Dobre losowanie szczypiornistów

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych w losowaniu grup przyszłorocznych mistrzostw Europy trafiła do grupy F, w której zagra ze Szwecją, Słowenią i Szwajcarią. Polacy z powodu słabych wyników w ostatnich latach trafili do ostatniego koszyka, w którym znalazły się najniżej notowane obecnie europejskie reprezentacje.

W przyszłorocznych finałach mistrzostw Europy biało-czerwoni z całą pewnością nie znajdą się w gronie faworytów imprezy. Wręcz odwrotnie – eksperci typują, że nawet w niezbyt mocnej grupie F nie przebiją się nawet do drugiej fazy turnieju i zajmą ostatnią lokatę. Drużyny z czwartego koszyka, w tym Polskę, losował zawodnik PGE Vive Kielce Dani Dujshebaev. Biało-czerwoni wszystkie swoje mecze grupowe rozegrają w Goeteborgu. Finał mistrzostw Europy zaplanowani w Sztokholmie.

Przyszłoroczne, 14. już w historii piłki ręcznej mistrzostwa naszego kontynentu, zostaną rozegrane w dniach od 9 do 26 stycznia, a gospodarzami imprezy będą Szwecja, Norwegia i Austria. To pierwszy przypadek, że europejski czempionat szczypiornistów odbędzie w trzech krajach. Po raz pierwszy wystąpią w nim też 24 zespoły. Tytułu bronić będzie reprezentacja Hiszpanii, która dwa lata temu w finale mistrzostw Europy rozegranych w Chorwacji pokonała Szwecję 29:23. Brązowe medale zdobyli Francuzi po zwycięstwie nad Duńczykami 32:29. Reprezentacja Polski nie zakwalifikowała się do tej imprezy.

Euro 2020 w piłce ręcznej. Grupa A: Chorwacja, Białoruś, Czarnogóra, Serbia; Grupa B: Czechy, Macedonia Północna, Austria, Ukraina; Grupa C: Hiszpania, Niemcy, Łotwa, Holandia; Grupa D: Francja, Norwegia, Portugalia, Bośnia i Hercegowina; Grupa E: Dania, Węgry, Islandia, Rosja; Grupa F: Szwecja, Słowenia, Szwajcaria, Polska.

 

Duńska dominacja w piłce ręcznej

W finale mistrzostw świata Dania rozbiła Norwegię 31:22 i po raz pierwszy w historii zdobyła tytuł. Duńczycy to także aktualni mistrzowie olimpijscy z Rio de Janeiro. Wygrywając światowy czempionat zapewnili sobie awans do IO 2020 w Tokio.

Duńczycy na spółkę z Niemcami byli gospodarzami 26. mistrzostw świata w piłce ręcznej mężczyzn. W drodze do finału ich reprezentacja nie doznała porażki. Zespół prowadzony przez trenera Nikolaja Jacobsena zdominował turniej. W półfinale pokonał broniących tytułu Francuzów 38:30, zaś w meczu finałowym rozgromił Norwegię 31:22. Dla pokonanych Norwegów był to drugi z rzędu przegrany mecz w finale światowego czempionatu, bo dwa lata wcześniej ulegli w spotkaniu o złoto Francji. Duńczycy są aktualnymi mistrzami olimpijskimi, ale mistrzostwo świata wywalczyli po raz pierwszy. W spotkaniu o trzecie miejsce Francja pokonała Niemcy 26:25. Przypomnijmy, że Polacy po raz pierwszy od lat nie zakwalifikowali się do mistrzostw świata.

Świeżo upieczeni duńscy czempioni zapewnili sobie, jako drudzy po gospodarzach igrzysk Japończykach, awans do turnieju olimpijskiego. W zmaganiach szczypiornistów w tokijskich igrzyskach weźmie udział 12 zespołów, zatem do obsadzenia pozostało jeszcze dziesięć miejsc. Szanse na zajęcie jednego z nich, chociaż tylko teoretyczne, mają także nasi piłkarze ręczni. Ale droga przed nimi daleka i najeżona trudnościami. Po MŚ 2019 ustalono obsadę turniejów kwalifikacyjnych do igrzysk. Zespoły z miejsc od drugiego do siódmego, czyli Norwegowie, Francuzi, Niemcy, Szwedzi, Chorwaci i Hiszpanie, zostały rozstawione w trzech turniejach. W pierwszym zagrają Hiszpania, Norwegia, wicemistrz strefy panamerykańskiej i wicemistrz Azji, w drugim Francja, Chorwacja, wicemistrz Afryki i druga najlepsza europejska reprezentacja z ME 2020, a w trzecim Niemcy, Szwecja, brązowy medalista mistrzostw Afryki oraz najlepsza europejska reprezentacja z ME 2020.

Zanim zostaną rozegrane te trzy turnieje, pozostaje jeszcze jedna ścieżka kwalifikacyjna do Tokio, będąca zarazem ostatnią szansą dla Polaków. By pozostać w grze o olimpijskie paszporty, biało-czerwoni muszą awansować do ME 2020. Po porażce z Izraelem nasz zespół znalazł się jednak w trudnej sytuacji, ale ewentualna wygrana w rewanżu może im zapewnić udział w europejskim czempionacie. Mistrz Europy 2020 pojedzie do Japonii, a dwa najlepsze zespoły, nie licząc tych z miejsc 2-7 z MŚ, dołączą do kwalifikacji. Jeśli Polacy awansują do ME 2020, będą musieli na tej imprezie zając miejsce wyższe od Węgrów, Słoweńców, Białorusinów, Macedończyków, Rosjan, Czechów, Islandczyków, Portugalczyków i Serbów. Biorąc pod uwagę ostatnie występy naszych szczypiornistów, trudno mieć na to nadzieje.

 

Ostre strzelanie w Ostrowcu

Reprezentacja Polski piłkarzy ręcznych w pierwszym meczu el. mistrzostw Europy 2020 rozgromiła w Ostrowcu Świętokrzyskim drużynę Kosowa 37:13.

 

Nasi szczypiorniści dominowali od pierwszej do ostatniej akcji meczu i rozbili rywali różnicą aż 24 bramek. Już po kwadransie gry potwierdziły się prognozy, że ten mecz będzie najłatwiejszy w eliminacjach, bowiem biało-czerwoni prowadzili już 10:1, a w po kolejnych akcjach tylko powiększali prowadzenie.

Trener gości Taip Ramadani miał do dyspozycji tylko 13 zawodników, lecz żaden z nich nie dorównywał umiejętnościami naszym zawodnikom, a poza tym drużyna Kosowa ma ogromne braki w organizacji gry. Kolejne spotkanie biało-czerwoni zagrają w niedzielę z Izraelem i będzie to na pewno bardziej wymagający przeciwnik.

Reprezentacja Polski rywalizuje w grupie z Niemcami, Izraelem i Kosowem. Awans do mistrzostw Europy uzyskają po dwie najlepsze drużyny z każdej z ośmiu grup. Na mistrzostwach w Szwecji, Norwegii i Austrii zagrają też cztery zespoły z trzecich miejsc. W sumie z 32 uczestników eliminacji na turniej finałowy pojedzie aż 20 ekip. Pewne gry w imprezie planowanej na styczeń 2020 roku są już Hiszpania, która będzie broniła tytułu oraz zespoły gospodarzy turnieju.