Biało-czerwoni wiceliderami rankingu FIVB

Polscy siatkarze zostali sklasyfikowani na drugim miejscu w najnowszym rankingu Międzynarodowej Federacji Piłki Siatkowej (FIVB) – pierwszym zestawionym wedle nowych zasad liczenia punktów. Swoją wcześniejszą lokatę znacznie poprawiły też nasze siatkarki, które awansowały z miejsca w trzeciej dziesiątce na 13 pozycję.

Nowy system liczenia punktów rankingowych uwzględnia wyniki wszystkich meczów rozegranych od 1 stycznia 2019 roku. Pod uwagę brane są rezultaty osiągane we wszystkich oficjalnych rozgrywkach – igrzyskach olimpijskich, kwalifikacjach do igrzysk, eliminacjach i finałach mistrzostw świata, Lidze Narodów, Pucharze Świata, eliminacjach i mistrzostwach kontynentów oraz międzynarodowe turnieju rozgrywane pod auspicjami FIVB. W klasyfikacji mężczyzn pierwsza lokatę utrzymała reprezentacja Brazylii, a w klasyfikacji kobiet ekipa Chin. Polki awansowały na 13. miejsce.
Top 10 rankingu FIVB mężczyzn: Brazylia (427 pkt), 2. Polska (384), 3. USA (365), 4. Rosja (317), 5. Argentyna (291), 6. Francja (291), 7. Włochy (288), 8. Iran (279), 9. Japonia (269), 10. Kanada (255). Top 10 rankingu FIVB kobiet: Chiny (391 pkt), 2. USA (382), 3. Brazylia (328), 4. Włochy (300), 5. Turcja (285), 6. Serbia (280), 7. Japonia (277), 8. Rosja (275), 9. Dominikana (272), 10. Korea Płd (261).

Będą zmiany w rankingu

Władze FIVB zatwierdziły projekt nowego systemu ustalania rankingu reprezentacji narodowych. Zmiany wejdą w życie od 1 lutego 2020 i będą uwzględniać wyniki wszystkich meczów od początku tego roku.

W miniony piątek Międzynarodowa Federacja Piłki Siatkowej (FIVB) ogłosiła szereg zmian. Odchudzeniu ulegnie kalendarz imprez międzynarodowych, inaczej wyglądać będą także kwalifikacje olimpijskie. Nowe zasady wzmacniają rolę światowego rankingu. Wedle nowych zasad od 1 lutego 2020 będzie on uwzględniał wyniki meczów ze wszystkich oficjalnych rozgrywkach – turniejach olimpijskich, mistrzostwach świata, Lidze Narodów, Challenger Cup, Pucharu Świata, mistrzostw kontynentalnych, uznawanych przez FIVB turniejów międzynarodowych oraz kwalifikacji do wszystkich turniejów mistrzowskich.

Bazując na wynikach drużyn biorących udział w meczu oraz historycznych danych, algorytm obliczy prawdopodobieństwo wszystkich możliwych wyników, a rzeczywiste rezultaty zostaną porównane z kalkulacjami. Jeżeli drużyna zagra poniżej przewidywań, straci punkty, jeśli powyżej – zyska. Im bliższy spodziewanym wynikom będzie osiągnięty rezultat, tym mniej będzie przyznanych i odebranych punktów. Zwycięzcy meczu nie zostaną jednak odjęte punkty.

W nowym systemie liczenia punktów rankingowych uwzględniać się będzie nie tylko wyniki meczów, lecz także poszczególnych setów. Ma to lepiej definiować prawdziwy potencjał sportowy zespołów i czynić rywalizacje między nimi sprawiedliwszą. „Naszym celem jest sprawić, by siatkówka w jeszcze większym stopniu stała się rodzinnym sportem, dlatego będziemy dążyć do uproszczenia zasad rywalizacji” – zapewnia prezydent FIVB Ary Graca.

Podstawą do ustalenia składu grup podczas przyszłorocznego turnieju olimpijskiego w Tokio będzie jednak jeszcze ranking tworzony na starych zasadach. Wedle jego aktualnego notowania reprezentacja Polski zajmuje trzecie miejsce na świecie. Nasi siatkarze już zapewnili sobie miejsce w turnieju olimpijskim.

 

Polki znów za Serbkami

Serbia po raz z rzędu wywalczyła mistrzostwo Europy w siatkówce kobiet. Obrończynie tytułu po zaciętym meczu pokonały w finale zespół Turcji 3:2 (21:25, 25:21, 25:21, 22:25, 15:13). Spotkanie w roli sędziego głównego poprowadziła Polka Agnieszka Michlic. Brązowy medal wywalczyły Włoszki po zwycięstwie nad Polkami 3:0.

Podopieczne trenera Zorana Terzicia w ostatnich latach są siatkarską potęgą. Trzy lata temu w Rio de Janeiro wywalczyły olimpijskie srebro, w 2017 roku w Baku zdobyły mistrzostwo Europy, przed rokiem wywalczyły mistrzostwo świata, a teraz ponownie okazały się najlepsze w europejskim czempionacie. To ich trzeci w historii tytuł mistrzyń Starego Kontynentu (wygrały jeszcze w 2011 w Belgradzie jako gospodynie mistrzostw). Na najlepszą zawodniczkę turnieju wybrano Serbkę Tijanę Boszković. Klasyfikacja końcowa Mistrzostw Europy 2019: 1. Serbia, 2. Turcja, 3. Włochy, 4. Polska, 5. Holandia, 6. Niemcy, 7. Rosja, 8. Bułgaria, 9. Belgia, 10. Azerbejdżan, 11. Chorwacja, 12. Słowacja, 13. Rumunia, 14. Grecja, 15. Hiszpania, 16. Słowenia, 17. Ukraina, 18. Finlandia, 19. Szwajcaria, 20. Węgry, 21. Francja, 22. Białoruś, 23. Estonia, 24. Portugalia.

Polskie siatkarki po raz pierwszy od dziesięciu lat dotarły do najlepszej czwórki mistrzostw Europy, ale nie powtórzyły sukcesu z 2009 roku, kiedy to w Łodzi sięgnęły po brązowy medal. W Ankarze przegrały mecz o brązowy medal z Włoszkami 0:3, ale w sumie mogą być ze swojego występu zadowolone. Przed turniejem mało kto dawał im szanse na awans do czołowej czwórki.
Rozegrany w Polsce, na Słowacji, na Węgrzech i w Turcji turniej miał najwyższą w historii kobiecych mistrzostw Europy pulę nagród. Cztery najlepsze zespoły podzieliły się kwotą 750 tys. euro. Najwięcej z tej puli otrzymały Serbki (400 tys. euro), Turczynki zarobiły 200 tysięcy euro, Włoszki 100 tys. euro, a Polki 50 tys. euro.

Po zakończeniu turnieju z gratulacjami pośpieszył trener męskiej reprezentacji Vital Heynen. „Gratulacje dla trenera Nawrockiego i jego dziewczyn. Czwarte miejsce jest najmniej satysfakcjonujące, ale to wciąż świetny występ dla kobiecej siatkówki w Polsce” – napisał z uznaniem na Twitterze belgijski szkoleniowiec.

W najnowszym rankingu Europejskiej Konfederacji Piłki Siatkowej (CEV) nasze siatkarki po uwzględnieniu wyników mistrzostw Europy utrzymały ósme miejsce, a to oznacza, że zagrają w kontynentalnym turnieju kwalifikacyjnym do igrzysk w Tokio. Prawo gry o olimpijskie medale zapewniły sobie już trzy europejskie zespoły – Serbia, Włochy i Rosja. Z naszego kontynentu zostało do obsadzenia jeszcze jedno miejsce, o które powalczy siedem najwyżej sklasyfikowanych ekip z rankingu CEV plus organizator zaplanowanego na styczeń przyszłego roku turnieju. Kto nim zostanie oraz ostateczną listę uczestników CEV poda w późniejszym terminie.

 

Poświęcą pół miliona dolarów

Polski Związek Piłki Siatkowej zabiega o organizację turnieju kwalifikacyjnego do igrzysk w Tokio, chociaż za ten przywilej FIVB winszuje sobie pół miliona dolarów. Ale dla siatkarskich działaczy olimpijski awans to w tej chwili priorytet.

 

Siatkarze zagrają o awans do turnieju olimpijskiego w dniach 9-11 sierpnia przyszłego roku. W pierwszej fazie kwalifikacji w turnieju interkontynentalnym trafią do grupy czterozespołowej, z której olimpijskie przepustki otrzyma wyłącznie zwycięzca. Stąd starania PZPS żeby nasz zespół był gospodarzem takiego turnieju, bo przy wsparciu swoich kibiców biało-czerwoni będą mieli większe szanse na zwycięstwo w grupie. Na razie jeszcze nie wiadomo z kim Polacy zagrają o prawo gry w Tokio. Rywali poznają dopiero po ogłoszeniu nowego rankingu FIVB. Z całą pewnością jednak jeden z rywali to będzie zespół z górnej półki. Jeśli nasi siatkarze nie uzyskają awansu za pierwszym podejściem, wówczas w styczniu 2020 roku będą musieli powalczyć o awans na igrzyska w turnieju ostatniej szansy. Miejmy jednak nadzieję, że wzmocnieni genialnym kubańskim siatkarzem Wilfredo Leonem załatwią sprawę już w sierpniu przyszłego roku.

Znacznie gorzej wyglądają perspektywy zakwalifikowania się na igrzyska reprezentacji kobiecej. Słabe wyniki w ostatnich latach doprowadziły do dużego spadku biało-czerwonych w światowym rankingu, przez co może się okazać, że po ogłoszeniu najnowszego notowania rankingu FIVB nasz zespół nie zostanie dopuszczony do pierwszej fazy kwalifikacji olimpijskich. Być może dostaną szansę występu w turnieju ostatniej szansy w styczniu 2020 roku, ale warunkiem jest zajęcie wysokiego miejsca w przyszłorocznych mistrzostwach Europy. Jeśli jednak Polki uzyskają prawo gry w kwalifikacjach, PZPS także wystąpi o organizację takiego turnieju w Polsce.