Świątek lepsza od nadziei Serbów

Iga Świątek przeszła I rundę kwalifikacji do Australian Open, pokonując po dwugodzinnej walce wyżej notowaną i starszą o rok Serbkę Olgę Danilović 1:6, 7:6(4), 7:5. W czwartek 17-letnia Polka zmierzy się z 21-letnią Hiszpanką mołdawskiego pochodzenia Alioną Bolsovą Zadoinov.

Sklasyfikowana obecnie w rankingu WTA na 178. miejscu Świątek i notowana na 109. pozycji Danilović znają się doskonale, bo są niemal rówieśniczkami i rywalizowały na juniorskim poziomie od lat. We wtorek przyszło im się po raz pierwszy zmierzyć na zawodowych kortach, ale faworytką starcia o prawo gry w Australian Open była serbska tenisistka. O Danilović zrobiło się głośno po zeszłorocznym turnieju Kremlin Cup w Moskwie. 17-letnie jeszcze wtedy Olga nie przebiła się przez kwalifikacje, ale zagrała w tym turnieju jako „lucky loser” i pokonała wyżej notowane rywalki – Słowaczkę Annę Karolinę Schmiedlovą (WTA 83), Estonkę Kaję Kanepi (WTA 49), Niemkę Julię Goerges (WTA 10), Białorusinkę Alaksandrę Sasnowicz (WTA 43), a w finale inną sensację turnieju, Rosjankę Anastasiję Potapową (WTA 204). Zdobyte w Moskwie punkty rankingowe dały Danilović awans na 109. miejsce światowej listy.

Świątek ma na koncie singlowy triumf w ubiegłorocznym juniorskim Wimbledonie, zaś utalentowana Serbka w 2016 i 2017 roku wygrała trzy juniorskie wielkoszlemowe turnieje w deblu (French Open, Wimbledon, US Open), zaś w 2018 wygrała dwa turnieje rangi ITF. W lipcu w Versmold w finale pokonała Laurę Siegemund (swego czasu 27. rakietę świata), a wcześniej w lutym w Pucharze Federacji uporała się z Łotyszką Anastasją Sevastovą. Triumf nad Łotyszką był wyjątkowy – Serbka jako pierwsza urodzona w XXI wieku tenisistka okazała się lepsza od zawodniczki z TOP 20 rankingu WTA. Wygrywając Kremlin Cup została pierwszą zawodniczką urodzoną w XXI wieku, która wygrała turniej cyklu WTA. Olga jest córką znakomitego niegdyś serbskiego koszykarza Predraga Danilovicia, wicemistrza olimpijskiego i czterokrotnego mistrza Europy, mającego na koncie także występy w NBA w barwach zespołu Miami Heat oraz dziennikarki Svetlany Danilović.

W pojedynku z Igą Świątek serbska tenisistka w pierwszym secie uzyskała miażdżącą przewagę i wygrała go 6:1. To jest już jednak standard w grze warszawianki, bo ona z mocnymi rywalkami zazwyczaj zawsze pierwszą partię przegrywa. W drugiej Polka wskoczyła już na swój normalny poziom i chociaż była bliska porażki, bo obroniła dwie piłki meczowe, to ostatecznie w tie-breaku. W trzecim secie Świątek kontrolowała już sytuację zwyciężyła 7:5, a cały mecz 2:1. W II rundzie kwalifikacji Polka zmierzy się w czwartek z Alioną Bolsovą Zadoinov (WTA 170). Polka i urodzona w Kiszyniowie reprezentantka Hiszpanii grały już ze sobą w zeszłym roku na zawodowych kortach. Świątek rozgromiła ją 6:2, 6:1 w półfinale imprezy ITF na ziemnych kortach w Pelham (USA), gdzie następnie sięgnęła po mistrzowski tytuł. Może i w Melbourne okaże się lepsza?

 

Nadciąga zmiana pokoleniowa w kobiecym tenisie

W poprzednim tygodniu na światowych kortach dwie nasze tenisistki dotarły do półfinałów – 17-letnia Iga Świątek w turnieju WTA w Pradze, natomiast 26-letnia Magda Linette w chińskim Nanchangu. Obie awansowały też w rankingu WTA.

 

Linette dzięki awansowi do półfinału w Nanchangu poprawiła swoje miejsce w rankingu WTA, awansując z 82. na 62. pozycję. Tenisistka z Poznania już od kilku sezonów balansuje w drugiej pięćdziesiątce Top 100 światowej listy i nie może przebić się bliżej czołówki. W Top 50 mamy zatem tylko jedną przedstawicielkę, 29-letnią Agnieszkę Radwańską, która mimo przeciętnych wyników utrzymuje się w okolicach 30. miejsca (w najnowszym notowaniu została sklasyfikowana na 33. pozycji).

Na powrót krakowianki do pierwszej dziesiątki rankingu się nie zanosi i nic dziwnego, że kibice tenisa z coraz większą nadzieją śledzą rozwój kariery 17-letniej Igi Świątek. Nastolatka z Warszawy po wygraniu juniorskiej rywalizacji w wielkoszlemowym Wimbledonie zaczyna dostawać „dzikie karty” do turniejów wyższej rangi. W minionym tygodniu zagrała w Pradze w imprezie z pulą nagród 80 tys. dolarów i odpadła z niej dopiero w półfinale. Dzięki zdobytym punktom Świątek awansowała w rankingu WTA z 342. na 295. pozycję, najwyższą w jej dotychczasowej karierze.

Równolegle do turnieju w Pradze odbywała się tenisowa impreza wyższej rangi w Moskwie – turnieju Moscow River Cup. W finale zmagań na kortach ziemnych zmierzyły się dwie rówieśniczki Świątek – Serbka Olga Danilović i Rosjanka Anastazja Potapowa. Wygrała serbska tenisistka, która stylem gry i wyglądem bardzo przypomina swoją słynną rodaczkę Anę Ivanović. Danilović jest pierwszą tenisistką urodzoną w XXI wieku, która zdobyła tytuł w grze singlowej w turnieju WTA. Mistrzostwo w Moskwie wywalczyła jako „szczęśliwa przegrana” z kwalifikacji i została na dodatek najmłodszą triumfatorką w cyklu WTA od 2015 roku.

Przed turniejem w stolicy Rosji Danilović zajmowała w rankingu WTA 187. miejsce, a jej finałowa przeciwniczka, Potapowa, była klasyfikowana na 204. pozycji. W najnowszym notowaniu światowej listy Serbka awansowała na 112. lokatę, natomiast Rosjanka na 135.

Danilović, Potapowa i świątek nie mają już jednak szans na zapisanie się w historii tenisa w roli pierwszej zawodniczki z pokolenia urodzonych w XXI wieku sklasyfikowanej w Top 100 rankingu WTA. Takim osiągnięciem może się pochwalić 18-letnia Ukrainka Dajana Jastremska, która w najnowszym notowaniu zajmuje dokładnie 100. miejsce. Awans do elity tenisistce z Odessy dał półfinał turnieju ITF w Budapeszcie z pulą nagród 100 tys. dolarów. W wyścigu o zaszczyt bycia pierwszą w czołowej setce światowej listy z pokolenia urodzonych w XXI wieku, Jastremska wyprzedziła młodszą o dwa lata rodaczkę Martę Kostiuk. Jej obecny ranking sprawia, że już pod koniec sierpnia może zadebiutować w wielkoszlemowym US Open.