Linette nadal najlepsza w Polsce

W najnowszym notowaniu rankingu WTA Magda Linette utrzymała 33. lokatę i wciąż jest najwyżej sklasyfikowaną z polskich tenisistek. Iga Świątek spadła o jedno miejsce i zajmuje obecnie na światowej liście 50. pozycję, ale po rozgrywanym w tym tygodniu turnieju w Dosze awansuje o kilka lokat.

Rakieta numer jeden w naszym kobiecym tenisie, Magda Linette, zajmuje obecnie w światowym rankingu najwyższą w karierze 33. lokatę, ale raczej nie utrzyma jej w następnym notowaniu. Poznanianka odpadła już w I rundzie turnieju WTA Premier 5 w katarskiej Dosze, po porażce z wyżej notowaną Czeszką Karoliną Muchovą (WTA 27), dlatego w przyszłym tygodniu musi liczyć się ze spadkiem w światowym zestawieniu.
Świątek straciła punkty za zeszłoroczny występ w Budapeszcie i spadła z 49. na 50. lokatę, lecz ona będzie miała okazję odrobić straty, bowiem udział w turnieju w Dosze zaczęła od wygranej z wyżej notowaną Chorwatka Donną Vekić (WTA 23) 6:4, 7:5. Warszawianka w tym tygodniu nie broni żadnych punktów, dlatego w przypadku osiągnięcia dobrego wyniku w katarskim turnieju może awansować w rankingu WTA nawet o kilkanaście miejsc.
W drugiej setce światowej mamy dwie kolejne zawodniczki – Katarzyna Kawa plasuje się aktualnie na 121. miejscu, zaś Magdalena Fręch, która zaliczyła spadek o 11 pozycji, zajmuje 176. lokatę. Natomiast w trzeciej setce rankingu WTA swoje pozycje utrzymały Maja Chwalińska (WTA 215) i Urszula Radwańska (WTA 267). Następna w hierarchii polskich tenisistek Katarzyna Piter jest sklasyfikowana na 350. pozycji. Kolejna na liście Stefania Rogozińska-Dzik, Anna Hertel i Paula Kania plasują się w ósmej setce światowej listy.
Pozycję liderki rankingu WTA utrzymała Australijka Ashleigh Barty, drugie miejsce zajmuje triumfatorka niedzielnego finału turnieju w Dubaju Rumunka Simona Halep, a trzecie Czeszka Karolina Pliskova. Szwajcarka Belinda Bencić, która nie obroniła tytułu w stolicy Zjednoczonych Emiratów Arabskich, spadła z 4. na 9. pozycję. Jej miejsce za czołową trójką zestawienia zajęła Kanadyjka Bianca Andreescu, a Top 10 uzupełniają 5. na liście Amerykanka Sofia Kenin, 6. Holenderka Kiki Bertens, 7. Ukrainka Elina Switolina, 8. Amerykanka Serena Williams, zaś najlepszą dziesiątkę zamyka Japonka Naomi Osaka.

48 godzin sport

Gra piłkarska ekstraklasa
Zestaw par 23. kolejki. Piątek: ŁKS Łódź – Pogoń Szczecin, godz. 18:00, sędziuje Bartosz Frankowski (Toruń); Śląsk Wrocław – Górnik Zabrze, godz. 20:30, sędziuje Krzysztof Jakubik (Siedlce).Sobota: Arka Gdynia – Raków Częstochowa, godz. 15:00, sędziuje Tomasz Musiał (Kraków); Legia Warszawa – Jagiellonia Białystok, godz. 17:30, sędziuje Mariusz Złotek (Stalowa Wola); Piast Gliwice – Cracovia, godz. 20:00, sędziuje Paweł Raczkowski (Warszawa). Niedziela: Wisła Płock – Zagłębie Lubin, godz. 12:30, sędziuje Daniel Stefański (Bydgoszcz); Wisła Kraków – Korona Kielce, godz. 15:00, sędziuje Paweł Gil (Lublin); Lech Poznań – Lechia Gdańsk, godz. 17:30, sędziuje Piotr Lasyk (Bytom).

W Rzeszowie wyrzucili zasłużonego siatkarza przez kontuzję
Były reprezentant Polski w siatkówce mężczyzn Marcin Możdżonek, który od trzech i pół miesiące zmaga się z kontuzją kolana, nie jest już zawodnikiem Asseco Resovii Rzeszów. Rzeszowski klub rozwiązał kontrakt z 35-letnim siatkarzem, który występował w jego barwach od 2016 roku, za porozumieniem stron. Możdżonek wcześniej grał w AZS Olsztyn (2004-2008), PGE Skrze Bełchatów (2008-2012), Grupie Azoty Zaksie Kędzierzyn-Koźle (2012-2014), Halkbanku Ankara (2014-2015) oraz w Cuprum Lubin (2015-2016). Poza trzema tytułami mistrza Polski ze Skrą, jego życiowymi sukcesami są mistrzostwo świata wywalczone z reprezentacja Polski w 2014 roku oraz mistrzostwo Europy w 2009 roku i triumf w Lidze Światowej w 2012. W biało-czerwonych barwach rozegrał 240 meczów.

Prezes Paris Saint-Germain oskarżony o korupcję
Nasser Al-Khelaifi, ​prezes Paris Saint-Germain, i Jerome Valcke, były sekretarz generalny FIFA, zostali przez prokuraturę w Szwajcarii oskarżeni o korupcję przy przyznawaniu praw do transmisji piłkarskich z mistrzostw świata i Pucharu Konfederacji. Al-Khelaifi został posądzony o przekupienie Valcke’a, a przestępstwo miało mieć miejsce w czasie, gdy Al-Khelaifi był prezesem grupy medialnej BeIN. Te zdarzenia nie mają jednak żadnego powiązania działalnością Al-Kelaifiego, który jest obecnie także członkiem komitetu wykonawczego UEFA, w Paris Sint-Germain.

Pomoc światowej federacji dla polskiej tenisistki
Maja Chwalińska została stypendystką programu International Player Grand Slam Grants realizowanego pod egidą Międzynarodowej Federacji Tenisowej (ITF). 18-letnia polska tenisistka otrzymała dofinansowanie w wysokości 25 tys. dolarów. Wcześnie z takie wsparcia korzystali m.in. Magdalena Fręch, Kamil Majchrzak i Hubert Hurkacz. Program International Player Grand Slam Grants jest realizowany po raz czwarty. Jego celem jest pomoc w rozwoju młodych tenisistów i ich uczestnictwie w imprezach Wielkiego Szlema oraz redukcja kosztów związanych z podróżami.

Sześciu polskich skoczków przeszło kwalifikacje w Rasnovie
Marius Lindvik wygrał kwalifikacje do konkursu Pucharu Świata w rumuńskim Rasnovie. Najlepszym z Biało-Czerwonych był Dawid Kubacki, który zajął szóstą pozycję. Dobry skok oddał Kamil Stoch, ale przez nieszczęśliwe lądowanie był siódmy. W konkursie zobaczymy sześciu Polaków. Pecha miał Paweł Wąsek, który zajął 51. miejsce i nie przeszedł kwalifikacji. Najlepszą dyspozycją z naszych zawodników błysnęli tradycyjnie Kamil Stoch i Dawid Kubacki.

Kubica przetestował nowy bolid Alfa Romeo jako pierwszy
Zespół Alfy Romeo Racing Orlen, którego w tegorocznym sezonie Formuły 1 rezerwowym kierowcą będzie Robert Kubica, zaprezentował swój nowy bolid. Jako pierwszy na tor w Barcelonie wyjechał nim na testy polski kierowca, co niewątpliwie było gestem ze strony ekipy pod adresem polskiego sponsora – PKN Orlen. Kubica jeździł jednak tylko w środowej sesji przedpołudniowej, przejechał 59 okrążeń i na twardych oponach uzyskał czas 1:18.386. Był to 13. wynik w środowych testach, ale lepszy od osiągniętego przez kolegę z Alfa Romeo, Antonio Giovinazziego. Najlepszy wynik pierwszego dnia jazd uzyskał Lewis Hamilton (Mercedes). W czwartek w obu sesjach auto testował drugi z etatowych kierowców Alfa Romeo, Fin Kimi Raikkonen, zaś w piątek na torze ponownie ma się pojawić Giovinazzi.

Polki niepokonane w Luksemburgu

W turnieju Grupy I Strefy Euroafrykańskiej rozegranym w minionym tygodniu w luksemburskim Esch-sur-Alzette, polskie tenisistki pokonały kolejno Słowenię, Turcję i Szwecję i zapewniły sobie występ w kwietniowym barażu o Grupę Światową II. Występ biało-czerwonych można uznać za obiecujący.

Nasze tenisistki trafiły do grupy B i rywalizowały ze Słowenkami oraz Turczynkami. W grupie A obok ekipy Luksemburga wystąpiły zespoły Szwecji i Serbii. W tym samym czasie w Estonii o awans walczyły tenisistki Ukrainy, Chorwacji i Bułgarii (w grupie A) oraz Włoch, Estonii, Austrii i Grecji (w grupie B).
Kapitan polskiej reprezentacji Dawid Celt na turniej powołał Magdę Linettę, Igę Świątek, Magdalenę Fręch, Maję Chwalińską i Alicję Rosolską. Znakomicie w ekipie biało-czerwonych spisały się obie singlistki, Magda Linette i Iga Świątek, które wygrały wszystkie swoje pojedynki i zapewniły naszej reprezentacji awans do kwietniowych baraży o prawo gry na zapleczu światowej elity Pucharu Federacji. Ich zwyciężczynie uzyskają przepustkę do rozgrywanych w lutym przyszłego roku meczów kwalifikacji do przyszłorocznego turnieju finałowego Pucharu Federacji.
W pierwszym meczu Polki pokonały Słowenię 2:1, a w drugim spotkaniu wygrały z Turczynkami 3:0. W decydującej potyczce zmierzyły się ze Szwecją i wygrały 2:0 (obie ekipy zrezygnowały z rozegrania gry deblowej).
Teraz nasze tenisistki czeka udział w zaplanowanym na 17-18 kwietnia tego roku turnieju barażowym. Obok Polek w barażach zagrają: Serbki, Włoszki, Ukrainki, Argentynki, Meksykanki, Japonki, Kazaszki, Kanadyjki, Brazylijki, Rumunki, Brytyjki, Holenderki i Łotyszki oraz dwa najlepsze zespoły z grupy I Strefy Azji i Oceanii (powalczą w niej ekipy Tajwanu, Chin, Indii, Koreai Południowej, Uzbekistanu i Indonezji. Biało-czerwone rozegrają mecz barażowy z jedną z drużyn, która przegrała w kwalifikacjach do turnieju finałowego. Jeśli Polki wygrają to spotkanie, to w lutym 2021 roku będą walczyć o miejsce w 12-zespołowej elicie. Porażka będzie oznaczała powrót do Grupy I Strefy Euroafrykańskiej. „Nasz celem to uzyskanie promocji na najwyższy szczebel rozgrywkowy. Musimy się jak najlepiej przygotować na najbliższe wyzwania” – stwierdził trener naszej kadry Dawid Celt.
Sensacją tej fazy rozgrywek była porażka zespołu USA z Estonią, bo Amerykanie wystawili do gry Serenę Williams i triumfatorkę tegorocznego Australian Open Sofię Kenin, ale Estończycy odpowiedzieli Anastazją Sewastową i Jeleną Ostapenko. Sewastowa pokonała Williams 7:6, 3:6, 7:6, natomiast Ostapenko wygrała z Kenin 6:3, 2:6, 6:2. Zwycięstwo Amerykanek w deblu nie miała już żadnego znaczenia.
Wyniki fazy grupowej Fed Cup
Turniej w Luksemburgu
Słowenia – Turcja 2:1
Juvan – Eraydin 6:4, 7:5; Zidansek – Ozgen 3:6, 7:5, 2:6; Jakupovic/Zidansek – Aksu/Oz 6:0, 6:4.
Szwecja – Luksemburg 2:1
Bjorklund – Cornelius 6:1, 6:3; Larsson – Molinaro 6:0, 3:6, 1:6; Larsson/Lister – Cornelius/Molinaro 6:4, 6:1.
Polska – Słowenia 2:1
Świątek – Radisic 6:2, 6:1; Linette – Zidansek 7:5, 6:4; Chwalińska/Rosolska – Juvan/Lovric 5:7, 0:6.
Serbia – Luksemburg 2:1
Danilovic – Correia 6:1, 6:2; Stojanovic – Molinaro 3:6, 3:6; Krunic/Stojanovic – Cornelius/Molinaro 6:4, 6:2.
Polska – Turcja 3:0
Świątek – Cengiz 6:3, 6:0; Linette – Ozgen 6:0, 6:3; Chwalińska/Fręch – Aksu/Oz 6:3, 6:4.
Serbia – Szwecja 2:1
Krunic – Bjorklund 6:2, 3:6, 6:3; Stojanovic – Larsson 1:6, 0:6; Krunic/Stojanovic – Larsson/Lister 6:2, 6:1.
Mecze o awans do baraży:
Polska – Szwecja 2:0
Świątek – Bjorklund 7:5, 4:6, 6:3; Linette – Larsson 7:5, 6:4.
Słowenia – Serbia 1:2
Juvan – Danilovic 6:2, 6:2; Zidansek – Stojanovic 4:6, 5:7; Juvan/Zidansek – Krunic/Stojanovic 4:6, 4:6.
Turniej w Estonii
Bułgaria – Chorwacja 1:2, Włochy – Austria 3:0, Estonia – Grecja 1:2, Ukraina – Bułgaria 3:0, Włochy – Estonia 2:1, Grecja – Austria 1:2, Włochy – Grecja 3:0, Estonia – Austria 2:1, Ukraina – Chorwacja 3:0. Mecze o awans: Ukraina – Estonia 2:1, Włochy – Chorwacja 2:0.

Polki walczą w Luksemburgu

Polskie tenisistki grają w luksemburskim Esch-sur-Alzette w turnieju Grupy I Strefy Euro-afrykańskiej Pucharu Federacji. W rywalizacji uczestniczy sześć zespołów podzielonych na dwie grupy. Stawką jest prawo gry w barażu o awans na zaplecze światowej elity.

Od 2020 roku format rozgrywek w Pucharze Federacji uległ zmianie. Nie ma już Grupy Światowej I i II, a w ich miejsce odbędzie się po raz pierwszy w kwietniu 2020 roku w Budapeszcie turniej finałowy z udziałem 12 zespołów. I o możliwość rywalizowanie w tym towarzystwie toczy się teraz rywalizacja w Luksemburgu, z udziałem sześciu drużyn, oraz równolegle w Tallinie, gdzie o awans do kwietniowych baraży bije się siedem ekip. Do dalszych gier przejdą po dwa najlepsze zespoły w tych grupach.
Polki w Luksemburgu w fazie grupowej zmierzą się z zespołami Turcji i Słowenii i jeśli zajmą pierwszą lub drugą lokatę, w sobotę zmierzą się odpowiednio z pierwszą lub drugą drużyną z drugiej grupy, w której rywalizują Serbki, Szwedki i ekipa gospodyń turnieju. Dopiero dwa zwycięskie zespoły w sobotnich meczach uzyskają awans do kwietniowego turnieju barażowego, w którym zagrają z wyłonionymi na podobnych zasadach dwoma ekipami z turnieju w Tallinie (zagrają w nim Austria, Bułgaria, Chorwacja, Estonia, Grecja, Włochy i Ukraina). Ewentualna wygrana w barażach (17-18 kwietnia 2020) pozwoli awansować do rozgrywanych w lutym 2021 meczów kwalifikacji. To ich zwycięzcy zagrają w kwietniu 2021 roku w turnieju dla elity. Dosyć to skomplikowany system awansu, ale taki został wymyślony przez działaczy Światowej Federacji Tenisowej (ITF) i nie ma co z tym dyskutować, tylko trzeba grać.
Tym bardziej, że nowe zasady rywalizacji pozwalają na znaczne skrócenie drogi awansu do światowej elity. Teraz drużyny występujące na szczeblu kontynentalnym mogą w ciągu zaledwie 15 miesięcy dojść do etapu walki o triumf w Pucharze Federacji, rzecz jasna przy założeniu, że będą wygrywać wszystkie mecze . Wcześniej nie było to możliwe w tak krótkim czasie, ponieważ trzeba było zakwalifikować się do Grupy Światowej II (pierwszy sezon) i Grupy Światowej (drugi sezon), aby dopiero w trzecim roku zagrać o tytuł w elicie.
Trener naszej kadry tenisistek Dawid Celt na turniej w Esch-sur-Alzette powołał Magdę Linette (WTA 42), Igę Świątek (WTA 48), Magdalenę Fręch (WTA 163), Maję Chwalińską (WTA 212) oraz deblistkę Alicję Rosolską. Zaprosił też dodatkowo do ekipy 18-letnią Martynę Kubkę, która jednak nie została zgłoszona do gry.
Biało-czerwone w pierwszy mecz rozegrały w czwartek ze Słowenkami, a w piątek zmierzą się z ekipą Turcji. W barwach Słowenii wystąpiły Tamara Zidansek (WTA 75) i Kaja Juvan (WTA 123), dobrze znana Idze Świątek, bo obie często grały jako juniorki w debla, a dwa lata temu wspólnie zdobyły nawet złoty medal Młodzieżowych Igrzysk Olimpijskich w Buenos Aires. Ponadto w słoweńskim zespole znalazły się Dalila Jakupović, Nika Radisić i Pia Lovrić, a trenerem jest Andrej Krasavec.
Z kolei w zespole Turcji, którego trenerem jest Alaaddin Karagoz, do imprezy zgłoszone zostały Pemra Ozgen, Basak Eraydin, Berfu Cengiz, Ipek Oz, Ayla Aksu.
Polski zespół przed turniejem był uważany za faworyta do awansu, bo nasze reprezentantki w rankingu WTA stoją znacznie wyżej od rywalek, zwłaszcza Turczynek, z których żadna nie jest obecnie klasyfikowana w Top 200. Słowenki w rozegranym w środę spotkaniu wygrały jednak z nimi tylko 2:1, a o ich zwycięstwie przesądziła gra podwójna.
Zaplanowana na czwartek w godzinach popołudniowych potyczka biało-czerwonych ze Słowenkami rozpoczęła się o godz. 16:00 od pojedynku drugich rakiet obu ekip, w którym Iga Świątek zmierzyła się z Niką Radisić. Rakietą numer 1 w naszej drużynie jest Magda Linette, a jej przeciwniczką była Tamara Zidansek. Do gry podwójnej trener Celt wystawił Alicję Rosolską i Ige Świątek, natomiast Słoweńcy w deblowy bój posłali Dalilę Jakupović i Tamarę Zidansek. Wszystkie te potyczki zakończyły się po zamknięciu wydania.
W drugiej grupie turnieju w Esch Serbia zgłosiła do gry pojedynczej Ninę Stojanović i Olgę Danilović, a do debla Aleksandrę Krunić i Nine Stojanović (trenerem jest Tatjana Jecmenica). Szwedzi wystawili natomiast Johannę Larsson, Mirjam Bjorklund, Fanny Ostlund, Cornelię Listeri Julię Lovqvist (trener Mattias Arvidsson), zaś gospodarze, Luksemburg, postawili na Mandy Minellę, Eleonorę Molinaro, Laurę Correię, Tiffany Cornelius i Marie Weckerle (trenerem tej ekipy jest Anne Kremer).

Rankingi WTA i ATP

Udane występy Igi Świątek i Huberta Hurkacza przełożyły się na ich awanse w rankingach na najwyższe miejscach w karierze. Ogromny skok zanotowała też 17-letnia Maja Chwalińska.

Świątek, która dotarła do 3. rundy turnieju Rogers Cup w Toronto, pokonując po drodze m.in. byłą liderkę światowego rankingu Karolinę Woźniacką, w tym tygodniu rywalizuje w imprezie WTA podobnej rangi w Cincinnati. Warszawianka przebiła się tam przez dwustopniowe kwalifikacje, a następnie w 1. rundzie wyeliminowała 25. na światowej liście Francuzkę Caroline Garcię, a to już pozwoli jej w kolejnym notowaniu znowu awansować w rankingu. Obecnie zajmuje w nim 55. pozycję.

Hurkacz w rozgrywanej Montrealu męskiej części cyklu turniejów Rogers Cup także doszedł do 3. rundy, a po drodze wyeliminował m.in. piątego na światowej liście Greka Stefanosa Tsitsipasa. Najwyżej w karierze awansował także Kamil Majchrzak, który znalazł się na 96. pozycji. Magda Linette zajmuje obecnie 79. lokatę, co oznacza, że w Top 100 światowych rankingów mamy kwartet reprezentantów. Żaden z tenisistów na razie nie ma szans na powiększenie tego grona, natomiast Świątek i Linette wkrótce mogą dostać wsparcie. Katarzyna Kawa plasuje się obecnie na 124. miejscu, ale właśnie do Top 200 z impetem wleciała kolejna wielka nadzieja naszego żeńskiego tenisa, 17-letnia Maja Chawalińska.

Zawodniczka z Dąbrowy Górniczej wygrała ostatnio w Warszawie turniej WSG Open zaliczany do cyklu ITF z pulą nagród 60 tys. dolarów i był to jej trzeci z rzędu turniejowy triumf w imprezach tej rangi. Zdobyte punkty pozwoliły jej awansować z 286. miejsca na 192. Liderem męskiego rankingu jest Serb Novak Djoković, a kobiecego Japonka Naomi Osaka.

 

Puchar Federacji: Polki na trzecim miejscu

W minioną sobotę zakończył się rozgrywany w Zielonej Górze turniej Grupy I Strefy Euro-Afrykańskiej Pucharu Federacji. Polskie tenisistki utrzymały się na tym poziomie zajmując trzecią lokatę.

Nasza reprezentacja rywalizowała w grupie A z Rosją i Danią. Biało-czerwone prowadzone przez trenera Dawida Celta przegrały z Rosjankami 1:2 i pokonały Danię 3:0. Dunki przegrały też swój mecz z Rosjankami. W grupie B walczyły cztery zespoły – Ukraina, Estonia, Szwecja i Bułgaria. Faworytkami były Ukrainki, lecz pierwsze skrzypce zagrała niespodziewanie drużyna Szwecji, w której punktowały Johanna Larsson i Rebeca Petersson. Szwedki zajęły pierwsze miejsce, drugie były Ukrainki, trzecią lokatę wywalczyły Bułgarki, a na ostatnim miejscu rywalizację zakończyły Estonki, których gwiazdą jest Anett Kontaveit.

W meczu o pierwsze miejsce w turnieju zmierzyły się zatem zespoły Rosji i Szwecji. Na pokonanie Rosjanek niżej notowane w światowym rankingu Szwedki okazały się za słabe i przegrały z nimi już po obu grach singlowych. Rosjanki wywalczyły zatem awans do kwietniowego barażu o prawo gry w Grupie Światowej II. Natomiast drużyny Estonii i Dani zagrały mecz o utrzymanie w Grupie I Strefy Euroafrykańskiej, który zakończył się pewną wygraną Estonek 2:0. Szczebel niżej spadła więc ekipa Danii.

Reprezentacja Polski ostatecznie zajęła w turnieju trzecią lokatę, czyli powtórzyła wynik z poprzedniej edycji Pucharu Federacji, rozegranej w Tallinie. Polki zdobyła jednak cenne punkty do rankingu narodów, w którym obecnie zajmują 27. miejsce. Niewykluczone, że po wprowadzeniu zapowiadanej reformy tych rozgrywek pozycja w światowej klasyfikacji będzie miała ogromne znaczenie, jak ma to miejsce w Pucharze Davisa.