48 godzin sport

Dobre wyniki polskiej alpejki
Maryna Gąsienica-Daniel po dziewiątym miejscu w Lech w slalomie równoległym (pierwszy taki wyczyn polskiej narciarki alpejskiej od 35 lat), była też bliska wywalczenia miejsca w czołowej dziesiątce zawodów Pucharu Świata w slalomie gigancie w Courchevel, ale 26-letnia Polka popełniła jednak błąd w drugim przejeździe i ostatecznie zajęła 21. miejsce. Ale to i tak świetny rezultat, bo jest jej piąty najlepszy wynik w Pucharze Świata w karierze. W Courchevel triumfowała Włoszka Marta Bassino, dla której była to druga wygrana w tym sezonie, drugą lokatę zajęła Szwedka Sara Hector, a trzecią Słowaczka Petra Vlhova. W klasyfikacji generalnej PŚ w slalomie gigancie liderką jest Bassino, a Gąsienica-Daniel zajmuje 30. miejsce. Natomiast w klasyfikacji generalnej PŚ liderką jest Vlhova, a Polka zajmuje 26. pozycję.

Pierwszy gol Recy w Crotone
Reprezentant Polski Arkadiusz Reca strzelił gola dla Crotone w wygranym przez jego zespół 4:1 meczu ze Spezią w 11. kolejce włoskiej Serie A. Dla 25-letniego lewego obrońcy było to pierwsze ligowe trafienie w tym sezonie. Mimo zwycięstwa ekipa Crotone z dorobkiem pięciu punktów zajmuje ostatnie, 20. miejsce w tabeli.

Grosicki wreszcie zagrał
Zespół West Bromwich Albion przegrał w 12. kolejce Premier League z Newcastle United 1:2 i była to ósma ligowa porażka w tym sezonie. W 80. minucie w ekipie WBA pojawił się skrzydłowy reprezentacji Polski Kamil Grosicki, dla którego był to pierwszy występ w barwach West Bromwich po awansie tego zespołu do Premier League. Nasz reprezentacyjny piłkarz wszedł na boisko w 80. minucie przy stanie 1:1 i nie zdążył się niczym wyróżnić.

Pierwsze punkty Guzika
Podwójnym zwycięstwem francuskich biathlonistów zakończył się rozegrany w austriackim Hochfilzen bieg na dochodzenie na 12,5 km. Wygrał Quentin Fillon Maillet przed Emilienem Jacquelinem i Norwegiem Johannesem Dale. Pierwsze punkty w obecnym sezonie Pucharu Świata wywalczył w tym biegu Polak Grzegorz Guzik, który zajął 39. lokatę. W klasyfikacji generalnej PŚ prowadzi Norweg Johannes Thingnes Boe (296 pkt) przed Szwedem Sebastianem Samuelssonem (246 pkt) i Quentinem Fillonem Mailletem (237 pkt). Guzik z dorobkiem 2 pkt jest sklasyfikowany na 47. pozycji.

Grała I liga piłkarska
Wyniki 17. kolejki: Stomil Olsztyn – Bruk-Bet Nieciecza 1:4, Zagłębie Sosnowiec – Miedź Legnica 0:2, GKS Bełchatów – Puszcza Niepołomice 0:2, Resovia – GKS Jastrzębie 1:2, Arka Gdynia – Chrobry Głogów 1:1, Korona Kielce – Radomiak Radom 0:2, Sandecja Nowy Sącz – Górnik Łęczna 1:1. Mecz ŁKS Łódź z GKS Tychy został przełożony na 20 lutego, a Odry Opole z Widzewem Łódź na 10 marca. Liderem rozgrywek po rundzie jesiennej jest Bruk-Bet Nieciecza (42 pkt), a ostatnią 18. lokatę, zajmuje z dorobkiem 9 punktów Resovia.

Joshua znokautował Pulewa
Brytyjski pięściarz wagi ciężkiej Anthony Joshua znokautował w 9. rundzie Bułgara Kubrata Pulewa w walce wieczoru podczas gali bokserskiej Matchroom Boxing w Londynie. Zwycięzca tym samym obronił należące do niego mistrzowskie pasy czterech federacji – WBA, WBO, IBF i IBO. Dla Joshuy było to 24. zwycięstwo w karierze, a których 22. odniósł przez nokaut. Podczas londyńskiej gali walkę w wadze ciężkiej stoczył też Polak, 40-letni Mariusz Wach, którego przeciwnikiem był 26-letni Brytyjczyk Hugh Fury, kuzyn bardziej znanego mistrza wagi ciężkiej Tysona Fury’ego. Po dziesięciorundowym pojedynku sędziowie jednogłośnie przyznali wygraną rywalowi naszego pięściarza. W innej walce wieczoru, w wadze junior ciężkiej, Nikodem Jeżewski przegrał w II rundzie przez techniczny nokaut z Brytyjczykiem Lawrence’m Okolie’m. Wcześniej Polak trzy razy lądował na deskach. Stawka pojedynku był pas WBO International.

Złodzieje okradli dom zmarłego
Pogrzeb zmarłego w minioną środę legendarnego włoskiego piłkarza Paolo Rossiego odbył się w sobotę. Mistrza świata i króla strzelców z 1982 roku został pochowany w Vicenzy. W uroczystościach pogrzebowych uczestniczyli między innymi jego dawni koledzy z reprezentacji Włoch – Marco Tardelli, Antonio Cabrini, Fulvio Collovati oraz Giancarlo Antognoni, którzy nieśli trumnę z jego ciałem. W trakcie uroczystości hołd Rossiemu oddało kilka tysięcy kibiców. Niestety, z okazji skorzystali złodzieje, którzy podczas pogrzebu splądrowali dom piłkarza znajdujący się w niewielkiej toskańskiej miejscowości Bucine. Lokalna policja intensywnie szuka sprawców kradzieży.

Columbus Crew mistrzem MLS
Piłkarze Columbus Crew po raz drugi triumfowali w rozgrywkach Major League Soccer (MLS). W rozegranym w nocy z soboty na niedzielę polskiego czasu finale pokonali Seattle Sounders 3:0. Najlepszym zawodnikiem (MVP) został Lucas Zelarayan, który zdobył dwa gole i zaliczył asystę przy bramce Derricka Etienne’a Jr. Trenerami ekip finalistów są Caleb Porter (Crew) i Brian Schmetzer (Sounders). Poprzednio zespół Crew zwyciężył w MLS w 2008 roku, natomiast Seattle Sounders w 2016 i 2019 roku. Najwięcej tytułów w kolekcji ma jednak Los Angeles Galaxy (5).

Odszedł król strzelców MŚ’82

W nocy z środy na czwartek zmarł Paolo Rossi, legendarny włoski piłkarz, król strzelców mistrzostw świata 1982 roku. Miał 64 lata. W pamięci polskich kibiców zapisał się dwoma golami strzelonymi naszej reprezentacji w półfinale turnieju Espana’82, dającymi drużynie Włoch awans do finału mundialu, w którym pokonała ekipę RFN 3:1. Biało-czerwoni w tym turnieju ostatecznie wywalczyli brązowy medal wygrywając w meczu o 3. miejsce z Francją 3:2.

O śmierci legendarnego napastnika jako pierwszy poinformował dziennik „La Gazzetta dello Sport”. „Tragiczna wiadomość w środku nocy, która wstrząsnęła światem piłki nożnej i dotknęła wszystkich Włochów. Paolo Rossi zmarł w wieku 64 lat, pokonany przez nieubłagane zło. Na MŚ 1982 pokonał Brazylię Zico, Argentynę Maradony, Polskę Bońka i w finale Niemcy Rummeniggego” – napisała włoska gazeta. Informację na Instagramie potwierdziła wkrótce potem żona zmarłego piłkarza, Federica Cappelletti. Z nieoficjalnych informacji wynika, że przyczyną jego śmierci był nowotwór płuc.
Paolo Rossi urodził się 23 września 1956 roku w Prato. Karierę piłkarską zaczął w 1976 roku w Como, a potem kontynuował ją w Vicenzie (1976-1979), Perugia (1979-1981), Juventusie Turyn (1982-1985), AC Milan (1985-1986), a zakończył w Hellas Werona (1986-1987). W klubowej piłce największe sukcesy odniósł w barwach Juventusu, zdobywając z nim dwukrotnie mistrzostwo Włoch (1981/82, 1983/84), Puchar Włoch (1982/83), Puchar Zdobywców Pucharów (1983/84), Superpuchar Europy (1984) i najcenniejsze trofeum – Puchar Europy (1984/85). W tym czasie jego kolegą z zespołu był m.in. obecny prezes PZPN Zbigniew Boniek. „Rano zadzwonił do mnie Michel Platini z informacją o śmierci Paolo. To była dla mnie strasznie przykra wiadomość. Spędziłem z nim w Juventusie trzy lata, w szczytowym momencie naszych karier. Nie chodziło tyko o wspólne podnoszenie pucharów, ale życie na co dzień, piłkarski rozwój każdego z nas. Połączyło nas wiele wspaniałych chwil. Gdy przyszedłem do Juventusu, na pierwszym obozie Paolo nauczył mnie popularnej we Włoszech gry w karty o nazwie scopa i tak spędzaliśmy czas. Mieliśmy świetne relacje i często spotykaliśmy się także w późniejszych latach. Zawsze był uśmiechnięty, wesoły. Jeden z wąskiego grona żelaznych przyjaciół, których masz najbliżej” – tak wspominał Rossiego Boniek w wypowiedzi udzielonej portalowi Interia.pl.
Najlepszym momentem w piłkarskiej karierze Rossiego był mundial w Hiszpanii. W tym zwycięskim dla reprezentacji Włoch turnieju strzelił sześć goli i został królem strzelców. Na ten jego dorobek złożyły się trzy trafienia w ćwierćfinałowym spotkaniu z Brazylią (3:2), dwa w wygranym 2:0 półfinałowym meczu z Polską i jedno w finałowej potyczce z zespołem Republiki Federalnej Niemiec, wygrany przez „Squadra Azzurra” 3:1. Za swój znakomity występ na hiszpańskim mundialu został uhonorowany przez redakcję „France Football” nagrodą „Złotej Piłki” (trzecie miejsce w plebiscycie zdobył wtedy Zbigniew Boniek). Nikt nie chciał potem pamiętać, że Rossi znalazł się w kadrze Włoch na mundial w Hiszpanii tylko dlatego, że skrócono jego trzyletnią dyskwalifikację za udział w aferze korupcyjnej (słynne Tottonero). Wrócił na boisko na trzy kolejki przed zakończeniem sezonu ligowego, a mimo to ówczesny selekcjoner reprezentacji Italii Enzo Bearzot powołał go do kadry na turniej Espana’82. Był w swoim kraju za to najpierw mocno krytykowany, a potem wychwalany pod niebiosa. W sumie Rossi zagrał w drużynie narodowej tylko w 48 meczach – debiutował w 1977, a po raz ostatni reprezentacyjną koszulkę założył w 1986 roku. Zdobył w tych występach 20 bramek.
W 2016 roku Paolo Rossi wydał wspomnienia „1982. Mój mityczny Mundial”. W jednym z wywiadów w związku z premierą książki król strzelców opowiedział: „Byliśmy jak bracia, a trener Enzo Bearzot jak nasz ojciec. Tamto lato odzwierciedla naszą włoską duszę. Kiedy czujemy się przegrani, potrafimy znaleźć drogę wyjścia. To były Włochy piękne i solidarne; zaczęliśmy źle, a zakończyliśmy triumfem. Pokonaliśmy Argentynę, Brazylię, Polskę i Niemcy”. Rossi przyznał, że nikt nie spodziewał się, iż w mistrzostwach świata strzeli trzy bramki Brazylii, dwie Polsce i jedną w finale Niemcom. „Nie byłem szczególnie mocny. Miałem za sobą poważne wypadki i dyskwalifikację w rezultacie afery korupcyjnej, chociaż nic złego nie zrobiłem. Reprezentacja była moją prawdziwą drużyną, bardziej niż klub. Byliśmy rodziną; także dzisiaj jesteśmy dla siebie kimś więcej niż byłymi kolegami”
Po zakończeniu sportowej kariery Paolo Rossi, przez rodaków pieszczotliwie zwany „Pablito” przez wiele lat był cenionym komentatorem sportowym w kilku włoskich stacjach telewizyjnych. W 2011 roku wystąpił w „Tańcu z gwiazdami” w stacji RAI. Prowadził także ośrodek agroturystyczny w Toskanii. W związku z Federiką Cappelletti dochował się trójki dzieci – Sofii Eleny, Marii Vittorii i Alessandro.