Więcej kasy dla o. Rydzyka

Centrum Ochrony Praw Chrześcijan (COPC) – powołane do życia przez fundację Tadeusza Rydzyka – będzie dysponowało milionami przekazanymi przez resort Zbigniewa Ziobry.

COPC to instytucja powołana przez Fundację Lux Veritatis, której założycielem jest obrotny zakonnik Tadeusz Rydzyk. To, jak wynika ze strony internetowej COPC, „odpowiedź na falę dyskryminacji religijnej pojawiającej się na świecie i w Polsce. Naszym celem jest angażowanie się w obronę jednostek pokrzywdzonych i środowisk zagrożonych prześladowaniem”. Realizuje swe zadania poprzez informację i edukację, prowadzenie kampanii społecznych i medialnych, udzielanie bezpłatnej pomocy prawnej i i porad obywatelskich oraz prowadzenie badań na temat prześladowań chrześcijan w Polsce i na świecie.

Na to wszystko, jak informuje oko.press, pieniądze popłyną z Funduszu Sprawiedliwości, nadzorowanego przez ministra sprawiedliwości i prokuratora generalnego w jednym – Zbigniewa Ziobrę, a przeznaczonego na pomoc dla ofiar przestępstw. Centrum niespecjalnie się z tym kryje, pisząc otwarcie, że „działalność jest współfinansowana ze środków Funduszu Sprawiedliwości, którego dysponentem jest Minister Sprawiedliwości”.

Portal oko.press zadał sobie trud, by policzyć, że skoro w ostatnim kwartale przekazano milion złotych, a datki przekazywane są w kwartalnych właśnie transzach, to na konto COPC trafiają miliony złotych, o które wnioskowało Centrum (dokładnie 7 milionów).

Czemu pieniądze z państwowej instytucji, jaką jest ministerstwo sprawiedliwości, mają trafić do rąk jednoznacznie religijnej instytucji i czemu mają być przeznaczone na ochronę przed prześladowaniami chrześcijan na całym świecie, choć w Polsce pomoc ofiarom przestępstw wciąż kuleje? Pytanie raczej retoryczne. Wiadomo za to, jak Centrum Tadeusza Rydzyka ma bronić „prześladowanych” chrześcijan w Polsce. Sądząc po wpisach na profilu na Facebooku będzie zajmować się donoszeniem, gdzie i na jakiej demonstracji naruszono, oczywiście w mniemaniu działaczy Centrum, prawa chrześcijan i wnioskować o zastosowanie zapisów kodeksu karnego.

Głos prawicy

Ostrzegamy.online

 

Jak nową inicjatywę o. Rydzyka widzi Radio Maryja:

W środę 21 listopada ruszył portal internetowy Ostrzegamy.online. Ma on na celu informować oraz edukować o niebezpieczeństwach, które mogą grozić każdemu z nas.
Portal przestrzega przed licznymi zagrożeniami społecznymi, ekonomicznymi, cybernetycznymi czy ekologicznymi. To miejsce w internecie, dzięki któremu lepiej zadba się o bezpieczeństwo swoje i swoich bliskich.
Cyberprzemoc w internecie, cyfrowa kradzież tożsamości, przemoc w rodzinie, problem smogu, handel ludźmi czy skutki stosowania dopalaczy – to tylko niektóre kwestie, jakie możemy znaleźć na nowej stronie.
Ostrzegamy.online jest współfinansowany ze środków Funduszu Sprawiedliwości.

 

A jak widzi ją „Wyborcza”:

Serwis opisuje zagrożenia ekonomiczne, społeczne, ekologiczne i cyberzagrożenia. Idea powstania portalu jest jak najbardziej szlachetna, gorzej z wykonaniem. Z tekstów poświęconych zagrożeniom w sieci dowiemy się m.in., że „podawanie wrażliwych danych przy okazji np. logowania się do banku czy zakupów on-line zawsze powinno odbywać się przy szyfrowanym, bezpiecznym połączeniu internetowym (obecność skrótu „https” przy adresie w pasku przeglądarki i symbol zielonej kłódki)”.
Ile w tym prawdy, najlepiej opisali specjaliści od cyberbezpieczeństwa z portalu Niezbezpiecznik.pl.
„Przestańmy w końcu powtarzać ludziom, że zielona kłódka rozwiązuje problem kradzieży danych. Dziś każdy może ją zdobyć za darmo, przestępca też. Najważniejsze to patrzenie na adres serwisu — czy jest poprawny, czy nie zawiera literówek. Można mieć zieloną kłódkę przed adresem, a dane wysyłać do szatana, a nie prawdziwego serwisu”.
Tematyka cyberpezpieczeństwa jest trudna i nie ma jednej recepty na właściwą profilaktykę. Zamiast straszyć i uogólniać, warto jednak zapamiętać kilka prostych zasad, które mogą w przyszłości pomóc, nie wymagają szczegółowej wiedzy i nie kosztują (w zależności od źródeł) 15 tys. zł:
• nie należy otwierać załączników w wiadomościach od nieznanych nadawców,
• nie należy klikać w linki w wiadomościach od obcych,
• należy pamiętać o regularnych aktualizacjach oprogramowania,
• przyda się też dobry program antywirusowy – nie uchroni całkowicie przed zagrożeniem, ale zmniejszy prawdopodobieństwo problemów,
• unikać wchodzenia na podejrzane strony, zwłaszcza te z nielegalnymi treściami,
• warto korzystać z dwuskładnikowego uwierzytelniania przy logowaniu, zwłaszcza na mediach społecznościowych,
• sprawdzajmy adresy stron, zanim podejmiemy jakiekolwiek działania.