Przez wzajemnie korzystną współpracę do lepszej przyszłości

W ostatnim czasie chińsko-amerykański konflikt gospodarczo-handlowy znajduje się w centrum zainteresowania społeczności międzynarodowej. Jest on także szeroko komentowany we wszystkich środowiskach w Polsce. 2 czerwca władze Chin opublikowały białą księgę prezentującą stanowisko Chin w sprawie konsultacji gospodarczo-handlowych między Chinami a USA. Chciałbym podzielić się moimi przemyśleniami na ten temat.

1. USA sprowokowały nową odsłonę konfliktu gospodarczo-handlowego.
Od momentu objęcia urzędu w 2017 r. nowa administracja USA realizuje politykę „America first”. Wprowadza serię środków promujących unilateralizm i protekcjonizm i powraca do „polityki grubego kija” w stosunku do swoich największych partnerów handlowych – krajów UE, Japonii, Kanady, Meksyku czy Indii. Stany Zjednoczone zwróciły się również bezpośrednio przeciw Chinom, nakładając wysokie cła i ograniczając inwestycje, co dało początek tarciom handlowym.
W ostatnim czasie pod pretekstem gwarantowania bezpieczeństwa narodowego, nie mając żadnych dowodów, USA zastosowały sankcje wobec firmy Huawei i innych chińskich spółek. Źródłem ich postawy jest przekonanie o własnej wyższości i zapędy hegemonistyczne, niemożność wyjścia ze ślepego zaułka, w którym rządzi prawo dżungli i zaślepienie iluzją, że „zwycięzca bierze wszystko”.
Działania USA nie tylko znacznie hamują handel chińsko-amerykański, ale przede wszystkim łamią zasady ustalone przez WTO, szkodzą wielostronnemu systemowi handlu światowego, poważnie zaburzają globalne łańcuchy produkcyjne i dostawcze, godzą w zaufanie do rynku, stanowiąc poważne wyzwanie dla globalnego ożywienia gospodarczego.

2. Stanowisko Chin w sprawie eskalacji konfliktu chińsko-amerykańskiego.
Mając na względzie ochronę światowego porządku handlowego oraz wspólne interesy obu krajów, Chiny od początku nalegały na rozwiązanie sporu w drodze dialogu, poważnie podchodząc do kolejnych rund konsultacji prowadzonych ze Stanami Zjednoczonymi i wychodząc z propozycjami pragmatycznego rozwiązania sporu.
Niestety, ciągła zmiana stanowiska przez USA, brak poszanowania osiągniętego już konsensusu, szukanie rozwiązań siłowych, a także przedstawianie nierealistycznych, niemożliwych do zaakceptowania przez stronę chińską warunków sprawiły, że nie udało się osiągnąć porozumienia. Dalsze rozmowy zahamowało także niesłuszne oskarżenie Chin przez USA o niedotrzymanie wcześniejszych ustaleń. Dodatkowo sytuację zaostrzało permanentne, kontynuowane bez względu na stanowczy sprzeciw Chin, nakładanie ceł na chińskie towary.
Celem Chin jest osiągnięcie porozumienia na drodze dialogu, ale nie ustąpią one pod presją i są gotowe sprostać każdemu wyzwaniu. W obliczu wywołanych i stale rozbudzanych przez Stany Zjednoczone tarć gospodarczych i handlowych, Chiny muszą sięgać po wszelkie środki zaradcze i zdecydowanie bronić interesów kraju i narodu.
Chiny wyraźnie podkreślają, że współpraca musi opierać się na zasadach, a negocjacje nie mogą przekroczyć dolnej linii porozumienia. Jego ceną nie może być rozwój, a tym bardziej suwerenność jednej ze stron. Stanowisko chińskie jest jasne i niezmienne: Chiny i Stany na współpracy zyskają, walcząc ze sobą – stracą. Chiny nie chcą prowadzić wojny handlowej, ale też się jej nie boją. Jeśli będzie taka konieczność staną do walki.
W kwestiach zasadniczych, Chiny nigdy nie pójdą na kompromis – trudno oczekiwać, by Chiny przystały na godzące w ich interesy ustalenia.

3. W wojnie handlowej nie ma zwycięzców.
Amerykańska polityka unilateralizmu i protekcjonizmu nikomu nie przyniesie korzyści. Zgodnie z opinią dyrektor MFW, Christine Lagarde, nałożenie przez Stany Zjednoczone cła w zapowiedzianej wysokości spowoduje w przyszłym roku spadek wartości globalnego PKB o około 455 mld dolarów. Z uwagi na obecną sytuację Bank Światowy obniżył także prognozę światowego wzrostu gospodarczego w 2019 r. do 2,6 procent.
Nie tak dawno ponad 600 amerykańskich firm, w tym Wal-Mart i Target, napisało list do prezydenta Donalda Trumpa, w którym wyraziły swoje zaniepokojenie eskalacją chińsko-amerykańskiej wojny celnej. Zwrócono w nim uwagę, że wysokie cła nie są skutecznym sposobem na poprawę równowagi handlowej, a za ich wprowadzenie zapłacą amerykańskie, a nie chińskie, przedsiębiorstwa. Konsekwencje rosnącego bezrobocia i kosztów utrzymania uderzają także w zwykłych Amerykanów.
Z kolei wpływ konfliktu handlowego na gospodarkę chińską jest kontrolowany, a wynikające z niego trudności i wyzwania są przezwyciężane. Nie można lekceważyć determinacji 1,3 mld Chińczyków do oparcia się zewnętrznym siłom oraz do pracy na rzecz rozwoju kraju i dobrego życia. Chiny mają korzystne warunki do rozwoju gospodarczego i społecznego – samodzielny system przemysłowy, rozwiniętą infrastrukturę, liczną siłę roboczą, własny kapitał, źródła energii, ogromny rynek, silny popyt krajowy – w pełni wystarczające do utrzymania chińskiego wzrostu gospodarczego i ograniczenia zagrożeń zewnętrznych.
W ostatnich latach władze Chin kładły nacisk na innowacyjny, zbalansowany, ekologiczny, otwarty i korzystny dla wszystkich rozwój. Czyniono wysiłki mające na celu dostosowanie struktury gospodarczej, tak by nastąpiła transformacja chińskiej gospodarki od modelu szybkiego wzrostu do rozwoju wysokiej jakości. Jednocześnie Chiny, dysponując wystarczającymi narzędziami i środkami dostosowawczymi, a także bogatym doświadczeniem, mogą być spokojne o utrzymanie stabilnego wzrostu gospodarczego.
W pierwszym kwartale tego roku PKB Chin wzrósł o 6,4 proc. – to czternasty z rzędu kwartał, w którym wzrost utrzymuje się na poziomie 6,4-6,8 procent. Przemysł, konsumpcja, inwestycje, import i eksport odnotowały wzrost większy, niż zakładały analizy krajowe i zagraniczne. Wszystko to wskazuje na odporność chińskiej gospodarki.
Chiny będą kontynuować swoje działania, pogłębiać reformy, otwierać się oraz utrzymywać dobre tempo stabilnego rozwoju gospodarczego. Będą także w dalszym ciągu utrzymywać dobre relacje z innymi państwami i odgrywać rolę siły napędowej światowej gospodarki.

4. Tylko wzajemnie korzystna współpraca prowadzi do lepszej przyszłości.
Globalizacja ekonomiczna jest nieuchronnym rezultatem rozwoju efektywności społecznej oraz postępu naukowego i technologicznego. To proces, którego nie można zatrzymać. Dziś, wraz z szybkim rozwojem światowej integracji, interesy wszystkich krajów są połączone, współzależne i współdzielone. Społeczeństwa nie mogą już żyć w odosobnieniu. Konfrontacje, konflikty i gra o sumie zerowej nie przeszły próby czasu – dziś stawiamy na obopólnie korzystną współpracę.
Konflikt gospodarczo-handlowy między Chinami a Stanami Zjednoczonymi powinien i może zostać rozwiązany na drodze dialogu. Drzwi do rozmów są wciąż otwarte. Mam nadzieję, że Chiny i Stany Zjednoczone będą podążać w tym samym kierunku, opierać się na zasadach wzajemnego szacunku, równości i wzajemnych korzyści, wyrównywać różnice i wzmacniać współpracę gospodarczą i handlową, tak by stosunki chińsko-amerykańskie rozwijały się w oparciu o harmonię, współpracę i stabilność.
Osiągnięcie przez Chiny i Stany Zjednoczone obustronnie korzystnego porozumienia w kwestiach gospodarczych i handlowych, jest zgodne z interesami obu krajów i oczekiwaniami całego świata.
Chiny i Polska są ważnymi partnerami wspólnej budowy „Pasa i Szlaku” oraz współpracy „17+1”. W wielu dziedzinach przynosi już ona znakomite efekty i ma przed sobą świetne perspektywy. Jesteśmy przekonani, że stosunki chińsko-polskie przetrwają zewnętrzne zawirowania, będą przyczyniać się do zwiększenia dostatku obywateli obu krajów oraz będą miały wpływ na ustabilizowanie obecnej, niepewnej światowej sytuacji gospodarczej.

Chiny i Rosja – modelowe relacje mocarstw

Komentarz agencji Xinhua

Tydzień po tym jak Xi Jinping w 2013 r. został wybrany na prezydenta Chińskiej Republiki Ludowej, swoją pierwszą zagraniczną wizytę złożył w Rosji. W ciągu następnych sześciu lat prezydent Xi i jego rosyjski odpowiednik Władimir Putin spotykali się niemal trzydzieści razy. Tak częste spotkania głów państw w stosunkach międzynarodowych należą do rzadkości.
W środę prezydent Xi udał się z ósmą wizytą oficjalną do Rosji. Miała ona tym szczególniejsze znaczenie, że jednej strony wpisywała się w obchody siedemdziesiątej rocznicy ustanowienia stosunków dyplomatycznych między obu krajami, ale też i dlatego, że świat wkracza w okres niepewności.
Podczas prezydentury Xi Jinpinga prezydent Putin jeździł do Chin dziewięć razy. Jego sotatnia wizyta związana były z udziałem w II Forum Pasa i Szlaku na rzecz Międzynarodowej Współpracy w Pekinie – było to w kwietniu tego roku, a zatem mniej niż dwa miesiące temu. Miały wówczas miejsce niezapomniane chwile: przywódcy wzajemnie udekorowali się najwyższymi odznaczeniami, wspólnie oglądali mecze hokejowe i wyścigi dziecięce, gotowali tradycyjne rosyjskie i chińskie potrawy.
Intensywne wspólne działania sprawiły, że między obu prezydentami rozwinęły się bliskie relacje interpersonalne, co przekłada się na bliskość, siłę i trwałość strategicznego partnerstwa między obu krajami – dobrymi sąsiadami, partnerami i przyjaciółmi.
„Po siedmiu dekadach rozwoju, chińsko-rosyjskie partnerstwo strategiczne i koordynacja osiągnęły obecnie najwyższy poziom w historii” – powiedział prezydent Xi na konferencji prasowej dla rosyjskich mediów w przeddzień wizyty. Według prezydenta Xi, siedemdziesiąt lat relacji między Chinami a Rosją sprawiło, że oba kraje osiągnęły najwyższy poziom zaufania, koordynacji o fundamentalnym strategicznym znaczeniu.
Wzajemne zaufanie to trwały fundament rozwoju bilateralnych więzi. Przejawia się ono w widoczny sposób w intensywnej i wielostronnej dyplomacji na poziomie głów państw, stanowiącej kompas relacji między Chinami a Rosją.
Równocześnie rośnie wzajemne zaufanie między oboma naradami. W ostatnich latach oba kraje wspólnie pracowały nad programami wspierającymi to zbliżenie, takimi jak wspólny uniwersytet, wspólne seminaria mediów i think-tanków, czy działania podejmowane w ramach wspólnie zorganizowanego Roku Turystyki. W rezultacie oba narody poznały się lepiej, ich przyjaźń się umocniła, stanowiąc tym mocniejsze wsparcie dla praktycznej współpracy, przed wszystkim na polu gospodarczym i handlowym. Bilans handlu między obu krajami pobił w ubiegłym roku rekord, przekraczając poziom 100 mld dolarów. Współpraca w zakresie e-handlu, wymiany technologii, finansów i rolnictwa rozwija się niezwykle szybko. Strategiczne projekty obu krajów w zakresie energetyki, lotnictwa i technologii kosmicznej i komunikacji – w tym budowa nowego mostu granicznego, która zakończy się w październiku – dokonały znaczącego postępu.
Oba kraje współpracują także nad synergią między między chińską Inicjatywą Pasa i Szlaku oraz rosyjskim projektem Eurazjatyckiej Unii Ekonomicznej, wzajemnie wspierając się w swoich działaniach i wspierając swoje interesy.
Należąc do grupy głównych aktorów na światowej scenie oba kraje koordynują swoje działania wykraczające poza zakres ściśle rozumianych stosunków dwustronnych. Niejednokrotnie czyniły skoordynowane wysiłki na rzecz rozwiązania palących problemów świata, takich jak zmiana klimatu, terroryzm, kwestia irańskiego programu nuklearnego, sytuacji na Półwyspie Koreańskim, kryzysu syryjskiego, współdziałając na forum Organizacji Narodów Zjednoczonych, G20, BRICS czy Szanghajskiej Organizacji Współpracy.
Podczas gdy świat przechodzi głębokie zmiany, jakich w tym wieku jeszcze nie widziano, trwałe stosunki między Chinami a Rosją nabierają wym większego strategicznego znaczenia dla obu państw i stają się kotwicą stabilności w skali globalnej. W obliczu narastającego protekcjonizmu, unilateralizmu i szowinizmu gospodarczego, globalne odrodzenie gospodarcze jest poważnie zagrożone. Wielostronny system światowego handlu jest ustawicznie atakowany, a międzynarodowy porządek podważany. Pekin i Moskwa zgodziły się połączyć siły aby bronić systemu międzynarodowego opartego na systemie Narodów Zjednoczonych. Zobowiązały się również chronić normy i zasady powszechnie uznawane przez wspólnotę międzynarodową oraz przyrzekły zbudować świat wielobiegunowy i zdemokratyzować stosunki międzynarodowe.
Chiny i Rosja trwają także przy pryncypiach niezaangażowania, które zasadzają się na niekierowaniu się przeciwko komukolwiek. Jest to zasada diametralnie różna od reprezentowanych przez sojusze wojskowe państw Zachodu, które mają wbudowaną w swoją logikę potrzebę posiadania wroga – realnego lub choćby wyimaginowanego – w konsekwencji czego popychają świat ku krawędzi.
W dzisiejszym świecie relacje chińsko-rosyjskie mogą być modelem i źródłem inspiracji dla innych głównych krajów świata w erze rosnących współzależności.

Tłum. GW.

Zagadki chińskiego sukcesu

Książka pod tym obiecującym tytułem jest dziełem zbiorowym dwu autorek i dziewięciu autorów. Jest ona bardzo potrzebna. W polskich – i nie tylko polskich – mediach nie brak dezinformacji i uproszczeń dotyczących przemian gospodarczych i społecznych w Chinach.

Redaktor naukowy książki-prof. dr hab. Wojciech Pomykało – dyrektor Europejsko-Chińskiego Instytutu Naukowo-Badawczo-Dydaktycznego w Wyższej Szkole Menedżerskiej w Warszawie w tekście wstępnym sformułował krytyczne uwagi na temat polskich poglądów na współczesne Chiny. Szczególną uwagę zwrócił na jednostronne informacje o Chinach publikowane w „Gazecie Wyborczej”. Za publikacje o wiele rzetelniejsze uznał prace profesorów – braci Góralczyków, prof. Krzysztofa Gawlikowskiego i prof. Grzegorza Kołodko.
Moim zdaniem, autorem przedstawiającym obiektywny obraz chińskiej rzeczywistości jest wybitny znawca Chin dr Sylwester Szafarz – były zastępca Ambasadora RP w Pekinie i Konsul Generalny w Szanghaju. W jego książkach („Ziemi na ratunek”, ”Cywilizacja XXII wieku” i „Ewolucja BRICS”), a także w licznych studiach i artykułach, Chiny i ich gospodarka przedstawione zostały w kontekście globalnych procesów i zależności. Komentarze dr. Szafarza znane są szerokiej publiczności poprzez program TVN 24. Od czasu do czasu z tymi komentarzami zapoznają się na całym świecie telewidzowie oglądający China Global Television Network (CGTN).
Państwo i rynek
Zdumiewające sukcesy gospodarcze Chińskiej Republiki Ludowej w środowisku ekonomistów pobudziły dyskusję na temat współzależności: państwo-rynek. Ważnym głosem w tej dyskusji jest zamieszczona w omawianej książce praca prof. Zbigniewa Madeja Teoretyczne podstawy chińskiego systemu gospodarczego. Autor podkreśla, że od 1992 roku obowiązuje w Chinach nazwa socjalistyczna gospodarka rynkowa. Główną cechą tej gospodarki jest rynek kapitałowy, czyli rynkowa alokacja czynników produkcji. Oznacza to, że maszyny, urządzenia i całe obiekty są przedmiotem kupna i sprzedaży zarówno na rynku krajowym jak i za granicą. Obcy kapitał może dzięki temu nabywać i budować nowe obiekty w Chinach zachowując prawo własności, a Chińczycy w podobny sposób mogą postępować na rynku światowym. Robią to zarówno chińskie firmy prywatne jak i państwowe.”
Prof. Madej przypomina, że pierwszą próbą stosowania rynku kapitałowego w warunkach rewolucyjnych przemian była Nowa Polityka Ekonomiczna (NEP) w Rosji. „Tuż po rewolucji (lata 1921-1928), gdy nieudany pomysł zastosowania marksowskiej koncepcji społeczeństwa bezrynkowego doprowadził do kresu wydolności już wcześniej zniszczoną przez wojnę i rewolucję gospodarkę rosyjską. NEP ożywiła obszary wiejskie (80 proc. ówczesnej ludności Rosji) i denacjonalizowała wiele przedsiębiorstw, a w tzw. trustach i syndykatach państwowych wprowadziła zasadę opłacalności, łącznie z wykorzystaniem zysków na dalszy rozwój firm. To był właśnie ten ważny element rynku kapitałowego, ale oczywiście nie pełny rynek. Z góry przy tym zakładano, że NEP jest okresowym odstępstwem od socjalizmu, a nie jego trwałym elementem, jak teraz jest w Chinach”.
Rondo Cameron w „Historii gospodarczej świata” pisał o zastosowaniu NEP-u: „Przywrócono prywatną własność drobnych zakładów przemysłowych(zatrudniających mniej niż 20 robotników), zezwalając im na produkcję na rynek; niektóre istniejące już zakłady wydzierżawiono zagranicznym przedsiębiorcom, którym wydawano też specjalne koncesje na tworzenie nowych zakładów. Ale tak zwane strategiczne punkty gospodarki (wielkie zakłady przemysłowe, transport i komunikacja, banki i handel zagraniczny) pozostały własnością państwa i ono nimi zarządzało. NEP obejmował też program szybkiej elektryfikacji, zakładanie szkół technicznych kształcących inżynierów i zarządców przemysłu oraz poprawę systemu organizacyjnego państwowego sektora gospodarki. Mimo dalszych trudności w stosunkach z chłopami nastąpił wzrost produkcji zarówno przemysłowej , jak i rolniczej. W roku 1926 lub 1927 w dużej mierze osiągnięto jej przedwojenny poziom”.
NEP oznaczała wykorzystanie inicjatywy, pomysłowości,umiejętności i ukierunkowanej na konkretne wyniki pracy milionów drobnych przedsiębiorców,robotników i rolników. Rosja znalazła się na drodze do podnoszenia wydajności oraz jakości produktów i usług. Zniszczenie tej drogi oznaczało gospodarkę ciągłych niedoborów rynkowych, długich kolejek i ogromnego marnotrawstwa zasobów pracy. Likwidacja NEP-u miała pewne poparcie społeczne. Zawistnicy ucieszyli się z odebrania możliwości zarobkowych bogacącym się „nepmanom” i „chapiącym dorobkiewiczom”. Doprowadzenie ich do dziadostwa sprawiło, że stawali się oni „klasowo bliżsi” biedocie.
Prof.Władysław Szymański podkreślił, że” ważnym sprawcą sukcesu gospodarczego Chin była polityka umiejętnego wykorzystywania dualnego charakteru gospodarki. Można powiedzieć, że gospodarka Chin wyraźnie dzieli się na dwie sfery, dwa sektory, a więc na nowoczesny sektor gospodarki proeksportowej i drugą sferę, która obejmuje tradycyjną, rzemieślniczo-rolną część gospodarki.
Dualny charakter gospodarki jest w trojaki sposób wykorzystywany przez politykę gospodarczą. Po pierwsze wykorzystywany jest do ograniczenia presji na wzrost płac. Mimo tak wysokiej dynamiki i to dynamiki przez 40 lat, nie ujawnia się brak siły roboczej, a presja na wzrost płac była bardzo umiarkowana. Można bowiem było korzystać z siły roboczej ogromnego sektora tradycyjnego.
Po drugie sektor tradycyjny jest jak gąbka, która łatwo wchłania nadwyżkę siły roboczej w czasie spadku koniunktury czy kryzysu. Ocenia się, że w czasie kryzysu 2008-2009 roku spadek koniunktury spowodował zmniejszenie zatrudnienia w Chinach o ok.20 mln ludzi, którzy czasowo wrócili do sektora tradycyjnego.
Po trzecie sektor tradycyjny umożliwia utrzymanie starego charakteru ubezpieczenia na starość jakim jest wielopokoleniowa rodzina, co ułatwia rozwiązywanie spraw społecznych tanim kosztem”.
Wracając na chwilę do roku 1928 w Rosji możemy zauważyć, że likwidacja NEP-u pozbawiła gospodarkę radziecką sektora tradycyjno-rolnego, który we współczesnych Chinach tak skutecznie pomaga w osiąganiu sukcesów w skali światowej.
Jednym z negatywnych skutków globalizacji jest osłabienie władzy państwowej przez korporacje ponadnarodowe, które w wielu przypadkach wpływają na korzystne dla siebie regulacje prawne. Potęgę korporacji zwiększa swoboda przepływów kapitałowych.
Prof. Szymański zwraca uwagę na fakt, iż „Chiny nie dopuściły do mechanizmu przekazywania władzy państwa kapitałowi. Nie stworzyły bowiem takiej sytuacji, by kapitał chciał z Chin odpływać. Wynikało to nie tylko z korzystnych warunków inwestowania, jakie kapitał znajdował w Chinach, ale i z faktu, że dość szybko stały się one największym twórcą kapitału, gdyż od początku miały zdecydowaną przewagę w poziomie oszczędności, na co składały się nie tylko wysokie stopy oszczędności, ale i nadwyżka handlowa w kontraktach ze światem. Chiny stały się największym posiadaczem rezerw walutowych i największym wierzycielem finansowym świata. Mając wciąż opłacalne miejsca inwestowania i największą podaż kapitału nie tworzyły dla kapitału żadnych szans na odbiór przez niego władzy państwu chińskiemu. Autonomia w stosunku do kapitału to ważna współcześnie cecha siły i przewagi Chin”.
Można dodać, że chińska kampania antykorupcyjna stwarza potężne przeszkody wobec prób zdobywania władzy i wpływów metodami przestępczymi.
Chińczycy uczą się na cudzych błędach
Około 600 tysięcy przedsiębiorstw zagranicznych zainwestowało w Chinach. Na działkach wydzierżawionych na kilkadziesiąt (zazwyczaj 50) lat powstały fabryki zatrudniające tanich i zdyscyplinowanych pracowników. Jak podkreśla prof. Pomykało, zawarte przez inwestorów umowy z władzami chińskimi przewidują, że po zakończeniu okresu dzierżawy, wszystko co znajduje się na dzierżawionej ziemi przejdzie na własność państwa. Okres dzierżawy należy więc dobrze wykorzystać. Zagraniczni inwestorzy uczestniczą w wielkim eksporcie z Chin na rynki globalne. Wykorzystują swą wiedzę, kontakty i kanały dystrybucji, czasami niedostępne dla przedsiębiorstw chińskich.
Przypomnijmy, że w Polsce w okresie dekady 1970-1980 modernizacja realizowana była poprzez kredyty i zakupy licencji. Władze zakładały, że produkcja oparta o te licencje umożliwi spłatę kredytów („samospłatę”).Tymczasem produkcja ta trafiała na nasycone rynki, a polscy eksporterzy nie mieli dobrego dostępu do kanałów dystrybucyjnych. A sprzedać czasami jest trudniej niż wyprodukować.
Jak widać z powyższych rozważań Chińczycy wykazali dużą umiejętność uczenia się na cudzych błędach.
Aktualność konfucjanizmu
Jeden ze współautorów omawianej książki, ukraiński uczony prof. Valeryi Bebyk zwrócił uwagę na podobieństwo pomiędzy etyką konfucjańską a etyką protestancką, która – jak wiadomo – przyczyniła się do intensywnego rozwoju kapitalizmu. Obydwa systemy etyczne skłaniają do oszczędności, pracowitości i sprzyjają nawykowi czytania, czyli pracy nad sobą. Zgodnie z tradycją konfucjańską tytuł do ubiegania się o wysokie stanowisko daje wiedza i umiejętności weryfikowane przez egzaminy państwowe.
W wielu społeczeństwach równolegle występują przejawy demokracji i merytokracji. Proporcje pomiędzy ilością stanowisk, do których prowadzą procedury demokratyczne bądź merytokratyczne są w różnych krajach różne. Fakt, że demokracja jest drogą czasami prowadzącą do władzy demagogów i populistów, w oczach wielu ludzi obniża jej ocenę.
Doświadczenia państw konfucjańskich, a zwłaszcza Singapuru i Chin dostarczają natomiast wiele argumentów na rzecz merytokracji.
Sens Inicjatywy Pasa i Szlaku
Prof. Wojciech Huebner zwrócił uwagę na historyczne znaczenie Jedwabnego Szlaku jako miejsca wzajemnego oddziaływania różnych nurtów kulturowych.
„Funkcjonowanie tego wielkiego szlaku handlowego wymagało stworzenia niezbędnego minimum infrastruktury umożliwiającej podróżowanie pomiędzy poszczególnymi punktami na Szlaku takimi jak miasta-oazy, klasztory czy inne obiekty kultu religijnego oraz infrastruktury umożliwiającej prowadzenie samego handlu. Kluczowe mocarstwa regionu przez które przebiegał Szlak, dbały – choć w różnym stopniu na przestrzeni wieków – o bezpieczeństwo podróżujących. Mechanizm wymiany handlowej połączony z długodystansowym podróżowaniem umożliwił poznawanie odległych krańców ówczesnego świata tworząc często nowe więzy dyplomatyczne, Jednocześnie sam mechanizm Szlaku funkcjonował jakby w pewnych obszarach swobody wyznaczonych parametrami procesów politycznych przebiegających według swoich reguł i swoim rytmem… W praktycznym działaniu ludzie uczyli się akceptacji różnic kulturowych, wzajemnej tolerancji i efektywnego komunikowania się pomimo istnienia oczywistych barier”.
Obecna Inicjatywa Pasa i Szlaku, którą wysunął prezydent Xi Jinping „jest częścią składową całościowej i długofalowej strategii globalnej współczesnych Chin”. Zdaniem prof. Huebnera jest ona próbą „wprowadzenia nowych standardów ekonomiczno-politycznych rywalizujących z tradycyjnym porządkiem świata kultywowanym przez Zachód”. Realizacja tej inicjatywy, a zwłaszcza mieszczących się w obrębie Pasa inwestycji wymaga naturalnie pozyskania przez Chiny poparcia i uczestnictwa wielu partnerów. Nowa infrastruktura handlu oznacza nową falę inwestycji „zmieniających procesy produkcyjne i łańcuchy powiązań pomiędzy producentami i całymi gospodarkami narodowymi”. Na te procesy będą oddziaływały wielkie przedsiębiorstwa chińskie.
Podobnie jak znany z historii Szlak Jedwabny obecna Inicjatywa Pasa i Szlaku będzie miała stabilizujący wpływ na stosunki międzynarodowe. Jak konkluduje prof. Huebner „Szlak Jedwabny to przede wszystkim pochwała wyższości alternatywnej dla kultu podboju i przemocy ścieżki rozwoju naszej cywilizacji opartej na promocji pokojowych w swej naturze mechanizmów ekonomicznych”.
Amerykańsko-chińska wojna handlowa
Zdaniem prof. Szymańskiego „trudno się dziwić obawom o skutki utrzymywania konkurencyjności Chin dla Zachodu. Agresywna strategia eksportowa Chin to obecnie inny jakościowo problem niż kilkanaście lat wcześniej. W 2000 roku eksport Chin wyniósł 280 mld dolarów, a obecnie przekracza 2200 mld dolarów. Obecnie 15-procentowy roczny wzrost eksportu Chin to 330 mld dolarów, a więc dużo więcej niż cały chiński eksport z początku XXI wieku. Dlatego nie dziwi retoryka polityków Zachodu o polityce deindustrializacji Zachodu”. Jak wiadomo, najostrzejszą rakcją na potęgę chińskiego eksportu jest wypowiedziana Chinom przez prezydenta Trumpa wojna handlowa. Wnikliwą kronikę tej wojny przedstawił prof. Longin Pastusiak, który stwierdził, że „decyzje administracji Trumpa spotkały się ze sprzeciwem wielu amerykańskich instytucji gospodarczych i firm utrzymujących stosunki handlowe z Chinami. Z protestem przeciw zapowiedziom prezydenta o restrykcjach w handlu z Chinami wystąpiło 40 amerykańskich stowarzyszeń przemysłowych i handlowych, w tym m.in. takie znane firmy jak Walmart, Boeing, IBM, Target, Facebook. Ostrzegły one prezydenta, że jego decyzje negatywnie odbijają się na gospodarce Stanów Zjednoczonych, a wojna handlowa między USA i Chinami, dwoma największymi potęgami gospodarczymi świata, nie będzie miała zwyciezców”.
* * *
Część końcowa omawianej książki to praca prof. Wojciecha Pomykało „Współczesne Chiny wobec wielkich wyzwań”, która zawiera próbę odpowiedzi na szereg ważnych pytań, takich jak, czym różni się ustrój współczesnych Chin po reformie z 1978 roku od radzieckich i radzieckopodobnych alternatyw ustrojowych, czym różni się współczesny ustrój Chin od ustroju rozwiniętych krajów kapitalistycznych, co oznacza socjalizm o chińskim obliczu.
Prof. Pomykało przypomina, że w wielu krajach pokutuje obiegowy, anachroniczny pogląd na socjalizm. Ten ostatni jest utożsamiany z radziecko-stalinowskim modelem ustrojowym, w którym kryteria zaawansowania socjalistycznych przekształceń ustrojowych to stopień upaństwowienia gospodarki oraz rządy wyalienowanej biurokracji partyjno-państwowej. W modelu tym nie był realizowany podstawowy cel socjalizmu jakim jest doprowadzenie społeczeństwa do dobrobytu.
Prof. Pomykało podkreśla, że „ustrój Chińskiej Republiki Ludowej po 1978 roku, jest ustrojem systematycznie wzrastającego poziomu życia tutejszej ludności. Twórcy reformy w 1978 roku zastali katastrofalną sytuację dużych grup ludności ówczesnych Chin. Wystarczy powiedzieć, że na miliard dwieście milionów mieszkańców, ponad trzysta, a nawet czterysta milionów ludzi, żyło w katastrofalnej nędzy. Oznaczało to, że posiadali oni na utrzymanie jednego dolara dziennie. I choć dolar miał ówcześnie i obecnie na terenie Chin, większą wartość nabywczą, niż gdziekolwiek na świecie, to jednak należy uznać, że było to środowisko skrajnej nędzy. Od 1978 roku, zmniejszyła się liczba tego rodzaju ludzi w Chinach do 40 milionów, co jest historycznie niespotykanym postępem. Natomiast władze chińskie w najbliższych latach zamierzają tę enklawę rzeczywistej nędzy, całkowicie zlikwidować”.
Tak więc określenie ustroju Chińskiej Republiki Ludowej mianem „socjalizm o chińskim obliczu” jest w pełni uzasadnione.

Chiny – Europa – Polska: gospodarka i globalizacja

Konferencja na powyższy temat zorganizowana została w Uniwersytecie Warszawskim przez władze i pracowników Uniwersytetu, Instytutu Boyma oraz Chińskiej Akademii Nauk Społecznych (CASS).

Kluczowe problemy konferencji zostały zarysowane w przemówieniach-prorektora UW prof. Macieja Duszczyka, ambasadora Chińskiej Republiki Ludowej Liu Guangyuan, prezesa rady Instytutu Boyma Patrycji Pendrakowskiej oraz prezesa CASS prof. Xie Fuzhan.
Przedmiotem pierwszej części obrad były perspektywy rozwojowe gospodarki chińskiej.
Prof. Zhang Yuyan – dyrektor generalny działającego w ramach CASS Instytutu Gospodarki i Polityki Światowej – podkreślił, że w ciągu najbliższych 15 lat nastąpi wzrost uprzemysłowienia, udoskonalenie oświaty i służby zdrowia. Przedsiębiorstwa w swych działaniach muszą uwzględniać rosnące koszty pracy w Chinach. Zwiększać się będzie znaczenie chińskiego sektora prywatnego. Instytucje powinny stawać się być bardziej transparentne. Zagraniczne inwestycje bezpośrednie będą chronione lepiej niż dotychczas.
Zespoły ekspertów współpracujących ze Światową Organizacją Handlu (WTO) i Unią Europejską działają na rzecz utrzymania multilateralnych zasad w handlu międzynarodowym. Chińska polityka otwarcia na rynki globalne jest korzystna dla WTO.
Od roku 2020 nastąpi istotny wzrost współpracy regionalnej z krajami Europy Środkowej i Wschodniej. Dalszej otwartości na rynki globalne służą m.in. negocjacje z Indiami i Australią.
W stosunkach pomiędzy Chinami a Unią Europejską występują różnice zdań dotyczące bilansu obrotów handlowych i dostępu do niektórych rynków.
Drugą częścią konferencji była problematyka nowego chińskiego aktu prawnego dotyczącego zagranicznych inwestycji bezpośrednich.
Prof. Huang Ping – dyrektor generalny Instytutu Studiów Europejskich CASS stwierdził, że nowe prawo zapewnia ochronę inwestycji zagranicznych i stwarza zachętę dla ich promowania. Prawo to jest reakcją na zgłoszoną przez firmy zagraniczne w 2013 roku, w Szanghaju listę nieprawidłowości. Odpowiadając na pytanie mówca wyraził pogląd, że byłoby celowe, aby polskie przedsiębiorstwa obecne w Chinach wykazały większe zainteresowanie rozległymi regionami gospodarczymi, a nie ograniczały swej uwagi do Pekinu i Szanghaju. Około 100 małych i średnich przedsiębiorstw włoskich odniosło sukcesy rynkowe na terenach odległych od metropolii.
Następne 10 lat będzie okresem bardziej zrównoważonego rozwoju gospodarki chińskiej. Można oczekiwać wzrostu chińskich inwestycji w Polsce. Jak dotychczas Węgry są czołowym w regionie odbiorcą tych inwestycji.
Prof. Huang Ping, który jest przewodniczącym sieci think – tank Chiny – Europa Środkowa i Wschodnia (EŚW) oraz prezesem Instytutu Chiny – EŚW w Budapeszcie wyraził nadzieję, że sieć ta będzie pomocna w procesie rozwoju współpracy.
Do grupy 16 państw EŚW dołączyła Grecja. Zinteresowanie szerszą współpracą z Chinami wykazuje też Austria.
Dr Justyna Szczudlik z Polskiego Instytutu Spraw Międzynarodowych (PISM) wyraziła pogląd, że celowe jest oczekiwanie i obserwacja stosowania w praktyce prawa o inwestycjach zagranicznych.
Dr Michał Bogusz z Ośrodka Studiów Wschodnich stwierdził, że polski eksport do Chin jest bezpieczny. Adrian Zwoliński – pracownik badawczy Instytutu Boyma wyraził pogląd, że nowe prawo oznacza wielką zmianę, która-jak stwierdził niedawno premier Li Keqiang – obejmie również sektor finansowy.
* * *
Rozmowy i kontakty nawiązane w trakcie konferencji pomiędzy uczonymi chińskimi i polskimi powinny zintensyfikować wymianę informacji i koncepcji badawczych. Szczególne znaczenie ma współpraca na rzecz zachowania i umocnienia multilateralizmu w handlu międzynarodowym.

W pogoni za chińskim marzeniem

Podczas kluczowego dorocznego wydarzenia w życiu politycznym Chin „mapa drogowa” wiodąca ku ziszczeniu się chińskiego marzenia zyskała nowe elementy i perspektywy.

Niemal równocześnie odbywające się sesje najwyższego ciała ustawodawczego i głównego organu doradczego są w zawsze w marcu tym momentem, kiedy ustalane są kierunki rozwoju. Cały świat spogląda na nie, starając się wywnioskować z nich coś pewnego w tych niepewnych czasach.
W ubiegłym roku chińska gospodarka, druga co do wielkości na świecie, urosła o 6,6 proc., przekraczając granicę 90 trylionów juanów (13.4 trylionów dolarów). Plan wzrostu na 2019 rok został ustalony na poziomie 6-6,5 proc., co pokazuje, że stałą tendencja wzrostowa nie ulega zmianie, a liczący blisko 1,4 mld ludzi kraj jest na szybkiej drodze socjalistycznej modernizacji.
Wykonanie planu jest związane z przywódczą rolą Komunistycznej Partii Chin, a w szczególności jej przewodniczącego Xi Jinpinga oraz dzięki ciężkiej pracy i wytrwałości Chińczyków. Co do tego zgadza się 5 tys. deputowanych i doradców politycznych.
Prezydent Xi, będący równocześnie sekretarzem generalnym Komunistycznej Partii Chin i przewodniczącym Centralnej Komisji Wojskowej wyłożył priorytety swojego rządu i strategiczne założenia.
Podczas „dwu sesji” prezydent Xi uczestniczył w posiedzeniach plenarnych, spotykał się z politycznymi doradcami i brał udział w zebraniach deputowanych Najwyższej Rady ludowej. Wypowiadał się na wiele tematów, od kwestii ochrony środowiska, zwalczania ubóstwa, rozwoju wsi, stymulowania przedsiębiorczości do wspomagania aktywności na polu kultury. A są to kwestie o zasadniczym znaczeniu nie tylko dla Chin, ale również dla innych krajów rozwijających się i poszukujących drogi do modernizacji.

Ludzie przede wszystkim

Dom Jihaoyeqiu stoi na szczycie wśród gór południowo-wschodniej prowincji Syczuan – w regionie uważanym za enklawę dotkliwego ubóstwa. Chiny zobowiązały się wyeliminować ubóstwo do 2020 roku. W związku z tym prezydent Xi odwiedził skromne domostwo Jihaoyeqiu niedługo przed początkiem chińskiego nowego roku księżycowego. Ta scena została uwieczniona na zdjęciu umieszczonym na ścianie nowego, liczącego 100 metrów kwadratowych apartamentu Jihaoyeqiu. Więcej – ku wielkiej radości Jihaoyequiu, prezydent wymienił jego nazwisko podczas transmitowanego przez telewizję noworocznego orędzia. „Cała rodzina klaskała i wiwatowała” – opowiada dziś o tym.
Rodzina przeniosła się z górskiego odludzia wraz ze stu innymi. W nowym otoczeniu magazyn Juhaoyeqiu zapełnił się towarami, a on sam planuje otwarcie sklepu. Jest już gotowy do obsługi klientów w systemie online.
W całych Chinach podobnie stało się z ponad 18,86 milionami ludzi, którzy wydobyli się z ubóstwa. W ciągu ostatnich sześciu lat liczba ubogich zmniejszyła się z 98,99 mln do 16,6 miliona. Znalazło to uznanie w oczach społeczności międzynarodowej. Sekretarz generalny ONZ Antonio Guterres powiedział, że ze wszystkich państw świata to Chiny najwięcej uczyniły, aby zwalczyć ubóstwo w czasie ostatniej dekady.
Na czele tej walki stoi prezydent Xi. Odwiedził każdy z 14 najuboższych regionów. Podczas tegorocznych „dwu sesji” postawił sprawę jasno: „nie ma odwrotu, aż odniesiemy całkowite zwycięstwo”.
To, do czego zmierzają Chiny, to nie tylko wolność od ubóstwa, ale także demokracja, uczciwość, sprawiedliwość i dobre środowisko. Zasobne społeczeństwo zasługuje na to, aby żyć w takich warunkach, na których osiągnięcie pracują wszyscy Chińczycy.
Czyste powietrze, czysta woda, zdrowa gleba to największe wyzwania, o których mówi prezydent Xi. Kładzie nacisk na to, aby rozwój Chin był rozwojem „zielonym”, nawet jeśli wiąże się to z dodatkowymi trudnościami. „Nie ważcie się nawet zabawiać myślą o poświęceniu środowiska na rzecz wzrostu” – powiedział w ubiegłym tygodniu prezydent Xi, zwracając się do deputowanych z autonomicznego regionu Mongolii wewnętrznej. „Ekologicznej czerwonej linii nie można przekraczać” – dodał. „Musimy zacisnąć zęby, wspiąć się na tę górę i przejść na drugą stronę” – oświadczył, mówiąc o konieczności stosowania się do nakazów ograniczenia zanieczyszczenia.
Jia Run’an, szef fabryki chemicznej, który uczestniczył w spotkaniu panelowym z prezydentem Xi, mówi że zdał sobie sprawę, że bez rozwiązania kwestii czystego środowiska nie można mówić o nawet umiarkowanym dobrobycie społeczeństwa.
Zwalczanie ubóstwa, zanieczyszczenia środowiska i ograniczanie krytycznych zagrożeń nazywane jest „trzema kluczowymi bitwami”. Odniesienie w nich zwycięstwa oznaczać będzie gwarancję dla dobrostanu społeczeństwa.
Chińskie władze odnoszą się do wszystkich spraw, które dotyczą obywateli – jednej piątej ludności całego świata – poczynając od środowiska, do bezpieczeństwa żywności, od opieki zdrowotnej do edukacji i mieszkalnictwa. W toku minionego roku w miastach stworzono 12,61 mld miejsc pracy, 14 mln ludzi zamieszkało w odnowionych domach, ok. 80 mln ludzi uzyskało ulgi podatkowe, 17 nowych lekarstw na raka znalazło się na liście objętych ubezpieczeniami medycznymi, a ceny nieruchomości w głównych miastach ustabilizowały się. Nawet toalety doczekały się tego, że o nie zadbano – podczas „dwu sesji” prezydent Xi zapytał osobiście deputowanego z prowincji, jak radzi sobie z podnoszeniem standardu toalet. Nie ma więc tematów, które by tracił z oczu.
Rozmawiając z deputowanymi z prowincji Henan prezydent Xi wysłuchał, jakie są oczekiwania jej mieszkańców: dobre szkoły, szpitale, miejsca pracy niedaleko miejsc zamieszkania i poprawa stanu środowiska.
Prezydent Xi lubi spotykać się ludźmi. Podczas jego licznych podróży inspekcyjnych odwiedza domy przedstawicieli klasy pracującej. Zdarza mu się wmieszać w tłum, zatrzymać się aby porozmawiać z ludźmi. Gdy jedzie na wieś, rozmawia z mieszkańcami o ich potrzebach i oczekiwaniach.
„Naszym głównym celem jest służenie ludziom, aby nasze wysiłki sprawiły, aby żyli lepiej” – powiada prezydent Xi. „To ludzie są u podstaw naszej polityki” – dodaje.

Więcej reform i otwarcia

Być przywódcą największego państwa rozwijającego się to niełatwe zadanie. Tym bardziej, że świat, w którym żyjemy jest pełen niepewności. Chiny stoją przed głębokimi zmianami zachodzącymi w ich otoczeniu – spowolnieniem procesów globalizacji, wyzwaniami stawianymi multilateralizmowi i ciężarami transformacji gospodarczej. Mając tak wielką odpowiedzialność, prezydent Xi musi ciężko pracować. Jego plan dnia w ostatnich miesiącach robi się coraz bardziej napięty. Spotkanie za spotkaniem i coraz więcej spraw wymagających jego decyzji. „Płyniemy w głównym nurcie rzeki, gdzie prąd jest bardzo silny’ – powiedział kiedyś. „Ale nie mamy innego wyboru niż płynąć naprzód” – dodał.
Chiny muszą utrzymać wzrost gospodarczy pomimo presji na spowolnienie, a równocześnie muszą zmieniać model swojego rozwoju, zwiększać jego jakość. A równocześnie muszą poprawiać jakość życia swoich obywateli. Do tego potrzebna jest wizja, siła i zdecydowanie ich przywódcy. Ale prezydent Xi ma ich pod dostatkiem.
Kluczem są reformy i postępujące otwarcie, w tym ułatwienie w dostępie do rynku, tworzenie lepszego otoczenia dla przedsiębiorczości, wzmocnienie praw własności intelektualnej i aktywne wspieranie importu. Na tym polega mechanizm gospodarczego rozwoju Chin.
Podczas dwu sesji zostały zarysowane nowe reformy. Między innymi zaplanowana na 2019 r. dalsza redukcja podatków o 2 tryliony juanów wspomoże przedsiębiorczość i pomoże dokonać przełomy w kluczowych dziedzinach.
Chiny stymulują również konsumpcję w największej na świecie grupie społecznej o średnich dochodach, rozwijają zapewnienie opieki nad starszą częścią społeczeństwa, jak również opiekę nad dziećmi. Dlatego zasadniczym pytaniem podczas dwu sesji było jak stymulować sektor prywatny, który zapewnia 80 proc. miejsc pracy w miastach.
W listopadzie prezydent Xi uczestniczył w sympozjum biznesowym i zapewnił przedsiębiorców o swoim niezachwianym wsparciu, co sprawiło, że ich zaufanie wzrosło. Przywódca podkreśla, że gwarancją dla reform musi być praworządność. Do 2035 r. Chiny osiągną w tej mierze najwyższy standard.
Ochrona własności intelektualnej także została wzmocniona. W ubiegłym roku chińskie sądy przeprowadziły 41,8 proc. więcej spraw z tej dziedziny niż w 2017 roku. Jedna z nich dotyczyła praw autorskich do postaci z brytyjskiego serialu „Świnka Peppa”.
Projekt prawa dotyczącego zagranicznych inwestycji jest obecnie na etapie trzeciego czytania w parlamencie. Jest on określany jako słup milowy na drodze do otwarcia się Chin. Gdy zostanie przyjęty, stworzy przewidywalne, bezpieczne i atrakcyjne otoczenie dla zagranicznych inwestorów.
Chiny wspięły się o 32 miejsca w rankingu Banku Światowego dotyczącego łatwości w działaniach biznesowych. Niedawne badanie przeprowadzone przez Brytyjską Izbę Handlową w Chinach pokazało, że środowisko biznesowe jest zdecydowanie optymistyczne jeśli idzie o oczekiwania i perspektywy. Dwie trzecie firm planują rozszerzyć swoją działalność w Chinach. „Pomimo przeszkód, Chiny kierują gospodarką nadzwyczaj dobrze” – mówi Stephen Perry, prezes brytyjskiej „Grupy 48”.
Lin Yifu, doradca polityczny, a wcześniej główny ekonomista Banku Światowego, mówi, że udzieliłby Chinom ‚wotum zaufania”. „Jeśli będą dobrze zarządzane, wyzwania mogą zostać przekute na dobre rezultaty na rzecz narodowej odnowy” – mówi.

O lepszy świat

W 2019 r. Chiny obchodziły rozpoczęcie nowego roku księżycowego premierą wysokobudżetowego filmu science-fiction „Wędrująca Ziemia”. Już po dwu tygodniach okazał się on drugą najbardziej dochodową produkcją w dziejach chińskiej kinematografii. Opowiada on o grupie Chińczyków uczestniczących w pracach grupy mającej zapobiec zderzeniu Ziemi z Jowiszem. „To nie jest film o konfliktach między ludźmi, narodami czy kulturami. To film opowiadający o ludzkości jako o całości, jedności, która stoi przed wspólną przyszłością” – mówi zdobywca nagrody Hugo, producent filmu Liu Cixin. Ta wizja – wspólnej przyszłości stojącej przed ludzkością propagowana jest przez prezydenta Xi i zdobywa sobie uznanie na całym świecie.
Wprowadzenie do myśli o rządzeniu światem chińskiej mądrości pozwoli na nowe perspektywy. Przede wszystkim – na to, że niekoniecznie ten, kto ma największe muskuły powinien mieć najwięcej do powiedzenia.
W 2018 r. prezydent Xi czterokrotnie podróżował za granicę i odwiedził 13 krajów. Wykorzystał te okazje aby podtrzymać międzynarodowy porządek, tworzyć partnerskie związki i promować otwartą gospodarkę. W listopadzie prezydent Xi otworzył Międzynarodową Wystawę Importu, bezprecedensowe wydarzenie, w którym uczestniczyły 172 kraje, regiony i organizacje międzynarodowe oraz ponad 3600 firm. Zawarte podczas targów transakcje sięgnęły 57,8 mld dolarów.
„Inicjatywa Pasa i Szlaku”, sześć lat po jej ogłoszeniu, spotyka się ze wzrastającym zainteresowaniem. Ponad 150 krajów i organizacji międzynarodowych podpisało umowy o współpracy z Chinami. Tymczasem handel między Chinami a ich partnerami w ramach tej inicjatywy osiągnął w ubiegłym roku wartość 1,3 tryliona dolarów.
Chiny odgrywają pozytywną rolę na rzecz reformy Światowej Organizacji Handlu, a także inicjatywy na rzecz trwałego rozwoju Narodów Zjednoczonych, jak również wdrażając Paryską Umowę o Zmianie Klimatu. „Za pomocą handlu i ciężkiej pracy Chiny wspierają światową gospodarkę” – ocenia szefowa Międzynarodowego Funduszu Walutowego Christine Lagarde, dodając że Chiny prowadzą we wspieraniu przedsiębiorczości, produkcyjności, innowacyjności i poprawie standardów życia w skali całego świata.
Prezydent Xi przewodzi Chonom w ich najlepszym czasie rozwoju. Naród staje w początku drogi do odnowy – chińskiego marzenia. Obserwatorzy uważają, że Chiny wstąpiły na szybką ścieżkę dzięki której przegonią wkrótce kraje Zachodu. Profesor Martin Jacques z Uniwersytetu w Cambridge ocenia, że Chiny całemu światu stwarzają nowe możliwości.
Bieżący rok to także 70. rocznica powstania Chińskiej Republiki Ludowej. Celem Chin jest doprowadzenie do socjalistycznej modernizacji do 2035 roku. W połowie tego wieku Chiny staną się wielkim, nowoczesnym państwem socjalistycznym.
Prezydent Xi podkreśla, że Chiny są w kluczowym dla swojego rozwoju momencie. „Z największą prędkością zmierzamy do spełnienia naszych marzeń” – mówi.