Olkowski jak feniks

Zdumiewający jest renesans formy jaki w drugoligowym angielskim Boltonie przeżywa obecnie 28-letni prawy obrońca Paweł Olkowski. Aż trudno zrozumieć jakim cudem ten piłkarz pół roku temu w niemieckim FC Koeln był wyrzucany do zespołu rezerw.

 

Olkowski na szersze piłkarskie wody wypłynął w Górniku Zabrze pod wodzą ówczesnego trenera tej drużyny Adama Nawałki, u którego też zadebiutował w reprezentacji Polski. Jeśli tylko nie miał kontuzji był powoływany do kadry dość regularnie. Grał w meczach towarzyskich oraz w eliminacjach do turnieju Euro 2016. W sumie przez dwa lata w biało-czerwonych barwach uzbierał 13 występów. Nie miał też w tym czasie problemów z miejscem w składzie FC Koeln, do którego trafił za godziwą sumę z zabrzańskiej ekipy. O powołania zrobiło się trudniej, gdy w Kolonii przestał łapać się do pierwszej jedenastki, co przydarzyło mu się po raz pierwszy na wiosnę sezonu 2015-2016. Na mistrzostwa Europy do Francji nie pojechał, a że potem jego kłopoty w kolońskim klubie robiły się coraz większe, Nawałka całkowicie wykreślił jego nazwisko ze swego notesu.

W sezonie 2017-2018 Olkowski nie miał już nawet miejsca w szerokiej kadrze meczowej FC Koeln, chociaż zespół grał fatalnie i ostatecznie z hukiem wyleciał z 1. Bundesligi. Latem poniżany notorycznie w niemieckim klubie polski piłkarz rozwiązał umowę za porozumieniem stron. Gdy wkrótce potem podpisał kontrakt z drugoligowym Boltonem, zostało to uznane za niespodziankę. A już niemal prawdziwą sensacją stało się to, że Olkowski od pierwszej kolejki zaczął występować w wyjściowej jedenastce angielskiego drugoligowca.

„On grał na najwyższym poziomie w Bundeslidze oraz w reprezentacji. Gdy analizowałem jego występy, to z każdym podobał mi się coraz bardziej. Dlatego nie bałem się na niego postawić od razu. Ma fajne podejście do futbolu i jest dobrze przygotowany fizycznie” – tłumaczył swoją decyzję trener Boltonu Phil Parkinson.

Wysoka forma, pełne zaufanie ze strony trenera oraz życzliwy klimat w klubie zaprocentowały. Olkowski ma chyba najlepsze wejście w sezon w całej swojej karierze. Nawet lepsze niż miał w FC Koeln, gdzie też szybko wszedł do podstawowego składu. Spodobał się kibicom Boltonu, którzy docenili jego zaangażowanie i piłkarskie umiejętności. Z obsadą prawej flanki obrony Bolton od kilku lat miał problem, który po przybyciu Olkowskiego zniknął. Jego grę doceniaj też nieskore do pochwał dla polskich graczy angielskie media. Umieszczono go już w jedenastce kolejki i uważa za czołowego prawego obrońcę w Championship.

Trudno powiedzieć jak długo Olkowski utrzyma się na tym poziomie, ale pytanie o jego powrót do reprezentacji jest jak najbardziej zasadne. Sportowo druga liga angielska bije przecież naszą ekstraklasę na głowę.

 

Odrodzenie Olkowskiego

Poprzedni sezon Paweł Olkowski spędził w 1.FC Koeln, ale ten piłkarz z przeszłością w reprezentacji Polski był w tym niemieckim klubie trzymany w rezerwach. Teraz robi furorę w II-ligowym angielskim Boltonie.

 

Ostatnie dwa nieudane sezony w FC Koeln zwichnęły karierę Olkowskiemu, bo nie dość, że stracił solidną markę w niemieckiej Bundeslidze, to jeszcze stracił miejsce w reprezentacji Polski. Szczególnie nieudany był dla niego poprzedni sezon, bo trenerzy niemieckiego klubu nie widzieli dla niego miejsca w zespole. W końcu Olkowski zgodził się na rozwiązanie kontraktu za porozumieniem stron i latem dość nieoczekiwanie wylądował w drugoligowym angielskim Boltonie. Mało kto dawał mu szanse na grę w wymagającej lidze, ale trener Boltonu Phil Parkinson akurat szukał piłkarza na prawą flankę obrony i tam też ustawiał polskiego piłkarza w spotkaniach sparingowych przed sezonem. Olkowski nie zmarnował okazji i wywalczył miejsce w podstawowym składzie.

Po pierwszym ligowym meczu z West Bromwich (2:1)zebrał bardzo dobre recenzje (8,5), a w miniony weekend znów należał do najlepszych w potyczce z Bristol City. Spotkanie zakończyło się remisem 2:2, lecz Polak był nie do przejścia i na dodatek zanotował asystę. Kibice Boltonu docenili jego postawę chwaląc w komentarzach na portalach społecznościowych. Dziennikarze lokalnej gazety „The Bolton News” podzielili zdanie fanów, bo przyznali Olkowskiemu notę 7,5 (w skali 1-10). Tylko Craig Noone otrzymał od niego lepszą ocenę (8).

Tymi udanymi występami 28-letni piłkarz przypomniał o swoim istnieniu i zainteresował nowego selekcjonera reprezentacji Polski Jerzego Brzęczka, który szuka teraz odpowiedniego następcy Łukasza Piszczka na prawej obronie.