Stop bredniom!

Tak mogłaby nazywać się w skrócie kolejna ustawa, której projekt, w ramach pakietu pomysłów na walkę z pandemią, zgłosili parlamentarzyści Lewicy.

Chodzi o teorie spiskowe i wywody zaprzeczające aktualnej wiedzy medycznej, jakie przy okazji pandemii święcą triumfy w internecie. Lewica chce, by w czasie walki z koronawirusem rozprzestrzenianie takiej „wiedzy” i zachęcanie do ignorowania prozdrowotnych obostrzeń było karalne.

– Lewica zdecydowała się złożyć projekt nowelizacji ustawy o zapobieganiu i zwalczaniu zakażeń i chorób zakaźnych u ludzi. Projekt bardzo krótki, który wprowadza do niej artykuł mówiący, że „kto w czasie stanu epidemii wbrew aktualnej wiedzy medycznej publicznie zaprzecza zagrożeniu dla zdrowia publicznego lub podważa jego istnienie, zachęca lub podżega do niewdrażania lub niestosowania procedur zapewniających ochronę przez zakażeniami oraz chorobami zakaźnymi podlega grzywnie lub karze ograniczenia wolności – przedstawił założenia ustawy poseł Krzysztof Śmiszek.

Lewica nie zapomina o wolności słowa czy głoszenia własnych poglądów. Wzywa jednak, b odróżniać ją od stwarzania zagrożenia dla zdrowia i życia współobywateli.

– Ci wszyscy, którzy namawiają nas do zrzucania maseczek, ci wszyscy, którzy wymyślają niestworzone historie o jakimś spisku ogólnoświatowym wymyślonym przez koncerny farmaceutyczne – dzisiaj tym wszystkim chcemy powiedzieć: stop. Stop szerzeniu fake newsów, stop szerzenia propagandy, stop szerzenia zachęcania do narażania zdrowia innych – mówił Śmiszek. Nie omieszkał przy tym zauważyć, że propaganda zaprzeczająca pandemii czy śmiertelności koronawirusa jest wykorzystywana także przez skrajną prawicę – zbijają na niej punkty Konfederaci.

– W walce z epidemią liczy się dystans, dezynfekcja i maseczki; a nie jabłka jedzone rano i wieczorem. Bzdury powtarzane szkodzą wszystkim, ale powtarzane podczas pandemii mogą zabijać – podsumował Dariusz Standerski, współtwórca programu Lewicy.

Lewica przeciw dyskryminacji

– Ostrzegaliśmy, że to łamanie praw człowieka i dyskryminacja. Posłowie Lewicy wyślą do samorządów projekt uchwały podkreślającej wagę poszanowania praw człowieka i niedyskryminacji – powiedzieli posłowie Lewicy Hanna Gill-Piątek i Krzysztof Śmiszek po tym, gdy okazało się, że gminy, które ustanowiły u siebie „strefy wolne od LGBT” naprawdę stracą z tego powodu unijne pieniądze.

Przewodnicząca parlamentarnego zespołu miast oraz przewodniczący zespołu ds. równouprawnienia LGBT zapowiedzieli, że będą apelować do gmin, który przyjęły takie uchwały, o wycofanie się z nich. Chodzi tu nie tylko o uchwały dosłownie atakujące mniejszości seksualne, ale i te, gdzie nietolerancję zakryto płaszczykiem „dbałości o prawa rodziny”. Posłowie zamierzają również kontaktować się z tymi samorządami lokalnymi, które sprawę dopiero rozważają. Być może smutny przykład gmin wykluczonych z programu miast partnerskich wywoła jakieś wrażenie.

– Będziemy apelować do samorządów, które uchwały już podjęły, żeby je uchyliły, a tam, gdzie są dopiero planowane, będziemy im przeciwdziałać. Nie może być tak, że mieszkańcy ponoszą konsekwencje poglądów kilku radnych, którzy uważają, że osoby LGBT nie zasługują na szacunek – komentuje sprawę Hanna Gill-Piątek.

Krzysztof Śmiszek akcentował, że Unia Europejska to prawa i obowiązki, szansa na dodatkowe pieniądze, ale też zobowiązanie do przestrzegania określonych zasad. – Jedną z nich jest niedyskryminacja – powiedział.
– Śmiszek wskazał drogę do względnie honorowego wyjścia z sytuacji. Jest nim gotowy projekt nowej uchwały, kasującej wykluczające strefy i podkreślającej ideę praw człowieka. Prześle go samorządom Lewica.
Samorządy to jednak nie wszystko. Wszak w ostatniej kampanii wyborczej nagonkę na osoby LGBT włączył do arsenału środków mobilizowania elektoratu sam prezydent Andrzej Duda.

– Prezydent Duda podpisał przecież w czasie kampanii Kartę Rodziny dla całej Polski. Dziś dostajemy sygnał od Komisji Europejskiej, że tego typu deklaracje dyskryminujące dużą część Polek i Polaków również będą spotykać się z konsekwencjami – zauważyła Hanna Gill-Piątek.