Szykują się na igrzyska motorowe

Polski Związek Motorowy podał, że kapitanem naszej reprezentacji w tegorocznych igrzyskach sportów motorowych będzie rajdowiec Jakub Przygoński. Impreza odbędzie się w dniach 29-31 października w Marsylii.

Pierwsza edycja igrzysk FIA Motorsport Games miała miejsce w 2019 roku w Rzymie, gdzie w sześciu konkurencjach zmierzyli się reprezentanci 49 krajów. Polscy reprezentanci wzięli udział w trzech pucharach: karting slalom, digital i GT. W Pucharze GT reprezentanci Polski Artur Janosz i Andrzej Lewandowski wywalczyli wtedy srebrny medal. W tym roku do polskiej reprezentacji zgłosili się przedstawiciele ośmiu kategorii: auto slalom, cross car, drifting, digital, rally2, karting endurance, karting slalom i sprint, ale lista nie jest zamknięta.
Kapitanem polskiej kadry podczas igrzysk będzie Jakub Przygoński. – Ta funkcja to dla mnie zaszczyt, ale zarazem wyzwanie. Mam nadzieję, że wspólnie jak najlepiej zaprezentujemy Polskę na arenie międzynarodowej” – stwierdził kierowca Orlen Team, który ma na koncie także tytuły mistrza Polski w drifcie i w tej konkurencji wystartuje w igrzyskach.

Rajd Dakar w Arabii z Orlenem w tle

Rajd Dakar w tym roku po raz pierwszy odbył się w Arabii Saudyjskiej. Po raz kolejny w tym wieloetapowym wyścigu po bezdrożach startowali Polacy, których łącznie we wszystkich kategoriach wystartowało kilkunastu. Znaczący wynik uzyskał tylko na quadzie Rafał Sonik, który zajął trzecie miejsce.

Tegoroczna edycja Rajdu Dakar była już 42. w historii, ale po raz pierwszy ten morderczy wyścig samochodów osobowych, ciężarówek, motocykli i quadów odbył się w Azji. Wśród ponad pięciuset uczestników 5 stycznia na starcie stanęło 15 Polaków. Rajd Dakar 2020 liczył 12 etapów o łącznej długości 7856 kilometrów, z czego 5097 to były odcinki specjalne. Rywalizacja zakończyła się 17 stycznia.
Najlepsze wyniki w klasyfikacji generalnej rajdu osiągnęli nasi quadowcy. Rafał Sonik, triumfator Rajdu Dakar z 2015 roku, tym razem wywalczył trzecią lokatę, tracąc niewielę ponad godzinę do zwycięzcy – Chilijczyka Ignacio Casalego. Drugie miejsce zajął Francuz Simon Vitse. Piąty w tej kategorii był Kamil Wiśniewski, który był wolniejszy od triumfatora o ponad cztery i pół godziny. Z kolei Arkadiusz Lindner, który wygrał ostatni etap, został sklasyfikowany na 12. pozycji.
W kategorii samochodów Jakub Przygoński zaczął znakomicie, lecz przez problemy ze skrzynią biegów stracił szansę na zajęcie wysokiego miejsca i musiał się zadowolić odległą 19. lokatą. W ubiegłorocznej, ostatniej południowoamerykańskiej edycji Rajdu Dakar Przygoński był czwarty, więc miał prawo czuć niedosyt. Wśród kierowców samochodów najlepszy po raz trzeci w karierze (po zwycięstwach w 2010 i 2018 roku) okazał się Hiszpan Carlos Sainz. Miał ponad sześć minut przewagi nad ubiegłorocznym triumfatorem Katarczykiem Nasserem Al-Attiyah. Trzeci był doświadczony Francuz Stephane Peterhansel – 9.58 straty. Najwyższe miejsce z polskich kierowców wywalczył Martin Prokokop (12). W rywalizacji motocyklistów zwyciężył Amerykanin Ricky Brabec. Siedemnaste miejsce zajął Maciej Giemza, a Krzysztof Jarmuż był 44. Wśród kierowców ciężarówek najlepsza okazała się załoga Rosjanina Andrieja Karginowa. Szósty był Holender Janus van Kasteren m.in. z Dariuszem Rodewaldem, dziewiąty – Francuz Patrice Garrouste z Szymonem Gospodarczykiem, a 18. Robert Szustkowski z Jarosławem Kazberukiem i Czechem Filipem Skrobankiem.
Przez kolejne cztery lata Rajd Dakar będzie gościł w Arabii Saudyjskiej.