z FC Kopenhaga.
Wilczek, do niedawna reprezentant Polski, przed paroma dniami podpisał z tym klubem trzyletni kontrakt. Przywitany zostałby pewnie jeśli nie z entuzjazmem, to przynajmniej z nadziejami na udaną współpracę, gdyby nie jeden newralgiczny fakt. Otóż wcześniej przez cztery lata był zawodnikiem – a także kapitanem i królem strzelców w jego barwach – lokalnego rywala, Broendby IF. „Nowy numer 9 nigdy nie zostanie zaakceptowany przez Urban Crew. Klub okazał całkowity brak szacunku do kibiców oraz naszych emocji. Z naszej strony nie będzie żadnych przyśpiewek ani wsparcia dla nowego numeru 9” – poinformowali fani z „Urban Crew”.
Ale to jeszcze nie koniec kłopotów Wilczka w Danii. Wojnę za „zdradę barw Broendby” wypowiedzieli mu też kibice tego klubu. W mediach społecznościowych został nazwany „judaszem”, „szczurem”, a repliki koszulek z jego nazwiskiem, jeszcze do niedawna uznawane za cenne pamiątki, były ostentacyjnie palone. Podpisując trzyletni kontrakt z FC Kopenhaga Wilczek w jednej chwili stracił stracił uznanie, na jakie zapracował u fanów Broendby w latach 2016-2019, a nie zdobył nawet sympatii u kibiców swojej nowej drużyny.

48 godzin sport

Wypadek w Tour de Pologne
Do groźnego wypadku doszło na ostatnich metrach rozegranego w miniona środę pierwszego etapu kolarskiego wyścigu Tour de Pologne. Holenderski kolarz Fabio Jakobsen z grupy Deceuninck-Quick Step tuż przed metą został popchnięty przez swojego rodaka, Dylana Groenewegena z zespołu Jumbo-Visma (został za to zdyskwalifikowany), i z ogromnym impetem uderzył w barierki oraz słup reklamowy. W zderzeniu ucierpiał też stojący za ogrodzeniem jeden z sędziów wyścigu. Obaj poszkodowani w wypadku trafili do szpitala. Mocniej poturbowany Jalobsen został wprowadzony w stan śpiączki farmakologicznej. Międzynarodowa Unia Kolarska (UCI) opublikowała oświadczenie, w którym zdecydowanie potępiła zachowanie Dylana Groenewegena i zapowiedziała, że jego sprawa zostanie przekazana do Komisji Dyscyplinarnej.

Niezgoda w finale MLS
Zespół Portland Timbers z polskim piłkarzem Jarosławem Niezgodą w składzie (wszedł na boisko w 56. minucie), w półfinale piłkarskiego turnieju „MLS Is Back” pokonał 2:1 drużynę Philadelphia Union, w której cały mecz rozegrał inny z polskich piłkarzy w MLS, Kacper Przybyłko). Turniejowej finał sezonu Major Soccer League jest rozgrywany w Orlando w formule turniejowej. Finałowym rywalem ekipy Timbers będzie zwycięzca drugiego półfinałowego meczu – Orlando City lub Minnesota United (spotkanie odbyło się w czwartek w nocy polskiego czasu).

W NHL też grają mimo pandemii
W miniony weekend wznowiła rozgrywki NHL. Runda kwalifikacyjna ma potrwać do 9 sierpnia, a potem rozpoczną się ćwierćfinały w obu konferencjach. Półfinały zaplanowano od 25 sierpnia, zaś finały od 8 września. Początek zmagań o Puchar Stanleya zaplanowano na 22 września. Zwycięzca zostanie wyłoniony najpóźniej do 4 października. Mistrzowskiego tytułu broni zespół St. Louis Blues.

Wrócił z Polski do ojczyzny
Słoweniec Urosz Korun, który przez ostatnie pięć sezonów był piłkarzem Piasta Gliwice, podpisał dwuletni kontrakt z trzecim zespołem słoweńskiej ekstraklasy w minionych rozgrywkach Olimpiją Lublana. 33-letni obrońca w polskiej ekstraklasie wystąpił w 132 spotkaniach i zdobył cztery gole, 26 razy został ukarany żółtą kartką i dwukrotnie czerwoną. Ostatnio Piast stracił innego podstawowego zawodnika – Hiszpana Jorge Felixa, który przeszedł do tureckiego Sivassporu. Umowy nie przedłużył też Anglik Tom Hateley.

Wilczek wrócił do Danii
Kamil Wilczek opuścił turecki zespół Goeztepe, do którego przeszedł w styczniu tego roku z Broendby Kopenhaga, i wrócił do duńskiej ekstraklasy. Polski napastnik, podpisał dwuletni kontrakt z innym z kopenhaskich klubów, FC Kopenhaga. Wilczek ma w Danii dobrą markę, bo wcześniej w barwach Broendy w 163 meczach strzelił 92 gole. W tureckiej lidze nie był taki skuteczny, bo w 14 występach zdobył tylko jedną bramkę.

W Turcji też bez kibiców

Turecka federacja piłkarska planuje wznowić rozgrywki tamtejszej ekstraklasy w połowie czerwca, ale mecze mają być rozgrywane przy pustych trybunach. Sezon ma się zakończyć do 26 lipca.

W Turcji potwierdzono ponad 100 tysięcy przypadków koronawirusa, a liczba ofiar śmiertelnych sięga trzech tysięcy. Mimo to władze tego kraju zdają się ulegać naciskom futbolowego lobby. „Mamy wstępną zgodę na wznowieniu meczów Super League od 12 czerwca” – zapewnił prezes stowarzyszenia tureckich klubów Mehmeta Sepila w wypowiedzi przed kamerami stacji telewizyjnej TRT Haber. Działacz podkreślił, że w opracowanym scenariuszu jako końcową datę zakończenia rywalizacji w lidze oraz Pucharze Turcji określono koniec lipca. Przyznał też, że władze postawiły warunek, iż wszystkie mecze muszą być rozgrywane bez udziału publiczności.
W tureckiej ekstraklasie występuje kilku polskich piłkarzy – Michał Pazdan, Konrad Michalak i Daniel Łukasik w Ankaragucu, Kamil Wilczek w Goeztepe, Bartłomiej Pawłowski i Paweł Olkowski w Gaziantep FK oraz Radosław Murawski Denizlisporze.

Wyścig snajperów w polskiej kadrze

Na czele aktualnego rankingu najskuteczniejszych polskich piłkarzy znajduje się Robert Lewandowski, który w tym sezonie zdobył już 25 bramek. Tuż za nim z 23 trafieniami w barwach Genoi i AC Milan plasuje się rewelacja włoskiej Serie A Krzysztof Piątek. Trzeci w tym zestawieniu Kamil Wilczek strzelił dla Broendby Kopenhaga 16 goli, a czwarty Arkadiusz Milik dla SSC Napoli zdobył 13 bramek.

Lewandowski i Piątek odskoczyli innym polskim napastnikom w liczbie strzelonych goli, ale trener reprezentacji Polski Jerzy Brzęczek powinien na bieżąco śledzić także dokonania graczy z dalszych miejsc na liście, bo sezon jest wyczerpujący, ryzyko kontuzji przez to wielkie, więc trzeba zakładać, że eksploatowanych do maksimum w klubowych zespołach snajperów może przed marcowymi meczami biało-czerwonych dopaść jakieś nieszczęście, choćby kontuzja.

Pierwsze miejsce „Lewego” w wyścigu polskich snajperów nie jest zaskoczenia. W obecnym sezonie kapitan naszej reprezentacji zdobył już dla Bayernu Monachium 25 bramek w 29 meczach. Krzysztof Piątek jest jednak od niego gorszy tylko o dwa trafienia (w sumie strzelił już 23 gole). Kolejny w zestawieniu jest Kamil Wilczek, który zdobył dla Broendby 13 bramek, a w sumie ma ich na koncie 16, co czyni go drugim pod względem skuteczności zawodnikiem duńskiej ekstraklasy. Tuż za nim sklasyfikowany jest napastnik SSC Napoli Arkadiusz Milik, autor 13 trafień w tym sezonie (12 w Serie A i jedno w Pucharze Włoch). Jedenaście goli na koncie (dziewięć dla Jagiellonii Białystok i dwa dla PAOK Saloniki) ma na koncie Karol Świderski, a o jedno mniej występujący nieregularnie w bułgarskim Łudogorcu Razgrad Jakub Świerczok (ma trzy bramki w lidze, dwie w Pucharze Bułgarii, aż cztery w kwalifikacjach Ligi Mistrzów i jedną w fazie grupowej Ligi Europy).

Poza kadrą Polski znajduje się Łukasz Zwoliński (z 9 golami jest w zestawieniu za Świerczokiem), który w chorwackiej lidze walczy o tytuł króla strzelców, więc może nie warto tracić go z pola widzenia. Zwłaszcza że powołany na jesienne mecze Adam Buksa z Pogoni Szczecin ma gorsze osiągnięcia od niego, bo tylko sześć trafień na koncie, tyle samo co trochę zapomniany Mariusz Stępiński, który jednak te bramki zdobył w Serie A, na dodatek w najsłabszym w tej lidze zespole Chievo Werona. A przecież nie można wykluczyć, że do tego grona dołączą wkrótce przeżywający obecnie trudne dni Łukasz Teodorczyk i Dawid Kownacki.

W tej chwili obaj prowadzący w wewnętrznej rywalizacji polskich snajperów gracze mogą spodziewać się powołania na marcowe mecze. Bez obaw na decyzję trenera Brzęczka czeka też Milik. Kamil Wilczek wypadł z kadry jeszcze za kadencji Adama Nawałki, a jego następca nawet nie raczył napastnika Broendby Kopenhaga sprawdzić, chociaż Wilczek w rundzie jesiennej imponował strzelecką formą.

Nie da się jednak zaprzeczyć, że jeśli chodzi o polskich snajperów to w ostatnich tygodniach najgłośniej było o Piątku, ale najrówniej z nich grał jednak Lewandowski. Wartość kapitana biało-czerwonych wychodzi zwłaszcza przy tzw. punktacji kanadyjskiej, w której liczą się łącznie bramki i asysty. „Lewy” jest w niej poza konkurencją, bo w tym sezonie zaliczył już 11 asyst, co w połączeniu z golami sprawia, że przyczynia się do zdobycia gola przez Bawarczyków co 72 minuty. „El Pistolero”, jak nazywają Piątka Włosi, który jako jedyny stara się nadążyć za narzuconym przez „Lewego” tempem w zdobywaniu bramek, ma na koncie tylko jedną asyst. Inni nasi snajperzy nie są wiele lepsi. Dlatego królem w tym towarzystwie wciąż jest Lewandowski.

 

W Lidze Europy walczą na noże

Przed meczem kwalifikacyjnym Ligi Europy Olympiakosu Pireus z Burnley greccy kibice zaatakowali fanów angielskiej drużny. Pięć osób zostało rannych.

 

BBC podała, że grecka policja aresztowała 23 pijanych i awanturujących się kibiców. Angielski klub poinformował w oświadczeniu, że większość liczącej blisko tysiąc osób grupy zachowywała się nienagannie. „Jednak pięć osób zostało rannych, wliczając w to osobę, którą dźgnięto nożem w nogę i otrzymała pomoc na stadionie. Wszyscy ranni jechali na stadion niezależnie, poza zorganizowaną grupą” – napisano.

W innych spotkaniach bułgarski Łudogorets pokonał na wyjeździe Torpedo Kutaisi 1:0. W drugiej połowie na boisku w barwach gości pojawił się Jacek Góralski. Cały mecz na ławce przesiedział natomiast Jakub Rzeźniczak, a jego Karabach przegrał 0:1 z Sheriffem Tyraspol. Cały mecz rozegrał natomiast Igor Lewczuk, a jego Bordeaux zremisował na wyjeździe z Gent 0:0. Tempa nie zwalnia luksemburski Dudelange, który wyeliminował Legię, a teraz pokonał u siebie rumuński Cluj 2:0.

 

Wyniki kwalifikacji Ligi Europy:

Torpedo Kutaisi (Gruzja) – Łudogorets (Bułgaria) 0:1, Zenit Petersburg (Rosja) – Molde (Norwegia) 3:1, Trencin (Słowacja) – AEK Larnaca (Cypr) 1:1, APOEL (Cypr) – FK Astana (Kazachstan) 1:0, Sheriff Tyraspol (Mołdawia) – Karabach (Azerbejdżan) 1:0, Sigma Ołomuniec (Czechy) – Sevilla (Hiszpania) 0:1, Suduva (Litwa) – Celtic Glasgow (Szkocja) 1:1, Sarpsborg 08 (Norwegia) – Maccabi Tel Awiw (Izrael) 3:1, Malmoe (Szwecja) – FC Midtjylland (Dania) 2:2, Atalanta (Włochy) – FC Kopenhaga (Dania) 0:0, FC Basel (Szwajcaria) – Apollon (Cypr) 3:2, Dudelange (Luksemburg) – CFR Cluj (Rumunia) 2:0, Olympiakos (Grecja) – Burnley (Anglia) 3:1, Genk (Belgia) – Brondby (Dania) 5:2, Olimpija Lublana (Słowenia) – Spartak Trnava (Słowacja) 0:2, Partizan (Serbia) – Besiktas (Turcja) 1:1, Rapid Wiedeń (Austria) – FC FCSB (Rumunia) 3:1, Zoria Ługańsk (Ukraina) – RB Lipsk (Niemcy) 0:0, Gent (Belgia) – Girondins Bordeaux (Francja) 0:0, Glasgow Rangers (Szkocja) – FK Ufa (Rosja) 1:0, Rosenborg (Norwegia) – Shkendija (Macedonia) 3:1.

 

Wilczek gwiazdą w Danii

Kamil Wilczek w ostatnich tygodniach regularnie strzelał gole w meczach ligowych oraz pucharowych. Został za to doceniony przez trenerów duńskiej ekstraklasy, który uznali go za najlepszego gracza w rundzie wiosennej.

W głosowaniu brali udział wszyscy trenerzy klubów występujących w duńskiej Superligaen. Kamil Wilczek otrzymał 45 na 65 możliwych punktów i zajął pierwsze miejsce w plebiscycie. Tuż za jego plecami z 44 punktami znalazł się Viktor Fischer z FC Kopenhaga, a na najniższym stopniu podium uplasował się Jakob Poulsen z FC Midtjylland. Nagroda jest bardzo ważna nie tylko dla zawodnika, ale i dla Broendby. Pierwszy raz piłkarz tego klubu wygrał ten konkurs od 2005 roku. W kolejnych latach nagroda przypadała zawodnikom rywali. Wilczek w obecnym sezonie strzelił 20 goli w 37 spotkaniach Broendby. W rundzie finałowej w siedmiu występach zdobył osiem bramek. I znalazł się w szerokiej kadrze reprezentacji Polski na mundial w Rosji.