Znaczący punkt zwrotny i wielka podróż – reformy i otwarcie

Wpływ głębokich zmian w Chinach na świat.

18 grudnia 1978 r. był ważnym dniem w historii narodu chińskiego. Tego dnia Komunistyczna Partia Chin (KPCh) rozpoczęła obrady III Plenum XI kadencji Komitetu Centralnego. Wydarzenie to niosło ze sobą głębokie znaczenie i było punktem zwrotnym w historii od początków istnienia Chińskiej Republiki Ludowej. Podczas obrad zapoczątkowano wielką podróż w kierunku reform i otwarcia oraz modernizacji socjalistycznej.
Wielkie przebudzenie
Gdy w latach 70-tych XX wieku światowa gospodarka rozwijała się bardzo szybko, a technologie zmieniały się z dnia na dzień, Chiny pozostawały jednym z najbiedniejszych krajów świata z gospodarką będącą na granicy upadku. Produkt krajowy brutto na jednego mieszkańca wynosił zaledwie 156 USD, a odbudowa kraju dopiero miała ruszyć pełną parą. Na historyczną decyzję KPCh o wdrożeniu reform i otwarcia złożyły się: szczegółowe podsumowanie doświadczeń budowy socjalizmu, dogłębne zrozumienie oczekiwań i potrzeb ludzi oraz dokładne rozpoznanie ówczesnych trendów i ogólnych tendencji. Deng Xiaoping wskazywał: „Bieda to nie jest socjalizm” oraz „Musimy nadążyć za obecnymi czasami – to jest właśnie cel reform.” Reformy i otwarcie stanowiły wielkie przebudzenie KPCh, które dało początek przejściu KPCh od teorii do praktyki.
Wielkie tworzenie
Łącząc ostrożność w dążeniu do celu z najlepszymi projektami, KPCh zjednoczyła i poprowadziła naród chiński: od realizacji systemu odpowiedzialności kontraktowej gospodarstw wiejskich oraz powstawania przedsiębiorstw gminnych i wiejskich do walki z ubóstwem i wdrażania strategii rewitalizacji wsi; od tworzenia specjalnych stref ekonomicznych do przystąpienia do WTO i wspólnej budowy „Pasa i Szlaku”; od przyciągania inwestycji i talentów do wychodzenia w stronę świata; od tradycyjnego systemu gospodarki planowanej do bezprecedensowego socjalistycznego systemu gospodarki rynkowej oraz do decydującej roli rynku w alokacji zasobów i lepszym wykorzystaniu roli rządu; od skupienia się na reformach systemu gospodarczego do kompleksowego pogłębiania reform w różnych dziedzinach. KPCh nieustannie przełamuje bariery systemowe, które utrudniają rozwój oraz wyzwala i rozwija społeczne siły wytwórcze. Reformy i otwarcie stanowiły ogromną rewolucję dla narodu chińskiego i jego historii, to właśnie ta rewolucja przyczyniła się do wielkiego rozkwitu socjalizmu z chińską charakterystyką!
Wielki rozkwit
Przez ponad 40 lat gospodarka chińska rozwinęła się gwałtownie – Chiny z państwa biednego i zamkniętego zmieniły się w mocarstwo otwarte, posiadające globalną gospodarkę. PKB Chin wzrósł z 149,5 mld USD do ponad 15 bln USD, a PKB na mieszkańca wzrósł ze 156 USD do 11 000 USD. Dziś Chiny stały się już drugą, co do wielkości, gospodarką świata, największym krajem przemysłowym, największym sprzedawcą towarów i największym krajem rezerw walutowych, a ich możliwości w zakresie innowacji technologicznych stale przyciągają uwagę całego świata. Chiny stały się jednym z liderów czwartej rewolucji przemysłowej. Życie codzienne Chińczyków przeszło niewyobrażalne zmiany, zrealizowano historyczny skok gospodarczy – od niedostatecznej ilości żywności i odzieży do całkowitego urzeczywistnienia idei społeczeństwa umiarkowanego dobrobytu. 770 mln ubogich mieszkańców wsi wyszło z biedy. Liczba ta stanowi ponad 70 proc. osób, które wyszły z ubóstwa na całym świecie w tym samym okresie. Średnia długość życia mieszkańców wzrosła z 66 do 77 lat, powstała największa na świecie grupa o średnich dochodach – licząca ponad 400 mln osób, a poczucie szczęścia, bezpieczeństwa i spełnienia Chińczyków znacznie wzrosło.
Chiński poeta z dynastii Song nakreślając górę Hua łączącą ze sobą niebo i ziemię pisał, iż będąc na jej szczycie, czerwone słońce wydaje się bliskie, a gdy odwrócić głowę chmury pozostają nisko. Czterdzieści lat jest dla biegu historii niczym mrugnięcie oka, ale trud podczas podążania chińską drogą budowy socjalizmu zostawił wyraźny ślad na jej kartach. Ponad czterdziestoletnie osiągnięcia rozwojowe nie spadły z nieba, nie były też wynikiem działań charytatywnych, ani darem od innych. Zamiast tego KPCh z jej pierwotnymi intencjami i misją „poszukiwania szczęścia dla Chińczyków i dążenia do renesansu narodu chińskiego ” zawsze wychodziła w czołówce trendów tamtych czasów oraz prowadziła wszystkich Chińczyków do przezwyciężania trudności i pokonywania ich krok po kroku. Chiny utrzymują połączenie systemu socjalistycznego ze specyficznymi warunkami narodowymi. Skutecznie zbadały już ścieżkę reform i otwarcia, która odpowiada chińskiej charakterystyce i rozwojowi własnemu tego państwa. To Chiny stworzyły warunki dla rzadkiego w świecie cudu szybkiego rozwoju gospodarczego i długoterminowej stabilności społecznej. Wielka, chińska realizacja reform i otwarcia w wymowny sposób dowiodła, że ścieżka socjalizmu o chińskiej charakterystyce jest w pełni dostosowana do warunków narodowych Chin i jest drogą, która prowadzi Chiny do dobrobytu i zyskania sił!
Reformy i otwarcie nie tylko głęboko zmieniły Chiny, ale także wywarły głęboki wpływ na cały świat. Rozwój Chin przynosi korzyści nie tylko ich własnym obywatelom, ale również zapewnia rzadko nadążające się okazje osiągnięcia dobrobytu i postępu dla wszystkich innych krajów na świecie. Udział gospodarki Chin w gospodarce światowej wzrósł z 1,8 proc. na początku reform i otwarcia do 17 proc.. Przez wiele lat wkład chiński w światowy wzrost gospodarczy wynosił ponad 30 proc. wartości całego wzrostu i stał się jego stabilizatorem i motorem. Chiny będą niezachwianie podążać ścieżką pokojowego rozwoju, realizować strategię otwarcia korzystną dla stron. Będą architektem pokoju na świecie, współtwórcą globalnego rozwoju, obrońcą porządku międzynarodowego i dostawcą międzynarodowych dóbr publicznych. Będą także promować budowanie nowego rodzaju stosunków międzynarodowych i wspólnego losu dla ludzkości, charakteryzującego się wzajemnym szacunkiem, uczciwością, sprawiedliwością i współpracą, z której wszyscy czerpią korzyści, jak również będą budować świat trwałego pokoju, powszechnego bezpieczeństwa, wspólnego dobrobytu, otwartości, tolerancji, i czystego piękna.
Historia stoi po stronie ludzi stanowczych, odważnych i walecznych. Obecnie Chiny i Polska znajdują się na kluczowym etapie – rozwoju „przekształceń”. Plany strategiczne obu stron są niezwykle zbieżne. Podążajmy za trendami rozwojowymi naszych czasów, wykorzystajmy szerzej cenne możliwości pogłębiających się reform w Chinach Nowej Ery i nadajmy nowe znaczenia współpracy bilateralnej. Niech „chiński smok” i „polski orzeł” współpracują, aby osiągnąć sukcesy i wspólnie tworzyć lepsze jutro dla stosunków chińsko-polskich.

O socjalizm i demokrację

W ciągu ostatnich dwóch lat widać wzrost aktywności młodzieżowych organizacji lewicowych, w tym Czerwonej Młodzieży, młodzieżówki Polskiej Partii Socjalistycznej. Ta progresywna tendencja często spędza sen z powiek prawicowym działaczom, zastanawiającym się w swoich mediach, skąd u młodych ludzi tak niezrozumiałe dla konserwatystów poglądy.

W końcu prawica robi wszystko, żeby siłą wychowywać młodzież na swoje podobieństwo! Czyżby Netflix i niewystarczająco dużo tekstów o papieżu w szkolnej podstawie programowej były na tyle silne, aby młodzież laicyzowała się w tak radośnie szybkim tempie, jakie mamy obecnie?

Progresywizm to jedno, socjalność to drugie.

Jasne, wiele osób ma teraz poglądy niedyskryminujące i antyklerykalne, ale w antyludzkim systemie, jakim jest kapitalizm, nie wystarczy nie popierać kapitalizmu czy domagać się jego skorygowania w poszczególnych aspektach – po prostu trzeba być antykapitalistą!

Socjalizm, który popierają i promują wśród swoich znajomych członkowie i członkinie Czerwonej Młodzieży jest taki, za jakim zawsze opowiadała się PPS – demokratyczny, spółdzielczy i dający ludziom szanse.

Demokracja jest wartością, co do której zdarza nam się zapominać, jaka jest istotna. Oczywiście persony takie jak Janusz Korwin – Mikke nie mogą powstrzymać się od pełnej metafor i myślenia na „chłopski rozum”, niezbyt konstruktywnej krytyki systemów demokratycznych, wychowując sobie stado poddanych baranów, które, określając się „wolnościowcami” pieją z zachwytu na wzmiankę o dowolnym niezwiązanym z lewicą dyktatorze.
Jednak pomimo działalności skrajnej prawicy, demokracja pozostaje rzeczą niebywale istotną dla młodych. Ostatnie sondaże, w których poparcie dla lewicowych idei wśród młodych dorosłych sięga niemal poziomu 50 proc., są tego bardzo przekonującym dowodem. Podobnie jak masowy udział młodych ludzi w protestach przeciwko zakazowi aborcji.

Demokracja – samorządność, to trzon socjalizmu, jakiego chcemy.

W końcu socjalizm to rzeczywiste decydowanie o sobie i swoim otoczeniu we współpracy z innymi ludźmi.

Kapitaliści mówią wiele o „wolności” w swoim systemie, ale jesteśmy obecnie naocznymi świadkami tego, jak bardzo nie mają racji. To kooperatywy i samorządy są w stanie podejmować pożyteczne społecznie decyzje, wybrane większością głosów, przy większości poparcia.

Silna organizacja demokracji w kraju, uzwiązkowienie i usamorządowienie pracowników różnych dziedzin jest szansą na zwykłe, ludzkie dogadanie się – w alternatywie do promowanego przez kapitalistów dochodzeniu po trupach do celu i podkładaniu sobie świń.

Widzimy, jaka siła płynie ze sprawnych procesów demokratycznych. Są one podstawą socjalizmu, dzięki któremu Polska może stać się krajem silnym i rozwijającym się tak, jak chcą tego Polki i Polacy, a nie w sposób, jaki dyktują nam międzynarodowe rynki i obcy kapitał.

Po to właśnie współczesnej młodzieży lewicowość i socjalizm – żeby już teraz uczyć się budować fundamenty demokracji spółdzielczej, do której wszyscy powinniśmy dążyć.

Chiny muszą napędzać wzrost poprzez badania naukowe i innowacje technologiczne

Na naszych oczach rozgrywa się nowa tura rewolucji technologicznej i transformacji przemysłowej. Przynosi głębokie zmiany w rozwoju ludzkości, oferuje nową ścieżkę rozwiązywania i radzenia sobie z globalnymi problemami i wyzwaniami rozwojowymi.
Obecnie świat mierzy się z pandemią COVID-19 i innymi wyzwaniami. Ludzie bardziej niż kiedykolwiek zdają sobie sprawę, że nauka i technologia mają znaczący wpływ na przyszłość kraju i dobrobyt społeczeństwa.
Doświadczenie Chin w walce z wirusem po raz kolejny dowodzi, że ludzkość nie może pokonać pandemii bez nauki i technologii. Począwszy od identyfikacji całych sekwencji genomu szczepów wirusa, przez wprowadzenie różnych zestawów testowych, do wyboru skutecznych leków i terapii po postęp w badaniach i rozwój szczepionek toczy się nieustanny wyścig z czasem.
W opublikowanym niedawno raporcie, Światowa Organizacja Zdrowia przewiduje rozwój cyfryzacji służby zdrowia w ciągu najbliższych pięciu lat. Zakłada, że ​​wielkoskalowe i zrównoważone rozwiązania informatyczne w ochronie zdrowia przyczynią się do poprawy zdrowia wszystkich ludzi na świecie.
Innowacje naukowe i technologiczne stanowią kluczową siłę napędową dla globalnego ożywienia gospodarczego. Według raportu opublikowanego przez Światowe Forum Ekonomiczne, pandemia COVID-19 przyspieszyła 10 kluczowych trendów technologicznych, w tym: zakupy online i dostawy robotami, płatności cyfrowe i zbliżeniowe, zdalną pracę i naukę, telemedycynę, rozrywkę online, łańcuch dostaw 4.0, druk 3D, robotyzację i użycie dronów, a także technologie informacyjno-komunikacyjne 5G.
Departament ds. Ekinomicznych i Społecznych ONZ wezwał decydentów ze wszystkich krajów do skorzystania z możliwości rozwoju technologicznego w celu ustanowienia cyfrowej strategii na przyszłość i wspierania długoterminowego zrównoważonego rozwoju.
Chiny zawsze traktowały innowacje jako główną siłę napędową rozwoju. 5 maja 2020 roku nowa chińska rakieta transportowa Changzheng-5B odbyła swój dziewiczy lot; sonda Tianwen-1 leci w kierunku Marsa; 17 grudnia 2020 r. sonda księżycowa Chang’e-5 powróciła na Ziemię z próbkami pobranymi z Księżyca. W międzyczasie chiński system nawigacji satelitarnej Beidou został oficjalnie oddany do użytku.
27 listopada 2020 r., jednostka nr 5 elektrowni jądrowej Fuqing, należącej do China National Nuclear Corporation, pierwsza w kraju elektrownia jądrowa wykorzystująca technologię Hualong nr. 1 reaktora trzeciej generacji, została pomyślnie podłączona do GRID w prowincji Fujian w południowo-wschodnich Chinach. Chiny stworzyły również prototyp komputera kwantowego o nazwie „Jiuzhang”.
Innowacje naukowe i technologiczne mają przede wszystkim służyć ludziom. Kraje na całym świecie powinny zorientować systemy polityczne na nową rewolucję technologiczną i transformację przemysłową, a także stworzyć atmosferę sprzyjającą współpracy międzynarodowej tak, aby rezultaty innowacji docierały do ​​większej liczby krajów i narodów.
W ciągu ostatniej dekady Azja wypracowała 52 proc. globalnego wzrostu przychodów firm technologicznych, sfinansowała 43 proc. startupów, przeznaczyła 51 proc. wydatków na badania i rozwój. 87 proc. zgłoszonych patentów również pochodziło z Azji – zaznaczył Jonathan Woetzel, dyrektor McKinsey Global Institute, w opublikowanym niedawno artykule. McKinsey uważa współpracę za kluczowy czynnik rozkwitu technologii w Azji.
W pełni rozumiejąc, że otwartość i wymiana jest kluczową drogą do odkrywania najnowocześniejszych technologii, Chiny aktywnie pobudzają międzynarodową współpracę naukowo-techniczną i wdrażają strategię międzynarodowej współpracy naukowo-technicznej w formule większej otwartości, tolerancji, opartej o wzajemne korzyści i współdzielenie.
Chiny wniosły znaczący wkład w realizację projektu Międzynarodowego Eksperymentalnego Reaktora Termonuklearnego (ITER), a także dołączyły do inicjatywy COVAX, aby zapewnić powszechny dostęp do szczepionki na świecie. Chiński rząd opracowuje przepisy dotyczące zarządzania próbkami i danymi księżycowymi, aby udostępnić je naukowcom z całego świata, a pięciusetmetrowy radioteleskop (FAST) będzie dostępny dla naukowców z całego świata od 1 kwietnia bieżącego roku.
We współczesnym świecie zachodzą zmiany na skalę niewidzianą od stuleci, a innowacje naukowe i technologiczne to jedna z kluczowych zmiennych. W obliczu kryzysu i zmieniających się okoliczności konieczne jest tworzenie nowych perspektyw i możliwości, których źródłem są innowacje naukowe i technologiczne.
W dążeniu do modernizacji, Chiny stawiają na innowacje, czyniąc samowystarczalność w nauce i technologii strategiczną podstawą rozwoju narodowego. Dalszy rozwój innowacji przyczyni się do postępu naukowo-technicznego oraz ożywienia światowej gospodarki..

Biedniejsi krewni w Europie

Polskie regiony nie mogą się pochwalić wysokim stopniem rozwoju społecznego.
W grudniu ubiegłego roku został opublikowany, dopiero po raz drugi od 2016 r., raport Grupy Badawczej Komisji Europejskiej poświęcony pomiarowi postępu społecznemu w regionach oraz związany z nim Ranking 2020
Indeks postępu społecznego w skali globalnej, w którym Polska zajęła 31 miejsce omawialiśmy szeroko już w Trybunie wcześniej.
Indeks europejski unijny, obecnie prezentowany, wzorowany na globalnym indeksie, służy jako kryterium do klasyfikowania regionów Unii Europejskiej według ogólnego poziomu ich rozwoju społecznego w danym roku i jest obliczany obecnie dla 240 regionów.
Są to regiony w rozumieniu statystyki europejskiej jako tzw. NUTS-2 (Nomenclature Unite for Territorial Statistics): czyli w naszym praktycznym rozumieniu, województwa – ale z jednym wyjątkiem. Mianowicie, na wniosek Polski z 2014 r. utworzono jeszcze jeden region (statystyczny, czyli nie administracyjny), tj. Warszawski stołeczny, wyodrębniając go statystycznie z regionu mazowieckiego.
Uczyniono tak z obawy o możliwość utraty części środków unijnych. Nastąpiło to formalnie z dniem 1 stycznia 2018 r. Także inne kraje członkowskie złożyły stosowne wnioski w sprawie korekty wewnętrznego terytorialnego układu statystycznego, a więc niekonieczne administracyjnego.
Indeks regionów nie jest tak szeroko znany jak zbliżony do niego intencjonalnie i treściowo HDI (Human Development Index). W odróżnieniu jednak od HDI, który zawiera tylko formalnie cztery a faktycznie trzy wskaźniki monitorujące (gdyż wskaźniki edukacyjne połączone są w jeden) to indeks postępu społecznego (Social Progress Index) w opcji unijnej złożony jest z 12 komponentów.
Unijny SPI ocenia przy ich pomocy nie tylko zagregowane poziomy postępu społecznego, ale także mocne i słabe strony regionów we wszystkich ich, różnych aspektach. Komponenty te systematyzowane są dalej w trzy szersze wymiary opisujące odpowiednio podstawowe, pośrednie i bardziej zaawansowane aspekty postępu społecznego.
Analogicznie, jak w przypadku globalnego Indeksu Postępu Społecznego, publikowanego corocznie, na poziomie kraju i świata, założeniem struktury indeksu unijnego jest podział kryteriów na: podstawowe potrzeby, fundamenty dobrobytu i szanse (możliwości), aby uzyskać, jak piszą autorzy w Raporcie, wyraźniejszy obraz tego jak naprawdę wygląda nasze życie codzienne.
Indeks nie mierzy wprawdzie szczęścia i zadowolenia z życia ludzi, ale koncentruje się na rzeczywistych warunkach życiowych, w obszarach od schronienia i wyżywienia po prawa i edukację. Śledzi zmiany zachodzące w regionach europejskich i społeczeństwie w czasie.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy) na który składają się trzy subindeksy i jest ich średnią ważoną. Został wprowadzony dla porównań międzyregionalnych i określa poziom rozwoju społecznego integrując czynniki ekonomiczne i społeczne danego regionu.
Indeks jest uzupełniającym względem produktu krajowego brutto, syntetycznym miernikiem opisującym efekty w zakresie rozwoju społecznego w skali czasowej i przestrzennej. Indeks pokazuje regiony osiągające bardzo różne ogólne poziomy społecznego i bardzo różniące się wzorce postępu społecznego wg wymiarów i komponentów. Pokazuje również, że regiony o wysokich dochodach zwykle osiągają wyższy postęp społeczny niż te o niskich dochodach. Jednak zależność ta nie jest ani prosta ani liniowa.
Edycja indeksu unijnego SPI zawiera analitycznie biorąc aż 55 wskaźników monitorujących. Odnotowano, jak twierdzą autorzy wyraźną poprawę wiarygodności szacunków regionalnych dzięki czternastu nowym wskaźnikom w tej edycji, z których większość wzbogaca i dotyczy segmentu „Szansy”.
Te trzy subindeksy, które składają się na podstawowy Indeks UE SPI to:

  1. Podstawowe potrzeby ludzkie (Basic Human Needs): zapewnienie wyżywienia i podstawowej opieki medycznej, woda i kanalizacja, zamieszkanie i ochrona osobista,
  2. Podstawy dobrobytu i samopoczucia (Foundations of Wellbeing): dostęp do podstawowej wiedzy, dostęp do informacji i komunikacji, zdrowie i dobra kondycja, jakość środowiska,
  3. Szanse (Opportunity): prawa osobiste, osobista wolność wyboru, tolerancja i włączenie, dostęp do zaawansowanej edukacji.
    Czołówka rankingu UE-SPI 2020 to dziesięć regionów nordyckich: szwedzkich, fińskich i duńskich, na czele z regionem szwedzkim Ovre Norrland, podobnie jak w edycji Indeksu z 2016 r. Ten najbardziej wysunięty na północ region Szwecji, z jego słabo zaludnionym terytorium, ponownie okazał się liderem rozwoju społecznego w Europie.
    W tych regionach synergiczny wysiłek przedsiębiorstw, instytucji akademickich i publicznych jest w stanie rzucić wyzwanie warunkom klimatycznym i geograficznym, takim jak mroźne, ciemne zimy, odległość i rzadkość zaludnienia aby generować integrację, innowacje i przedsiębiorczość.
    Jeśli przyjrzeć się bliżej, jak wyniki różnią się pomiędzy poszczególnymi subindeksami (np. pomiędzy subindeksem „Podstawowe potrzeby człowieka” a subindeksem „Szanse”), to zauważamy dużą zmienność pomiędzy krajami, ale nawet wyższą zmienności w ramach poszczególnych krajów.
    Co interesujące, regiony stołeczne są ogólnie uważane za ośrodki niezwykle korzystnie aglomeracyjnie prowadzące do wymiany wiedzy poprzez wzajemną wymianę i radykalne innowacje. Ale czy życie w stolicy kraju – zapytują autorzy raportu – zapewnia większy postęp społeczny? Odpowiedź nie jest prosta.
    Tylko w 10 przypadkach region stołeczny uzyskuje lepsze wyniki niż pozostałe regiony w kraju. Warto odnotować, że Bruksela, Paryż, Berlin czy Madryt nie osiągają najlepszych wyników w swoich krajach, choć jednak okazują wyższość w subindeksie „Szanse”.
    Odzwierciedla to sytuację, w której obszary metropolitalne oferują swoim obywatelom więcej możliwości zatrudnienia, lepszy dostęp do opieki zdrowotnej i szkolnictwa wyższego. Mieszkańcy miast mają również tendencję do rozwijania większego zaufania do innych i bardziej inkluzywnego spojrzenia na mniejszości.
    Subindeks „Szanse” ujawnia większe zróżnicowanie, przy czym niektóre regiony osiągają bardzo dobre wyniki, a inne, dość słabe. Subindeks ten obejmuje bardziej wyrafinowane aspekty postępu społecznego, które trudniej jest poprawić, takie jak walka z korupcją w instytucjach publicznych, pomoc kobietom w wejściu na rynek pracy i pozostaniu na nim.
    Budowanie podstaw integracyjnego i spójnego społeczeństwa, w którym zaufanie i udział w życiu społecznym są wspólnymi wartościami, jest procesem powolnym, ale może okazać się ostateczną przewagą konkurencyjną społeczeństwa. Raport przytacza tutaj wypowiedź amerykańskiego uczonego Stephena Coveya, że zaufanie jest „jedyną rzeczą, która zmienia wszystko” i dodaje, że „zwiększenie zaufania społecznego nie tylko sprawia, że ludzie są szczęśliwi, ale organizacje i społeczeństwa działają sprawniej, a co za tym idzie, wydajniej”.
    Jak przedstawiają się regiony w Polsce? Pierwsze miejsce w Polsce pod względem Indeksu Postępu Społecznego zajmuje region Warszawski Stołeczny. Ale w rankingu regionów europejskich lokuje się dopiero na 132 miejscu na 240 regionów. Wartość indeksu dla naszego stołecznego regionu wynosi 67,2 i zamiast komentarza, powiedzmy, że PKB tworzony w tym regionie stanowi 153 proc. średniej unijnej.
    Na drugim miejscu lokuje się województwo pomorskie ze 148 miejscem w rankingu europejskich regionów. Na trzecim i czwartym – województwa małopolskie i podlaskie z wartością indeksu 63,3. Mimo, że w PKB mieszkańca, w porównaniu ze średnią europejską, małopolskie stanowi 64 proc., a podlaskie tylko 50 proc. To ostatnie odstaje w stosunku do pomorskiego tylko w odniesieniu do aspektu „Szanse” ale przeważa w pierwszych dwóch subindeksach.
    Na ostatnim, 16. miejscu znalazło się województwo świętokrzyskie, zajmując 201 miejsce w rankingu regionów europejskich z wartością indeksu 57,7 i z PKB ma poziomie 50 proc. średniej unijnej (podobnie jak podlaskie).
    Jeśli już mowa o PKB, to jak widać rozpiętości są bardzo duże: od 153 proc. średniej unijnej jak w Stołecznym Warszawskim, do 48 proc. (woj. lubelskie) i 49 proc. (warmińsko-mazurskie i podkarpackie). Drugie miejsce pod tym względem ma dolnośląskie (77 proc.), a zaraz po nim – 76 proc. – wielkopolskie.
    Natomiast rozpiętości pod względem zasadniczego indeksu są mniejsze: od 57,7 (świętokrzyskie) do 67,2 (Stołeczny Warszawski). Rozpiętość wynosi zatem 9,5 pkt.
    W ramach pierwszego subindeksu „Podstawowe potrzeby”, rozpiętości są następujące: od 74,2 (lubelskie) do 79,3 (Stołeczny). W ramach drugiego, „Podstawy dobrobytu”, rozpiętości wynoszą od 51,1 (śląskie) do 61,7 (zachodniopomorskie). Rozpiętość aż 10,6 pkt.
    Natomiast w ramach trzeciego, „Szanse”, rozpiętości wahają się w widełkach od 43,6 (świętokrzyskie) do 62,6 (Stołeczny Warszawski) – i różnica wynosi aż 13 pkt. I tu mamy rażącą rozpiętość, i tu aż 9 województw lokuje się poniżej 50! Przy średniej dla tego subindeksu wynoszącej 57,3.
    Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: ec.europa.eu/regional_policy/en/information/maps/social_progess
    Indeks Postępu Społecznego polskich regionów 2020
    Region Miejsce w UE Ilość punktów
    Małopolski 158 63,3
    Śląski 180 60,4
    Wielkopolski 167 61,9
    Zachodniopomorski 174 61,2
    Lubuski 188 59,7
    Dolnośląski 169 61,9
    Opolski 185 60,1
    Kujawsko-pomorski 189 59,7
    Warmińsko-mazurski 181 60,4
    Pomorski 148 64,7
    Łódzki 197 58,5
    Podkarpacki 182 60,3
    Podlaski 158 63,3
    Warszawski Stołeczny 132 67,2
    Mazowiecki 176 60,9
    Lubelski 175 61,1
    Świętokrzyski 201 57,7

Chwytanie szans – nowy rozdział we współpracy i wzajemnych korzyściach

Chiny, dzięki znaczącym osiągnięciom na polu kompleksowego planowania profilaktyki epidemii i ich kontroli oraz rozwoju gospodarczego i społecznego, stały się obecnie pierwszą gospodarką świata, która odnotowała ożywienie wzrostu gospodarczego. Niedawno podczas Piątego Plenum XIX Komitetu Centralnego (KC) Komunistycznej Partii Chin (KPCh) dokonano przeglądu i zatwierdzono zalecenia dotyczące sformułowania XIV planu pięcioletniego.

W ciągu następnych pięciu lat Chiny przyspieszą tworzenie nowego wzorca rozwoju, którego trzonem będzie duży obieg krajowy, a podwójny obieg – krajowy i międzynarodowy – będzie się wzajemnie napędzać. Chiny będą konsekwentnie rozszerzać otwarcie na świat, wzmacniać krajowe i międzynarodowe powiązania gospodarcze oraz poprzez własny rozwój napędzać globalne ożywienie gospodarcze. Rozwój Chin jest wielką szansą dla świata.
Pierwsza szansą jest wielki potencjał rynku chińskiego.
W ostatnich latach, wraz z ciągłym dostosowywaniem struktury gospodarczej i modelu rozwoju Chin, popyt wewnętrzny stał się główną siłą napędową wzrostu gospodarczego. PKB na mieszkańca w Chinach przekroczył 10 000 USD, a ponad 400 mln osób osiąga średni poziom dochodów. Wiele organizacji międzynarodowych przewiduje, że chiński rynek handlu detalicznego osiągnie w tym roku wartość 6 bln USD i wkrótce prześcignie Stany Zjednoczone zajmując pierwsze miejsce na świecie. Rozwój gospodarczy Chin i dążenia ludzi do osiągniecia lepszych warunków życia przekształcą się w ogromny popyt na wysokiej jakości zróżnicowane produkty i usługi z całego świata. Przez ostatnie 11 lat Chiny były drugim, co do wielkości, importerem na świecie. Szacuje się, że w ciągu najbliższych 10 lat skumulowana wartość importu towarów przekroczy 22 bln dolarów. W czasie realizacji XIV planu pięcioletniego Chiny utrzymają podstawowy i strategiczny plan zwiększania popytu krajowego, rozwijania i poszerzania grupy ludzi o średnich dochodach, będą całkowicie stymulować potencjał rynkowy oraz sprawią, że chiński rynek stanie się rynkiem światowym, wspólnym i dla wszystkich.
Drugą szansą jest dalsze poszerzanie i otwieranie możliwości inwestycyjnych.
Otwarcie na świat jest podstawową polityką narodową Chin, która nigdy nie zostanie osłabiona. W tym roku, w kontekście ponad 40-procentowego spadku globalnych inwestycji bezpośrednich, Chiny zanotowały niezwykłe osiągnięcia w przyciąganiu zagranicznych inwestycji, które w ciągu pierwszych 10 miesięcy wzrosły o 6,4 proc. rok do roku, co w pełni pokazuje, że ogromny chiński rynek nie stracił na atrakcyjności dla inwestycji zagranicznych, nie uległa zmianie jego wszechstronna przewaga konkurencyjna w zakresie oferowanych obiektów przemysłowych, zasobów ludzkich i infrastruktury, nie zmieniły się również oczekiwania i zaufanie do Chin długoterminowo inwestujących w Chinach biznesmenów. Podczas realizacji XIV planu pięcioletniego Chiny będą nadal pomniejszać negatywną listę dostępu dla inwestycji zagranicznych, pogłębiać instytucjonalne otwarcie, np. jeśli chodzi o zasady i standardy, zapewniać większą autonomię w zakresie reform pilotażowym strefom wolnego handlu i dalej rozszerzać otwarcie na świat branży usługowej w dziedzinach takich jak infrastruktura, finanse, komunikacja, edukacja, kultura itp. Chiny nadal będą tworzyć rynkowe, zgodne z prawem i zasadami międzynarodowymi warunki dla środowiska biznesowego oraz na wyższym poziomie budować nowy, otwarty system gospodarczy, co zapewni zagranicznym producentom i inwestorom szerszą przestrzeń działalności.
Trzecią szansą jest możliwość rozwoju poprzez wspólne konsultacje, współtworzenie i współdzielenie.
Rozwój jest wspólnym celem wszystkich państw. Chiny są głównym motorem światowego wzrostu gospodarczego od ostatnich 13 lat. W rezultacie społeczność międzynarodowa postrzega Chiny, jako „kotwicę stabilności” dla światowego pokoju i rozwoju, „motor” globalnego dobrobytu i postępu oraz „czynnik wspomagający” współpracę między wszystkimi krajami. Podczas realizacji XIV planu pięcioletniego Chiny będą aktywniej uczestniczyć w międzynarodowym podziale pracy, skuteczniej integrować się z globalnym łańcuchem przemysłowym, dostaw i wartości, bardziej proaktywnie rozszerzać wymianę zagraniczną i współpracę, wspierać koncepcje otwartej współpracy, solidarności i korzyści dla wszystkich oraz zdecydowanie wspierać system handlu wielostronnego. Będą również aktywnie uczestniczyć w reformie światowego systemu zarządzania gospodarczego i dążyć do ustanowienia go bardziej sprawiedliwym i racjonalnym. Podstawy rozwoju gospodarczego Chin są stabilne, długofalowe i cały czas podlegają poprawie, pozostają niezmienione i nadal będą stanowić niewyczerpany impuls dla światowego wzrostu gospodarczego.
Rozwój Chin jest szansą dla świata, a tym bardziej dla Polski.
Obecnie polskie produkty znajdują się już na rynku chińskim, a polskie przedsiębiorstwa zwiększają swoją obecność na tym rynku. W czasie epidemii chiński import z Polski rósł wbrew trendom, by osiągnąć 11 proc. wzrost w ciągu pierwszych 10 miesięcy roku. Coraz więcej chińskich konsumentów poznaje i zaczyna darzyć sympatią wyjątkowe i wysokiej jakości produkty z Polski. W ciągu pierwszych 10 miesięcy br. import produktów mleczarskich do Chin z Polski wzrósł o 44 proc. , a Polska stała się siódmym pod względem wielkości źródłem nabiału w Chinach. PKN ORLEN – polska spółka z listy Fortune 500, planuje wejść na chiński rynek i tam zainwestować w budowę swojego centrum marketingowo-logistycznego w Azji.
Zachęcamy polskich przedsiębiorców do wykorzystania nowych możliwości, jakie niesie ze sobą rozwój Chin i do pełnego wykorzystywania mechanizmów i platform, takich jak China International Import Expo, China International Fair for Trade and Services, Canton Fair, China-CEEC Expo itp. w celu zwiększenia swych sił na rynku chińskim i wykorzystania potencjału, jaki niesie ze sobą eksport produktów i usług do Chin oraz rozszerzenia współpracy inwestycyjnej w Chinach i maksymalizacji efektu skali i agregacji zasobów w Chinach. Chiny są gotowe do współpracy z Polską w celu pogłębienia i rozszerzenia współpracy pragmatycznej na różnych polach, a także wspólnego napisania nowego rozdziału w historii obopólnych korzyści i wspólnych interesów.

Wszystko dla ludzi

W klasycznym języku chińskim istnieje powiedzenie, wedle którego krajem rządzą stałe zasady, a ich podstawą są korzyści dla ludu. Komunistyczna Partia Chin (KPCh) oraz rząd chiński nie ustają w realizacji celu, jakim jest dążenie ludzi do życia w lepszych warunkach oraz przez cały czas podejmują wysiłki na rzecz rozwoju gospodarczego, społecznego i postępu w modernizacji.

Zatwierdzone podczas Piątego Plenum XIX Komitetu Centralnego (KC) KPCh „Zalecenia KC KPCh w sprawie sformułowania XIV planu pięcioletniego narodowego rozwoju gospodarczego i społecznego oraz długofalowych celów do roku 2035” wyraźnie wskazują, iż wkraczające w nowy etap rozwoju Chiny stanowczo i bez wahania realizować będą koncepcję nowego rozwoju składającą się z innowacji, koordynacji, ekologii, otwartości i wspólnych korzyści, będą cały czas kierować się zasadami, wedle których człowiek znajduje się w centralnym miejscu rozważań, a rozwój jest dla człowieka, opiera się na człowieku i to człowiek czerpie korzyści z rozwoju. Chiny stale będą poprawiać warunki życia i przyczyniać się do stworzenia dobrobytu, który jest celem wielu ludzi tak, by wszystkim się dobrze powodziło i by razem dokonywali ewidentnych i konkretnych postępów.
Rozwój innowacyjności w służbie ludziom.
Począwszy od XVIII wieku za każdym razem, gdy świat doświadcza rewolucji naukowej i przemysłowej, głęboko zmienia się również oblicze i struktura rozwoju świata, wystarczy wtedy wykorzystać okazję, by dane państwo wstąpiło na ścieżkę szybkiego rozwoju. W momencie narodzin nowej rewolucji naukowej rozwój gospodarczy i społeczny Chin oraz przesłanki do poprawy bytu obywateli jeszcze bardziej niż w przeszłości wymagają, jako pierwszego bodźca, nauki i innowacji. W ostatnich latach rozwój Chin w dziedzinach takich jak transport, telekomunikacja, technologia informatyczna itp. wpłynęły korzystnie na wszystkie sfery życia obywateli. Największa na świecie sieć szybkiej kolei sprawia, że podróże są szybkie i wygodne. Stworzenie kompleksowej sieci 5G zapewnia wysoką efektywność pracy, nauki, interakcji towarzyskich i zabawy. Ogólna dostępność Internetu, handlu internetowego i płatności w sieci pozwala cieszyć się wygodnym życiem bez wychodzenia z domu. Podczas realizacji XIV planu pięcioletniego Chiny będą wspierać centralne miejsce innowacji w projektach modernizacyjnych, dążąc do opracowania najnowocześniejszych technologii. Będą udoskonalać podstawowe technologie tak, by stworzyć dla ludzi jeszcze bezpieczniejszy, inteligentniejszy i wygodniejszy dom.
Pobudzanie wszechstronnego postępu poprzez skoordynowany rozwój.
Chiny są już drugą gospodarką na świecie, ale w dalszym ciągu mierzą się z problemami nierównomiernego i niewystarczającego rozwoju. W związku z tym Chiny podejmują wysiłki koordynacji rozwoju regionów, miast i wiosek, wyraźnie poprawiając warunki życia i pracy na wsiach. Pojawiają się nowe formy działalności takie jak agroturystyka, czy też rolnictwo rekreacyjne. Warunki życia mieszkańców wsi uległy niesłychanej poprawie. W obliczu skutków epidemii COVID-19 Chiny przeznaczyły więcej środków na dziedziny takie jak: zdrowie, zatrudnienie, ubezpieczenia społeczne itp., zawsze stawiając na pierwszym miejscu bezpieczeństwo życia i zdrowia ludzi. W staraniach o uratowanie jak największej liczby osób przyjęły najbardziej rygorystyczne i kompleksowe środki, czym umożliwiły skuteczną kontrolę epidemii, pełne przywrócenie produkcji, życia społecznego i codziennego. Wprowadzono również szeregu polityk i środków w celu stabilizacji zatrudnienia i zabezpieczenia środków do życia. W przyszłości Chiny będą nadal rozszerzać skoordynowane regionalnie strategie rozwoju oraz strategie rewitalizacji obszarów wiejskich, będą stale podwyższać średni poziom podstawowych usług publicznych, ulepszać system opieki zdrowotnej i zabezpieczeń społecznych. Będą dążyć do pełnego zatrudnienia, poprawiona zostanie również jego jakość. Wszystko to, by osiągnąć nowy poziom dobrobytu.
Budowanie pięknego kraju poprzez zielony rozwój.
Nie ma zamiennika dla środowiska naturalnego, ochrona środowiska oznacza również ochronę ludzi i źródeł ich utrzymania, krótko mówiąc: zielone góry i błękitne jeziora są dla nas na wagę złota. Chiny przestrzegają podstawowej dla kraju polityki zachowania zasobów i środowiska, spełniają więc swe zobowiązanie do umożliwienia ludziom oddychania świeżym powietrzem, picia czystej wody i jedzenia bezpiecznej żywności. W 2019 r. procentowa średnia liczba dni z dobrą jakością powietrza w 337 dużych miastach Chin osiągnęła wartość 82% proc. , a wskaźnik zgodności jakości wody w miejskich podziemnych źródłach wody pitnej utrzymywał się na stabilnym poziomie przekraczającym 90 proc. . Chiny na dużą skalę promują zazielenianie kraju, odbudowę środowiska i projekty ochrony różnorodności biologicznej sprawiająć, że ludzie mogą naprawdę poczuć, że niebo jest bardziej niebieskie, góry bardziej zielone, woda czystsza, a krajobrazy piękniejsze. W przyszłości Chiny będą nadal intensyfikować swoje wysiłki na rzecz przeciwdziałania zmianom klimatycznym, pogłębiać przechodzenie na czystą energię, dążyć do tego, by szczyt emisji dwutlenku węgla miał miejsce przed 2030 r. i by osiągnąć neutralność węglową do 2060 r. Chiny będą budować ekosystem w oparciu o szacunek dla natury, a czyste i piękne środowisko stanie się punktem wyjścia dla szczęśliwego życia ludzi.
Czerpanie z atutów świata poprzez otwarty rozwój.
Od ponad 40 lat Chiny aktywnie podążają drogą globalizacji, stale rozszerzają program reform i otwarcia, odnoszą zauważane przez świat sukcesy w zakresie rozwoju, znacznie poprawiają standard życia obywateli, rozwijają rynek, w którym uczestniczy grupa 400 mln osób o średnich dochodach i zaspokajają ogromny popyt na wysokiej jakości produkty z całego świata. Szacuje się, że w ciągu najbliższych pięciu lat import usług w Chinach osiągnie wartość 2,5 bln USD, a w ciągu najbliższych 10 lat łączny import towarów do Chin przekroczy 22 bln USD. W tym celu Chiny przyspieszą tworzenie nowego modelu rozwoju, którego trzonem będzie duży obieg krajowy, a podwójny obieg – krajowy i międzynarodowy – będzie wzajemnie się napędzał. Chiny będą dalej poszerzać zakres i dziedziny otwarcia na świat oraz podwyższać jego poziom, tak aby rynek chiński stał się rynkiem globalnym, wspólnym i dla wszystkich, jednocześnie nadal odpowiadał na ciągle rosnące potrzeby ludzi związane z dążeniem do lepszego życia.
Korzystny wpływ wspólnego rozwoju na wszystkich ludzi.
Chiny zawsze nalegały, aby owoce rozwoju były dostępne dla wszystkich ludzi. Nieustannie podejmowały wysiłki na rzecz budowania sprawiedliwości społecznej i wspólnego dobrobytu. Podczas realizacji XIII planu pięcioletniego 55,75 mln ubogich mieszkańców wsi w Chinach zostało wyrwanych z ubóstwa, utworzono również ponad 60 mln nowych miejsc pracy w miastach. Powstał największy na świecie system zabezpieczeń społecznych. Ponad 1,3 mld osób zostało objętych podstawowym ubezpieczeniem medycznym, a prawie 1 mld osób podstawowym ubezpieczeniem emerytalnym. W listopadzie br. ostatnie 832 ubogie prefektury Chin wyszły z ubóstwa, a więc cele Agendy ONZ 2030 na rzecz zrównoważonego rozwoju dotyczące ograniczenia ubóstwa zostały osiągnięte 10 lat przed planowanym terminem. Zmniejszenie ubóstwa wcale nie jest naszym celem ostatecznym. W okresie realizacji XIV planu pięcioletniego Chiny utrzymają stabilność istniejących polityk pomocowych, nadal będą promować skuteczne łączenie wszechstronnego zmniejszania ubóstwa i rewitalizacji obszarów wiejskich oraz ubogich regionów. Jednocześnie usprawnione zostaną mechanizmy dystrybucji dochodów w społeczeństwie, podniesiony poziom dochodów ludności, zmniejszona luka płacowa oraz poszerzona grupa osób o średnich dochodach. Chiny w sposób sprawiedliwy i ujednolicony usprawnią system zabezpieczeń społecznych obejmujący wszystkich obywateli oraz podstawowy mechanizm zabezpieczenia środków do życia tak, by osiągnąć jeszcze więcej owoców z rozwoju i by były one bardziej sprawiedliwie dystrybuowane między wszystkimi obywatelami.
Chińczycy mają takie samo prawo do dążenia do poprawy warunków swego życia jak mieszkańcy innych krajów świata, a podstawowym celem rozwoju Chin jest urzeczywistnianie tego prawa. Chiny zawsze opowiadały się za pokojowym rozwojem, nigdy nie ingerowały w wewnętrzne sprawy innych państw, nigdy nie eksportowały modeli rozwojowych, nigdy nie angażowały się w konfrontacje ideologiczne i nigdy nie dążyły do tak zwanej globalnej hegemonii. Chiny są partnerem wszystkich krajów, a nie ich przeciwnikiem, rozwój Chin jest szansą, a nie zagrożeniem dla świata. Jesteśmy gotowi współpracować ze wszystkimi krajami na świecie, w tym z Polską, w celu wzmocnienia możliwości rozwoju i chwytania wspólnych szans, aby razem wypiekać wielki wspólny „tort” i stworzyć lepszą przyszłość dla ludzi na całym świecie.

Postęp społeczny jest powolny i nierówny

Rosnące dane o światowym PKB maskują rzeczywiste problemy, z jakimi borykają się społeczeństwa i rzesze zwykłych ludzi. Polska wciąż nie może wyjść z załamania, jakie zafundowały jej rządy PiS.

Kilkanaście dni temu został opublikowany raport grupy badawczej współpracującej z Deloitte poświęcony postępowi społecznemu oraz związany z nim ranking 2020. W tej konkurencji Polska zajęła 31. miejsce (w ubiegłym roku 33), z wartością indeksu 84,32 ( w ub. roku 81,25).
Indeks ten służy jako kryterium do klasyfikowania krajów według ogólnego poziomu ich rozwoju społecznego w danym roku i jest obliczany obecnie dla 163 krajów (w ub. roku dla 149).
Indeks Postępu Społecznego (Social Progress Index) jest opracowywany i publikowany dopiero od 2014 r. Składa się aż z 51 wskaźników społecznych i środowiskowych, aby można było uzyskać, jak piszą autorzy raportu, wyraźniejszy obraz tego jak naprawdę wygląda nasze życie codzienne.
Indeks nie mierzy wprawdzie szczęścia i zadowolenia z życia ludzi, ale koncentruje się na rzeczywistych warunkach życiowych: w obszarach od schronienia i wyżywienia po prawa i edukację. Śledzi zmiany zachodzące w społeczeństwie w kolejnych latach, jest syntetycznym miernikiem opisującym efekty rozwoju społecznego w skali czasowej i przestrzennej.
Indeks ma charakter złożony (agregatowy), na który składają się trzy subindeksy – i jest ich średnią ważoną. Został wprowadzony dla celów porównań międzynarodowych i określa poziom rozwoju społecznego integrując czynniki ekonomiczne i społeczne danego kraju. Stanowi uzupełnienie wobec produktu krajowego brutto. Pokazuje kraje osiągające bardzo różne ogólne poziomy rozwoju społecznego i bardzo różniące się od siebie wzorce postępu społecznego.
Kraje o wysokich dochodach zwykle osiągają wyższy postęp społeczny niż kraje o niskich dochodach. Jednak zależność ta, jak pokazuje indeks, nie jest ani prosta ani liniowa.
Trzy subindeksy, które składają się na podstawowy Indeks Postępu Społecznego to : 1. Podstawowe potrzeby ludzkie, 2. Podstawy dobrobytu oraz 3. Szanse.
W skali świata indeks w okresie sześciu lat poprawił się z 62,14 w 2014 r. do 64,24 w 2020 r. (ale już było 64,47 w 2019 r.) – czyli zaledwie o 2,10 pkt. Średnia światowa lokuje się na poziomie między Ghaną (103 miejsce) i Azerbejdżanem (104 miejsce). Indeks i pełny raport można znaleźć na stronie: socialprogress.org/index/global/results
Zdecydowanie największy postęp osiągnięto w zakresie dostępu do informacji i komunikacji – który zwiększył się o 11,49 pkt w ciągu ostatnich 6 lat. Dużą rolę odegrał tu wzrost dostępu do internetu i abonamentów na telefony komórkowe, szczególnie w krajach rozwijających się.
W sumie, postęp jest jednak bardzo powolny i w dodatku nierówny. Tylko 46 krajów osiągnęło tempo postępu wyższe niż 3 pkt. Świat osiąga gorsze wyniki w zakresie postępu społecznego niż wskazywałby na to średni PKB na mieszkańca.
Sygnalizuje to, że mamy zasoby, aby żyło się nam lepiej – i aby być lepszymi – zaś rosnące dane PKB maskują w jakimś sensie rzeczywiste problemy, z jakimi borykają się społeczeństwa i rzesze zwykłych ludzi.
Średni światowy produkt brutto na jednego mieszkańca według parytetu siły nabywczej (PPP) wyniósł 15.939 dolarów w 2019 r. (szacunków dla roku 2020 jeszcze nie opublikowano). Średni PKB Polski w roku 2020 wyniósł zaś 33.086 dol. (37 miejsce w świecie). PKB lidera Indeksu Postępu Społecznego, czyli Norwegii wynosi 63.633 dol – co oznacza dopiero siódme miejsce w świecie).
Bardzo ciekawa i znamienna jest ocena szans na zrealizowanie 17 Celów Zrównoważonego Rozwoju według Agendy ONZ do 2030 r. Zdaniem autorów raportu, na podstawie 51 wskaźników Indeksu Postępu Społecznego, świat idąc w dotychczasowym tempie nie osiągnie tych celów przed 2082 rokiem!
Czołówka rankingu SPI 2020 to: Norwegia, Dania, Finlandia Nowa Zelandia i Szwecja.
Wartość Indeksu dla Norwegii wynosi 92,73 (w skali 0 – 100) a dla Polski 84,32. Taki jest obecnie – wynoszący 8,41 pkt – nasz dystans do najlepszych.
Niemcy, do których lubimy się porównywać, zajmują jedenastą (w ubiegłym roku ósmą) lokatę z wartość indeksu 90,56. USA z kolei zajmują dopiero 28. pozycję w rankingu i są jednym z tylko trzech krajów świata, w których Indeks Postępu Społecznego spadł w ciągu ostatniej dekady.
Ostatnie – 163 miejsce zajmuje Sudan Południowy z wartością Indeksu 31,06 (w ub. roku 24,44). Wśród krajów rozwijających najszybszy postęp wykazały Gambia, Etiopia i Tunezja.
Spośród nowych krajów UE przed nami są: Słowenia (22 lokata, wartość Indeksu 87,71), Estonia (24) i Czechy (25). Za nami zaś pozostałe nowe kraje UE: Litwa (32), Łotwa (35), Słowacja (36), Węgry (38), Chorwacja (39), Bułgaria (43) i Rumunia (45 miejsce z wartością indeksu 78,35).
Nasi sąsiedzi zajmują: Białoruś – 47 miejsce, Ukraina – 63, Rosja – 69. Chiny zajęły 100. miejsce a Indie 117.
W zakresie pierwszego subindeksu (podstawowe potrzeby ludzkie) Polska zajmuje 23 miejsce z wartością 94,44, drugiego – podstawy dobrobytu – 36 miejsce z wartością 83,67 a w trzecim – szanse – 33 miejsce z wartością 74,86. Średnie światowe dla tych subindeksów odpowiednio 74,65, 60,82 i 57,25; zatem lokujemy się znacznie powyżej średniej. Jednak do Norwegii nam jeszcze daleko: 96,85, 93,39 i 87,95.
W latach 2014 – 2015 Polska zajmowała już 27 miejsce, ale w 2016 r. spadła na 30, w latach 2017-2018 była na 32, zaś w ubiegłym roku na 33. miejscu.
FKUB

Indeks Postępu Społecznego 2020

  1. Norwegia 92,73
  2. Dania 92,11
  3. Finlandia 91,89
  4. Nowa Zelandia 91,64 5. Szwecja 91,62 29. Singapur 85,46 30. Malta 84,89 31. Polska 84,32 32. Litwa 83,52

Rocznica

Pisanie artykułu z okolicznościowego z okazji 150 rocznicy urodzin Włodzimierza Iljicza Uljanowa znanego pod pseudonimem Lenin w roku 2020 w Polsce ma w sobie pewien posmak masochizmu. Jest rzeczą oczywistą że w świecie paranoicznego ideologicznego terroru określanego jako tzw. „polityka historyczna”, pisanie czegokolwiek co nie ma charakteru lojalki wobec wszechwładnych samozwańczych łowców czarownic dyktujących zasady tzw. niepoprawnej poprawności politycznej jest co najmniej kuszeniem jeśli nie prowokowaniem losu.

Czasy gdy w Polsce można było wypisywać takie rzeczy jak Żeromski w „Przedwiośniu”: „Macież wy odwagę Lenina, żeby wszcząć dzieło nieznane, zburzyć stare i wszcząć nowe? Umiecie tylko wymyślać, szkalować, plotkować. Macież wy w sobie zawzięte męstwo tamtych ludzi – virtus niezłomną, która może być omylną jako rachuba, lecz jest niewątpliwie wielką próbą naprawy ludzkości?” minęły wszak bezpowrotnie razem z polszczyzną, którą zostały zapisane i moralnością do której się odwoływały.
Pisanie artykułu z okazji rocznicy sto pięćdziesięciolecia urodzin Włodzimierza Uljanowa ma jeszcze jeden wyjątkowo niewdzięczny aspekt. Podobnie jak tradycja ewangeliczna, tradycja marksistowska wzywa aby „umarłym pozostawić grzebanie umarłych”. Koncentrowanie się w dzisiejszych debatach na komunizmie czy to w wersji gomułkowskiej mającej rzekomo tłumaczyć mechanizmy populizmu Jarosława Kaczyńskiego czy to w wersjach klasycznych – leninowskiej lub stalinowskiej mającej rzekomo wyjaśniać takie czy inne zjawiska współczesności jest właśnie odwracaniem się od życia i pogrążaniem się w świecie tyleż żenującej co odrażającej intelektualnej nekrofilii. Komunizm jako program globalny załamał się gdy spełnił swoją historyczną misję i ustabilizował kapitalistyczne centrum po drugiej wojnie światowej. Nie oznacza to bynajmniej ze komunizm zszedł ze sceny ale że stracił wymiar globalny i na lewicy nie zastąpiło go nic co by przejęło jego rolę.
Można by w tym momencie skończyć i umyć ręce, ale nie każdemu przychodzi łatwo zapomnieć, że obśliniony, obdarty i zbeszczeszczony przez zboczeńców trup, był kiedyś człowiekiem, którego pamięta się z lepszych czasów. Podjęcie tematu ma więc charakter poniekąd osobisty. Gdy próbuję w jakiś sposób skonkretyzować tę motywację przypomina mi się jeden z odcinków starego serialu o Arsenie Lupinie, w którym w sfingowanym pogrzebie głównego bohatera uczestniczy autor jego przygód Maurice Leblanc z wielkim wieńcem z napisem na szarfie „Temu, bez którego nie byłbym tym kim jestem”.
W sensie potocznym nie jest to zbyt oryginalna motywacja jako, że z reguły „obchodzimy” rocznice dotyczące osób, które w jakimś stopniu wytworzyły nas wpływając na to kim jesteśmy. W przypadku jednak bohatera mojego okolicznościowego wspomnienia znaczenie mają również konkretne osobiste przeżycia. Co więcej można powiedzieć, że swoiste fatum zadecydowało o tym, że moje spotkania z Leninem miały charakter w pewien sposób konstytutywny dla mojej obecności w świecie i myślenia o nim.
Już jako trzynastolatek z okazji hucznie obchodzonej rocznicy 100-lecia urodzin Lenina wygrałem ogólnoszkolny konkurs wiedzy o jubilacie. Finał konkursu będący centralnym punktem rocznicowej szkolnej akademii był moim debiutem na forum publicznym, który do dzisiaj ciepło wspominam.
Gdyby owo wspomnienie było jedynym, jak sądzę, byłoby już wystarczającym powodem do tzw. „życzliwej pamięci” chociaż niekoniecznie do pisania na ten temat. Tak się jednak złożyło że na tym epizodzie będącym tym czym dla wielu gwiazd estrady stał się Festiwal Piosenki Radzieckiej w Zielonej Górze historia moich kontaktów z Leninem się nie zakończyła.
Kolejnym spotkaniem o charakterze znacznie bardziej już intelektualnym stała się lektura pracy „Materializm i empiriokrytycyzm” na seminarium „Dialektyka i historia” nie żyjących już Marka J.Siemka i Aleksandra Ochockiego. Chociaż ogólny klimat rozważań nie odbiegał od standardów i znakiem czasu była konstatacja jednego z prowadzących, iż ksiązka nie jest tak zła jak się spodziewał, książka okazała się, dla mnie, prawdziwym odkryciem. Najciekawsze stało się to co kiedyś zupełnie nieznane, dziś niestety, stało się zbyt znane żeby skłaniać do myślenia. Mianowicie to, że cała batalia o światopogląd, którą prowadził Lenin uderzała nie w politycznych przeciwników, ale w członków jego własnej partii. Traktowana poważnie książka pokazuje, że kwestie światopoglądowe wbrew pozorom nie przekładają się bezpośrednio na racje polityczne. Trudno nie zauważyć, że niedostrzeganie w tej debacie niczego poza partyjnymi rozgrywkami świadczy o upadku lewicowej myśli bardziej niż jej zanikający wpływ na życie społeczne. Jak sądzę właśnie pytania wynikające z lektury tkwią, u źródeł mojej głębokiej nieufności wobec fajerwerków lewicowego filozofizmu przyswajanych z uporem godnym lepszej sprawy przez wydawnictwa typu „Krytyki Politycznej”.
Ostatnim w tym cyklu spotkań i najbardziej znaczącym stała się praca nad magisterium pod kierunkiem prof. Heleny Zand na Wydziale Dziennikarstwa i Nauk Politycznych UW. Logika fatum zadziałała tu wyjątkowo perfidnie. Jako osoba studiująca po raz pierwszy nie miałem jasnej świadomościtego, że już w połowie studiów powinienem znaleźć sobie seminarium magisterskie na którym przygotuję pracę dyplomową. Gdy prawda ta dotarła w końcu do mojej świadomości wszystkie interesujące mnie seminaria były obsadzone przez lepiej zorientowanych kolegów. Jedynym miejscem zgodnym z moimi raczej historycznymi zainteresowaniami stał Zakład Historii Ruchu Robotniczego, gdzie nigdy nie było tłoku i do którego udałem się w akcie skrajnej desperacji. (Ze względu na wysokie wymagania egzaminacyjne skrót nazwy zakładu (HRR) odczytywano potoczne jako horror a samo miejsce cieszyło się zasłużoną sławą czegoś pośredniego między jaskinią Smoka Wawelskiego a lochami Świętej Inkwizycji.) Poczucie zgrozy nie opuściło mnie aż do obrony magisterium, ale też jestem najlepszym przykładem tego, że warunkiem sukcesu edukacyjnego nie musi być wychowanie bezstresowe. Temat który dostałem od Promotorki „Dyskusja o sojuszu robotniczo-chłopskim w partii bolszewickiej od rewolucji lutowej do upadku prawicowego odchylenia w RKP(b)” nie był oryginalny. Stanowił wariację jednej z jej najbardziej cenionych prac „Lenin a kwestia chłopska”. Chociaż sama praca nie grzeszyła oryginalnością to zwróciła moją uwagę na kwestię, która stała się przedmiotem do dziś rozwijanych przeze mnie poszukiwań, które w moim rozumieniu odwracają w kilku istotnych momentach tyleż potoczne, co popularne mniemania o Leninie jako sprawcy i przywódcy rewolucji rosyjskiej, którą wywołał i ukierunkował na realizuję jakowejś komunistycznej utopii.
Jak w wielu innych przypadkach z analizy faktów wynika obraz zupełnie inny i chyba ciekawszy niż z owych opowieści o owej wspaniałej rewolucji która wstrząsnęła światem. Fakty zdają się wskazywać na to, że Włodzimierz Uljanow był nie tyle kreatorem rewolucji rosyjskiej co jej ofiarą. I to nie, w często przywoływanym, sensie głoszącym iż rewolucja pożera własne dzieci, ale zupełnie trywialnym i dosłownym. Po zamachu, po którym nigdy nie odzyskał już pełni sił i jak pokazują długo ukrywane zdjęcia wiódł życie składające się z faz wzmożonej aktywności i niemal roślinnej wegetacji zdany całkowicie na heroiczną opiekę żony (najbardziej niedocenianej osoby w całej tej historii). To, że zachował w tych warunkach w miarę jasny obraz rzeczywistości było niemal czymś niemal nadludzkim. Patrząc na relacje Lenina z rewolucją rosyjską można odwołać się do znanej historii dżdżownicy „co to ją chłopaki na ryby wyciągnęli”.
Czasem wręcz nie sposób uniknąć wrażenia, że niewiele brakowało, żeby Lenin zmarł sobie spokojnie w Szwajcarii na przełomie lat dwudziestych i trzydziestych jako mało znany, drugorzędny polityk rosyjskiej socjaldemokracji nie wywołujący większego zainteresowania dziennikarzy ani historyków.
O tym, że losy Lenina ułożyły się inaczej zadecydowało w istocie jedno fatalne wydarzenie, które przewidział niemal z matematyczna precyzją i któremu podporządkował w miarę konsekwentnie swoje działania. Tym wydarzeniem nie była, nawet rewolucja ta bowiem pojawiła się jako pewna wygenerowana przez okoliczności możliwość, a imperialistyczna wojna o podział świata. To stwierdzenie w pracy „Imperializm jako najwyższe stadium kapitalizmu”, że wojna i przemoc powracają, po latach marginalizacji, w rolach głównych na scenę dziejów zadecydowało o miejscu Lenina w historii.
Można powiedzieć, że nie było to niczym szczególnym bo na wojnę europejską liczyło, w takim, czy innym zakresie wielu polityków. Przykładem może być Józef Piłsudski rozpoczynając po rewolucji 1905 działania przygotowujące na ziemiach polskich powstanie zbrojne mające szansę jedynie w warunkach europejskiego konfliktu. Nie był to z resztą jedyny przypadek takich kalkulacji. W jakimś aspekcie świat przełomu XIX i XX wieku brzemienny był wojną światową i wielu obserwatorów to dostrzegało.
Problem polegał nie tyle na dostrzeganiu co na rozumieniu skali i zakresu zjawiska. Józef Piłsudski patrząc na nadciągającą wojnę zachował się trochę jak zajączek z anegdoty, zaproszony przez niedźwiedzicę do jej willi, który słysząc od gospodyni „bierz co chcesz” wziął radio tranzystorowe i pokicał do domu. Lenina od Piłsudskiego różniło, nie to, że pomyślał o lodówce, czy samochodzie w garażu ale, że zmierzył się z problemem dostrzegając jego ogólny zarys i wyprowadził z niego zasadnicze konsekwencje.
Gdy mówimy o dostrzeżeniu ogólnego sensu stwierdzić należy że chodziło o konstatacje, że w historii współczesnej otwiera się okres wojen i konfrontacji o charakterze globalnym (wojen o podział świata). Podkreślić trzeba natomiast, że ani w teorii, ani w praktyce nikt z zajmujących się nadciągającą wojną nie dostrzegł właściwej skali katastrofy którą wywoła. Rozmiar kataklizmu który rozpoczął się latem 1914 roku trudny jest do zrozumienia nawet dzisiaj. Zniszczenie w krótkim czasie dużej części materialnego bogactwa gromadzonego w Europie od kilkuset lat, oraz gwałtowna śmierć co najmniej kilkunastu milionów mieszkańców było wstrząsem, który przeorał bardzo głęboko cywilizację europejską sięgając jej najgłębszych podstaw. Mówiąc o rozmiarach strat językiem liczb i abstrakcyjnych pojęć nie zdajemy sobie najczęściej sprawy, że te liczby i pojęcia przekładały się na codzienne cierpienie i udrękę milionów mieszkańców Europy. Codzienne obcowanie ze śmiercią, z głodem, materialną nędzą w najbardziej bezpośrednim wymiarze, codzienne obcowanie z dziesiątkami trupów w okopach i na zapleczu, egzekucjami, głodem i zniszczeniem stało się nowa codziennością już od 1914. Trwanie wojny stan ten czyniło normą dla coraz większych rzesz ludzi i wciąganych w wir rozszerzającego się kataklizmu. Zmieniał on nie tylko sposób życia ale głęboko wnikał w psychikę uczestników. To horror wojny na wyniszczenie zrodził wybuch rewolucji w Rosji i jej przerażającą postać, która stała się przedmiotem chorobliwej fascynacji zarówno w wśród zwolenników jak i przeciwników. Ani jedni ani drudzy nie zdają sobie sprawy, ze było to wydarzenie, którego dramaturgię i aktorów nie wykreowała żadna ideologia, ale wytworzyła wojna. Że bez tej wojny żadnej rewolucji w Rosji jak i gdzie indziej by nie było i być może znacznie zamożniejsze i szczęśliwsze ziemie polskie rozkwitałyby do dzisiaj pod berłem potomków Mikołaja II Romanowa.
I wojnie i „wychowaniu z pod Werdum” zawdzięczamy nie tylko rewolucją rosyjską, ale cały ciąg wydarzeń trzydziestopięciolecia 1914-1949. Chociaż miłośnikom „historii” i wszelkiej maści ideologom trudno sobie to wyobrazić ale wszelkie faszyzmy, nazizmy, stalinizmy i temu podobne patologie nie mają żadnego samoistnego znaczenia ale stanowią elementy żywiołów rozpętanych w roku 1914. (Obecny powrót faszyzmu i nazizmu ma związek ze znacznie „łagodniejszą”, ale też dotkliwa dla ofiar, katastrofą jaką stał się dzisiejszy upadek społeczeństwa dobrobytu w pod ciosami neoliberalizmu.)
Nawet druga wojna nie była wbrew oficjalnej ideologii polskiej polityki wynikiem współdziałania Hitlera i Stalina ale, wynikiem panicznego strachu przywódców zwycięskiego Zachodu, który w ostatniej chwili, uratował się przed rewolucją wygrywając poprzednią wojnę, przed rozpoczęciem nowego konfliktu. Paradoksalnie nadzieja na ugłaskanie Hitlera mająca prowadzić do uniknięcia wojny stała się zasadniczą przyczyną jej wybuchu. Trzeba bowiem pamiętać, że Hitlera można było pokonać w każdym momencie od 1933 do 1939 roku. Zasadniczym pytaniem było: Jeśli nie Hitler to co? I obawa że rozczarowani Niemcy zwrócą się ku rewolucji.
Jak na razie nie wiele miejsca zajmował w niniejszych rozważaniach Lenin ale też trzeba zauważyć, że jego rola w rewolucji dopiero z czasem ujawniła swoja wyjątkowość. Generalnie polegała ona na tym, że rozumiejąc konstytutywne znaczenie wojny dla nowych realiów wypowiedział jej zdecydowaną wojnę. Lenin był jedynym przywódcą rewolucji głoszącym konsekwentnie hasło zawarcia pokoju i wyprowadzenia Rosji z wojny. Gdy inni przywódcy mówili o wojnie do zwycięstwa on gotów był nawet na upokarzający pokój byle tylko przerwać niemożliwy do udźwignięcia przez społeczeństwo wysiłek wojenny. Co więcej jego wojna wypowiedziana wojnie miała globalny charakter, i w tym sensie też paradoksalnie oznaczało odwołanie się do koncepcji rewolucji światowej.
Co prawda wyrwanie Rosji z wiru rewolucyjnego chaosu okazało się niemożliwe, ale wojna domowa po Pokoju Brzeskim okazała się nowym etapem w rozwoju wydarzeń. Czynnikiem, który nadał wydarzeniom nowy sens, stało się podjęcie radykalnych reform realnie przekształcających układ sił w społeczeństwie. Tutaj zaznaczył się drugi istotny moment tego co nazywane bywa leninizmem i co obecne w myśli Lenina było od zawsze, ale w czasie rewolucji stało się zasadą jego polityki. Zastąpienie marksowskiej strategii rewolucji proletariackiej rewolucją sojuszy i koalicji różnych sił społecznych zjednoczonych wokół konkretnych partykularnych celów, które nie mając charakteru ostatecznego realnie przekształcały społeczeństwo. Kluczowy okazał się fakt, że przedmiotem szczególnie brutalnego wyzysku pozostawały masy chłopskie w krajach gospodarczo zacofanych. Te masy chłopskie również płaciły najwyższą cenę za wojnę, dostarczając armatniego mięsa i surowców dla jej prowadzenia.
Koncepcja przeciwstawienia się imperialistycznej wojnie przez walkę o globalne społeczeństwo kolektywnie administrujące gospodarką i elastyczną politykę sojuszy różnych sił społecznych okazała się strzałem w dziesiątkę. (Mówiąc o siłach społecznych nie uciekam od tłumaczenia historii w kategoriach walki klas ale chcę tylko podkreślić, że chodziło o wykorzystanie najróżniejszych różnic i podobieństw interesów grupowych definiowanych bardzo konkretnie i precyzyjnie wymykających się wszelkim schematom i tradycyjnej logice. To częste nieporozumienie polegające na przeciwstawianiu marksowskiej teorii –leninowskiemu politykierstwu wynika z braku świadomości że była to polityka jedynie możliwa.)
Ruch komunistyczny, który stał się wynikiem metodycznego zastosowania powyższych koncepcji charakteryzowała a niekiedy i dzisiaj charakteryzuje niesamowita plastyczność i kreatywność. Chociaż z drugiej strony podporządkowanie wszystkiego walce i konfrontacji przenosiło na obszar komunizmu brutalność i bezwzględność właściwą strategii nieustannie walczącej armii.
Nieustanna mobilizacja decydowała również o tym, że w społeczeństwie organizowanym przez ruch komunistyczny wizje konstruktywne nabierały charakteru ideologicznej utopii. Nie trzeba zbyt wiele przenikliwości, żeby zauważyć, ze w społeczeństwach wyniszczonych gospodarczo i cywilizacyjnie przez wojny i walki wewnętrzne nie istniała możliwość realizacji jakiegokolwiek sensownego projektu alternatywnego społeczeństwa. Istniała za to silna potrzeba odreagowania – zapomnienia, świętowania, kultu wybitnych jednostek, wiary w cuda, sekciarstwa, polowań na czarownice, szukania wrogów ludu, i temu podobnych ludowych rozrywek. Trudno jednak w tej atmosferze intensywnego „życia duchowego” przypominającej przysłowiową „jesień średniowiecza” szukać wyjaśnienia tego co działo się w ruchu komunistycznym. Był to skutek a nie przyczyna. Wielkość i groteska, tragedia i farsa rewolucyjnej kultury wyjaśnia może wiele kwestii antropologicznych ale nie tłumaczy niczego z wydarzeń dwudziestowiecznej historii.
Problem polegał nie na tym, że realizowano jakieś utopie, ale realizowano globalną partię szachów walcząc o reorientację rozwoju dziejów określoną przez Lenina, gdzie strona zdecydowanie słabsza dzięki przemyślanej strategii, determinacji i poświęceniu potrafiła skutecznie walczyć ze znacznie silniejszym przeciwnikiem. Co więcej najciekawsze okazało się to że partia ta została wygrana chociaż, sukces niekoniecznie przyniósł oczekiwane owoce. (W końcu świętowana obecnie rocznica zwycięskiej bitwy warszawskiej jest fetowaniem zwycięstwa, które ocaliło szanse Adolfa Hitlera na objęcie władzy w Niemczech, która to perspektywa w przypadku dalszego pochodu Armii Czerwonej na Zachód byłaby mało prawdopodobna.)
Zwycięstwo komunistów polegało na tym, że wymusiło stabilizację gospodarczego centrum ówczesnego świata a więc Zachodu. Pomysł na trzecią wojnę światowa stawał się zbyt groźny, żeby traktować go poważnie. Sukcesy komunizmu w walce o przekształcanie wojny w rewolucję, które doprowadziło do tego, że nie tylko największy obszarowo kraj ówczesnego świata – Rosja, ale również najludniejszy – Chiny zostały objęte antyimperialistyczną rewolucją komunistyczną.
Miejsce imperialistycznej rywalizacji zajęła w świecie kapitalizmu integracja, miejsce wojennego marnotrawstwa konsumpcjonizm, miejsce pól bitewnych i pomników wojennej chwały, supermarkety. Świat kapitalistyczny powrócił bardzo szybko do stanu z przed roku 1914 z tą różnicą że do stołu dopuszczono, przynajmniej przejściowo znacznie liczniejsze niż dotychczas towarzystwo. Społeczeństwo dobrobytu, czy też raczej społeczeństwo bezpieczeństwa socjalnego, stało się bronią wobec, której światowy ruch komunistyczny okazał się bezsilny. Uległ więc dekompozycji i pewnej marginalizacji. Problemem zasadniczym stało się załamanie jego globalnego charakteru, który zawsze decydował o jego tożsamości. Jednak o utracie aktualności przez ruch komunistyczny decyduje co innego.
Chociaż oczywiście różne konsekwencje aktywności Lenina mogą na różnych polach zachowywać mniejszą czy większą wartość to historia, którą konstytuował właśnie się skończyła. Skończyła się przy tym nie dlatego, że onegdaj Francis Fukuyama ogłosił jej koniec ale właśnie dlatego że nastąpił koniec tego końca, a więc koniec populistów, którym się wydaje że na grobie neoliberalizmu zaczynają własną historię.
Mogłoby się zdawać, że kryzys o którym mówimy mógłby mieć charakter przejściowy bo w końcu samo społeczeństwo dobrobytu i bezpieczeństwa socjalnego okazało jedynie fazą rozwoju społecznego i podzieliło los komunizmu zdemontowane przez teoretyków i praktyków neoliberalizmu. Reformy Miltona Friedmana, Margaret Thatcher, Ronalda Regana, Leszka Balcerowicza skutecznie podważyły konsensus społeczeństwa dobrobytu. Trauma społecznej degradacji i marginalizacji wyzwolonej przez neoliberalizm zrodziła reakcje populistyczną nawiązującą do najgorszych wzorów faszyzmu u nazizmu z lat dwudziestych i trzydziestych.
Na naszych oczach wszystko to bardzo szybko przechodzi do historii. Nie unieważnia tej historii bynajmniej koronavirus chociaż jego ostateczny kształt jeszcze się nie ujawnił i może przynieść wiele nieszczęść i zaskoczeń.
Zagrożenie, które jak to już jakiś czas temu stwierdziła Nami Klein, „zmienia wszystko” to nadciągające wielkimi krokami katastrofa klimatyczna związana z globalnym ociepleniem. Kapitalistyczny rozwój gospodarczy oparty na rewolucji przemysłowej oznaczał sięgnięcie po paliwa kopalne, które zwieszając w sposób wydawałoby się nieograniczony moce wytwórcze człowieka rozpoczęły zmieniać klimat w coraz bardziej destrukcyjny i groźny sposób. Rozwój konsumpcjonizmu po drugiej wojnie światowej nadał temu procesowi katastrofalną dynamikę i niszczycielski charakter.
Przywykło się mówić o katastrofie klimatycznej, jako o czymś co nastąpi może za pięćdziesiąt, może za sto lat. Wszyscy oczekują kiedy wreszcie podniesie się poziom mórz i oceanów, wybrzeże morskie dotrze do Płocka i innych podobnych cudowności. Wszyscy współczują misiom koala itd. itp. To, że katastrofa już się zaczęła i to nie na wyspach Pacyfiku, w Australii,czy Amazonii, ale w Polsce, za naszymi oknami jak gdyby do nikogo nie może dotrzeć. Pisząc o suszy hydrologicznej w Polsce, o stratach w rolnictwie, dezorganizacji upraw itd. unikamy określeń globalne ocieplenie i katastrofa klimatyczna a to jest właśnie to. Co więcej jest to trwały trend pogłębiający się z roku na rok. Nie musimy czekać na rozpuszczenie lodów Antarktydy. Nie musimy nawet wyjeżdżać. Mamy miejsca w pierwszym rzędzie. Susza razem z letnimi upałami już wkrótce może zapewnić nam moc mocnych wrażeń. Odsyłanie Grety Thunberg do szkoły, żeby się uczyła zamiast protestować jest zaklinaniem rzeczywistości i niczego nie zmieni.
Budując system małej retencji, przepraszając bobry i dokonując wielu innych niezbędnych operacji rewolucjonizujących nasze życie nie poradzimy sobie z problemem. Tylko radykalne, globalne działania mogą powstrzymać destrukcję.
Na naszych oczach skończyła się dotychczasowa historia. Czy się zacznie i jak długo potrwa nowa jest w sumie jedynym, istotnym problemem naszych czasów.