Czas na referendum irlandzkie

W atmosferze bexitowego pata szczególnie pokrzywdzeni wydają się być mieszkańcy Irlandii Płn. Co będzie z granicą? Liderka nacjonalistycznej partii Sinn Féin zapowiada, że „niezależnie od brexitu, odbędzie się referendum w sprawie zjednoczenia”.

Zdaniem Mary Lou McDonald, przewodniczącej Sinn Féin, rośnie społeczna chęć ogłoszenia referendum w sprawie powrotu Irlandii Płn. do macierzy. Mówiła o tym w sobotę na zgromadzeniu zwołanym specjalnie w tej sprawie przez jej partię w Dublinie.

– Kolejne sondaże pokazują, że tak w istocie jest. Niektórzy mówią: to nie jest właściwy czas. My im odpowiadamy: mylicie się. Właśnie dzieje się historia, otwiera się kolejny jej rozdział. To jest właściwy czas.

– Nadszedł moment, by zwołać forum zjednoczeniowe i rozpocząć planowanie. Sinn Féin jest gotowa na to wyzwanie – mówiła dalej McDonald. Dla jej partii to początek kampanii politycznej w sprawie zjednoczenia.

Inicjatywa nabrała wigoru w okolicznościach narastającej niepewności w kwestii brexitu. Brytyjski parlament odrzucił ostatni rządowy projekt porozumienia z UE z powodu niezgody zwolenników wyjścia z Unii na tzw. backstop czyli mechanizm mający zapobiec powrotowi „twardej” granicy między obiema częściami Irlandii, nawet po opuszczeniu UE przez Wielką Brytanię. Premier Theresa May zapowiedziała jednak gotowość do wprowadzenia poprawek tej części umowy i ponownego głosowania w parlamencie, mimo że Unia nie jest zainteresowana dyskusją o kolejnej umowie
„rozwodowej”.

W tej sytuacji szefowa Sinn Féin przypomina, że obywatele Irlandii Płn. w referendum z 2016 r. opowiedzieli się w większości za pozostaniem w UE, a więc przeciwko powrotowi granicy. – Ich głos został zlekceważony przez brytyjski rząd, którego nie obchodzi, jaki wpływ będzie miał brexit na ludzi tutaj – stwierdziła McDonald.

Sinn Féin przypomniało, że zgodnie z Porozumieniem Wielkopiątkowym podpisanym w 1998 r. rząd w Londynie jest zobowiązany do zorganizowania referendum w sprawie zjednoczenia Irlandii i Irlandii Płn. w sytuacji, gdy zachodzi ugruntowane domniemanie, że większość głosujących opowiedziałby się za oderwaniem Irlandii Płn. od Wielkiej Brytanii. McDonald oświadczyła, że będzie pracować na rzecz zastosowania tego rozwiązania.

– Oczywiście nasi unionistyczni bracia i siostry powinni być uczestnikami procesu planowania nowej Irlandii – zastrzegła szefowa Sinn Féin – ale teraz powinni zacząć przygotowywać się na wszystkie okoliczności, a opowiadanie się za związkiem Irlandii Północnej z Wielką Brytanią potrzebuje planu B.

McDonald podkreśla również, że działania na rzecz referendum jej partia będzie kontynuować bez względu na wynik dalszych negocjacji między Londynem a Brukselą. – Referendum zjednoczeniowe odbędzie się niezależnie od brexitu – mówiła w sobotę.