Sushi con carne

Sushi pisało, że jak się Unia Europejska zacznie czepiać Orbana i Kaczyńskiego, to zostanie bez budżetu i 750 mld euro kredytu. Słowo staje się ciałem. Gdy ktoś w Komisji Europejskiej zaczął głośniej mówić o praworządności połączonej z pieniędzmi, to obaj panowie zapowiedzieli veto. W związku z czym Unia nie ma wyjścia i do czasu przegłosowania obu tych kwestii w Brukseli nie będzie niemiłych Warszawie i Budapesztowi kwestii podnosiła. I tylko pozbawieni umiejętności myślenia entuzjastyczni przeciwnicy PiS mogą uważać inaczej i pisać kwity do instytucji unijnych. Chyba, że enuncjacje te pochodzą z wyrachowania politycznego i udawania, że coś się dla polskiej demokracji robi – choć ma się świadomość, że to rzucanie grochem o ścianę.

Miłośnicy zwierzątek z WWF napisali do wszystkich decydentów świata kwit mówiący o tym, że nie wolno budować tam, zapór, ani żadnych innych spiętrzaczy wody produkujących prąd. W liście opisują jaki to Armageddon będzie jak powstaną takie elektrownie. Znaczy, e ryby nie będą mogły pływać jak pływają, a przyroda nad zbiornikami wodnymi zrobi się zła.
Ekologicznym pięknoducho Sushi poleca wizytę w Czorsztynie i pogadanie z miejscowymi. Radzi też pooglądanie przyrody, która wokół tamtejszego zbiornika miast zniknąć rozkwitła. A co do ryb, to nowoczesne zapory mają takie myki, dzięki którym ryby śmigają dokąd chcą.
WWF zamiast elektrowni wodnych proponuje panele fotowoltaiczne i farmy wiatrowe. Miłośnikom zwierzątek radzilibyśmy zobaczyć jaki ślad węglowy zostaje przy produkcji jednych i drugich. Nie powinni mieć trudno ze zdobyciem tych informacji. Wystarczy pogadać z tymi, którzy ponoć dostarczają ekologom wyników takich badań oraz dokonują stosownych przelewów na konta organizacji. A’propos wody. Czy wiecie, że do wyprodukowania avocado trzeba zużyć wielu litrów wody? Takie informacje podawane są w tonie alarmistycznym. Mają wzburzyć, nie włączając myślenia. Gdyby bowiem uruchomiło się mózg, to szlag trafiłby wszystkie teorie o tym, ile to wody marnujemy na uprawy i hodowlę. Woda bowiem – według ekologów – się pewnie w tych procesach anihiluje. No to uspokajamy ich – otóż nie. Woda paruje, albo ze zwierząt i roślin lub z moczu. Potem się unosi i opada jako deszcz, śnieg, czy grad. Cyrkuluje w przyrodzie, a mądrzy ludzie robią wszystko, żeby potem była tam gdzie jest najbardziej potrzebna. Sushi jest bardzo za ekologią i myśleniem ekologicznym. Z naciskiem na myślenie.

Niemal nigdzie nie udało się zobaczyć i przeczytać, że pod auspicjami rosyjskimi podpisano rozejm w Górskim Karabachu. Azerbejdżan na jego mocy dostał władzę nad 75 proc. spornej krainy. Ormianie dostali po tyłku. W tym czasie radio, telewizja, prasa i internet rozpływały się nad czymś, nad czym pochylić powinny się służby specjalne odpowiadające za to, żeby na giełdzie nowojorskiej nie było przewałów. Opisywały ze szczegółami komunikat wydany przez firmę Pfizer o tym, że jej szczepionka na covid przeszła do kolejnego etapu testowania. Media zrobiły z tego niusa, że szczepionka już jest. Nikt nie zająknął się o tym ile zarobili ci, którzy chwilę wcześniej nabyli papiery Pfizera. Sushi bez szczepionki, darzy Pfizera najwyższą atencją. Jej wkład w rozwój ludzkości jest, nawet bez zamrożonego RNA, wiekopomny. Dzięki wynalezieniu cytrynianu sildenafilu amerykańscy farmaceuci spowodowali, że mężczyźni nie wiedzą dziś co to starość, a ich partnerki są szczęśliwe jak nigdy dotąd.

Zamiast pogratulować Bidenowi, prezydent Duda szybko podpisał wojskową umowę polsko-amerykańską. Umowa przewiduje, że będzie u nas stacjonowało nie cztery, ale 5 tysięcy żołnierzy US Army. Będą podlegali tylko prawu amerykańskiemu, zaś Polacy będą od tego, żeby nie zabrakło im ptasiego mleka. Na ten zbożny cel co roku będziemy wydawać pół miliarda złotych. Kwota ta niech nikogo nie przerazi. Polska policja historyczna o nazwie IPN tylko w tym roku dostanie 405 miliardów, choć nie ma żadnej funkcji odstraszającej. Amerykanie będą u nas stacjonować zaś, dając sygnał Putinowi, żeby nie ważył się nas anektować. Kurdowie też tak mieli. Do chwili, gdy Trump nie rozczłonkował ich między Erdogana a syryjskich Rosjan.