Bigos tygodniowy

Osiem gwiazdek!!!!!


Polska jest europejskim „czempionem” w licznie zgonów. Brawo rząd PiS!!! „Die Welt” określa to jako „wielkie umieranie”. Nie tylko w Polsce, także w Czechach czy na Węgrzech, ale tylko w Polsce rząd prowadzi propagandę sukcesu.


Skoro już wszystko zamykają, to trzeba w końcu, do jasnej cholery, zamknąć także kościoły, które słusznie określa się od roku jako rozsadniki zarażeń. Czas skończyć z traktowaniem kleszego geszeftu jako uprzywilejowanego przed innymi, a ich samych jak święte krowy. Nawet Schetyna wyszedł z typowego dla niego kokonu ostrożności i wezwał do objęcia ich lockdownem.


Pisiory odłożyły w czasie prezentację Nowoj Ekonomiczieskoj Polityki – oficjalnie z powodu intensywnej fali pandemii. Jednak prezentowanie tego podejrzanego planu w momencie obajt-afery też raczej nie jest dla nich wygodne. Próbują ten kłopot przykryć „sprawą” Grodzkiego.


„Polska staje się potęgą gospodarczą” – powiada prezes NBP i wywodzi, że niedługo Niemcy czy Francja będą gospodarczo gonić Polskę. Sułtan Glapa, prezes NBP, ma skłonności do euforycznego lewitowania i fantazjowania, co u szefa instytucji, którą kieruje, jest wybitnie nie na miejscu.


„Bieg Polski do autorytaryzmu” – tak media i instytucje zachodnie określają sytuację w Polsce. Najszybszy jest w Polsce także bieg do śmierci w warunkach epidemii.


Ścigają czytelników, tak, tak, czytelników jednej z gazet o obrazę Święczkowkiego i Ziobra. Zażądali od redakcji podania namiarów internautów, którzy komentowali tekst gazety w duchu nieprzychylnym obu tym osobnikom. Przesłuchują kobiety z Ogólnopolskiego Strajku Kobiet za protesty przeciw banerom z krwawymi krwawym płodom pod porodówką w Poznaniu. Trwa ofensywa cenzury narodowo-katolickiej.


Także pisarz Jakub Żulczyk stanie przed sądem za nazwanie Dudy Andrzeja „debilem”. Przypomnę, że według dawnego nazewnictwa psychiatrycznego, „debil” to osoba upośledzona umysłowo w stopniu lekkim. Lekkim – podkreślam. Skoro zatem jest to określenie medyczne, to nie ma w tym nic obrażającego.


Sasin Jacek, który ostatnio grasował na Lubelszczyźnie, dobrze rozpoznał potrzeby mieszkańców Tomaszowa Lubelskiego i zapowiedział pomoc w ubogaceniu miasta łukiem triumfalnym.


Przed zaplanowanym na zeszły piątek kolejnym spektaklem „Dziadów” przy ulicy Mickiewicza w Warszawie (niedaleko od willi Kaczyńskiego) policja chodziła po mieszkaniach tej kamienicy informując, że należy ja opuścić z powodu alarmu bombowego. Nie ma takiego sposobu, jakiego władza nie imałaby się, by ugodzić w Ogólnopolski Strajk Kobiet.


 „Absolutnie nie był to mój stosunek seksualny ani włączony jakikolwiek film pornograficzny” – powiedział ksiądz katecheta po tym, jak podczas lekcji religii on-line z offu w Trzebiatowie, dały się słyszeć odgłosy pobudzenia seksualnego.


Kolejny katolicki „Katon” i autorytet moralny może się okazać humbugiem. Ujawniono świadectwa osób, który nieżyjący już zakonnik Maciej Zięba odmówił zajęcia się sprawą molestowania seksualnego młodzieży, uprawianego przez wrocławskich dominikanów. Ta instytucja naprawdę jest bardziej zgangrenowana niż mogłoby się to wydawać najbardziej radykalnym antyklerykałom.


„To świat w którym obecne patriotyczne rządy w Polsce są niemal cudem, są czymś, co sądząc po posiadanych zasobach nie powinno się zdarzyć. Wokoło mamy świat ogarnięty szaleństwem demolowania całego porządku cywilizacji. Zreformowany marksizm zagarnia coraz to nowe obszary. Narasta agresja wobec każdego odruchu szacunku dla zasad cywilizacji łacińskiej i chrześcijański źródeł kultury europejskiej. Cenzurę wprowadza się już otwarcie, dawne książki ruguje z półek. Nowa tyrania zapuszcza korzenie. Dlaczego Zjednoczona Prawica mimo to rządzi? Bo wspierają ją bezinteresownie dziesiątki tysięcy zaangażowanych ludzi, bo jest zjednoczona i ma silne przywództwo –  prezesa Jarosława Kaczyńskiego. Te trzy elementy pozwoliły na osiągnięcie serii wygranych, w teorii niemożliwych. Gdy przestanie być zjednoczona i gdy zabraknie Jarosława Kaczyńskiego długo władzy nie dotknie nawet przez szybę. System opresji zgniecie wszystkich i każdego po kolei. W mediach też rozsiądzie się we wszystkich studiach jeden dziennikarz, ten sam o tysiącu twarzach. Dlatego może i dobrze, że III RP przypomina tak mało subtelnie o swojej potędze – w kraju i na zewnątrz. Może ta seria skandalicznych wyroków i manipulacji uświadomi ponownie Zjednoczonej Prawicy czym jest otoczona i jak kruche są te rządy, co leży na szali i co jest wokół”. Lęki medialnego porucznika PiS, Karnowskiego Michała nad kruchością władzy PiS to źródło jednego z nielicznych dziś dla mnie pocieszeń w tych okropnych czasach.


„Oddaj mandat i możesz iść nawet prosto na wycieraczkę do Kaczyńskiego. Krzyż na drogę” – pod tym ostrym wpisem posła Tomasza Treli „Bigos tygodniowy” bez wahania się podpisuje, podobnie jak pod innymi nie mniej ostrymi głosami parlamentarzystów Lewicy w reakcji na konwersję polityczną Moniki Pawłowskiej. Z kierownictwa Lewicy do obozu PiS – tego jeszcze nie było. Czy jednak warto żałować kogoś, kto głosił chwałę powojennych „band leśnych”, jak to przydarzyło się Pawłowskiej. Ale jest też niepokój z przeciwnej strony. Wyraził go porucznik Karnowski z „Sieci”: „ani Jarosław Gowin nie sięgałby po panią poseł Pawłowską, ani ona nie przeszłaby do Porozumienia, gdyby celem było wzmocnienie Porozumienia o jednego posła, i to z antypodów światopoglądowych. Nie, to byłoby bez sensu. To ruch, który z obu stron jest inwestycją w coś nowego, w jakieś nowe rozdanie, w jakiś nowy kurs. Może już za chwilę, może później”.


Nie ma już Konwencji Stambulskiej w Stambule. Fundamentaliści islamscy wygrali w Turcji. Czy fundamentaliści katolscy dopną swego w Polsce?


A poza tym dziesiątki innych, okropnych wieści.