Chelsea bez Abramowicza?

Roman Abramowicz chce sprzedać Chelsea Londyn. Krążącą już od jakiegoś czasu plotkę potwierdziła agencja „Bloomberg”. Jej zdaniem Rosjanin odrzucił ofertę na 1,75 mld funtów, ponieważ chce otrzymać trzy miliardy.

 

Już w sierpniu tego roku angielskie media informowały, że Roman Abramowicz, któremu znajdujące się w ostrym konflikcie politycznym z Rosją brytyjskie władze nie przedłużyły specjalnej wizy biznesowej, nosi się z zamiarem sprzedaży akcji Chelsea Londyn. Wątpliwości dotyczyły jedynie kwestii, czy rosyjski miliarder zamierza pozbyć się wszystkich aktywów w londyńskim klubie, czy tylko części udziałów. Im jednak większe miał Abramowicz kłopoty z wjazdem do Wielkiej Brytanii, tym ponoć jego chęć całkowitego pozbycia się Chelsea rosła. Pojawili się już pierwsi zainteresowani odkupieniem akcji. Jak ujawnia wspomniana już amerykańska agencja „Bloomberg”, rosyjski oligarcha odrzucił ofertę w wysokości 1,75 miliarda funtów. Według dziennikarzy ze Stanów Zjednoczonych, Abramowicz oczekuje za swoje udziały trzech miliardów funtów (2003 roku kupił klub za 140 mln funtów).

Potencjalni nabywcy nie są jednak skorzy do wyłożenia takiej kwoty, bo liczą na to, że Abramowicz, który stał się jedną z ofiar dyplomatycznego konfliktu między Wielką Brytanią i Rosją, będzie zmuszony do zejścia z ceny. Przypomnijmy, że wiosną rosyjski miliarder nie mógł pojawiać się na meczach Chelsea, bo w wyniku tzw. afery szpiegowskiej, po której Wielka Brytania wprowadziła sankcje dla obywateli Rosji, odebrano mu specjalna wizę biznesową. Abramowicz przyjął obywatelstwo Izraela, ale ono nie daje mu prawa do stałego pobytu w Wielkiej Brytanii. Oligarcha stara się o status rezydenta w Szwajcarii, ale na razie bezskutecznie. Jeśli nic się w tym względzie nie zmieni, Chelsea pewnie zmieni właściciela.