Druga wygrana szczypiornistów z Turcją

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych wygrała w Płocku z Turcją 35:24 (16:12) w swoim drugim meczu w grupie 5. eliminacji mistrzostw Europy 2022. Kwalifikacje do europejskiego czempionatu zostały wznowione na początku tego roku po przerwie spowodowanej przez pandemię COVID-19.

W środę 6 stycznia nasi reprezentacyjni szczypiorniści w swoim pierwszym spotkaniu w eliminacjach mistrzostw Europy 2022 pokonali na wyjeździe w Eskisehir zespół Turcji 29:24, więc w rozegranej trzy dni później rewanżowej potyczce w płockiej Orlen Arenie byli murowanymi faworytami. Biało-czerwoni od pierwszego gwizdka nie dawali rywalom nadziei na korzystny wynik. Szybko uzyskali trzybramkową przewagę, gdy Arkadiusza Moryto z rzutu karnego podwyższył wynik na 4:1. Był to jego jubileuszowy, 250. gol w reprezentacji Polski. Do przerwy zawodnik Łomży Vive Kielce miał na koncie sześć trafień, z czego cztery z karnych. Podopieczni trenera Patryka Rombla kontrolowali przebieg gry, co doprowadzało krewkich tureckich szczypiornistów do furii. W 25. minucie nerwów na wodzy nie zdołał utrzymać Eren Alp Pektas i za brutalny faul dostał czerwoną kartkę i resztę meczu obejrzał z trybun.
Na przerwę nasz zespół schodził z prowadzeniem 16:12, a po zmianie stron biało-czerwoni powiększyli przewagę do sześciu bramek, a w tym fragmencie spotkania błysnął Tomasz Gębala, zaliczając trzy trafienia z rzędu dla polskiego zespołu. W 37. minucie ekipa trenera Rombla prowadziła 19:13 i wtedy coś nagle w jej grze się zacięło. Nasi zawodnicy zaczęli popełniać błędy w ataku i przestali trafiać, co Turcy wykorzystywali z zimną krwią i mozolnie odrabiali straty.
W 42. minucie Rombel przy wyniku 20:16 poprosił o czas, ale oprócz rad taktycznych i motywacyjnych pogaduszek, dokonał też kilku roszad w składzie. W bramce stanął Adam Morawski i nie tylko bronił rzuty rywali, lecz także sam zdobywał gole. W 47. minucie trafił rzutem przez całe boisko do pustej bramki Turków powiększając przewagę naszej reprezentacji do siedmiu trafień. W 53. minucie Szymon Sićko rzucił 30. gola i w tym momencie biało-czerwoni mieli już dziewięć bramek przewagi. Trener tureckiej drużyny Iker Senturk poprosił o czas, chcąc przerwać znakomitą passę gospodarzy, ale nic to nie dało i Polacy zakończyli spotkanie wynikiem 35:24. Tym samym reprezentacja Polski w dwumeczu z Turcją zdobyła komplet punktów, co jest dobrą zaliczką przed czekającymi ją jeszcze w tym roku potyczkami o awans do przyszłorocznych mistrzostw naszego kontynentu.
Najskuteczniejsi w polskim zespole byli Arkadiusz Moryto (7 goli) oraz Szymon Sićko i Tomasz Gębala (po sześć), a pięć bramek zdobył Przemysław Krajewski. W ekipie gości najskuteczniejsi byli natomiast Doruk Pehlivan i Ugur Ercelyan, którzy rzucili po pięć bramek. Reprezentanci Polski zaczęli więc eliminacje do ME 2022 od dwóch zwycięstw, lecz o ewentualnym awansie do turnieju finałowego zadecydują wyniki meczów z Holendią i Słowenią. Awans do EURO 2022 wywalczą po dwie najlepsze drużyny z każdej z ośmiu grup oraz cztery zespoły z najlepszym bilansem z trzecich miejsc. Gospodarzem turnieju finałowego będą Węgry i Słowacja.
Teraz jednak biało-czerwoni mają ważniejsze zadanie do wykonania, bo w przyszłym tygodniu wystartują w 27. turnieju o mistrzostwo świata, którego gospodarzem jest Egipt. Biało-czerwoni rywalizować będą w grupie B z Hiszpanią, Brazylią i Tunezją. Zmagania rozpoczną w sobotę 15 stycznia mecze z Tunezyjczykami.
Kadra Polski na MŚ 2021 do 12 stycznia będzie trenować w Orlen Arenie w Płocku, we wtorek przeniesie się do Warszawy, skąd w środę odleci do Egiptu.

Eliminacje ME 2022
Polska – Turcja 35:24 (16:12)
Polska: Morawski 1, Wyszomirski – Ossowski 1, Przybylski 1, Sićko 6, Pilitowski, Chrapkowski, Majdziński 1, Olejniczak 1, Gębala T. 6, Moryto 7, Czuwara, Daszek 2, Krajewski 5, Dawydzik 2, Gębala M. 2.
Karne: 5/6.
Turcja: Arifoglu, Ates, Bicer 4, Celebi 1, Demirezen 1, Ercelyan 5, Ersin, Goktepe, Guldal 1, Nalbantoglu, Ozturk 2, Pehlivan 5, Pektas 2, Sarak 3, Simsar, Ozmusul.
Karne: 2/2.

Mało obiecujący sprawdzian formy

Niepowodzeniem zakończył się występ reprezentacji Polski piłkarzy ręcznych w rozegranym w Hiszpanii Memoriale Barcenasa. Nasi szczypiorniści przegrali wszystkie trzy mecze w turnieju – z Rosją, Hiszpania i Portugalią.

Te wyniki kiepsko rokują przed startem naszych szczypiornistów w rozpoczynających się 9 stycznia mistrzostwach Europy. Po raz pierwszy turniej odbędzie się w trzech krajach – Szwecji, Norwegii i Austrii. Reprezentacja Polski w pierwszej fazie zawodów trafiła do grupy F, która rywalizować będzie w Goeteborgu. Biało-czerwoni zagrają tam kolejno ze Słowenia (10 stycznia), Szwajcarią (12 stycznia) oraz Szwecją (14 stycznia). Do kolejnej rundy awansują dwa najlepsze zespoły z każdej z grup.
Ostatnim sprawdzianem formy naszych szczypiornistów przed wyjazdem do Szwecji był udział w rozegranym w miniony weekend w hiszpańskim mieście Torrelavega Memoriale Barcenasa. Wybrańcy trenera Rombla nie wypadli tam najlepiej. Na początek przegrali 25:30 z Rosją, a następnie 31:35 z ekipą gospodarzy – Hiszpanią. Te porażki nie są wstydliwe, bo dzisiaj obie te drużyny w europejskiej hierarchii stoją wyżej od naszej. Z pewnością nie da się jednak tego powiedzieć o zespole Portugalii, który zagra w europejskim czempionacie po 14 latach przerwy, a z którym biało-czerwoni przegrywali już do przerwy 16:18, a ostatecznie ulegli aż 27:34.

Do Hiszpanii trener Rombel zabrał 19 zawodników, ale po turnieju w Torrelavega zrezygnował z bramkarza Łukasza Zakrety i występującego na prawym rozegraniu Michała Szyby. Ostatecznie w kadrze na mistrzostwa Europy znalazło się 17 szczypiornistów, chociaż do kadry meczowej można zgłosić jedynie szesnastu. Selekcjoner biało-czerwonych chciał dać szansę na zebranie doświadczenia 18-letniemu Michałowi Olejniczakowi, wielkiej nadziei polskiego szczypiorniaka.

Kadra Polski na ME 2020:
Bramkarze: Adam Morawski (Orlen Wisła Płock), Mateusz Kornecki (PGE Vive Kielce).
Rozgrywający: Antoni Łangowski, Rafał Przybylski (wszyscy Azoty Puławy), Michał Olejniczak (SMS Gdańsk), Szymon Sićko, Adrian Kondratiuk (obaj NMC Górnik Zabrze), Maciej Pilitowski (Energa MKS Kalisz), Piotr Chrapkowski (SC Magdeburg), Maciej Majdziński (Bergischer HC).
Skrzydłowi: Piotr Jarosiewicz (Azoty), Krystian Bondzior (Górnik), Przemysław Krajewski (Orlen Wisła), Arkadiusz Moryto (PGE Vive).
Obrotowi: Dawid Dawydzik (Azoty), Kamil Syprzak (Paris Saint-Germain), Maciej Gębala (SC DHfK Lipsk).

 

Budują zespół na mistrzostwa świata

W styczniu w Szwecji, Norwegii i Austrii zostaną rozegrane mistrzostwa Europy w piłce ręcznej. Selekcjoner kadry Polski Patryk Rombel do szerokiej kadry na tę imprezę wybrał 28 zawodników, z których wybierze ostatecznie 16 zawodników.

Powołania nie otrzymali kontuzjowani Paweł Paczkowski, Tomasz Gębala i Paweł Genda, bo oni na pewno nie zdążą wrócić do pełni sił, dostał je natomiast także leczący uraz Michał Daszek, bo w jego przypadku rokowania na powrót do gry są obiecujące. Trener Rombel do szerokiego składu powołał 22 zawodników z klubów naszej ligi, pięciu z ligi niemieckiej oraz występującego na co dzień w Paris Saint-Germain HB Kamila Syprzaka. Zgrupowanie reprezentacji Polski rozpocznie się 16 grudnia we Władysławowie. Wezmą w nim udział jedynie zawodnicy z polskiej ligi. Na turnieju w Tarnowie w dniach 27-29 grudnia, w którym biało-czerwoni zagrają z zespołami Zjednoczonych Emiratów Arabskich, Białorusi i Hiszpanii II, skład wzmocnią Syprzak i Patryk Walczak. Po tym towarzyskim turnieju selekcjoner zmniejszy kadrę do 18 zawodników, z którymi wybierze się do Hiszpanii, gdzie zagra sparingi z Rosją, Hiszpanią i Portugalią (3-5 stycznia). W tej grupie będą już zawodnicy z niemieckiej ligi. Po hiszpańskich sprawdzianach Rombel wybierze ostateczna, 16-osobowa kadrę.

Przeszłoroczne Mistrzostwa Europy odbędą się w dniach 9-26 stycznia w Szwecji, Norwegii i Austrii. Biało-czerwoni trafili do grupy F i grać w niej będzie ze Słowenią (10 stycznia), Szwajcarią (12 stycznia) i Szwecją (14 stycznia) w Goeteborgu. Do fazy zasadniczej awansują dwie najlepsze reprezentacje z każdej grupy.

Szeroka kadra Polski na ME 2020:
Bramkarze: Adam Morawski (Orlen Wisła Płock), Mateusz Kornecki (PGE Vive Kielce), Łukasz Zakreta (Energa Kalisz), Piotr Wyszomirski (TBV Lemgo, Niemcy).
Rozgrywający: Antoni Łangowski, Michał Szyba, Rafał Przybylski, Paweł Podsiadło (wszyscy Azoty Puławy), Michał Olejniczak (SMS Gdańsk), Maciej Zarzycki (Gwardia Opole), Szymon Sićko, Adrian Kondratiuk (obaj NMC Górnik Zabrze), Marek Szpera, Maciej Pilitowski (obaj Energa Kalisz), Michał Potoczny (MMTS Kwidzyn), Piotr Chrapkowski (SC Magdeburg, Niemcy), Maciej Majdziński (Bergischer HC, Niemcy).
Skrzydłowi: Piotr Jarosiewicz (Azoty), Krystian Bondzior, Jan Czuwara (obaj Górnik), Przemysław Krajewski, Michał Daszek (obaj Orlen Wisła), Arkadiusz Moryto (PGE Vive).
Obrotowi: Mateusz Piechowski (Orlen Wisła), Dawid Dawydzik (Azoty), Kamil Syprzak (Paris Saint-Germain), Patryk Walczak (TuS N-Luebbecke, Niemcy), Maciej Gębala (DHfK Leipzig, Niemcy).

 

Reprezentacja szczypiornistów gra z Kosowem

Dopiero od poniedziałkowego popołudnia reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych mogła trenować w pełnym składzie przed zaplanowanym na środę 24 października meczem z Kosowem w eliminacjach ME 2020.

 

W poniedziałek 22 października do kadry dołączyło siedmiu graczy z klubów zagranicznych oraz Jan Czuwara, który zastąpił kontuzjowanego Paweł Gendę. Pozostali kadrowicze trenowali od 19 października w Szczyrku, szlifując formę na czekające ich wkrótce dwa mecze eliminacyjne do mistrzostw Europy, najpierw z Kosowem, a cztery dni później na wyjeździe z Izraelem.
Przez pierwsze trzy dni zgrupowania trener Piotr Przybecki musiał zatem wobec mocno okrojonego liczebnie składu kadry (miał do dyspozycji tylko dziesięciu graczy) zapraszać na zajęcia zawodników z również przebywającej w tym czasie w Szczyrku kadry B. Z pierwszą drużyną ćwiczyli głównie rozgrywający Szymon Sićko i Kamil Adamczyk oraz obrotowi Jan Klimków i Łukasz Rogulski.

W poniedziałek reprezentacja naszych szczypiornistów przeniosła się do Ostrowca Świętokrzyskiego, a tam dołączyli do niej gracze występujący na co dzień w klubach zagranicznych: występujący w niemieckiej 1. Bundeslidze Piotr Chrapkowski, Piotr Wyszomirski, Maciej Gębala i Maciej Majdziński oraz grający w 2. Bundeslidze Patryk Walczak, w lidze francuskiej Rafał Przybylski i w lidze hiszpańskiej Kamil Syprzak.

Kadra w pełnym składzie będzie mogła przeprowadzić raptem dwa treningi, bo już środę o godz. 18:00 zmierzy się w hali ostrowieckiego MOSiR-u z reprezentacją Kosowa. Cztery dni później zagra w Tel Awiwie z Izraelem. Będą to pierwsze mecze biało-czerwonych w eliminacjach mistrzostw Europy.
Kolejne spotkania nasza reprezentacja rozegra dopiero na wiosnę, mierząc się dwukrotnie z Niemcami. Awans do finałów mistrzostw Europy w 2020 roku wywalczą dwie najlepsze drużyny w grupie.
Gospodarzami mistrzostw naszego kontynentu za dwa lata będą trzy kraje – Austria, Norwegia i Szwecja, a to oznacza, że ich reprezentacje już mają udział w turnieju zapewniony. Podobnie jak szczypiorniści Hiszpanii, którzy będą bronić mistrzowskiego tytułu z 2018 roku.

 

Kadra na październikowe mecze w el. ME 2020

 

Bramkarze:

Mateusz Kornecki (NMC Górnik Zabrze), Adam Malcher (Gwardia Opole), Piotr Wyszomirski (TBV Lemgo, Niemcy)

 

Lewoskrzydłowi:

Jan Czuwara (NMC Górnik Zabrze), Przemysław Krajewski (Orlen Wisła Płock)

 

Rozrywający:

Piotr Chrapkowski (SC Magdeburg, Niemcy), Paweł Krupa (Sandra SPA Pogoń Szczecin), Antoni Łangowski (Gwardia Opole), Adrian Kondratiuk (Energa Wybrzeże Gdańsk), Michał Potoczny (MMTS Kwidzyn), Maciej Majdziński (Bergischer HC, Niemcy), Paweł Paczkowski (Motor Zaporoże, Ukraina), Rafał Przybylski (Fenix Toulouse, Francja);

 

Prawoskrzydłowi:

Michał Daszek (Orlen Wisła Płock), Arkadiusz Moryto (PGE VIVE Kielce);

 

Kołowi:

Maciej Gębala (SC DHfK Lipsk, Niemcy), Kamil Syprzak (FC Barcelona Lassa, Hiszpania), Patryk Walczak (TuS N-Luebbecke, Niemcy).